Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

samoglow napisał(a):
czy ta zagadka to slad po Pytii?
I co ona na nowa sublokatorke?



Zgadłaś, to dokładnie jest ślad po Pytii :evil_lol:

Pytia rano, jak był szron wychodziła na dwór. Kładła się i jak wstawała, to takie coś zostawało - jak UFO :)

Pytia na nowa lokatorkę - jak to Pytia, popatrzyła, powąchała i tyle.

Bardziej się bałam o Marleya - bo on taki jakiś niekulturalny. Ale ufff, w ogóle się nią nie interesuje.

A ona biedna zaczepia wszystkich do zabawy, a oni nic - Marley nie zainteresowany, Pytia w ogóle nic nie chce mieć wspólnego z innymi psami, a Jonatan biedak nie może nadążyć za Anastacją, bo nie może jej znaleźć :evil_lol:

Posted

karina1002 napisał(a):
Zgadłaś, to dokładnie jest ślad po Pytii :evil_lol:

:evil_lol:


jak skamienielina :evil_lol:
albo malowidło naskalne...;)

Posted

Kasie napisał(a):
Ja to tam miałam drastyczne skojarzenia: ze Karina z Robertem zakopali Pytie i od jej ciepła tak odmarzło, ale od spodu... :razz:


urocze :p

ps: Kasie, ja Ci - jako ciut starsza koleżanka - dobrze radzę: Ty nie trzymaj z NIMI, z tymi od gór :shake: - bo potem popatrz, co się z Ciebie robi...:placz:

Ty trzymaj z NAMI :loveu:

Posted

Trzymam trzymam :p
I nawet Wam sie przyznam, ze KWL namówił mnie na pewne przedsięwzięcie...
Bo Camara kiedys powiedziała ze jak maja być kaukazy adoptowane jak one ani strony ani forum nie mają...
A wiecie PSYjaciółki ze z Camary mądra kobieta, same z nią Trzymacie. Wiec tak sobie to rozważałam aż KWL pisze o tym samym. Zmowa jakaś czy co?
Ale ja się na tym nie znam, nie umie strony założyć.... :shake: Więc jak już mi zaoferowano pomoc, mi, blondynce komputerowej (i nie tylko) to warto przecież, prawda?
I przynajmniej Wy ja odwiedzać będziecie ;)

Posted

Kasie napisał(a):
Trzymam trzymam :p
I nawet Wam sie przyznam, ze KWL namówił mnie na pewne przedsięwzięcie...
Bo Camara kiedys powiedziała ze jak maja być kaukazy adoptowane jak one ani strony ani forum nie mają...
A wiecie PSYjaciółki ze z Camary mądra kobieta, same z nią Trzymacie. Wiec tak sobie to rozważałam aż KWL pisze o tym samym. Zmowa jakaś czy co?
Ale ja się na tym nie znam, nie umie strony założyć.... :shake: Więc jak już mi zaoferowano pomoc, mi, blondynce komputerowej (i nie tylko) to warto przecież, prawda?
I przynajmniej Wy ja odwiedzać będziecie ;)


Kasiu, ale zrób ją, tę stronę, szybko.

bo one nam pozdychają, te kaukazy.
wiesz, że są krótkowieczne :shake:

Posted

kinga napisał(a):
Kasiu, ale zrób ją, tę stronę, szybko.

bo one nam pozdychają, te kaukazy.
wiesz, że są krótkowieczne :shake:


Kingula, nie badz ze kobito takim zasmucaczem :placz:

  • 2 weeks later...
Posted

Uprzejmie informuję, że Pytia nowotworu nie posiada :p

Jeden dzień na mnie się strasznie obraziła - z powodu diety, ze względu na narkoze (baaardzo lekką - dostała dawkę mimi mimi i zeszła w ciągu minuty, za to wybudzała się pół dnia :evil_lol:).

Ale już jej przeszło i chyba znowu mnie lubi :lol:

Posted

karina1002 napisał(a):
Uprzejmie informuję, że Pytia nowotworu nie posiada :p

Ale już jej przeszło i chyba znowu mnie lubi :lol:


uprzejmie informujęmy, ze się cieszymy, iż nie dostarczyliśmy jakiegoś trefnego, wybrakowanego towaru :lol:

a swoją drogą - to ona łazi za Tobą tak samo, jak za Angeliką Frida - jak angelika ostatnio mi opowiadała, to tak Pytia stanęła mi przed oczami od razu ;).

te stare suki są najbeściejsze :loveu::loveu:

  • 1 month later...
Posted

Pytia - szpieg :diabloti:




Pytia na schodach - ja, blondi :p, byłam baaardzo szczęśliwa, że się odważyła i poszła na spacer na górę.

Po chwili namysłu dosżłam do wniosku, że boi się burzy i piorunów i szuka schronienia. A że jest głucha, więc pewnie bardziej czuje poprzez drgania. I szukała sobie miejsca ..... mniej drgającego :evil_lol:



Posted

I pozwolę sobie wkleić zdjęcia Jonatana, bo nie ma swojego wątku.

Tak wygląda pies, który grzecznie sobie odpoczywa na łące:



A tak wygląda pies, który wraca do domu z podwórka.

I jak się można dziwić, że ja nie mogę uzyskać w domu stanu wskazującego choć trochę na posprzątany ??????



Posted

pobrudziłaś go... :shake:
wstrętnie, złośliwie, CAŁEGO :-(

- przecież sam z siebie LEŻAL sobie grzecznie na łące :roll: -czyściutki :razz:

Posted

karina1002 napisał(a):
I jak się można dziwić, że ja nie mogę uzyskać w domu stanu wskazującego choć trochę na posprzątany ??????

Nie można :shake:
Rozumiem i łączę się w bólu.

  • 4 weeks later...
Posted

Informuję wszystkich zainteresowanych, ze Pytia ma sie całkiem dobrze :eviltong:.

Kilka dni temu dałam całej czwórce kość (takie z jelit sprasowane).
Obmyśliłam sobie cały plan podziału miejsca - gdzie kto będzie jadł.
Nasti schowałam do kojca, Marleya zostawiłam na podwórku a Jonatana i Pytię wsadziłam do domu.

Plan popłynął bo:
1. Nasti nie wie co to są kości i nie wie do czego to służy, więc zamiast w spokoju żreć tę kość, to darła się w kojcu, zeby ją wypuścić, bo dlaczego ją zmknęliśmy :roll:

2. Marley od razu wziął się do roboty.

3. Jonatan i Pytia zamiast jeść, to się kręcili po całym domu z kością w paszczy i z wielkim wyrzutem w oczach dlaczego mają to robić w domu, patrzyli na mnie, nie mając zamiaru w ogóle się dobierać do tej kosci w domu. Zmuszona zostałam wypuścić na dwór.

Niestety musiałam razem z nimi wyjść, bo:

1. Dopiero jak dałam kość Pytii, to skojarzyłam, że to jej pierwsza kość jaką dostała u nas w domu - ze względu na stan jej zębów nigdy nie dawaliśmy jej nic takiego. No i oczywiście ona doskonale wiedziała co się z tym robi, ale tempo w jakim to robiła..............

2. Marley rozprawił się w 5 minut i trzeba było pilnować, żeby przez przypadek nie przyszedł mu durny pomysł zabrania komuś innemu.
A że potrafi się pokłócić o byle co, to dowiedziała się ostatnio Nasti, która chciała odebrać patyczek i dostała ........ ale dziurę nad okiem.:cool3:

Całe szczęście, że Marley po zjedzeniu grzecznie poszedł do domu i tam czekał, aż reszta się rozprawi ze swoim przydziałem.

Po 10 minutach dołaczył Jonatan do Marleya i wszyscy czekali w domu aż Pytia skończy na podwórku.

Długo czekali :evil_lol:

Tak więc udało się bez awantur i dziur.

Nasti niestety prawie nie tknęła .......

Poza tym Pytia właśnie linieje, więc codziennie wyskubuję kępki sierści i za każdym razem mówię do niej, że to z podrowieniem od cioci Kingi :)

Posted

[quote name='karina1002']
Poza tym Pytia właśnie linieje, więc codziennie wyskubuję kępki sierści i za każdym razem mówię do niej, że to z podrowieniem od cioci Kingi :)

wstrętna stara malpa :diabloti: ( NIE Pytia :p)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...