kinga Posted April 10, 2008 Author Posted April 10, 2008 [quote name='karina1002']Kinga, nie chcę nic mówić, ale wczoraj zabrałam z rowu przy ulicy........ córkę Foresta???:crazyeye: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109372 a chciałaś kiedyś Foresta, prawda? prawie-chciałaś... :p jak to mówią: Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy... :multi: Quote
samoglow Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Oraz: co sie odwlecze, to nie uciecze :evil_lol: Quote
samoglow Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 czy ta zagadka to slad po Pytii? I co ona na nowa sublokatorke? Quote
karina1002 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 samoglow napisał(a):czy ta zagadka to slad po Pytii? I co ona na nowa sublokatorke? Zgadłaś, to dokładnie jest ślad po Pytii :evil_lol: Pytia rano, jak był szron wychodziła na dwór. Kładła się i jak wstawała, to takie coś zostawało - jak UFO :) Pytia na nowa lokatorkę - jak to Pytia, popatrzyła, powąchała i tyle. Bardziej się bałam o Marleya - bo on taki jakiś niekulturalny. Ale ufff, w ogóle się nią nie interesuje. A ona biedna zaczepia wszystkich do zabawy, a oni nic - Marley nie zainteresowany, Pytia w ogóle nic nie chce mieć wspólnego z innymi psami, a Jonatan biedak nie może nadążyć za Anastacją, bo nie może jej znaleźć :evil_lol: Quote
kinga Posted April 10, 2008 Author Posted April 10, 2008 karina1002 napisał(a):Zgadłaś, to dokładnie jest ślad po Pytii :evil_lol: :evil_lol: jak skamienielina :evil_lol: albo malowidło naskalne...;) Quote
samoglow Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Jak figury na Plaskowyzu Nasca w Peru :crazyeye: Quote
Kasie Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Ja to tam miałam drastyczne skojarzenia: ze Karina z Robertem zakopali Pytie i od jej ciepła tak odmarzło, ale od spodu... :razz: Quote
kinga Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 Kasie napisał(a):Ja to tam miałam drastyczne skojarzenia: ze Karina z Robertem zakopali Pytie i od jej ciepła tak odmarzło, ale od spodu... :razz: urocze :p ps: Kasie, ja Ci - jako ciut starsza koleżanka - dobrze radzę: Ty nie trzymaj z NIMI, z tymi od gór :shake: - bo potem popatrz, co się z Ciebie robi...:placz: Ty trzymaj z NAMI :loveu: Quote
samoglow Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Z NAMI, NAMI - Dogolezankami! PSYjaciolkami!!! :loveu: Quote
Kasie Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Trzymam trzymam :p I nawet Wam sie przyznam, ze KWL namówił mnie na pewne przedsięwzięcie... Bo Camara kiedys powiedziała ze jak maja być kaukazy adoptowane jak one ani strony ani forum nie mają... A wiecie PSYjaciółki ze z Camary mądra kobieta, same z nią Trzymacie. Wiec tak sobie to rozważałam aż KWL pisze o tym samym. Zmowa jakaś czy co? Ale ja się na tym nie znam, nie umie strony założyć.... :shake: Więc jak już mi zaoferowano pomoc, mi, blondynce komputerowej (i nie tylko) to warto przecież, prawda? I przynajmniej Wy ja odwiedzać będziecie ;) Quote
samoglow Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Camara z nami juz nie trzyma :-( Strona strona, ale o Misia sie martwie, co go nie chca, a on grozny jest...podobno:-( Quote
kinga Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 Kasie napisał(a):Trzymam trzymam :p I nawet Wam sie przyznam, ze KWL namówił mnie na pewne przedsięwzięcie... Bo Camara kiedys powiedziała ze jak maja być kaukazy adoptowane jak one ani strony ani forum nie mają... A wiecie PSYjaciółki ze z Camary mądra kobieta, same z nią Trzymacie. Wiec tak sobie to rozważałam aż KWL pisze o tym samym. Zmowa jakaś czy co? Ale ja się na tym nie znam, nie umie strony założyć.... :shake: Więc jak już mi zaoferowano pomoc, mi, blondynce komputerowej (i nie tylko) to warto przecież, prawda? I przynajmniej Wy ja odwiedzać będziecie ;) Kasiu, ale zrób ją, tę stronę, szybko. bo one nam pozdychają, te kaukazy. wiesz, że są krótkowieczne :shake: Quote
samoglow Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 kinga napisał(a):Kasiu, ale zrób ją, tę stronę, szybko. bo one nam pozdychają, te kaukazy. wiesz, że są krótkowieczne :shake: Kingula, nie badz ze kobito takim zasmucaczem :placz: Quote
karina1002 Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Uprzejmie informuję, że Pytia nowotworu nie posiada :p Jeden dzień na mnie się strasznie obraziła - z powodu diety, ze względu na narkoze (baaardzo lekką - dostała dawkę mimi mimi i zeszła w ciągu minuty, za to wybudzała się pół dnia :evil_lol:). Ale już jej przeszło i chyba znowu mnie lubi :lol: Quote
kinga Posted April 23, 2008 Author Posted April 23, 2008 karina1002 napisał(a):Uprzejmie informuję, że Pytia nowotworu nie posiada :p Ale już jej przeszło i chyba znowu mnie lubi :lol: uprzejmie informujęmy, ze się cieszymy, iż nie dostarczyliśmy jakiegoś trefnego, wybrakowanego towaru :lol: a swoją drogą - to ona łazi za Tobą tak samo, jak za Angeliką Frida - jak angelika ostatnio mi opowiadała, to tak Pytia stanęła mi przed oczami od razu ;). te stare suki są najbeściejsze :loveu::loveu: Quote
karina1002 Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 To szybko zdjęcia, póki serwer się nie rozmyśli :) Quote
karina1002 Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Pytia - szpieg :diabloti: Pytia na schodach - ja, blondi :p, byłam baaardzo szczęśliwa, że się odważyła i poszła na spacer na górę. Po chwili namysłu dosżłam do wniosku, że boi się burzy i piorunów i szuka schronienia. A że jest głucha, więc pewnie bardziej czuje poprzez drgania. I szukała sobie miejsca ..... mniej drgającego :evil_lol: Quote
karina1002 Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 I pozwolę sobie wkleić zdjęcia Jonatana, bo nie ma swojego wątku. Tak wygląda pies, który grzecznie sobie odpoczywa na łące: A tak wygląda pies, który wraca do domu z podwórka. I jak się można dziwić, że ja nie mogę uzyskać w domu stanu wskazującego choć trochę na posprzątany ?????? Quote
kinga Posted May 27, 2008 Author Posted May 27, 2008 pobrudziłaś go... :shake: wstrętnie, złośliwie, CAŁEGO :-( - przecież sam z siebie LEŻAL sobie grzecznie na łące :roll: -czyściutki :razz: Quote
karina1002 Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Taaaaa, chodziłam cały dzień za nim i prosiłam go żeby gdzieś wlazł i się usmarował.... I jak on tak mógł? Zajęło mu to 10 minut. A niby ślepy....... Quote
PaulinaT Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 karina1002 napisał(a):I jak się można dziwić, że ja nie mogę uzyskać w domu stanu wskazującego choć trochę na posprzątany ?????? Nie można :shake: Rozumiem i łączę się w bólu. Quote
karina1002 Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 Informuję wszystkich zainteresowanych, ze Pytia ma sie całkiem dobrze :eviltong:. Kilka dni temu dałam całej czwórce kość (takie z jelit sprasowane). Obmyśliłam sobie cały plan podziału miejsca - gdzie kto będzie jadł. Nasti schowałam do kojca, Marleya zostawiłam na podwórku a Jonatana i Pytię wsadziłam do domu. Plan popłynął bo: 1. Nasti nie wie co to są kości i nie wie do czego to służy, więc zamiast w spokoju żreć tę kość, to darła się w kojcu, zeby ją wypuścić, bo dlaczego ją zmknęliśmy :roll: 2. Marley od razu wziął się do roboty. 3. Jonatan i Pytia zamiast jeść, to się kręcili po całym domu z kością w paszczy i z wielkim wyrzutem w oczach dlaczego mają to robić w domu, patrzyli na mnie, nie mając zamiaru w ogóle się dobierać do tej kosci w domu. Zmuszona zostałam wypuścić na dwór. Niestety musiałam razem z nimi wyjść, bo: 1. Dopiero jak dałam kość Pytii, to skojarzyłam, że to jej pierwsza kość jaką dostała u nas w domu - ze względu na stan jej zębów nigdy nie dawaliśmy jej nic takiego. No i oczywiście ona doskonale wiedziała co się z tym robi, ale tempo w jakim to robiła.............. 2. Marley rozprawił się w 5 minut i trzeba było pilnować, żeby przez przypadek nie przyszedł mu durny pomysł zabrania komuś innemu. A że potrafi się pokłócić o byle co, to dowiedziała się ostatnio Nasti, która chciała odebrać patyczek i dostała ........ ale dziurę nad okiem.:cool3: Całe szczęście, że Marley po zjedzeniu grzecznie poszedł do domu i tam czekał, aż reszta się rozprawi ze swoim przydziałem. Po 10 minutach dołaczył Jonatan do Marleya i wszyscy czekali w domu aż Pytia skończy na podwórku. Długo czekali :evil_lol: Tak więc udało się bez awantur i dziur. Nasti niestety prawie nie tknęła ....... Poza tym Pytia właśnie linieje, więc codziennie wyskubuję kępki sierści i za każdym razem mówię do niej, że to z podrowieniem od cioci Kingi :) Quote
kinga Posted June 21, 2008 Author Posted June 21, 2008 [quote name='karina1002'] Poza tym Pytia właśnie linieje, więc codziennie wyskubuję kępki sierści i za każdym razem mówię do niej, że to z podrowieniem od cioci Kingi :) wstrętna stara malpa :diabloti: ( NIE Pytia :p) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.