kinga Posted September 13, 2007 Author Posted September 13, 2007 karina1002 napisał(a):No pierwszy wpis to jest dogomanii, potem schronisko w Koszalinie:diabloti: o choroba :crazyeye: ależ Ty szybka jesteś :shake: no to szacuneczek :p - ale ja dla Ciebie nie muszę robić anioła jako pierwszą nagrodę? Quote
kinga Posted September 13, 2007 Author Posted September 13, 2007 karina1002 napisał(a):No pierwszy wpis to jest dogomanii, potem schronisko w Koszalinie:diabloti: No w mordę, nie schronisko w Koszalinie, tylko forum na pomoc goldenom ??!! (podwójna blondi, czytac nie umiem :() Boże, ja nawet nie wiedziałam, ze tam jest moja Pytia :) aaa... ja wpisałam: schronisko koszalin - i tam wyskoczył ten goldenowy watek Pytii ;) Quote
karina1002 Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 To kilka zdjęć na początek całej psiej ekipy i jednej kotki :) Quote
karina1002 Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 A tu dzień integracyjny z TZ-em. Wspólne oglądanie meczu i rozmowy :) Marley został obwarczony za to, że podchodzi do Pana, gdy ona jrest głaskana :) Quote
samoglow Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 jak w poszukiwaniach w Googlu wpisze sie Pytia i stuknie sie Grafika, to nawet zdjecia Pytii mozna zobaczyc - tej najfajniejszej, koszlinskiej suki!!!:multi::loveu::lol: Quote
PaulinaT Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Karina - masz wspaniałe psie stado, najprawdziwsze czipsy do schrupania :multi: :loveu: :loveu: :loveu: A ja tak tylko zapytam bo niewtajemniczona jestem: Marley zostanie u Was czy szuka domu? A co z suką ze szczeniakami się stało?? Quote
karina1002 Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 PaulinaT napisał(a):Karina - masz wspaniałe psie stado, najprawdziwsze czipsy do schrupania :multi: :loveu: :loveu: :loveu: A ja tak tylko zapytam bo niewtajemniczona jestem: Marley zostanie u Was czy szuka domu? A co z suką ze szczeniakami się stało?? Kochaniutka, Marley zostaje u nas bo TZ się zakochał (najnowsze zdjęcia): http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75200&page=24 A sunię ze szczeniakami pożarły wilki :diabloti: ;). He he, sunia i dzieci są już w swoich domkach :multi: Quote
PaulinaT Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Och to super! :multi: :multi: :multi: Quote
karina1002 Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 W piątek kupiłam posłanie Jonatanowi: duże, zielone. W ciągu 5 pierwszych sekund Marley pożarł róg posłania, w ciągu następnych 5 sekund w posłaniu zamieszkała ...... Pytia :evil_lol: Więc muszę kupić następne posłanie Jonatanowi i mniejsze Marleyowi :evil_lol: Quote
samoglow Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 to nic nie da :shake: Cudze zawsze jest lepsze i jako smakolyk, i jako mieszkanko :p Quote
Kasie Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Karina, tak właśnie sobie pomyślałam, że kilka dobrych miesięcy temu miałaś spokój, w domu był tylko przewidywalny (prawie) Jonatan, nie przejmowałaś się jakimś tam dogo i psami, żyłaś w słodkiej błogości. A później poszło jak lawina: Pytia, okoliczne kundle do dokarmiania i odkleszczania, Gaja z małymi, Marley. I tak zupełnie przez przypadek z jednego piesa masz na stałe 3... Prawda ze fajnie?;) Quote
karina1002 Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Kasie napisał(a):Karina, tak właśnie sobie pomyślałam, że kilka dobrych miesięcy temu miałaś spokój, w domu był tylko przewidywalny (prawie) Jonatan, nie przejmowałaś się jakimś tam dogo i psami, żyłaś w słodkiej błogości. A później poszło jak lawina: Pytia, okoliczne kundle do dokarmiania i odkleszczania, Gaja z małymi, Marley. I tak zupełnie przez przypadek z jednego piesa masz na stałe 3... Prawda ze fajnie?;) Bardzo fajnie :evil_lol: Tak z opowieści dziwnej treści: Robią u nas ogrodzenie. Ale jakoś dziwnie się dzieje, że od dwóch dni korki wyhsiadają. Korki są w domu. Ale fachowcy klucza nie mają do domu. No więc dzisiaj zostawiliśmy im klucze i walnęłam na drzwiach wejściowych rozpiskę: Uwaga psy: Biały - Jonatan, ślepy brązowa - Pytia, głucha, szczekająca, niegroźna czarny - Marley, niegroźny, skaczący i uciekający !!! Obok - na słupku: smakusie i sznur do zabawy i smycze Ciekawe, czy się odważą wejść :evil_lol: Quote
kinga Posted September 18, 2007 Author Posted September 18, 2007 karina1002 napisał(a):więc dzisiaj zostawiliśmy im klucze i walnęłam na drzwiach wejściowych rozpiskę: Uwaga psy: Biały - Jonatan, ślepy brązowa - Pytia, głucha, szczekająca, niegroźna czarny - Marley, niegroźny, skaczący i uciekający !!! :evil_lol: ja się tam tylko zastanawiam, czy zastaniecie klamki w drzwiach po powrocie... czy aby fachowcy nie wyciągną z powyższej rozpiski daleko idących wniosków... :stupid: Quote
karina1002 Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 zobaczymy :) Jak coś, to ja ich znajdę :mad: Quote
Kasie Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A co bedzie jak Ci sie psy rozbiegną po okolicy? Quote
PaulinaT Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 karina1002 napisał(a):dzisiaj zostawiliśmy im klucze i walnęłam na drzwiach wejściowych rozpiskę: Uwaga psy: Biały - Jonatan, ślepy brązowa - Pytia, głucha, szczekająca, niegroźna czarny - Marley, niegroźny, skaczący i uciekający !!! Obok - na słupku: smakusie i sznur do zabawy i smycze Ciekawe, czy się odważą wejść :evil_lol: :roflt: :roflt: :roflt: stawiam na to, że nie uwierzą i nie wejdą :evil_lol: Quote
samoglow Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 nie uwierza i wejda, oczywiscie, bo pomysla, ze nikt nie ma tylu psow, to niemozliwe!:cool3: Quote
karina1002 Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 [quote name='Kasie']:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A co bedzie jak Ci sie psy rozbiegną po okolicy? Właśnie dlatego wisza smakołyki i zabawka przy drzwiach. Myślę, że nie będą próbowac :) Swoją drogą w niedzielę byliśmy na spacerze w lesie z Marleyem i Jonatanem. W pewnym momencie zobaczyłam samochód samym środku lasu (jak mnie wkurzają ludzie, którzy przyjeżdżają niby do natury i wpierniczają się w sam środek - jakby przejść 100 m nie mógł od drogi, czy to do lasu czy np. nad jeziorem postawią samochód tuż przy brzegu i jeszcze włączą radio na cały regulatgor - ot, przyjechał odpocząć :diabloti:). Wzięliśmy psy na smycz. W pewnym momencie widzę owczarka lecącego do nas. Zatrzymaliśmy się, psy na siad. Właściciela nie widzę. Owczarek się zatrzymał, ja zaczęłam się drzeć do lasu, żeby ktos przywołał psa. 100 m dalej zobaczyłam gościa zbierającego grzybki, a owczarek sruuuuuu w te pędy z jazgotem do nas. Pan spojrzał, nie zajarzył, a ja kurna nie wiedziałam co robić. Owczarek przyleciał z mordą, więc wypuściłam smycz Marleya :diabloti: i zaczęły się kotłować. Gość nic. Już zaczęłam szukać czegoś, czym można mocno walnąć ale Marley chyba zdzielił łomot owczarkowi i ten odbiegł. W tym czasie gość go zawołał i ten ładnie pobiegł do gościa. Nie wiem czy owczarka Marley pogryzł, mało mnie to obchodzi. Ale nogi miałam miękkie jak z waty. A zła byłam !!!!:angryy: Rozumiem puszczać psa luzem, ale trzeba mieć oczy otwarte a nie grzybki zbierać. Quote
PaulinaT Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Jak mnie to :zly7: Taki koleś puszcza agresywnego ONa w lesie i ma wszystko w doopie a kasie... :shake: Normalnie zeźliłam sie strasznie. Ale sama w sobote miałam akcję w tym stylu - podleciał do nas nieodwoływalny pointer a ja byłam sama z całą trójką. I tez puściłam Abi :diabloti: Tylko że u nas rozeszło sie po kościach - nikt nikomu nie wpierniczył, pointer wywalił poddańczo brzuch w górę i dał się zdominować więc mu czipsy szybko odpuściły... :roll: Ale ja nie rozumiem jak można tak narażac swojego psa. Quote
karina1002 Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 W sumie to nie wiem czy onek był agresywny. On w tym momencie pilnował pana, który sobie grzybki zbierał :diabloti:. Mogłam od razu puścić Marleya, może by się bawiły, ale w sumie nie wiem co to za pies i jak reaguje na inne psy. A skoro moje były na smyczy, on luzem, to on poleciał do nas z jazgotem. A Marley to też nie da sobie w kaszę dmuchać. Leci z zębami i tyle. Generalni wolę takie sytuacje omijać. A obok jeszcze Jonatan gotowy do walki. Dobrze, że ślepy, zanim znajdzie osobnika do gryzienia, to osobnik zdąży odejść :evil_lol:. No, ale dziś zaczynamy z Marleyem szkolenia, bo on też za bojowy jest :p Quote
samoglow Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 po cichutku: co z moim Aniolkiem? :placz: Quote
Kasie Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Dziewczyny, Wy tez chodzicie bezprawnie z psami. W myśl decyzji Sądu Rzeczpospolitej Polskiej duży pies powinien być zawsze na smyczy i w kagańcu. Bo swoją posturą nie jesteście w stanie zapanować nad psem. A jako zwierzę może być nieprzewidywalne. Jeśli tego nie przestrzegacie to możecie zostać ukarane mandatem!:angryy: Quote
swan Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Czy właścicielka psa nie będącego na smyczy została również ukarana mandatem????? Quote
karina1002 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 [quote name='samoglow']po cichutku: co z moim Aniolkiem? :placz: Się robią :) Nie panikuj, do Świąt zdążę :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.