hecia13 Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 (edited) Przenosimy się do galerii :p Moje chłopaki (i dziewczyna) wieczorową porą :eviltong: Jak widać na załączonych obrazkach, pańcia powinna spać na podłodze :-( Edited May 9, 2012 by hecia13 Quote
Alicja Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Melduję się :multi: Z tym spaniem to ...każdemu wg potrzeb :lol: Quote
andegawenka Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Heciu, Marysia odeszła za TM? kiedy?jak?:-( To tak ja pozegnałaś dwa pieski:-( Przepraszam że tak rozpoczęłam wizytę... Quote
hecia13 Posted July 24, 2011 Author Posted July 24, 2011 [quote name='andegawenka']Heciu, Marysia odeszła za TM? kiedy?jak?:-( To tak ja pozegnałaś dwa pieski:-( Przepraszam że tak rozpoczęłam wizytę... Witaj! Niestety, andegawenko, Marysia miała raka wątroby z przerzutami na wszystko :-( Nie było już dla niej żadnej nadziei, ostatniego dnia miała już brzuch pełen płynu i tak się źle czuła, że nie miałam sumienia jej dłużej męczyć :shake: Odeszła po 10 miesiącach pobytu z nami, w ciągu jednego roku odeszli oboje Dinuś i Maryśka. Do tego jeszcze nasza kocica Gucia - ale ona miał już 16 lat i łatwiej było się z tym pogodzić... Buliś jeszcze trochę pobył z Manią, Sharunia przyjechała dzień po jej odejściu. Na miejsce Guci pojawił się Stefanek. Mam nadzieję, że tych troje choróbska ominą :) Quote
andegawenka Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Mój Misio ledwo rok był ze mną i też ogromny guz na watrobie, w ostatniej fazie bardzo cierpiał i chyba dlatego następowały ataki padaczki jeden po drugim...:shake: Uznałam, że samotna osoba nie może mieć psa i tego będę się trzymać...Bokser to będzie marzenie do końca moich dni.... Quote
hecia13 Posted July 24, 2011 Author Posted July 24, 2011 Nas na razie jest 2 do obsługi psów - moja córka i ja (syn się nie zajmuje, czasem raczy wyjść z którymś), a pusto nie może być... Dlatego od razu szukałyśmy jakiejś biedy w potrzebie i Kapselek nam podrzuciła Sharunię. Kilka telefonów i dzięki kochanym cioteczkom następnego dnia już była u nas :) Od tamtej pory z psa kojcowego stała się łóżkowo-kanapowym :D Przybyło jej 5kg :crazyeye: Teraz czekamy aż się hormony uspokoją (Shara miała cieczkę po przyjeździe) prawdopodobnie pod koniec sierpnia-na początku września będzie sterylka i dziewczyna będzie już całkiem bezpieczna :eviltong: Quote
Alicja Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 hecia13 napisał(a):Nas na razie jest 2 do obsługi psów - moja córka i ja (syn się nie zajmuje, czasem raczy wyjść z którymś), a pusto nie może być... Dlatego od razu szukałyśmy jakiejś biedy w potrzebie i Kapselek nam podrzuciła Sharunię. Kilka telefonów i dzięki kochanym cioteczkom następnego dnia już była u nas :) Od tamtej pory z psa kojcowego stała się łóżkowo-kanapowym :D Przybyło jej 5kg :crazyeye: Teraz czekamy aż się hormony uspokoją (Shara miała cieczkę po przyjeździe) prawdopodobnie pod koniec sierpnia-na początku września będzie sterylka i dziewczyna będzie już całkiem bezpieczna :eviltong: wiesz Heciu , ja tak myślę , ze boxie kiedy odchodzą za TM to załatwiają Nam po drodze przyjaciela by nie było po nich pustego miejsca .... A za domek dla Sharuni ...do końca zycia będę Ci wdzięczna :Rose: Quote
andegawenka Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Alicja napisał(a):wiesz Heciu , ja tak myślę , ze boxie kiedy odchodzą za TM to załatwiają Nam po drodze przyjaciela by nie było po nich pustego miejsca .... A za domek dla Sharuni ...do końca zycia będę Ci wdzięczna :Rose: ...i jeszcze Marysieńki a po adopcji Dinulka to masz zapewnione w niebie najlepsze miejsce;):loveu: Quote
hecia13 Posted July 24, 2011 Author Posted July 24, 2011 Zaraz się poryczę.... I tak już w tym miesiącu same smutne rocznice: rok jak Dina nie ma i rok jak Maryśka do nas przyjechała :( Każdy z tych psów był wyjątkowy, nie mogę uwierzyć że ich nie ma... Quote
andegawenka Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 hecia13 napisał(a):Zaraz się poryczę.... I tak już w tym miesiącu same smutne rocznice: rok jak Dina nie ma i rok jak Maryśka do nas przyjechała :( Każdy z tych psów był wyjątkowy, nie mogę uwierzyć że ich nie ma... Zostawiamy stare czasy. Czyje to gamonie na fotkach;) Quote
hecia13 Posted July 24, 2011 Author Posted July 24, 2011 No dobrze :) Kolejne psy bardzo pomagają, ale każdy jest inny i każdego się pamięta jako tego wyjątkowego :D Quote
Alicja Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 hecia13 napisał(a):Zaraz się poryczę.... I tak już w tym miesiącu same smutne rocznice: rok jak Dina nie ma i rok jak Maryśka do nas przyjechała :( Każdy z tych psów był wyjątkowy, nie mogę uwierzyć że ich nie ma... :glaszcze: U nas w sierpniu dwie daty znamienne ...3 sierpnia odszedł Harley , nasz boxiu , 19 sierpnia urodził się Ozzy .... odebraliśmy go z hodowli 3 listopada ...równo 3 miesiące po odejsciu Harleya ...jechałam po gamonia zalewając się łzami całą drogę , z poczuciem winy ... ale jak młody już z nami zamieszkał zauwazyłam że wiele rzeczy robi tak jak robił tylko Harley , tak jakby się tego od niego nauczył ...tak to już z nami jest ...;) Quote
drzalka Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Witamy rodzinę ;D Nie za wygodnie im tam na tych włościach ?;p;p Sarcia pannica że hoho ;P Omar tak sobie zawłaszczył nasza kanape, że trudno go z niej ściągnąć ;p Ale znalazłam na niego sposób, psia kanapa i pokrzyku. Odziwo pokochał jak zwykłą ;P Quote
Nutusia Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 U nas psich kanap pół domu, a Lili i tak się na ludzką gramoli, bo na ludzkiej siedzi lub leży człowiek (czyli przeważnie ja) i trzeba się przytulać. Musiałabym ja się na psie wyrok przenieść - wtedy pies byłby na "swoim miejscu" :) Quote
Alicja Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Ja kupiłam Ozzulkowi też nową kanapę ..., miałam sobie kupić buty :roll:,i chłopak pokochał tam spać . Wstawie potem fotkę . Quote
Nutusia Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Eeeee... psia kanapa to o wiele lepsza inwestycja niż buty! :) Buty jeszcze by Ci pogryzł - a tak się na kanapie wyleguje :) Quote
Alicja Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Nutusia napisał(a):Eeeee... psia kanapa to o wiele lepsza inwestycja niż buty! :) Buty jeszcze by Ci pogryzł - a tak się na kanapie wyleguje :) a z tym to spoko ...bo przez 7 lat to tylko odgryzł 1 obcasik i na jednym zrobił prążki :).... ale ja jak mam jakies lewe pieniadze to zaraz na psy przewale:oops: Quote
hecia13 Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 Hehe, my mamy 2 psie posłanka, jeszcze po Dinusiu, ale mocno w niełasce :eviltong: Quote
hecia13 Posted August 1, 2011 Author Posted August 1, 2011 Moi awanturnicy: Takie niewiniątka :eviltong: Szczególnie Sharunia Quote
Alicja Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Po oczach widzę , że niewiniatka coś zbroiły ;) :hmmmm: Quote
hecia13 Posted August 1, 2011 Author Posted August 1, 2011 Tak, łobuzy wczoraj były na gościnnych występach na Polach Mokotowskich i dały piękny popis... Buliś szczekał na wszystkich i wszystko a Sharunia chciała wszystkie pieski pożreć... Nie dały pogadać, nie chciały się socjalizować z innymi bokserami :eviltong: To znaczy właściwie Buliś chciał, ale mu przedstawiciel znienawidzonej przez niego rasy - ONek - nie pozwolił. Sharunia natomiast za nic nie chciała - wolała się wyrywać i jazgotać niczym jakiś jamnik albo jorasek... eh, dobrze, że potem w domu padły i spały kilka godzin. A dzisiaj niewiniątka - jak widać na załączonym obrazku :D Quote
Alicja Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 hecia13 napisał(a):Tak, łobuzy wczoraj były na gościnnych występach na Polach Mokotowskich i dały piękny popis... Buliś szczekał na wszystkich i wszystko a Sharunia chciała wszystkie pieski pożreć... Nie dały pogadać, nie chciały się socjalizować z innymi bokserami :eviltong: To znaczy właściwie Buliś chciał, ale mu przedstawiciel znienawidzonej przez niego rasy - ONek - nie pozwolił. Sharunia natomiast za nic nie chciała - wolała się wyrywać i jazgotać niczym jakiś jamnik albo jorasek... eh, dobrze, że potem w domu padły i spały kilka godzin. A dzisiaj niewiniątka - jak widać na załączonym obrazku :D oj tam zaraz łobuzy :) ... nieobyczajne i nie wiedziały jak się zachować ;) jeszcze trochę i się nauczą :) Quote
hecia13 Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 Mam nadzieję, staram się, pracujemy nieustannie. U Bulleta jest zdecydowana poprawa, nawet jak się nakręci to można go szybciej uspokoić. Shara to większy problem, ona niby jest łagodna, ale jak podejdzie bliżej, powącha, zaczyna warczeć i chce pożreć - to głównie dotyczy małych piesków, duże goni od razu. Myślałam, że to może agresja smyczkowa, ale bez smyczy jest podobnie. Zdecydowanie nie jest zsocjalizowana, jednak kojcowe lata dają o sobie znać... Swój to swój, a obcemu wara!!! :eviltong: Quote
Nutusia Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Sharunia, nie bądź dzikus - poza Bulisiem (ależ z niego miniasty chłopak, tak swoją drogą :)), są inne czterołapy, z którymi można się zaprzyjaźnić i pobawić :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.