PaulinaT Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Oczywiście że tak ;-) Ale nie ma takiej nazwy jak nużyca oczna ;-) " Demodicosis - nużyca " Nużyca jest chorobą skóry u psów związaną z występowaniem większej niż normalnie ilości roztoczy. Powodowana jest przez Demodex canis, roztocze będące mieszkańcem mieszków włosowych każdego psa. Do inwazji nie dochodzi poprzez przenoszenie z jednego osobnika na drugiego, ale podczas pierwszych kontaktów szczenięcia z matką podczas ssania. U nowonarodzonych szczeniąt nie stwierdza się nużeńców, a pojawiają się one dopiero po 24 godzinach w okolicach pyska. Nużeniec ten spowoduje rozwój choroby u niektórych zwierząt, u innych nie. U 85% szczeniąt inwazja przebiega bezobjawowo, a u reszty pojawiają się objawy chorobowe. Możliwe przyczyny: 1. Brak odporności - dziedziczna niemożność zwalczenia choroby. 2. Zmiana poziomu hormonów, gdyż nużyca pojawia się często między 6, a 9 miesiącem życia w czasie gdy zwierzęta dojrzewają. Podobnie, nużyca może się pojawić po pierwszej cieczce u suki. (Także defekt odporności komórkowej, którego przyczynami mogą być między innymi: silne zarobaczenie szczeniąt pasożytami przewodu pokarmowego, stres związany z odsadzeniem szczeniąt, nadmierna wilgotność skóry przy niewłaściwych warunkach higienicznych, podawanie preparatów immunopresyjnych - przyp.konsultanta) Nużyca bezwysiękowa (łuszcząca): Jest to łagodna forma, pies gubi włos w określonych miejscach (wyłysienia plackowate), najczęściej dotknięta jest głowa (fafle, grzbiet nosa, czoło, wokół oczu), albo pierś i kończyny przednie. Pies nie odczuwa świądu. W 90% przypadków, zwierzę zwalcza chorobę bez użycia środków farmakologicznych przy poprawieniu jedynie warunków higienicznych. Postać ta występuje głównie u młodych psów. Nużyca rozsiana: Psy młode: U ok. 10% przypadków nużyca atakuje całe ciało psa powodując rozległe, nieregularne wyłysienia. W wyniku choroby następują wtórne zakażenia bakteryjne, powodujące swędzenie. Sam nużeniec nie powoduje swędzenia. Psy źle się czują , często nie mają apetytu. U 30-50% przypadków poniżej pierwszego roku życia następuje spontaniczne wyzdrowienie. Psy dorosłe: Jest to rzadka forma choroby występująca u psów powyżej 4 roku życia bez wcześniejszej historii choroby. Przyczyną może być choroba wewnętrzna, np. nowotwór lub np. podawanie psu leków sterydowych kortykosteroidów przy alergiach co osłabia system obronny i powoduje, że roztocza rozmnażają się i wywołują objawy chorobowe. Quote
Angelika8 Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Źródło:Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Krośnie, Pracownia Biochemii i Biologii Medycznej, dr Henryk.S. Różański cyt. nużyca oczna i uszna :evil_lol: Quote
PaulinaT Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Ha! No popatrz, ja nigdy nie doszłam do leczenia ziołami - i nie wyczytałam, że zmiany nużycowe na powiekach nazywa się nużycą oczną. Zwracam honor :fadein: Quote
Angelika8 Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 PaulinaT napisał(a):Ha! No popatrz, ja nigdy nie doszłam do leczenia ziołami - i nie wyczytałam, że zmiany nużycowe na powiekach nazywa się nużycą oczną. Zwracam honor :fadein: Nic nie szkodzi :oops:;-) Quote
karina1002 Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Nużyca, nie nużyca - się leczy. Mam nadzieję :evil_lol: A Pytia zapada w sen zimowy. Chciałam, Kinga Cię podpytać, czy ona tak zawsze na zimę traciła chęci do spacerów i chodzenia, ale chyba to głupie pytanie :roll: W każdym razie ona cały czas śpi. Trochę mnie to niepokoi, bo nawet jak zbieramy się do wyjścia, to podchodzi do drzwi i się kładzie. Wcześniej stała i tupała nóżkami, że chce już iść. Teraz się kładzie i lezy. Może to zima. Dla pewności pojedziemy się zbadać, ale pewnie w przyszłym tygodniu, bo w tym nie mam jak. :shake: Quote
PaulinaT Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Ja myślę, że to pogoda może tak na nią wpływać. Moje psiaki tez bardzo dużo śpią. A Szarik sie budzi dopiero w ostateczności ;-) Quote
kinga Posted October 24, 2007 Author Posted October 24, 2007 Drachma też tak śpi :roll: - na spacerze - jak już jakimś cudem z nią pójdę - co prawda szaleje, ale poza tym - w ogóle sie nie budzi :razz: Quote
karina1002 Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 no więc pytia cały czas udoskonala czynność spania i wygląda to tak: Quote
kinga Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 he he... idzie jej całkiem dobrze :p - to jej przekaż, jak się przypadkiem obudzi - że na jej wybiegu, gdzie spedziła ponad 3 lata, są straszne kałuże i błocko - i wszystkie psy wyglądają jak nieboskie stworzenia :razz: - a w boksie, gdzie siedziała przez ostatnie miesiące - też takie bajoro, ze co wrażliwsze psy nie wychodzą, bo nie mają jak pomiędzy kałużami :shake: ...wiec niech ona nie będzie taka nowobogacka i niech nie przesadza z tym kocykiem :roll: na posłaniu... Quote
PaulinaT Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 No dobrze ma. Kocyk, posłanie, fotel - tylko pozycje zmienia, co by rózno boczki się płaszczyły. Miodna ta Pytia :lol: Quote
karina1002 Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Ma też kaszel kennelowy :p Robert na wiadomość o chorobie i wykonywaniu inhalacji :evil_lol: odwrócił się do Pytii i powiedział: - I było drzeć tak mordę na mrozie ?? :diabloti: Pytia na to mlasnęła jęzorem i tyle się przejęła. Faktem jest, że jak wychodzimy na dwór, to przez 10 minut musi swoje wyszczekać. To i wyszczekała. Ostatnio to cienko jej te szczekanie wyszło, aż się sama zdziwiła, że ma chrypkę :evil_lol: Poza tym ....... znowu przytyła :angryy:. Waży ponad 30 kg a powinna 27-28. Już nie wiem jak mam ją głodzić. Na 300 g karmy dostawała 240 g. Od dziś będzie dostawac 160 g (wczoraj za karę w ogóle kolacji nie dostała :eviltong:). Jeszcze pomyślę o karmie dla staruszków. Quote
karina1002 Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Od soboty mam w kojcu Azę: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8914831#post8914831 jakby ktoś chciał, to bardzo proszę :) Quote
Kasie Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Karina, nic się nie przejmuj tym jej spaniem. To jest domena psów koszalińskich: Lincoln tyje i zmienia kąciki do spania. Nawet szczekać przestał tak teraz sypia. ;) Quote
karina1002 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Kasie, Ty żyjesz !! :multi: A już myślałam, ze się przykleiłas do skałek i przymarzłaś :) Quote
Kasie Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Karina, tak było! Ale mnie ściągnęli! A tak poważnie to troszkę kursów robiłam, takich górskich, troszkę posiedziałam w górach i na górach. Ale super sprawa! Zachęcam wszystkich. W Tatrach już zima na całego. Dziaby, czekany, raki: tych już nie chowam nawet ;) Lincoln nauczył się że w pokoju trzeba uważać i łapy wysoko podnosić bo pełno jakiś ostrych przedmiotów. Raz spiąć tak się wiercił że wylądował na suszących sie rakach. Zerwał się i zwiał. A później je starannie obwąchiwał. A ja mam 3 psy! Wszystkie duże i kudłate. Z czego dwa w kiepskim stanie. I nie chodzi tu bynajmniej o Lincolna, ten ma się nad wyraz dobrze... I obecnie stan dziur na nim =0... Quote
karina1002 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 trzy powiadasz...... Lincoln - to ten w dobrym stanie :) Hefren - nie koniecznie w dobrym stanie i .........?????? Quote
Kasie Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 bezimienny, z interwencji, kaukazowaty, sprawczynią jest Frotka. Bida straszna... Quote
kinga Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Kasie napisał(a): A ja mam 3 psy! Wszystkie duże i kudłate. Z czego dwa w kiepskim stanie. I nie chodzi tu bynajmniej o Lincolna, ten ma się nad wyraz dobrze... I obecnie stan dziur na nim =0... Kasiu, koleżanko droga. no najwyższy już czas ku temu, abyś wróciła :mad: poprosimy o info o trzecim psie ;) ( a ja mam na chwilę obecną cztery :evil_lol:) ps: potwierdzam: koszalińskie śpią :p. wszystkie cztery :p. Quote
karina1002 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Drogie koleżanki, niestety kaszel kennelowy nie chciał odejsć, więc zrobiliśmy zdjęcia klatki piersiowej i tchawicy. Tchawica jest ok, ale zdjęcie klatki piersiowej nie jest takie optymistyczne. Niestety ma rozedmę płuc i powiększone serce. W tym tygodniu pojedziemy jeszcze zbadać serducho, na płuca leków raczej nie ma. Więc wychodzi, że ma coraz mniej zdrowych narządów :( Coraz mniej kaszle, więc kaszel chyba przechodzi, ale widac po niej że zima jej nie służy. Trochę podupadła na zdrowiu. Wczoraj Robert był z Pytolkiem na spacerze (takim jak zwykle) i chyba ten dystans jest jej juz za długi, bo ledwo doszła do domu. Zresztą w domu widać, że jest jej ciężko, bo wszędzie się kładzie, nawet już nie siedzi. Od razu się kładzie. Ma przebłyski lepszego samopoczucia. Od razu to widac, bo nawet troche po łące pobiega. Ale to się rzadko. Mam nadzieję, że to zima i latem dojdzie do siebie. Poza tym ostatnio wyczesałam z niej prawie kilogram sierści :p, więc schudła :evil_lol:. Jest jedynym psem w domu, którego można czesać przez godzinę w jednej pozycji :evil_lol: Quote
PaulinaT Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 :sad: Trzymajcie się tam. Ja Pytię rozumiem - ja też nie lubię zimy. Quote
samoglow Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Trzymaj sie Karinko, a Pytii powiedz, ze swieta ida, pyszne jedzonko:multi: , a snieg nie jest taki zly i ze tu nad morzem bardzo mocno ja dopingujemy :p Quote
karina1002 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 a u nas już było tak pięknie: :) Chciałam powiedzić, ze psy koszalińskie faktycznie są inne :) Maja gdzieś zasady panujące w domu. Dzis rano poszłam do Pytii, bo cos mocno kaszlała, usiadłam na jej posłaniu i gdy ją głaskałam podszedł do nas Marley. Co zrobiła Pytia??? Wyszła z posłania i stanęła w poprzek przede mną, żeby nikt do mnie nie mógł podejść. Na twarzy malował się obraz mówiący: - Ona jest moja i wara od niej :evil_lol: Marley popatrzył i poszedł sobie biedak :p Quote
Kasie Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 :p Walczy o Twoją uwagę. Widocznie za mało jej poświęcasz swojego czasu... Biedna Pytia... :cool1: Quote
kinga Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 karina1002 napisał(a): Chciałam powiedzić, ze psy koszalińskie faktycznie są inne :) Maja gdzieś zasady panujące w domu. :p no to co ja mam biedna powiedzieć? :diabloti: wy to macie chociaż jakieś przerywniki... ...ja mam SAME koszalinskie psy :placz::placz::placz: Quote
samoglow Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 brawo Pytia...facetow trzeba trzymac krotko!:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.