karina1002 Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 A w ogóle wczoraj Pytia zasnęła na fotelu i ........ podczas snu część Pytii spadło pod oparciem z fotela. A dokładnie tylne nogi jej wypadły a głowa i przednie nogi zostały na fotelu. :evil_lol: Się obudziła wystraszona i ani w jedną ani w drugą. Najzwyczajniej w świecie się zaklinowała.:evil_lol: Chciałam zrobić zdjęcie ale mi się jej żal zrobiło i z Robertem ją wyciągnęliśmy powoli. Jej chyba do śmiechu nie było, troszkę wyglądała na wystraszoną :p Quote
kinga Posted September 7, 2007 Author Posted September 7, 2007 ona jest coraz fajniejsza :lol: - chyba podmienię fotki w Metamorfozach na stronie schronu ;) w sumie cały tercecik macie udany ;) - wszystko w tym samym klimacie, ze tylko pozazdrościć :lol: Quote
PaulinaT Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Ślicze są :loveu: ...wsyskie tsy :p I nawet kot sie załapał :lol: U Szarika cos pisałas o obozie - na jakim obozie byłaś? I z którym z czipsów?? Quote
kinga Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 PaulinaT napisał(a): I z którym z czipsów?? ze ślepym :p ten głuchy i ten z ADHD - zostały :roll: Quote
karina1002 Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Dokładnie tak jak pisze Kinga. Ślepak tropił, a reszta intergowała się z TZ-em :) A tu można obejrzeć zdjęcia z obozu. Quote
kinga Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 TZ musiał się nauczyć: a. jezyka migowego, aby się z głuchym zintegrować b. tzw. calm signals - aby uspokoić tego ze świrem :eviltong::eviltong::eviltong: Quote
PaulinaT Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 No to TZ mial prawdziwa szkołę życia - przetrwania?? :hmmmm: :evil_lol: Super taki obóz - czy oprócz śladu zajmowaliście się czyms jeszcze? No i jak wam szło? Bardzo jestem ciekawa. Swoją drogą - oglądając zdjęcia Jonatana w życiu bym nie pomyślała, ze on slepy... Quote
karina1002 Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Codziennie o 6 było tropienie, potem śniadanie, o 10 zajęcia szkoleniowe z psami, o 12 teoria. Potem obiad i po obiedzie różnie - albo zajęcia z psami (jak było upalnie to w dzień się nie dało pracować, jechaliśmy sobie zwiedzać, a pracowaliśmy z psami po kolacji) albo różne gry i zabawy :evil_lol:, jazda konna. W tym czasie też najcześciej tropiła Sunia Marii Kuncewicz (bo ona to taka zaawansowana raczej i ślad był układany godzinę przed tropieniem) lub Indiana (też golden). Tak więc każdy mógł popracować ze swoim psem. Świetna socjalizacja psów i świetna zabawa. Quote
swan Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 a oglądałaś Paulina zdjęcia na fotoblogu, do którego zaprasza Karina?? tam to Jonatan tak wygląda, że jest to dowód na to, że dla psa wzrok jest zbędnym zmysłem:cool3: rewelacyjnie zastanawiałam się , jak widziałam zdjątka Jonatana pływającego i do tego z czymś w pysku, czy psy nie mają stracha? przecież jak on nie widzi to nie ma pojęcia, czy gdzieś dopłynie..... Quote
PaulinaT Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Wszystko bosko - tylko dlaczego to pierwsze tropienie było o 6... :eek2: Dla mnie - śpiocha - straszna godzina... :shake: Ech i tak zazdraszczam takiego obozu... Zdjęcia przejżę dokładnie, na spokojnie w domku... :oops: Quote
karina1002 Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 swan napisał(a):zastanawiałam się , jak widziałam zdjątka Jonatana pływającego i do tego z czymś w pysku, czy psy nie mają stracha? przecież jak on nie widzi to nie ma pojęcia, czy gdzieś dopłynie..... Z tym pływaniem to nie ja sama nie wiem jak jest. Ja może bardziej jestem w strachu niż on, ale stoję zawsze obok i mam go na oku ;). Za dużo on nie pływa, robi małe kółeczka, a ja, psia mama od razu jego wołam jak oddala się moim zdaniem za daleko. Ale bardzo lubi pływać. I powinien jak najwięcej, ze względu na dysplazję. No ale lato się skończyło, to gdzie on ma pływać? U nas nie ma basenów rehabilitacyjnych dla psów :( Quote
karina1002 Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 PaulinaT napisał(a):Wszystko bosko - tylko dlaczego to pierwsze tropienie było o 6... :eek2: Kochana, przyzwyczaisz się. Skoro Iwona się przestawiła, to i ty byś się przestawiła :eviltong:. A 6 rano dlatego, że jak jest troszkę mokro, to lepiej psom się wącha. A skoro to byli nowicjusze, to to były najlepsze warunki. :evil_lol: Quote
kinga Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 a ja sie cały czas zastanawiam, co bedzie z Jonatanem, jak bedzie Tropicielem? Czyli CO będzie tropił? :-o Bedziecie gdzieś używani, wykorzystywani - w jakichś akcjach? :crazyeye: Quote
karina1002 Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 kinga napisał(a):a ja sie cały czas zastanawiam, co bedzie z Jonatanem, jak bedzie Tropicielem? Czyli CO będzie tropił? :-o Bedziecie gdzieś używani, wykorzystywani - w jakichś akcjach? :crazyeye: Nas będzie tropił, jak się zgubimy :evil_lol:. A tak powaznie, to takie tropienie, to jak agility czy freesbe - zabawa z psami i tyle. psy się świetnie bawią, przy okazji się trochę męczą, pracują czyli sposób spędzenia czasu z psami. Są różne tropienia (ale ja się nie znam :oops:): użytkowe, czyli trzeba znaleźć człowieka i po drodze zbrać np. 2 z 5 śladów ułożonych, i sa jeszcze jakieś, że trzeba wszystkie ślady znaleźć i jeszcze pokazać sędziom że się je znalazło. Coś w tym stylu. A ponoć do tych różnych akcji ratowniczych itp, to sa inne szkolenia. Ja też myślałam, ze to się tak zaczyna :evil_lol: Quote
PaulinaT Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Każde ćwiczenia praca psem wzmacnia więź łączącą psa i jego ludzia. No i jest świetną formą aktywnego relaksu :> Ale ja o 6.... impossibile, never-ever :shake: Quote
kinga Posted September 11, 2007 Author Posted September 11, 2007 ...a wiecie - tak się zadumałam nad życiem i sławą... :hmmmm: bo ja siebie samej np. w googlach - nie mogę odnaleźć :shake: - choćbym nie wiem ja długo szukała :shake: - a taka Pytia - to na pierwszej stronie jest :crazyeye::crazyeye::crazyeye: (he he - teraz Karina niech sobie poszuka, pod jakim hasłem :evil_lol:) Quote
swan Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 a ja też kiedyś szukałam znalazłam się w podpisie jakiegoś opracowania naukowego z Anglii jeszcze z czasów studiów.... ale znalazłam jeszcze jedną osobę z moim imieniem i nazwiskiem ( a obydwa nieczęste) , co to pracuje na drugim końcu Polski w domu dziecka... ale to naprawdę nie ja:oops: Quote
Kasie Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 A wiecie co ja mam jak wpisuję Lincoln? ;) Quote
karina1002 Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 kinga napisał(a):...a wiecie - tak się zadumałam nad życiem i sławą... :hmmmm: bo ja siebie samej np. w googlach - nie mogę odnaleźć :shake: - choćbym nie wiem ja długo szukała :shake: - a taka Pytia - to na pierwszej stronie jest :crazyeye::crazyeye::crazyeye: (he he - teraz Karina niech sobie poszuka, pod jakim hasłem :evil_lol:) No własnie. Pytii w googlach to ho ho: pierwsze hasło: Wyrocznia Delficka - sławna w starożytnej Grecji wyrocznia w Delfach, która ogłaszała swe przepowiednie przez kapłankę. Kapłanka ta musiała mieć co najmniej 50 lat i zwana była Pytią. drugie: Pytia osoba odpowiadająca, wypowiadająca się w sposób wieloznaczny, niejasny, zagmatwany ("pytyjska odpowiedź"); por. delficki. I to się zgadza :evil_lol:. Cały czas cos gada a ja nic nie rozumiem :eviltong: Quote
karina1002 Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 A Pytia wczoraj integrowała się z TZ-em. Najpierw oglądała mecz, potem się przytulała. Zdjęcia jutro, bo zapomniałam aparatu. A dziś rano ...... bieg przez płotki. Jakis tydzień temu Pytia znalazła na łąkach sąsiada martwego ptaka - cos w stylu myszołowa. Od tego czasu musi codziennie to obejrzeć. A ja, głupia, myślałam, że jej przeszło i spuściłam ją ze smyczy. To ona w długą i tyle ją widziałam :) Więc ja za nią, bo przecież nie odwołam głuchej wołaniem :evil_lol:. Jak ja za nią, to Marley za mną :evil_lol:. I tak my se przebiegliśmy z 500 m przez łąki, psy pod drutami, ja nad drutami, psy pod pastuchami :crazyeye:, ja obok :eviltong:. W końcu dobiegliśmy do miejsca, w którym leżał ptak. Nic tam juz prawie nie ma, ale o tym czy tam coś jest czy nie ma, decyduje Pytia :mad:. Przypięłam na smycz i nie mogąc złapać oddechu poczłapałam do drogi. A Pytia...... nic, nie zmęczona, obrażona że ją zabrałam, od razu zrobiła koopę po tych biegach. W międzyczasie Marley postanowił zwiedzic dalszą okolicę, więc gdzieś latał po krzakach, ale przybiegł po kilku minutach. Teraz się zastanawiam czy mi jej ktos nie podmienił, bo przecież ona ledwo chodzi :mad:. Quote
kinga Posted September 13, 2007 Author Posted September 13, 2007 kinga napisał(a): - a taka Pytia - to na pierwszej stronie jest :crazyeye::crazyeye::crazyeye: :evil_lol:) no przecież ja nie mówię, ze w googlach Pytię delficką na pierwszej stronie znalazłam :cool3: - aż takimi głupotami to się nie chwalę :razz: Twoją Pytię znalazłam - tę na 4 łapach :p ... i dlatego to była zagadka: pod jakim hasłem na I stronie w googlach wyskakuje Pytia Kariny :eviltong: Quote
karina1002 Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 kinga napisał(a):no przecież ja nie mówię, ze w googlach Pytię delficką na pierwszej stronie znalazłam :cool3: - aż takimi głupotami to się nie chwalę :razz: Twoją Pytię znalazłam - tę na 4 łapach :p ... i dlatego to była zagadka: pod jakim hasłem na I stronie w googlach wyskakuje Pytia Kariny :eviltong: O Ty widzisz, ja to blondi :) Quote
karina1002 Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 No pierwszy wpis to jest dogomanii, potem schronisko w Koszalinie:diabloti: No w mordę, nie schronisko w Koszalinie, tylko forum na pomoc goldenom ??!! (podwójna blondi, czytac nie umiem :() Boże, ja nawet nie wiedziałam, ze tam jest moja Pytia :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.