Mudik Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Pani Ewo i Kingo jeżeli mają Panie jak najgorsze zdanie o moim salonie to dlaczego chciałyście go ode mnie odkupić:???: :???: Próba przejęcia nie powiodła się więć trzeba opluć. Wasze zachowanie jest żenujące i nie ma nic wspólnego z miłością do ludzi i zwierząt nie szanjecie nawet siebie. Nie będę brała udziału w Waszych gierkach,nie dam się sprowokować a dalsza dyskusja może mieć tylko swój finał w sądzie. Właścicielka Salonu Spa. Quote
*hania Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Pomijjąc fakt wytoczenia cięzkiego działa >sąd, itd. oraz kłótni między Paniami to tak samo jak Asię_ zainteresowało mnie to zdjęcie. Ja na stronach specjalnie wklejam swoje fotki żeby ludzie wiedzieli , z kim mają do czynienia, że nie jestem anonimowa. Dlaczego ktoś miałby mnie nie rozpoznać, przecież nie mam nic do ukrycia.. Quote
Olivka Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Oglądałam zdjęcia. Dlaczego Państwo strzyżecie WHWT? Czy Państwi WIDZICIE jak ten pies wygląda? Czy macie Państwo tego świadomość, bo może nie? Quote
*hania Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Olivka napisał(a):Oglądałam zdjęcia. Dlaczego Państwo strzyżecie WHWT? Czy Państwi WIDZICIE jak ten pies wygląda? Czy macie Państwo tego świadomość, bo może nie? Tym razem stanę w obronie ;) "Zlecenia" kilentów są różne np. ostrzyżenie goldena czy szpica :-o . Przydało by się jeszcze kilka "wersji" westa na stronie bo ta, która jest obecnie mało komu może przypaść do gustu. Quote
Olivka Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 I co strzyżesz też Haniu goldeny, czy westy, bo klient ma takie widzimisię? Quote
*hania Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Olivka napisał(a):I co strzyżesz też Haniu goldeny, czy westy, bo klient ma takie widzimisię? Zależy o jakie strzyżenie Ci chodzi. A czy Ty zawsze strzyżesz tak jak chcesz czy naginasz się do klienta? Quote
Aisa_ Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Lara napisał(a):Mudik, czy Ty jestes wlascicielka tego salonu, ze tak bierzesz wszystko do siebie? :razz: Mudik napisał(a):Nie będę brała udziału w Waszych gierkach,nie dam się sprowokować a dalsza dyskusja może mieć tylko swój finał w sądzie. Właścicielka Salonu Spa. Jak widać ;) Quote
Pascal Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Chyba nie jest, bo jak czytać posty Mudika to chyba jednak wypowiadają się pod tym nikiem dwie (może więcej) osób. Mudik jest chyba od psów rasy mudi a niewiele ich w Warszawie i raczej żaden właściciel salonu nie posiada przedstawiciela tej rasy. Quote
Ewa i flatki Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Mudik napisał(a):Pani Ewo i Kingo jeżeli mają Panie jak najgorsze zdanie o moim salonie to dlaczego chciałyście go ode mnie odkupić:???: :???: Próba przejęcia nie powiodła się więć trzeba opluć. Wasze zachowanie jest żenujące i nie ma nic wspólnego z miłością do ludzi i zwierząt nie szanjecie nawet siebie. Nie będę brała udziału w Waszych gierkach,nie dam się sprowokować a dalsza dyskusja może mieć tylko swój finał w sądzie. Właścicielka Salonu Spa. Mam pytanie do admina? Czy jest tak na Dogomanii, ze pod moim nickiem moze sobie rozne rzeczy pisac na przyklad moja tesciowa ??? Czy nie jest wymagane zalogowanie sie pod wlasnym nickiem i z wlasnymi danymi ? - szczegolnie, jezeli grozi sie sadem ??? Wiem, ze to trudne dla osob, ktorych strony www i cala korespondencja mailowa sa prowadzone przez osoby trzecie, ale forum ma swoje specyficzne wymagania i chyba nie mozna udostepniac swojego nicka kazdemu, kto ma na to ochote? A co do tematu i tu chce wyjasnic dogomaniakom , a nie paniom - propozycja odkupienia salonu wyplynela spontanicznie, jako nasza reakcja na to co sie tam dzialo. Nie chcialysmy przeciez kupic tej pani ani metod, ktore stosuje. Naszym zamiarem bylo albo zatrudnienie dyplomowanego grooomera albo rezygnacja, przynajmniej na czas jakis z tego rodzaju dzialalnosci. W sklep, ktory otworzylysmy przy salonie wlozylysmy bardzo duzo serca i pracy, totez swiadomosc, ze musimy sie stamtad wyniesc, zeby nie uczestniczyc biernie w dziwnych zachowaniach, byla dla nas bardzo trudna. I Kinga i ja nie jestesmy na Dogomanii osobami anonimowymi, duzo osob zna nas, nasze zwierzeta i nasza dzialalnosc. A spotkanie w sadzie moze byc baaaardzo interesujace, my nie mamy nic do ukrycia. P.S. Przepraszam dogomaniakow, ze dopiero dzis sie odezwalam, ale sobota to dla mnie dzien dzalalnosci fundacyjnej a wczoraj bylysmy w Radomiu na wystawie ( Vanta III BOG VIIIgr) Quote
Aisa_ Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Ewa i flatki napisał(a): Czy nie jest wymagane zalogowanie sie pod wlasnym nickiem i z wlasnymi danymi ? Podziwiam osoby, które mieszkaja pod jednym dachem i tworzą sobie dwa konta, mimo, że piszą np na tym samym forum (dla przykladu pumilo i pumilo2 - matka i córka, a jednak mają osobne konta ;) ). Ale są tez osoby, które zakładają jedno konto w imieniu dwóch osób. Co prawda nie pamietam zbytnio konkretnych przykładów, ale powiedzmy "Marcin i Ela". Ale to chyba "legalne" bo przecież nikt nie ukrywa, że pod jednym nickiem pisze kilka osób ;) Ewa i flatki napisał(a): wczoraj bylysmy w Radomiu na wystawie ( Vanta III BOG VIIIgr) Gratulacje! :multi: Quote
Dominika i Porto Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Hmm no cóż też miałam chwilowe zetknięcie z salonem.Właścicielka jest wybitnie niesympatyczna.Jeśli ktoś ma ochotę zapłacić za kąpiel psa w najgorszym szamponie sporo pieniędzy to polecam. Nie wiem skąd ta nazwa ??? Ale w spa stosuje się najlepsze kosmetyki a nie marketową tandetę. Przy mnie pies był po środkach uspakajających bo Pani nie mogła sobie dać z nim rady a był wielkości maltańczyka i nie był zbyt agresywny a raczej wystraszony szarpaniem. Właścicielem salonu jest Pani która nigdy nie miała psa może dlatego jest tak trudno zrozumieć zarzuty padające w stronę salonu. Quote
Aszita Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 No nieee, ten westie w galerii, to jest totalny odjazd:multi: . Trzeba miec talent, i "wieloletnie doswiadczenie" zeby cos takiego wystrugac. Ja rozumiem, ze wlasciciel mogl sie uprzec na golenie, ale mozna bylo cos z ta reszta zrobic. Jakis czas temu polskie media podaly, ze powaznie bierze sie pod uwage wprowadzenie wkrotce koniecznosci posiadania uprawnien do wykonywania niektorych zawodow m.in. fryzjerow, krawcow, kelnerow, rzeznikow itd. Chodzi o wyeliminowanie osob, ktore wykonuja zawod (chyba glownie uslugi) bez jakiegokolwiek przygotowania, dyplomu, swiadectwa... Czas wielki, zeby to wprowadzic w zycie! Quote
Aszita Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Widze, ze tu sami znajomi zagladaja :lol: . Ewcia wielkie gratulacje! Lara-Kinga, Dorota, serdeczne pozdrowienia. Quote
Dominika i Porto Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Oj ostnio nożyczki złapała Ewa :) i Vancie obcieła uszka :) hi hi ale złe dobrego początki :) .... Pudło było znaczy się że i efekt był dobry :) Quote
Dominika i Porto Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Wracając do tematu salonu spa... myśle że kilka takich się jeszcze znajdzie.Nie chodzi już nawet o ten papier ,który powienien być o stałe podwyższanie swoich umiejętności , szkolenia wyjazdy itp.Każdy kto kocha swojego psa powinien wiedzieć na co się decyduje idąc ze zwierzakiem w takie miejsce.Pies powienien kojarzyć to miejsce przynajmniej neutralnie a nie jako karę.mnie zraziła jeszcze jedna rzecz którą tam usłyszłam ze "do psa nie wolno mówić bo on wtedy się rusza.poza tym on i tak nic nie rozumie"Do salonów trafiają psy różne a tutaj ciężko właścicielce salonu to pojąć , nie każdego psa da się uspokoić zakładając kaganiec i szarpiąc z szubienicą na gardle.Zwierzęta mają swoją osobowość wrażliwe psy możne szybko zniechęcić i zamknąć w sobie(czytaj tutaj mój własny wrażliwy pies) nie wyobrażam sobie że na stole ,który jest i tak dla niego sytuacją stresową obca osoba nim rzuca.Chyba zawód groomera to zawód gdzie trzeba odkryć powołanie a nie pieniądze.Poznać rasy ,charaktery trzeba nabyć obycia z psami potem dopiero zacząć szkolić się w umiejętności operowania groomerskim sprzętem a na koniec dopiero pracować z żywymi zwierzętami.Reasumując spa powinno wrócić do podstaw, i przynajmniej spróbować pokochać zwierzęta , potem jednak się doszkolić bo zepsuć zwierze wystawowe jest zbyt łatwo a na odrost włosa nie każdy może sobie pozwolić cały sezon :) no i potem zarabiać.Na dzień dzisiejszy odradzam, może za kilka lat może nigdy. Quote
Pascal Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Jakoś po obejrzeniu zdjęcia westika na stronie salonu spa nie chce mi się wierzyć w kilkuletnie doświadczenie Mudika u pani Bakuniakowej jeżeli o tej samej osobie myślimy. W końcu nazwisko Bakuniak nosi wiecej osób. A takiego typu strzyżenie i traktowanie psa to raczej praktyki pani Zosi co strzyże we własnym ogródku lub garażu. Niestety w Polsce każdy moze strzyc nie posiadają umiejętności a co gorsze nie znając budowy i psychiki psa - a jest ich wiele odmian. Studia w danym kierunku też nie dają żadnych gwarancji, że dana osoba jest na właściwym miejscu. Znam weterynarzy, którzy niestety nie mają szcunku do swoich zwierzęcych pacjętów, ich właścicieli. Liczy się tylko kasa, kasa. Quote
Aszita Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 W takim przypadku mozna liczyc tylko na to, ze poczta pt. "jedna pani drugiej pani" rozniesie sie po oklicy informacja kogo koniecznie trzeba unikac. Wiadomo: psiarze, to bardzo specjalny gatunek ludzi ;-). Wszedzie, gdzie w gre wchodza pieniadze - taki proceder bedzie mial miejsce. "Specjalisci z wieloletnim doswiadczeniem" beda wyrastali jak pieczarki na dobrym gruncie. Nikt jednak w koncu nie bedzie patrzyl na rzekomy bajer - wyposazenie salonu, ladne mebelki, kanapy w miejscu, gdzie przede wszystkim potrzebny jest profesjonalizm groomera oraz szacunek dla zwierzat i pieniedzy klientow. Ja w tym salonie kiedys bylam. Spojrzalam na niego "profesjonalnym" okiem i stwierdzilam, ze urzadzenie tego lokalu jest zupelnym zaprzeczeniem logicznych zasad ogolnie przjetych w swiecie groomerow. Z tego wniosek, ze urzadzajac juz to miejsce Wlascicielka nie zadala sobie trudu doinformowania sie w jaki sposob to sie powinno robic, co gdzie powinno stac i dlaczego. Chodzilo o to, zeby klient zachwycil sie kafelkami, duzym lustrem, kanapa.... Wszystko to jednak w niczym by nie przeszkadzalo, gdyby opinia o tym salonie , a raczej osobach tam pracujacych byla pozytywna. O zatrudnianiu personelu z ZADNYM przygotowaniem do zawodu juz sie nie wypowiem, bo to dla mnie zupelna kpina. Ale czemu tu sie dziwic, skoro sama szefowa kurs konczyla ponoc KORESPONDENCYJNIE (czyt. przez telefon). Quote
*hania Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Aszita napisał(a): Spojrzalam na niego "profesjonalnym" okiem i stwierdzilam, ze urzadzenie tego lokalu jest zupelnym zaprzeczeniem logicznych zasad ogolnie przjetych w swiecie groomerow. Aszita co uważwsz za zasady ogólnie przyjęte jeśli chodzi o urządzenie lokalu? Sprawdzę co u mnie jest nie tak :evil_lol: Ps. Z tymi zasadami to ja już poważnie mówiłam ;) Quote
Aszita Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 To, co mnie najbardziej zdziwilo w Spa to: zbyt duza powierzchnia zupelnie nie wykorzystana w czesci przeznaczonej na "brudna" robote, czyli wanny - ale to pikus! Te wanny mozesz "podziwiac" na dzien dobry, usmiechaja sie do klienta zaraz po wejsciu do salonu. Poza tym byly kafelki i sciany, nie pamietam juz w jakim kolorze, ale pieknie zlewajacym sie z wiekszoscia kolorow psich kudlow. *Haniu, tez chcesz przejsc korespondencyjny kurs? :evil_lol: Quote
*hania Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Łiiii tam :lol: Ja myślała ,że masz na myśli jakieś niedociągnięcia związane z bezpieczeństwem i ogólną organizacją pracy. Aranżacja wnętrza jest dla mnie mało istotna> ważene że wszystko działa jak należy ;) Quote
Aszita Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Wiesz, bezpiecznych kontaktow, grubosci kabli, systemu wentylacji, apteczki, srodkow odkazajacych, barierek nie sprawdzalam. Ja w Spa bylam ok.30 sek. pisze o tym, co widzi kazdy klient na pierwszy "rzut okiem". Kazdy swoje wnetrze aranzuje tak jak moze i lokal na to pozwala. Jesli mozliwosci istnieja nalezy je po prostu wykorzystac, oczywiscie, o ile ma sie pojecie jak. Sa jednak pewne zasady, a pierwsza z nich mowi, ze nie eksponuje sie osobom wchodzacym do salonu wanny, jaka piekna by ona nie byla, bo to widok zawsze nieestetyczny. Quote
*hania Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Aszita napisał(a): Sa jednak pewne zasady, a pierwsza z nich mowi, ze nie eksponuje sie osobom wchodzacym do salonu wanny, jaka piekna by ona nie byla, bo to widok zawsze nieestetyczny. Brudna wanna na pewno estetyczna nie jest :evil_lol: Aszita czepiasz się. Wiele osób mi powiedziało ( i ja też się z nimi zgodzę ;) ) , że jeśli ktoś omija salon z powodów jakie wymieniłaś to jest po prostu snobem. No to teraz mam przechlapane :evil_lol: Quote
Aszita Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 *hania napisał(a):Brudna wanna na pewno estetyczna nie jest :evil_lol: Aszita czepiasz się. Wiele osób mi powiedziało ( i ja też się z nimi zgodzę ;) ) , że jeśli ktoś omija salon z powodów jakie wymieniłaś to jest po prostu snobem. No to teraz mam przechlapane :evil_lol: E tam zaraz przechlapane ;) Ja sie oczywiscie czepiam i czepiac nie przestane dopoki psie salony beda straszyly obdrapanymi murami, psy beda zle traktowane,kapane w Bog wie jakim syfie, a kwalifikacje ludzi w nich pracujacych beda sie ograniczac do umiejetnosci liczenia pieniedzy. Tak juz mam i uwazam, ze opinie o naszym zawodzie kreujemy sami. Szanujmy siebie samych, a i nas beda szanowac i w koncu za te bardzo ciezka prace bedzie mozna brac uczciwe pieniadze. Dobry salon, to duzo wiecej niz niektorym sie wydaje. Quote
Dominika i Porto Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Dobry salon wg mnie nie musi mieć kanapy ani kafelek za milon dolców :) ale musi być profesjonalnie przygotowany na psa, miejsca do mycia powinny być wygodne dla groomera i dla zwierząt , stoliki stabilne a nie jakieś z odzysku , sprzęt jak najlepszej jakości, już nie wspomne o ostrych narzędziach do pracy, miło jeśli wiszą dyplomy ukończenia kursów groomerskich jako jakaś gwarancja jakości usług.Skoro ktoś już płaci za usługe to fajnie by było jeśli pies jest wykompany w dobrym szamponie.Ale chyba jedank najbardziej bym się czepiała samego groomera.Powinien wiedzieć jak wygląda pies danej rasy i nawet jeśli jest to pet to ciąć tak aby wydobyć z psa jego piękno a nie jego wszelkie wady.No i zależałoby mi na tym by mój pies nie wyszedł wsytraszony, może jakiś smaczek psi biszkopcik by zapomniał o staniu na stole :) Ufff na szczęscie nie chadzam do salonu spa i nie musze się denerwować łapki ogon umiem już zrobić sama , reszte zostawiam profesjonaliście czyli Dorocie od Fiszera...Ale współczuje tym co trafią w takie miejsca a czasem to widać na wystawie ze pies straszy swoim np popalonym włosem. Quote
Czarne Gwiazdy Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 i zależałoby mi na tym by mój pies nie wyszedł wsytraszony, może jakiś smaczek psi biszkopcik by zapomniał o staniu na stole ta wypowiedź dowodzi, że mało psów widziałaś na stole :evil_lol: Prawda jest taka, że do salonów nie przychodzą tylko dogomaniacy z super psami. Niektóre psy nie czesane ponad rok "bo się nie dają", zestresowane, grzebień widzący po raz pierwszy w życiu już nie wspominając o staniu na stole... z takim psem na prawdę niewiele sie da zrobić psychicznie i co byś nie zrobiła, to wyjdzie wystraszony. Biszkopty, kiełbasy, zabawki tak zestresowanego psa najmniej obchodzą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.