karina1002 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 no i kilka zdjęć naszej suni: Z kostką zieloną, szukająca miejsca gdzie mogłaby ją zjeść. Przez 10 minut chodziła po domu, ślina jej z pyska leciała i nie mogła się odnaleźć. Próbowała na kanapie, ale to już przesada jeść na kanapie :) Tu sobie leży na fotelu (kanapa za duża :eviltong: ) I z największym wrogiem - kotką Irą, która ma wszystko gdzieś i nie patrzy czy ktoś ją lubi czy nie. Ona lubi wszystkich: Quote
karina1002 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 I nie mogłam się oprzeć, i wklejam zdjęcie śpiącego Jonatana: Quote
kinga Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 Karina - suka jak ta lala :loveu: dawaj więcej fotek, bom ciekawa strasznie :p a swoją drogą drogie koleżanki - to nad tym kojcem zadumałam się smętnie :-( bo ja mam działkę co prawda sporą - nie tak jak swan i Karina - bo one to już przeginają z wielkościami :evil_lol: - ale o strasznie głupim kształcie - czyli długą i wąską - a dom jest gdzies w połowie a jak tak patrzę na te kojce, to dochodzę do wniosku - z całym szacunkiem - że nie są one najbardziej reprezentacyjnym elementem ogrodu :shake: a u mnie kojca nie da się po prostu zbudować gdzieś z boku - bo boki ściśnięte :razz: - no i jak mi takie cudo z zasiekami, budą, wydeptaną trawą i jeszcze jakimś wielkim psem w środku stanie w centralnym punkcie działki... to na samą myśl aż płakać mi się chce :placz: Quote
swan Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Kinga, kojec może być ładny,tylko na ładny mnie nie było stać :oops: widziałaś, w jakim kojcu na początku mieszkał Serwo u Irmy? mocna nierdzewna siatka, słupki pomalować na ładny zielony kolorek, furtkę też, budy odpicować, Serwo w środku miał jeszcze jakieś drzewka i płotki , jakieś choinki chyba, no i gituś u mnie kojec niestety stoi w piaszczystym miejscu szkółki gdzie już nawadnianie nie sięga, więc i naokoło i w środku trawa specjalnie nie chce rosnąć Nie miałam czasu ani finansów na dopieszczenie , ale kojec super może wyglądać sama zobacz Quote
karina1002 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Piekne to kojce nie są w ogóle. Możesz pokombinować z siatką systemową (piękną acz drogą :)), gdzieś walnąć coś z drewna i jakieś krzaczki, pnącza posadzić. Ale jak będziesz miała kopacza i skakacza, to jeszcze siatkę na dach musisz dać i wtedy to w ogóle to kitu. tu sa kojce gotowce z watku czarodziejki: http://www.kojce.schron.pl/new/index.htm http://images.google.pl/imgres?imgur...%3Dpl%26sa%3DN Czarodziejka buduje sama, ale wychodzi na to, że cenowo jest nawet drożej. Jeżeli chcesz robić porządny, nie taki jak mój - leśny zagajnik :) A tu jest takie ładne zdjęcie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32225&page=77 Quote
samoglow Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 czy Ty pokazywalas kiedys w koszalinskim schronie zdjecia Pytii na nowych wlosciach? Ciekawa jestem min pracownikow...:diabloti: Quote
Angelika8 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Witajcie drogie Panie,aż mnie korciło aby napisac o naszym kojcu (Swan wykorzystam jeszcze pomysł z gotowym zbrojeniem). U nas od 2 tygodni ekipa budowlana nie robi nic przy domu tylko tworzy kojec, a wyszedł okazały. Oczywiście wszystkie zabezpieczenia, ponieważ wiedzieliśmy,że nasz Lordzio to skoczek, więc podmurówka,siatka,na górze też, w środku wmurowane słupy podtrzymujące konstrukcję, wysokośc kojca 2,10m,bramka spawana,kłódka. Niestety Panowie nie zalali siatki w beton,a pręty zbrojenia przyspawane okazały się :eviltong:.....I przyjechał nasz król. Rozłożenie boksu na elementy pierwsze zajęło mu 8min.:evil_lol:. Jeżeli jesteśmy przy domu jest ok. Po zamknięciu drzwi w samochodzie pies jest już przy nas. Chrupie siatkę szybciej niż karmę, a łapkami wywija lepiej niż niejedna hafciarka szydełkiem:crazyeye:Rozplata siatkę! Quote
karina1002 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 hmmm, to znaczy że ten kojec, który mam, to tylko dla Jonatana :evil_lol: . Quote
Iwona&Wiki Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 możesz też sobie urządzic przytulna samotnię:eviltong: no... chyba że sama będziesz probowała z niej uciekać:evil_lol: pięknie:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: to jednak zastanawiające, czemu zawsze te diabły ucieczke z kojca stawiaja sobie za punkt honoru:roll: bo chyba żadnemu z nich, kiedy zostaje sam w domu, nie przyjdzie do głowy wyskoczyc oknem:roll::shake: Quote
karina1002 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 w sumie latem, zamiast namiotu .... jak znalazł :) Już wchodziłam do niej, na pewno wejdę. Nóg wprawdzie nie rozprostuję:) ale na łeb nie kapie :) Quote
Iwona&Wiki Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 [quote name='karina1002'] I nie mogłam się oprzeć, i wklejam zdjęcie śpiącego Jonatana: No Chłopak stara się jak może, by Państwo sie tez zmieścili:evil_lol: Quote
samoglow Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 niebardzo mu wychodzi !!!:shake: :evil_lol: Iwona&Wiki napisał(a):No Chłopak stara się jak może, by Państwo sie tez zmieścili:evil_lol: Quote
kinga Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 Angelika8 napisał(a):Witajcie drogie Panie,aż mnie korciło aby napisac o naszym kojcu (Swan wykorzystam jeszcze pomysł z gotowym zbrojeniem). U nas od 2 tygodni ekipa budowlana nie robi nic przy domu tylko tworzy kojec, a wyszedł okazały. Oczywiście wszystkie zabezpieczenia, ponieważ wiedzieliśmy,że nasz Lordzio to skoczek, więc podmurówka,siatka,na górze też, w środku wmurowane słupy podtrzymujące konstrukcję, wysokośc kojca 2,10m,bramka spawana,kłódka. Niestety Panowie nie zalali siatki w beton,a pręty zbrojenia przyspawane okazały się :eviltong:.....I przyjechał nasz król. Rozłożenie boksu na elementy pierwsze zajęło mu 8min.:evil_lol:. Jeżeli jesteśmy przy domu jest ok. Po zamknięciu drzwi w samochodzie pies jest już przy nas. Chrupie siatkę szybciej niż karmę, a łapkami wywija lepiej niż niejedna hafciarka szydełkiem:crazyeye:Rozplata siatkę! o rany :crazyeye: :mdleje: Angelika, i co Wy robicie z uciekającym Lordem? znaczy się po zamknięciu drzwi w samochodzie? :crazyeye: Quote
Angelika8 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Kinga... WRACAMY. Przy nas jest złoty. Szczęście,że on uciaka do nas a nie w plener ;). Na razie mamy ustalone dyżury (np. ja wczoraj z najmłodszym siedziałam z Lordziem od 11.oo do 18.oo). :lol: Potem zmiana ... Quote
karina1002 Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 Najświeższe wiadomości z domu (ja jestem w pracy): w domu remont, wstawiają właśnie drzwi, kują kawałek ściany, pytam Roberta co robi Pytia, a on na to: "śpi w domu, nic ją nie rusza, chrapie na maksa" :evil_lol: Quote
karina1002 Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 No i najświeższe wiadomości z lecznicy: są wyniki wymazu z ucha. Niestety ma pałeczki ropy błękitnej :crazyeye: - ponoć okropne bakterie, które się leczy bardzo cięzko, bo jak się zaleczy, to są nawroty i może to trochę potrwać zanim się wyleczy. Dlatego do tej pory to się tak leczyło, że niby lepiej ale nie lepiej. Ale nazwa ładna :p Quote
kinga Posted April 27, 2007 Author Posted April 27, 2007 karina1002 napisał(a): Ale nazwa ładna :p nazwa piękna :loveu: mnie sie to skojarzyło z błękitnymi lagunami i koralowcami :lol: ...pewnie dlatego, ze zbliża sie dłuigi weekend :roll: - i wszyscy wyjeżdżają wszędzie... Quote
karina1002 Posted April 27, 2007 Posted April 27, 2007 kinga napisał(a): ...pewnie dlatego, ze zbliża sie dłuigi weekend :roll: - i wszyscy wyjeżdżają wszędzie... oprócz mnie..... Quote
kinga Posted May 7, 2007 Author Posted May 7, 2007 no i ?... no i?... jak Pytii minął najdłuższy weekend? Quote
karina1002 Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 he he była zdziwiona, że tak często Pańciostwo jest w domu i nie daje się wyspać :p . Weekend minął ciekawie, bo przez 4 dni była u nas koleżanka Brita. Więc patrzyliśmy co to będzie, bo Brita, to taka trochę szczekliwa i warcząca. Ale Brita i Pytia się dogadały, Jonatan tylko obrywał warki :evil_lol: . Po 4 dniach nastał spokój, 2 maja można się było wyspać, bo my też pracowaliśmy. 3 maja Pytia była prawie cały dzień na podwórku. Niestety albo w kojcu albo na sznurku, bo ona taka biegająca za wszystkim co jedzie bądź idzie :lol:. Ale nie było po niej widać, zeby była tym zmartwiona. Cały dzień leżała na słoneczku - cień jest do bani :). W końcu ją zabrałam do domu, bo by się jeszcze przegrzała, do obroży dotknąć nie mogłam - taka była gorąca. Jesli chodzi o kojec, to jest też do bani :), bo jak się jej znudziło, to sobie po prostu wyszła pod siatką :-o. Lepszy jest długi sznurek :evil_lol: . Więc długi weekend był dość ciekawy i nie było kiedy się wyspać :evil_lol: . Dopiero wczoraj sobie psiaki pospały, bo my byliśmy na wyjeździe komunijnym :). Z medycznych aktualności: cały czas dostaje maść do uszu i łyka całą garść tabletek wątrobowych trzy razy dziennie. Od wczoraj baaardzo kiepsko je. Nie wiem o co chodzi. Moze kręgosłup jej daje się we znaki po tym weekendzie pracowitym :p , bo i nie spała, i sobie dreptała troszkę a leków przeciwbólowych na razie nie daję. Kupiłam już kurczaczka i coś dziś ugotuję. Może też zabiorę dziś do weterynarza, bo jadę z Irą na zdjęcie szwów, niech obejrzą uszy i babskie sprawy (bo leków już nie dostaje). Zdjęcia w najbliższej przyszłości :). Quote
karina1002 Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 I okazuje się, że chrupki są beee, ale ryż z kurczaczkiem i warzywami jak najbardziej, jak najbardziej. Pożarła wczoraj miskę, dziś rano miskę (rano zazwyczaj jadła pięć chrupek :)), więc chyba chrupki jej nie pasują:placz: . A mi się tak nie chce gotować :placz: . Quote
kinga Posted May 8, 2007 Author Posted May 8, 2007 [quote name='karina1002']I okazuje się, że chrupki są beee, ale ryż z kurczaczkiem i warzywami jak najbardziej, jak najbardziej. Pożarła wczoraj miskę, dziś rano miskę (rano zazwyczaj jadła pięć chrupek :)), więc chyba chrupki jej nie pasują:placz: . A mi się tak nie chce gotować :placz: . ale będziesz musiała, kochana będziesz musiała... :diabloti: - bo inaczej suka ci zejdzie z tego świata z głodu :niewiem: :diabloti: :diabloti: :diabloti: Quote
karina1002 Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 [quote name='kinga']ale będziesz musiała, kochana będziesz musiała... :diabloti: Nieeeeee, tylko nie to!! :placz: Ja nie umiem gotować, nie wiem ile mam czego wrzucać, żeby było dobrze. Naczytałam się jak głupia o proporcjach i już nic nie wiem, czy to na sucho czy po gotowaniu. Ile dawać na jaką wagę?? Jonatan zje każdą ilość :p . Może można kupić gotowe, domowe żarcie dla psów ?? :evil_lol: Najlepiej mrożone - na miesiąc :evil_lol: . Nic to, pożyjemy, zobaczymy. Quote
samoglow Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 wiem po co chcesz gotowac, Karinko, skoro sama piszesz, ze Twoja sunia zjada miski.:crazyeye: .lepiej juz miec nie mozesz, tylko kupuj jednorazowe....:evil_lol: [quote name='karina1002']I okazuje się, że chrupki są beee, ale ryż z kurczaczkiem i warzywami jak najbardziej, jak najbardziej. Pożarła wczoraj miskę, dziś rano miskę (rano zazwyczaj jadła pięć chrupek :)), więc chyba chrupki jej nie pasują:placz: . A mi się tak nie chce gotować :placz: . Quote
kinga Posted May 8, 2007 Author Posted May 8, 2007 [quote name='samoglow']wiem po co chcesz gotowac, Karinko, skoro sama piszesz, ze Twoja sunia zjada miski.:crazyeye: .lepiej juz miec nie mozesz, tylko kupuj jednorazowe....:evil_lol: :roflt: :roflt: :roflt: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.