Angelika8 Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Nie,nie ja nic nie sugeruję :no-no-no:. "Sprawy grzybiczne" piesek może złapac szybko. Widzę Kingo,że kojarzysz mnie :grins: ( co do LORDA to w niedzielę jedziemy po niego:multi:). Quote
karina1002 Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 a ja nie wiem o co chodzi, prosze o wątki :) Quote
samoglow Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 jest bardzo specyficzny watek i dotyczy kaukaza Cezara, tylko dla ludzi o silnych nerwach, dysponujacych masa czasu i odpornych na ciezkie slowa....:angryy: Ach te uszy! Na swierzbowca to sa zastrzyki (wiem z watku Misi, ktora Jagoda probuje zlapac i ktora na Allegro zbiera cegielki ! ), a na uszy masowanie (wiem, ze jestem nudna z tym masowaniem), a nie dlubanie. Uwaga na makrele - wiem co mowie, bo jestem z Gdyni :evil_lol: karina1002 napisał(a):a ja nie wiem o co chodzi, prosze o wątki :) Quote
Angelika8 Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Dłubania nie polecam,ale oczyszczanie przed podaniem leku tak. Quote
karina1002 Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 [quote name='samoglow']Ach te uszy! Na swierzbowca to sa zastrzyki (wiem z watku Misi, ktora Jagoda probuje zlapac i ktora na Allegro zbiera cegielki ! ), a na uszy masowanie (wiem, ze jestem nudna z tym masowaniem), a nie dlubanie. Uwaga na makrele - wiem co mowie, bo jestem z Gdyni [QUOTE] Boże, a ile czasu ja mam masować? Bo już mi ręce bolą :evil_lol: . Leków i izastrzyków na razie nie, ale masaż a i owszem. Codziennie kilka razy i ja już mam dosyć. O Pytii nie wspomnę... Quote
samoglow Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 sa takie gabinety masazu.........:evil_lol: No, no, nie o takich myslalam....:lol: Quote
kinga Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 karina1002 napisał(a): Drachma jest rodowodowa? Skąd ją masz? e, nie jest :oops: raz w życiu - w dzieciństwie - miałam rodowodową kerry blue terrierkę, z którą jeździłam na krycie do jakiegoś championa przez pół Polski - ale ta niewdziecznica go nie chciała :shake: - popełniła mezalians z pudlem, który mieszkał piętro niżej w moim bloku :niewiem: na tym się skonczył mój kontakt z psami z błękitną krwią :oops: ( z Drachmą to było zreszta tak, że miałam tego wyselekcjonowanego pod kątem charakteru, przyjaznego ludziom bernardyna - czyli ją - i mój ulubiony weterynarz spojrzał kiedyś na kilkumiesieczną Drachmę i stwierdził z uznaniem: - ładny kaukaz rosnie :lol: na co ja, myślac, ze sie przejęzyczył: - bernardyn, doktorze na co on okiem znawcy: - kaukaz na co ja, prawie mdlejąc, szeptem: - a możemy sie umówić, ze będę mówić ludziom, że to bernardyn? na co on, szeptem: - mozemy sie umówić... :evil_lol: - ot, i masz całe pochodzenie Drachmy w pigułce :evil_lol: Quote
Kasie Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Kinga ma kaukaza! Że tez wczesniej nie wiedziałam... Brawo! Ja też chce... Quote
kinga Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 [quote name='Kasie']Kinga ma kaukaza! Że tez wczesniej nie wiedziałam... Brawo! Ja też chce... Ty nie dostaniesz :shake: - Ty musisz sie zadowolić mixem bernardyna z nowofundlandem :p ( czyli Lincolnem ) GDZIE tu kaukaz? :crazyeye: ja się pytam GDZIE? :mad: ( czyli Drachma 2 dni temu, na porannym spacerze :p ) : Quote
Kasie Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 No przecież to piękny kaukaz jak nic! Co Ty sie tu z bernardynem wypuszczasz! Na porannym spacerze :lol: Wieczorne macie bardziej "ruchowe"? Quote
karina1002 Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 [quote name='kinga'] ( czyli Drachma 2 dni temu, na porannym spacerze :p ) : Bardzo mi się podobają te spacery :) Pytia chyba bedzie brała przykład z Drachmy :) Quote
kinga Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 [quote name='Kasie'] Na porannym spacerze :lol: Wieczorne macie bardziej "ruchowe"? :shake: :shake: :shake: wieczoram odpoczywamy po męczącym porannym ( Karina - bardzo polecam :lol: ) Quote
Kasie Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Wiesz Kingo, ja myslałam, ze Ty masz bernardyna. Więc dziwiłam sie co on taki nieruchomy. Ale Ty masz kaukaza. A one są z natury nieruchome i uparte. Więc czego Ty oczekujesz od tej biednej Drachmy z nadwagą? :razz: Quote
kinga Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 Droga Kasiu. Drachma jest PUSZYSTA. czyli ma DUŻO FUTRA GDZIE Ty widzisz nadwagę? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: i ona nie jest uparta :shake: ani nieruchoma :shake: ona MYSLI ROZMYŚLA ANALIZUJE ( choć tak miedzy nami - wyczytalam ostatnio, ze myślenie nie jest najmocniejsza stroną bernardynów :oops: ) Kasiu - czyżbyś Ty chciała moją Drachmę zaadoptować jako kaukaskę? :eek2: Quote
karina1002 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 [quote name='kinga']:shake: :shake: :shake: wieczoram odpoczywamy po męczącym porannym ( Karina - bardzo polecam :lol: ) Kinga, na pewno przekażę Pytii :evil_lol: . Najgorsze, że ona nie chce leżeć na swoim posłaniu. Woli kanapę :evil_lol: lub o dziwo fotel!! Ledwo się mieści ale lubi tam leżeć. Może powinnam jednak kupić porządne legowisko. Quote
kinga Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 [quote name='karina1002']Kinga, na pewno przekażę Pytii :evil_lol: . Najgorsze, że ona nie chce leżeć na swoim posłaniu. Woli kanapę :evil_lol: lub o dziwo fotel!! Ledwo się mieści ale lubi tam leżeć. Może powinnam jednak kupić porządne legowisko. po co legowisko? :cool3: - kup jej porządny fotel :p a na marginesie - porządne legowiska rzeczywiście zdają egzamin. po przeprowadzce do nowego domu został zlikwidowany ukochany, stary fotel Drachmy, na którym przespała 8 lat - a w związku z wywaleniem starej sofy i starych foteli ( naszych) i nabyciem nowych siedzisk - psy otrzymały veto włażenia na nie. (ale ponieważ wiemy, ze są cwane, za dnia sofy są zastawiane krzesłami) no to trzeba było im zadoscuczynić za wyrządzone straty moralne - i każdy pies otrzymał duze, miękkie legowisko ( ze zdejmowanym pokrowcem) - na allegro mozna kupić po względnej cenie jak widac po Drachmie - psom bardzo podpasowały :lol: Quote
karina1002 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Mówisz, już nie wchodzi na kanapę?? I porządne legowisko?? Hm, problem w tym, ze Jonatan miał swoje legowisko i je nawet lubił. Ale gdy mu miejscówkę zajęliśmy szafą w przedpokoju, legowisko poszło precz. W międzyczasie koty dostały domek, w którym tylko raz Filemon się przespał (od ponad roku). Domek własnie był całkowicie mokry i suszył się na suszarce, Filemon poszedł tam spać więc go wyciągnęłam bo z domku po prostu kapało (z Filemona zreszta już też). Od tego czasu Robert uważa że zakup legowiska to strata pieniędzy, bo zwierzęta w nich nie spią. Ale jak patrzę na Pytię to ona lubi mieć ścianki wokół i tak się skulić więc może takie legowisko plastikowe i z kocykiem, co? Chociaż popatrzcie na to: http://www.karusek.pl/produkt.php?id=7795 Quote
kinga Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 moja Tajga ma takie - bo ona też lubi ścianki wokół - i zwija się w nim w kłębuszek jedyny mankament legowiska typu: kanapa - to taki, ze nie sciąga się pokrowca do prania - ale ostatecznie, skoro Pytia nie jest fleja - moze wystarczy wytrzepanie od czasu do czasu Quote
karina1002 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 [quote name='kinga']moja Tajga ma takie - bo ona też lubi ścianki wokół - i zwija się w nim w kłębuszek jedyny mankament legowiska typu: kanapa - to taki, ze nie sciąga się pokrowca do prania - ale ostatecznie, skoro Pytia nie jest fleja - moze wystarczy wytrzepanie od czasu do czasu Tu piszą, ze się zdejmuje. http://www.karusek.pl/produkt.php?id=7796 Problem może być taki jaki miałam wcześniej, że jak zdjęłam do pranie, to po praniu nie mogłam nałożyć :evil_lol: . Nie wiem jak oni to wszystko do środka wpchnęli. Nam się nie udało. A było to coś w tym stylu: http://www.karusek.pl/produkt.php?id=5862 A takie znajoma widziała u hodowcy i ponoć rewelacyjnie się sprawdza: http://www.karusek.pl/produkt.php?id=3663 I kto Ci powiedział, że Pytia to nie fleja? :eviltong: Z podwórka ładuje się prosto na kanapę :) Dlatego leżą dwa koce:) Quote
kinga Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 [quote name='karina1002'] A takie znajoma widziała u hodowcy i ponoć rewelacyjnie się sprawdza: http://www.karusek.pl/produkt.php?id=3663 :) ja często widuję na zdjęciach te plastiki z psami w środku ;) - i wciaż mam wrazenie, ze te psy sie tam męczą i że im niewygodnie i nieprzytulnie :shake: ( choć psy mają na ogół gęby zadowolone :lol: ) Karina - czy Ty mogłabys tu na wątku umieścić fotki twojego kojca? - bo my chyba musimy ruszyć z budową takowego, i dobrze byłoby rzucić okiem na jakiś gotowiec ;) Quote
karina1002 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 kinga napisał(a):ja często widuję na zdjęciach te plastiki z psami w środku ;) - i wciaż mam wrazenie, ze te psy sie tam męczą i że im niewygodnie i nieprzytulnie :shake: ( choć psy mają na ogół gęby zadowolone :lol: ) Karina - czy Ty mogłabys tu na wątku umieścić fotki twojego kojca? - bo my chyba musimy ruszyć z budową takowego, i dobrze byłoby rzucić okiem na jakiś gotowiec ;) No własnie, tez jak patrze na te plasticzki to mam mieszane uczucia, szczególnie, że to w sumie tanio nie wyjdzie, bo sam plasticzek na nasze maluchy to ok. 100, trzeba wrzucić przecież gabkę- następne 30-40, no i na mój gust koniecznie kocyk, bo pod głową będzie twardo :p . Jedyny plus, to że można wyczyścic szybko:). Te kanapy mi się bardziej podobają. Co do kojca, to juz mówię: kojec jest tak na prawdę bardzo ....... prowizoryczny. Niestety nie ma podmórówki, więc jak się trafi jakiś dobry kopacz - to 15 min. i jest już na zewnątrz. Ponieważ nie jesteśmy pewni czy to jest miejsce docelowe dla piesków nie robiliśmy podmórówki. A ja bym chciała mieć jakiegoś owczarka, albo malamutam albo podhalana, więc jak nic muszę mieć porządny kojec. Ten jest tymczasowy na tymczasowe pieski :). Słupy ma drewniane wbite w ziemię i naciągnięta siatka (ponoć dla wprawnych piesków też nie jest przeszkodą). Pożyjemy - zobaczymy. Przecież nie będę budować ścian betonowych :evil_lol: . Dzisiaj zdjęcia zrobię, to jutro wkleję. Zapomniałam napisać, ze zawiozłam dziś wymaz z ucha Pytii do laboratorium. Ale tam kopalnia węgla brunatnego!! (w uchu znaczy się, nie w laboratorium). Wróciliśmy do punktu wyjścia, bo piszczała wniebogłosy jak jej tam szorowałam. Mam nadzieję, ze choc trochę żyjątek wyszorowałam nie tylko koopy :diabloti: . Quote
swan Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Kinga , ja mam kojec, pokażę Ci zaraz. Jak na razie odporny na wyskakiwanie górą, podkopywanie i przegryzanie siatki. Metodą prób i błędów doszliśmy do takiego, z którego nasz mieszanek ONka z husky nie otworzył sobie ani nie wyskoczył górą idę zaraz do szkółki to porobię zdjęcia Quote
kinga Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 o, super :loveu: :loveu: :loveu: bo mnie wczoraj Maciek wziął pod włos :diabloti: rzucił hasło, że trzeba zbudować kojec - w domyśle: dla Tajgi, gdy np. wyjedziemy gdzieś na wakacje i ktoś obcy będzie pilnował nam psów ( a Tajga obcym nie da podejść do siebie - a obcy są wszyscy oprócz naszej czwórki - no i rok temu ta bidula 1,5 tygodnia spała na dworze pod chmurką, w deszczu, aż sie potężnie przeziębiła :shake: ) ponieważ wizja Tajgi w kojcu przez 2 tygodnie jakoś niespecjalnie mnie porwała - mój podły maż, widząc zero zainteresowania z mojej strony, rzucił gośno i wyraźnie : - kojec także pod katem awaryjnych, obcych psów, które nagle trzeba bedzie przez jakiś czas przetrzymać... - no to od razu radary mi sie włączyły :lol: i wszelkie możliwe czujki :p - i doszłam do wniosku,ze kojec powinien stanąć jak najszybciej :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.