Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kasie napisał(a):
A dlaczego się mamy zachwycać tym zdjęciem? Gdyby było prawdziwe, to rozumię. Ale to fotomontarz! Normalny pies tak nie wygląda i tak nie siedzi. Wszyscy o tym wiedzą :evil_lol:


Kasie, czy ty wiesz ile nam czasu zajęło wyszkolić taka postawę ?? I jeszcze żeby tak fantastycznie zarył ??
A gipsowaych to ja nie lubię :mad: , więc takowych nawet nie przewiduję.

Kinga, żeby nie było, że ja psa na lody tylko przyjmę - lód to on je bo do patyków sie dokopać nie może :lol: . Ale żebyście nie myślały, że ja tylko patykami i lodami karmię psy :), to obiecuję że czasami coś innego im też wrzucę...... może trochę trawy ??

ps. Telefon zapisałam :)

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='kinga']





dopiero teraz dojrzałam to zdjęcie - cudo :p

i przypomniały mi sie czasy, kiedy waletowała u mnie Benia, a ja niedobra na czas sprzątania domu (czytaj: z grubsza odsierściania powierzchni płaskich) wyrzucałam psy do ogrodu. Daleko nie odchodziły - wszystkie trzy w takiej właśnie pozycji ustawiały sie przed oszklonymi drzwiami na ogród i.... zastygały ze wzrokiem utkwionym w klamkę. Niemy wyrzut sumienia,ach! jaka okrutna byłam :evil_lol:
i teraz patrze na Jonatana i zastanawiam sie, gdzie te drzwi do których się modli :lol:

Posted

Camaro, bo Ty ogólnie dla tych psów jakaś niedobra jesteś... Kto to widział podhalany i bernardyna na śnieg do ogrodu wyrzucać :shake: Białe w białym śniegu się zgubi jeszcze. Bierz przykład z Kingi, która to z troską podtrzymuje swoją biedną Drachmę żeby siedząc nie spadła np ze stopnia.
Karino, o Tobie to już nie wspomnę: biały Jonatan na białym śniegu i jeszcze w nocy. Dobrze ze biedak taką czujną pozycje przyjął. Sam sie musi pilnować. A jakby tak do zaspy wpadł? Pomyślałaś o tym?
Co ta biedna Pyti abędzie miała u Was... ;)

Posted

No Pytia będzie miała przerąbane na całej linii. Łąki i lasy - dla niej to będzie szok. Ale powoli sie przyzwyczai i będzie chodzić na pewno na długie spacery po lesie.
No i Jonatan ją na pewno przypilnuje :)

Posted

Kasie napisał(a):
Karina, ja miałam nadzieje, ze to Ty ją przypilnujesz...:razz:
Czy u Ciebie te psy tak samopas są wypuszczane żeby się same np. wyżywiły?;)

Kasie, zawsze tak robię :razz:
Nauczyłam się tego mieszkając w bloku (oglądając, bo psów nigdy w bloku nie miałam ) - najpierw się wypuszcza z miszkania, na dole ktoś wypuści na zewnątrz, wieczorekim się zabierze. Albo i nie. :mad:

I teraz, na wsi, też tak robię :razz:. Zawsze coś skubną, najedzą się, mniej roboty w domu :).

A na poważnie, bo jeszcze ktoś se coś pomyśli.... Moim marzeniem jest, żeby psiaki mogły sobie po podwórku chodzić same. Niestety nie mam ogrodzenia, więc jest to niemożliwe. Latem to mi tak szkoda Jonatana ciągnąć do domu, gdy się położy przed domem i leżąc sobie tak duma i nasłu****e (nie mogę powiedzieć, że patrzy;) ). Widać wtedy, ze jest strasznie szczęśliwy i chciałby zostać. Ale my się boimy, ze gdzies polezie - a potrafi :).
Może w tym roku się uda.

Posted

:loveu: czyzby chorobska sobie poszly? Hurra! czyzbys mala zamiar zwiedzac zamek? Czy to jest to, co mysle????!!!!!!

kinga napisał(a):
a jutro...
czyli w niedzielę...

:Dog_run:

( i nic więcej nie powiem :p )

Posted

Powiecie, powiecie.
Pytia od wczoraj jest u mnie. W domu bylismy juz ok. 18 i do tej pory zdążyła dwa razy uciec :). Umie otwierać drzwi!! Zanim się dziś zorientowałam, to już poleciała za sąsiadką. Ja w kapciach ledwo ją dogoniłam :). A ktos mówił, ze ona ledwo chodzi. Może i chodzi ledwo, ale biegać to potrafi. Fakt, ze wygląda na razie jak piany zając na drewnianych nogach. Ale biega.
Generalni jest przytulasna, ale czasami wrczy na Jonatana jak ten na nią wleci niechcący. Szczekac tez potrafi. Obszczekała całą łąkę dzis rano. Poza tym, sygnalizuje jak chce siku. Cała noc przespała przy łóżku nie odchodząc na krok. Jak ona chrapie !!
Na koty w domu nie zwraca uwagi, ale te same koty na podwórku to chyba by z chęcią pogoniła. Więc koty na razie omijają ją szerokim łukiem.

Więc na razie tyle, bo do pracy wpadłam na chcwilkę VAt zrobić. Jedziemy do weterynarza tipsy na łapach zlikwodowac, bo aż jej wykręca palce od tych pazurów i ogólnie obejrzec.
Wczoraj ją wykapaliśmy ale capi dalej klasycznie:).
Dam znac. Niestety w domu obsługa internetu jest beznadziejna.

K.

Posted

Pytia ma dom! Pytia jest u Karina1002
Karina, musisz sie nauczyc że Kinga jest bardzo konretna. Jak mówiże pies ledwie chodzi to on moze doskonale biegać. Jak mówiże kotów nie atakuje to nie oznacza że kotek nie atakuje. Kinga zawsze odpowiada na zadane pytanie ;)
Mam nadzieje że Wam sie dobrze poukłada. Jestem bardzo ciekawa jak będzie sie rozwijał jej temperament.
Szczekała na łąke? Tj. oznajmiała ze juz przyjechała. I popatrz jaka zaradna: bez ociagania zmusiła Cie do porannego joggingu. A tak normalnie to bys sie zastanawiała czy sie opłaca, bo za zimno itd. I jeszcze bys miała dylemat jakie buty założyć. A przy takim psie po prostu nie miałaś wyboru.
Moje gratulacje.

Posted

Kinga mi powiedziala w tajemnicy, zeby troche jej nie dowierzac, np. jak pisze, ze pies jest malutki, to z pewnoscia jest sredniego wzrostu, a wszystkie psy mniejsze od Drachmy sa malutkie, wiec....ale i tak jest z niej (znaczy z Kingi) super baba!:multi:
bardzo prosze o zdjecia Pytii na nowych pieleszach. Ona i w schronisku wygladala slicznie, to wyobrazam sobie jaka cudna bedzie w nowym domku!:loveu: [quote name='Kasie']Pytia ma dom! Pytia jest u Karina1002
Karina, musisz sie nauczyc że Kinga jest bardzo konretna. Jak mówiże pies ledwie chodzi to on moze doskonale biegać. Jak mówiże kotów nie atakuje to nie oznacza że kotek nie atakuje. Kinga zawsze odpowiada na zadane pytanie ;)
Mam nadzieje że Wam sie dobrze poukłada. Jestem bardzo ciekawa jak będzie sie rozwijał jej temperament.
Szczekała na łąke? Tj. oznajmiała ze juz przyjechała. I popatrz jaka zaradna: bez ociagania zmusiła Cie do porannego joggingu. A tak normalnie to bys sie zastanawiała czy sie opłaca, bo za zimno itd. I jeszcze bys miała dylemat jakie buty założyć. A przy takim psie po prostu nie miałaś wyboru.
Moje gratulacje.

Posted

o rany :crazyeye: - zapakowali mnie do samochodu i wiozą gdzieś... :crazyeye:
GDZIE mnie wiozą?



o rany, gdzie mnie przywieźli? :-o :-o
co prawda widoki tu ładniejsze, niż miałam przez ostatnie 4 lata w schronisku, ale chyba nie każą mi tego zwiedzać?



dobrze, w takim razie temu, który mnie wiózł i uważał, zeby mnie nie rzucało po całym samochodzie na zakrętach, dam w podziękowaniu buzi:



a teraz przytulę się do tego, który przez całą drogę mnie głaskał... mimo, ze tak strasznie śmierdziałam :lol: :



zaraz, zaraz... czy my tu aby na kogoś nie czekamy? :hmmmm:



...a może czekamy na ten samochód, który właśnie podjechał i zaparkował koło naszego? o, jacyś fajni ludzie z niego wychodzą...



podobają mi się...
ciekawe, czy jeśli do nich podejdę grzecznie i pomacham ładnie im ogonem, JA im też sie spodobam?
czy....?

Posted

[quote name='swan']o rany Kinga, ja nie mogę tak ryczeć w pracy, no nie mogę po prostu:placz: :placz: :placz:

siem wzruszyłam:oops:

Ja też....
Obiecuje solennie cały wątek przeczytać a nie tylko ostatnią stronę :oops:

Karina - straszliwie ci gratuluję koszalińskiego futra :multi:
I ja też kiedyś będę miała psa od Kingi... z naciskiem na kiedyś :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...