Pascal Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Czytam i czytam i już nie wiem o co chodzi z tym salonem. Słyszałam różne opinie na jego temat. Wiem, że kiedyś było tam super i ludzie byli zadowoleni. Chyba zmienili się pracownicy skoro na Ursynowie coraz więcej ludzi omija go wielkim łukiem. Od psiarzy wiem że tam bardzo nieprofesjonalnie zajmują się psami - ciągłe piski, płacze i lamenty psów słychać...i krzyki. Takich miejsc nie powinno być, ktoś powinien to kontrolować ale widać w naszym kraju długo jak ktoś ma kasę to moze znęcać się nad psiakami. Quote
Olivka Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Chę wystosować apel, do Wszystkich, którym tak łatwo wydać opinię na podstawie plotek o piskach psów, a mianowicie: WŁAŚCICIELE!!!!! jeśli chcecie oszczędzić stresu swojemu psu to CZESZCIE go dokładnie w domu, bo nic nie stresuje tak psa w salonie jak właśnie ból rozczesywanych zapuszczonych kołtunów. Słowo rozczesywanie w niektórych przypadkach nie jest na miejscu, bo może powinnam napisach rozpruwanie na pasy, i wyciąganie kołtuna na grzebieniu. Bez bólu się nie obędzie, a czyja to wina???????. Ponieważ nie mam skłonności sadystycznych unikam współpracy z takimi klientami( mówię o właścicielach , bo pies niczemu nie winny). Płakać dosłownie mi się chce jak pies wije mi się na stole, a ja próbuję ratować sierść z filców, mam ochotę wtedy wyszarpać właścicielkę za jej wymuskaną fryzurę, bo taka przychodzi po pieska i woła od progu " ooo jaki śliczny" , cho...ra tylko śliczny za jaką cenę, za cenę płaczu właśnie, pisku, stresu jego i mojego, poczucia mojej winy, bo kurcze powinnam złapac za maszynę i zjechać do zera, ale wtedy paniusia nie będzie zadowolona i jak ona się pokaże z nim na spacerku " inne psy będą się śmiały" jak to mawiają w takich przypadkach" albo jej pies będzie się wstydził" ooo tak też mawiają. Wiec jak pisałam wyżej, unikam współpracy z właścicielami psów notorycznie nieczeszących, właśnie z tego powodu o którym napisałam. Mogę sobie na to pozwolić i wyselekcjonować klientów, z którymi się bardzo dobrze rozumiem, z których psami jestem zaprzyjaźniona, z pieskami których po strzyżeniu mogę wyjść na spacerek, lub pobawić się piłeczką. Tylko pytanie gdzie pójdą te zaniedbane przez leniów psy, i w którym nieszczęsnym salonie będzie wtedy słychać piski. To na tyle mojego eleboratu. Pozdrowienia dla wszystkich kołtunków na świecie. Co do salonu Spa, to zdjęcia na stronie są fatalne, psy wyglądają hmm........, ale kurcze z tymi piskami i maltretowaniem, to chyba nie jest tak do końca prawdą. Quote
PATIszon Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Mudik napisał(a):Co do bicia (...)Nie nazwałabym klapsa w pupę złapanaia za skórę na karkupsa który sie rzuca i chce gryżć nawet właścicieli biciem A ja bym nazwala.... Jak dla mnie to wystarczajacy argumet, zeby omijac taki salon z daleka.... ja nie krzyczę jeśli już to na moje psy za hałasowanie :roll: jedno mam tylko pytanie jeszcze: czy wlasciciel moze byc z psem podczas zabiegu czy siedzi w poczekalni? Quote
Aszita Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Olivka napisał(a):Chę wystosować apel, do Wszystkich, którym tak łatwo wydać opinię na podstawie plotek o piskach psów, a mianowicie: WŁAŚCICIELE!!!!! jeśli chcecie oszczędzić stresu swojemu psu to CZESZCIE go dokładnie w domu, bo nic nie stresuje tak psa w salonie jak właśnie ból rozczesywanych zapuszczonych kołtunów. Słowo rozczesywanie w niektórych przypadkach nie jest na miejscu, bo może powinnam napisach rozpruwanie na pasy, i wyciąganie kołtuna na grzebieniu. Bez bólu się nie obędzie, a czyja to wina???????. Ponieważ nie mam skłonności sadystycznych unikam współpracy z takimi klientami( mówię o właścicielach , bo pies niczemu nie winny). Płakać dosłownie mi się chce jak pies wije mi się na stole, a ja próbuję ratować sierść z filców, mam ochotę wtedy wyszarpać właścicielkę za jej wymuskaną fryzurę, bo taka przychodzi po pieska i woła od progu " ooo jaki śliczny" , cho...ra tylko śliczny za jaką cenę, za cenę płaczu właśnie, pisku, stresu jego i mojego, poczucia mojej winy, bo kurcze powinnam złapac za maszynę i zjechać do zera, ale wtedy paniusia nie będzie zadowolona i jak ona się pokaże z nim na spacerku " inne psy będą się śmiały" jak to mawiają w takich przypadkach" albo jej pies będzie się wstydził" ooo tak też mawiają. Wiec jak pisałam wyżej, unikam współpracy z właścicielami psów notorycznie nieczeszących, właśnie z tego powodu o którym napisałam. Mogę sobie na to pozwolić i wyselekcjonować klientów, z którymi się bardzo dobrze rozumiem, z których psami jestem zaprzyjaźniona, z pieskami których po strzyżeniu mogę wyjść na spacerek, lub pobawić się piłeczką. Tylko pytanie gdzie pójdą te zaniedbane przez leniów psy, i w którym nieszczęsnym salonie będzie wtedy słychać piski. To na tyle mojego eleboratu. Pozdrowienia dla wszystkich kołtunków na świecie. Co do salonu Spa, to zdjęcia na stronie są fatalne, psy wyglądają hmm........, ale kurcze z tymi piskami i maltretowaniem, to chyba nie jest tak do końca prawdą. Ja mam zasade taka, ze staram sie robic wszystko, aby oszczedzic psu cierpien i stresu. Wobec miotajacych sie bez powodu, dominujacych samcow stosuje zawsze D.A.P. spray oraz reaguje NATYCHMIAST na pierwszy sygnal ze strony psa mowiacy mi o tym, ze "zaraz ugryzie". Kazdy pies, ktory przychodzi do mnie po raz pierwszy stawiany jest na stole PRZY WLASCICIELU i testowany dmuchawa. Dzieki temu widze natychmiast ewent. koltuny (nie ma niespodzianek po wyjsciu wlasciciela), choroby skory, pchly. Stalych klientow sprawdzam wyrywkowo zawsze w obecnosci wlasciciela. Jesli widze strupy, zmiany na skorze, zapalenie uszu lub skory m. palcami, pchly - pokazuje wlascicielowi. Jesli widze koltuny w duzej ilosci - wlasciciel zostaje chwile w salonie, dostaje GRATIS lekcje szczotkowania, prezentuje mu jak wyglada rozczesywanie koltunow. Po ca. 10-15 min. KAZDY wlasciciel sam prosi abym psa ostrzygla. Jesli sytuacja sie powtarza, a dla dobra jakosci wlosa nie jestem za powtornym strzyzeniem licze extra 25 € za godzine rozczesywania. Na ogol przy kazdej nastepnej wizycie pies jest pieknie rozczesany. Oczywiscie strategiczne miejsca np. pod pachami i za uszami darowuje ludziom, bo chyba oni sa jednak niereformowalni, a psy w domu "nie pozwalaja" zwyczajnie na pewne zabiegi. Chyba na kazda bolaczke jest jakas rada i salon SPA, gdyby jego personel byl choc troszke przeszkolony nie musialby teraz byc w tak czarnym swietle przedstawiany. Brak umiejetnosci i wiedzy to w tym zawodzie "masakryczne" uchybienie. Quote
agamich Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Aszita, super, tez pokazuję klientowi kołtuny, bo niewiele jest osób, które same widzą, że pod pięknie wyczesanym po wierzchu płaszczykiem coś jest nie tak. I rzeczywiście po krótkiej demonstracji, jak wygląda czesani sami sie poddają i obiecują poprawę. Tacy, którzy wiedzą o kołtunach i swoim zaniedbaniu, próbują się tłumaczyć, przepraszają i sami też zwykle proszą o zgolenie (czego nie lubię robić). Pchły, ramki, odparzenia też pokazuję, a zaniedbane uszy to prawdziwa plaga. Od razu daję adres dobrego weta, bo okazuje się, że w małym mieście nie wszyscy lekarze potrafią wyczyścić ucho, ba niektórzy nawet nie potrafią rozpoznać zapalenia. Ostatnio weszła klientka i mówi głosem jakby coś przeskrobała: Tylko proszę na mnie nie krzyczeć, proszę, bo ja starałam się go odchudzić:lol:. Stali klienci wiedzą, że za zaniedbania w rozczesywaniu nie krzyczę...wszak fryzjer jest po to żeby pomóc zlikwidować problem, ale robię dłuugie aczkolwiek wesołe wykłady, gdy pies jest bardzo otyły, gruby, parówkowaty, spasiony, itd... W kilku wypadkach pomogło (a piesek wspomnianej pani zrzucił już kilka kilogramów i jest piękny i zdrowy) Quote
M Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Taki salon dla psów to fajna sprawa. Właśnie w poniedziałek początkiem lipca świętowaliśmy otwarcie nowego grooming salon'u w Dąbrowie Górniczej. Najwyższy czas by zmienić nasz polski światopogląd, bo niektórym wydaje się, że jak dadza psu miske żarcia raz dziennie, wyprowadzą go na siku i raz w miesiącu wyczeszą to wystarczy. Gdyby ktoś chciał więcej info na temat tego salonu i samego groomingu czy zawodu groomera to zapraszam do rozmowy tel.: 0-515 574 092 - psi fryzjer (woj. śląskie) :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.