Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 746
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nutusia napisał(a):
Z kranu, jak z kranu, ale też z... SATURATORÓW ulicznych! :) W dodatku z mocno wielorazowych szklanek. Dzisiejsza młodzież chyba by to życiem przypłaciła ;)


Piłam to to, ale gdy juz umierałam z pragnienia:roflt: grube szklanice jednym psiknieciem spłukane:evil_lol:

Posted

To ja jestem lepsza - gdy tylko robiło się gorąco, wracając ze szkoły piłam codziennie szklankę "z sokiem" - raz żółtym, raz czerwonym. Zawsze u tej samej pani... Smak pamiętam do dziś! :)

Posted

ha ...jak cudne są wspomnienia ...ja ostatni raz piłam z saturatora wode w 1982 roku kiedy po maturze pojechaliśmy zdobywać Trójmiasto :) ...to se usz ne wrati :)

aha , a sok najlepszy był czerwony :)

Posted

I jeszcze lody, takie w kulkach... Jadłyśmy razem z Dżeśką, jamniczką mojej młodości, raz ona, raz ja :) Eh, rozmarzyłam się, człowiek był młody i beztroski. A maturę to ja w 1980 robiłam. Pamiętam też mięso, cukier i papieroski na kartki. Nawet raz buty na kartki kupiłam, całkiem fajne były...

Posted

hecia13 napisał(a):
I jeszcze lody, takie w kulkach... Jadłyśmy razem z Dżeśką, jamniczką mojej młodości, raz ona, raz ja :) Eh, rozmarzyłam się, człowiek był młody i beztroski. A maturę to ja w 1980 robiłam. Pamiętam też mięso, cukier i papieroski na kartki. Nawet raz buty na kartki kupiłam, całkiem fajne były...


to tylko 2 lata wcześniej ;)

oj lody na kulki i do kwadratowego wafla ...marzenie ...teraz takich nie ma

buty na kartki miałam super bo mieszkałam naprzeciwko sklepu Radoskór , więc wiedzialam kiedy będą dostawy :)

Posted

Alicja napisał(a):
to tylko 2 lata wcześniej ;)

oj lody na kulki i do kwadratowego wafla ...marzenie ...teraz takich nie ma

buty na kartki miałam super bo mieszkałam naprzeciwko sklepu Radoskór , więc wiedzialam kiedy będą dostawy :)

O to ty wielce uprzywilejowana byłaś ;)

Posted

Ja moje buty na kartki miałam bardzo długo, bo se strzeliłam kozaki na obcasach, w których zimą się chodzić nijak nie dało - podeszwa była tak śliska, że groziło śmiercią lub kalectwem...
A maturę robiłam w 82-im, a co za tym idzie studniówkę miałam w stanie wojennym - oficjalnie do 21-ej, a potem to już na prywatce, gdzie trzeba było cicho siedzieć, żeby nas za zgromadzenie nie drapnęli ;)

Posted

Pamiętam te wojenne sywestry... i inne prywatki :) W sumie fajniejsze były niż łażenie po pubach. Przynajmniej dla nas, bo rodzice różnie na to patrzyli :eviltong:

Posted

oj , ja miałam tylko komers po maturze i to w klasach szkolnych naszego LO się odbywało , studniówki nie mieliśmy , znaczy oficjalnie ;) ...Powrót z komersu chyba coś ok 22-23 i oczywiście patrol wojskowych :) ale mieliśmy glejciki ze szkoły że imprezowicze ;)

  • 1 month later...
  • 1 month later...
Posted

No tak... Psy i kot w łóżku, ludzie na fotelach. Psy na fotelach, ludzie na podłodze :evil_lol: Tak to wygląda.
andegawenka - pręgowana hiena to Mańka z porzuconego w lesie miotu (5 sztuk było). Trafiła do nas jak miała ok 8-9 tygodni i została adoptowana przez Sharunię :D Teraz ma 11 miesięcy i waży ok. 20kg - a miała być malutka :roll:

Posted

No nie da się ukryć, że w porównaniu z bokserami... Ale ja myślałam, że to będzie taki kurdupelek wielkości foksterierka :eviltong: Bo na kolejnego boksera już miejsca niet, niestety :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...