Alicja Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 [quote name='hecia13']Dzisiaj Shara miała zdjęte szwy, ale okazało się, że mamy małą infekcję kawałka rany pooperacyjnej. Pod skórą zebrało się trochę ropy. Ranka została przepłukana, Sharunia dostała antybiotyk na najbliższe 3 dni. W czwartek kontrola, nadal chodzimy w ubranku.[/QUOTE] pewnie jakiś paproch się dostał , albo ją szwy uczuliły ...a w ubranku cieplej ;) Quote
Cheese Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 [quote name='hecia13']Dzisiaj Shara miała zdjęte szwy, ale okazało się, że mamy małą infekcję kawałka rany pooperacyjnej. Pod skórą zebrało się trochę ropy. Ranka została przepłukana, Sharunia dostała antybiotyk na najbliższe 3 dni. W czwartek kontrola, nadal chodzimy w ubranku.[/QUOTE] U mojej dziewczynki po sterylce tez przez jakis czas kawałeczek ranki się slimaczył, wetka powiedziała,że może tak byc dopóki szew wewnętrzyny sie nie rozpuści, trzeba było jej przemywać i wszystko skończyło się dobrze. Po dwóch tygodniach było oki, nie wiem czy to długo czy krótko, ale najwazniejsze że juz nikt nie pamieta o ciężkich dniach. U suni Sharuni tez będzie oki, buziaki w fafluny :lol: Quote
hecia13 Posted October 10, 2011 Author Posted October 10, 2011 Ja wiem, że tak się dzieje, po prostu miałam do tej pory szczęście do chłopaków, którym nic się nie paskudziło :) Quote
Nutusia Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Kiedyś musi być ten pierwszy raz! A w sukieneczce Sharuni do pysia, więc problemu nie widzę ;) Quote
hecia13 Posted October 11, 2011 Author Posted October 11, 2011 Zaległe rachunek i opis zabiegu: :D Quote
hecia13 Posted October 14, 2011 Author Posted October 14, 2011 Uff, już po ostatniej (mam nadzieję) wizycie - sukienka zdjęta, szwy zagojone. Pannicy nie wolno za bardzo się wylizywać, ale ona nie jest specjalnie zainteresowana swoim brzucholem :D Teraz przymierzamy się do kastracji Stefana, nie wiem jak to będzie, bo oni z Sharą szaleją na okrągło, chyba będę musiała zamknąć go w transporterku na jakiś czas... Quote
Alicja Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 [quote name='hecia13']Uff, już po ostatniej (mam nadzieję) wizycie - sukienka zdjęta, szwy zagojone. Pannicy nie wolno za bardzo się wylizywać, ale ona nie jest specjalnie zainteresowana swoim brzucholem :D Teraz przymierzamy się do kastracji Stefana, nie wiem jak to będzie, bo oni z Sharą szaleją na okrągło, chyba będę musiała zamknąć go w transporterku na jakiś czas...[/QUOTE] ufffff czyli już oki :) Stefcio da radę ;) jeden, dwa dzinkiw kontenrku wytrzyma ;) Quote
hecia13 Posted October 14, 2011 Author Posted October 14, 2011 No właśnie mam nadzieję, że wytrzyma... Podobno nie ma nawet kubraczków dla kotów, bo one sobie za bardzo nie wylizują tych miejsc :) Quote
Oscar Patric Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 cieszę się bardzo że już wszystko jest w pożądku Quote
hecia13 Posted October 14, 2011 Author Posted October 14, 2011 [quote name='unikatowydiament']cieszę się bardzo że już wszystko jest w pożądku[/QUOTE] Ja też... Oby tylko jej agresja się nie powiększyła, trochę zaniedbałyśmy "prostowanie psa" przez ten zabieg :eviltong: Quote
Alicja Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 [quote name='hecia13']Ja też... Oby tylko jej agresja się nie powiększyła, trochę zaniedbałyśmy "prostowanie psa" przez ten zabieg :eviltong:[/QUOTE] ja tam jestem dobrej myśli :) Quote
Oscar Patric Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 [quote name='Alicja']ja tam jestem dobrej myśli :)[/QUOTE] Ja także:) pozdrawiam i serdecznie do Nas zapraszam Quote
hecia13 Posted October 18, 2011 Author Posted October 18, 2011 Mamy kolejnego kastrata w domu :D Stefan wczoraj został odjajczony - teraz mamy komplet :eviltong: Quote
Nutusia Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 I bardzo pięknie - równouprawnienie, nikt nie jest "wyróżniony" ;) Quote
hecia13 Posted October 18, 2011 Author Posted October 18, 2011 W tej chwili Buliś jest wyróżniony - dostał dzisiaj chipa :) Jutro kolej na Sharę, Stefan za jakies 2-3 tygodnie - niech się chłopak wygoi... Quote
Nutusia Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Czyli Buliś teraz jest w pełni "namierzalny"! :) Oby mu się ten chip nigdy nie przydał!!!! ;) Quote
Alicja Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 no proszę , za odjajczenia biżuteria:evil_lol: Quote
hecia13 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 Alicja napisał(a):no proszę , za odjajczenia biżuteria:evil_lol: Albo... pierwiastek żeński :eviltong: Quote
Cheese Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Cieszę się, że dziewczynka już w super formie, teraz kocio wydobrzeje i cała super "banda" do zabawy :lol: Buziaki w faflunu dla boksiołków, na kocia mam alergie, ale też buziaka wysyłam ;) Quote
sabinka40 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Dobre wieści, cieszę bardzo:lol: Z kociakami jest faktycznie łatwiej ze sterylkami i kastracjami:razz:. Jakoś lepiej to znoszą. Dzikie kotki po sterylce wypuszczam po jednej dobie i zachowują się jak by nic się nie stało:crazyeye:. Twardziele!!!! Moje też już wieczorem zaczynały wariować, a ja się bałam, że coś narobią:nerwy:, ale tak mają kociaki!!!!!! Quote
Nutusia Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Oj, różnie bywa - u mnie sunie jeszcze tego samego wieczoru są "na chodzie" - nawet te po aborcyjnych sterylkach, a moja własna kićka strasznie przeszła sterylkę. Najpierw się wcisnęła za kanapę tak, że jej szukaliśmy kilka godzin i już wpadliśmy w panikę, że na zewnątrz się wydostała i nie ma siły do domu wrócić!!!! W końcu nasza jamnisia ją za tą kanapą znalazła. Musieliśmy grzać termoforem... W sukieneczce całkiem nie umiała chodzić i udawała, że jest sparaliżowana! Potem "zapomniała", że żeby żyć trzeba jeść i przez tydzień musiałam z nią jeździć na kroplówki... O nie - w naszym domu wolę sterylizować sunie! ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.