Guest monia3a Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Karina Seta widać w końcu trafiła na właściwego człowieka i widać jest jej dobrze, a jak jest dobrze to i pilnuje dobytku. Jakbym miała wybierać ciepły dom i chłodną budę to wiadomo co bym wybrała, mądra Secia :evil_lol: Quote
kinga Posted December 30, 2009 Author Posted December 30, 2009 monia3a napisał(a):Karina Seta widać w końcu trafiła na właściwego człowieka : NOo właśnie. A coście panu mówiły, jak brałyście Setę od niego? - że czeka na nią bardzo-dobry-dom-aż-w-Koszalinie. (tak mi Karina cytowała) Ja się juz jako Bardzo Dobry Dom wzruszyłam. :-P A tu - bach, pierwsze rogatki Białegostoku, i Seta zakotwiczona, i właściwy człowiek, i nawet bandzir Marley struchlał, jak mu Monia zagroziła szukaniem domu... No i Bardzo Dobry Dom pozostal z jakimiś 35-kg karzełkami :-( Quote
karina1002 Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 kinga napisał(a): No i Bardzo Dobry Dom pozostal z jakimiś 35-kg karzełkami :-( Do karzełków może dołączyć 50-kg Secia. Wystarczy jedno słowo i będziemy w Malborku :p. A Secia mnie dziś rano wkurzyła. Za cholerę nie chciała wyjść z domu. Pobiegła najpierw pod stolik i tam się schowała. Jak ją stamtąd wyciągnęłam, to przy otwartych drzwiach wejściowych (minus 14) tańczyłam i błagałam, żeby łaskawie wylazła. W domu pewnie zrobiło się 18 stopni :( Brrrrr... Niestety. Wyniosłam ją. Znaczy przód niosłam, tył sam się ciągnął. :mad: Nastraszyłam ją, ze jak tak będzie dalej ze mną współpracować, to jak uda mi się ją w kojcu zamknąć, to ją stamtąd wypuszczę na wiosnę. Nie wiem czy zrozumiała :roll:. Mam nadzieję, że myślała, że ją znowu chciałam wieźć samochodem, dlatego się bała. Bo wczoraj byłyśmy u weterynarza. Do samochodu nie wchodzi. Trzeba ją wsadzić. I wygląda to tak: staję nad nią okrakiem, podnoszę przód, wsadzam do samochodu, potem biorę tyłek i upycham całość dalej :diabloti:. Całe szczęście, ze waży tylko 47. Przy 70 chyba bym odpadła. Na smyczy nie umie za cholerę chodzić. Wyglądam przy niej jak rasowa blondynka z zerowym posłuchem u psa. Rzuca mną na każdą stronę, ja tylko przyjmuję wyraz twarzy, jakoby to tak miało być, znaczy ja tak na to niby pozwalam. :p Zaszczepiłam od wścieklizny. Z uszu wezmę wymaz po Nowym Roku, bo tam bagno. I ma potworne zapalenie spojówek. Dostałyśmy krople. Po odrobaczeniu zaczęła lepiej jeść, za tydzień drugie odrobaczenie. Myślę, że to był powód jej chudości i powinna trochę przytyć. Byle na za dużo, bo prywatne wizyty weterynarza kosztują :diabloti: Quote
Guest monia3a Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Oczyma wyobraźni widzę Karine wsadzającą Setę do samochodu ona taka drobniutka a Seta kolos:roflt: Quote
karina1002 Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 No dzisiaj mi się nie udało jej wyciągnąć z domu. Na zewnątrz minus 22. Przy gruncie może i minus 30. Nawet Nasti nie chce wychodzić na zewnątrz. :p Seta dziś na dzień została w domu. Mam nadzieję, że wszyscy przeżyją. :roll: I nic nie mówcie Robertowi, bo on nie wie, że ona nie w kojcu:evil_lol:. Na siku tez chyba nie wychodziła, więc mam nadzieję, że nie zaleje mi domu .... A kotka Ira zrobiła sobie kuwety z moich kwiatków :mad:. Za to zima jest śliczna. :loveu: Quote
kinga Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 karina1002 napisał(a):No dzisiaj mi się nie udało jej wyciągnąć z domu. Na zewnątrz minus 22. Przy gruncie może i minus 30. : no bo kto to widział bernardyna wyciągać zimą na dwór, na mróz... :-( Quote
karina1002 Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 kinga napisał(a):no bo kto to widział bernardyna wyciągać zimą na dwór, na mróz... :-( No bernardyna...... to skandal. Ale żebyście widziały jej minę. :evil_lol: Wiedziała od razu co się szykuje. Przez 3 dni byłam cały czas w domu i ona to wychodziła, to wracała do domu. A dziś rano - nawet nie wyszła na siku, bo się bała, że jak wyjdzie to nie wróci :p. A tak w ogóle wczoraj była na pierwszym spacerze w lesie. Z Nasti była. Jutro/pojutrze wstawię zdjęcia. U nas jest ślicznie przez ten śnieg i mrozy. A one...... wyglądały jak Flipka i Flapka na tym spacerze :diabloti: Quote
kinga Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 karina1002 napisał(a):No bernardyna...... to skandal. : Moze kup jej kubraczek. Zawsze to jakoś tak bardziej... humanitarnie, przy tych -30. Quote
karina1002 Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Nie kupię. A ponieważ wróciłam do pracy, to strzelę kilka zdjęć :) Pierwsze dni w Zalesiu: Za długo w kojcu nie posiedziała: No i jak ktoś mówi, że ma iść do kojca, to szybko się chowa za stolik:): Quote
karina1002 Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 No i przyszła zima, czyli ponoć to co bernardyny lubią najbardziej :evil_lol: Trochę lubi pobiegać, ale nie za dużo: Tu ze swoim wrogiem :diabloti:, który okazał się być dobrym kompanem do zabawy: Tu nie widać Sety ale widać, że biega :p: Quote
karina1002 Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 No i wczorajszy spacerek, ale na początek kilka zdjęć lasu, bo u mnie tak ładnie jest: :) Tak wygąda Flipka i Flapka od tyłu bo ciężko rozbić zdjęcia od tyłu Quote
karina1002 Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 A tak wygląda bernardyn, tylko odwrócony ma łeb :p Quote
Guest monia3a Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Karina co Ty jej zrobiłaś ?? Ona na tych fotkach jest szczęśliwa :) Coś mi się wydaje, że Seta zostaje w Koszalinie w gminie Zalesie :roll: Skoro mieszka sobie dziewczyna w domu to czas pomyśleć o ciachnięciu jej ?? Quote
karina1002 Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 monia3a napisał(a):Karina co Ty jej zrobiłaś ?? Ona na tych fotkach jest szczęśliwa :) Coś mi się wydaje, że Seta zostaje w Koszalinie w gminie Zalesie :roll: Skoro mieszka sobie dziewczyna w domu to czas pomyśleć o ciachnięciu jej ?? Monia, ja teraz nie mam na to czasu :placz: Zaszczepiłam ja na wściekliznę i leczę oczy (nawet na zdjęciach widać, że są czerwone). Jutro zawiozę wymaz z uszu. Jak wyleczę oczy i uszy, zobaczymy czy przytyje i najwcześniej na wiosnę ją ciachnę. Teraz nie mam sumienia jej golić na te mrozy. Poza tym szykuje mi się ostry zapiernicz w robocie przez najbliższe dwa miesiące, więc nie chcę się porywać. Quote
PaulinaT Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 A ja tak nietypowo na tym wątku...: Piękna jest :loveu: Śliczna :loveu: i... bardzo Ci psuje do stada :diabloti: Za stolikiem schowana najlepsza :lol: Quote
karina1002 Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 PaulinaT napisał(a): i... bardzo Ci psuje do stada :diabloti: Taaaa, te stado to takie jakieś ..... różnorodne. Wszyscy mają wszystko w typie: Camara - trzy białasy, Ty Paulina - też jakieś do siebie podobne. A u mnie ..... każde z innej parafii: czarne, biszkoptowe, łaciate, kosturbate. Jak u Kingi :roll: Chociaż ona ma przynajmniej dwa prawie takie same :eviltong: Quote
kinga Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 karina1002 napisał(a):Monia, ja teraz nie mam na to czasu :placz: . Monia, a Ty spisałaś z Kariną jakąś umowę? ...bo to wiesz: teraz nie mam czasu, potem też nie będę miała czasu, a potem wylądują w Koszalinie...małe Setki :-/ Quote
Guest monia3a Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 kinga napisał(a):Monia, a Ty spisałaś z Kariną jakąś umowę? ...bo to wiesz: teraz nie mam czasu, potem też nie będę miała czasu, a potem wylądują w Koszalinie...małe Setki :-/ No właśnie nie ... muszę to przemyśleć bo z Kariną wszystko możliwe. A może ona ma misterny plan zarobku na szczeniakach oczywiście cały dochód będzie przekazany dla TOZu :evil_lol: Quote
kinga Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 [quote name='karina1002'] A u mnie ..... każde z innej parafii: czarne, biszkoptowe, łaciate, kosturbate. Jak u Kingi :roll: Chociaż ona ma przynajmniej dwa prawie takie same :eviltong: świnia :-( a jak pokazałam moim te zdjęcia,każdego z innej parafii, to wpadli w szczery zachwyt: - ojej, dokładnie takie same, jak u nas :) ..co dowodzi, ze obie z Kariną mamy w domu totalne bezguście, od sasa do lasa. Nawet koty mamy w takich samych kolorach :-P Quote
kinga Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 monia3a napisał(a): A może ona ma misterny plan zarobku na szczeniakach oczywiście cały dochód będzie przekazany dla TOZu :evil_lol: kiedyś mi obiecywała, że będzie dziergała na szydełku serwetki, wystawiała bazarki - i wspomagała moje psy - ale coś na obietnicach sie skończyło. ...może poszła po rozum do głowy; zawsze to tuzin małych bernardyniątek jest bardziej spektakularny od wymęczonej koronkowej serweteczki... Quote
PaulinaT Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 kinga napisał(a): a potem wylądują w Koszalinie...małe Setki :-/ małe Setki, Seteczki, Setunie? Oj jak słodko :loveu: Moi podobni... tiaa, zwłaszcza z upodobania do leczenia się. Teraz na ten przykład mamy na tapecie nogi. Abi ma złamany palec, Mrok zrekonstruowane wiązadła a Lalunia wykazała sie wielka odwaga i walecznościa i dala się ugryźć i ma 15cm szwa :p Quote
samoglow Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Genialne stadko :)))) A Seta, to jest TO !!!!!! Slicznie u Ciebie, choc morza nie ma.... Quote
karina1002 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Seta jest głupia. :p Ona myśli, że jak warknie na Marleya, to ten spokojnie odejdzie. Niestety, on nie odejdzie. :shake: On się wkurzy i się na nią rzuci. Co się stało przedwczoraj. Głupia Seta leżała w korytarzu, niedaleko miski z wodą. Marley chciał się napić, więc jak podszedł, to ta warknęła. Więc ten czarny, dwa razy mniejszy gnojek, wczepił się w kark, przycisnął do podłogi, wlazł na plecy i dawaj ją tam w szyję gryźć. Robert zdjął Marleya z Sety (głupi, bo jak ja zdejmowałam, to wylądowałam u chirurga), się uspokoili i poszli razem się bawić :evil_lol: Oj, głupia Seta, musi się nauczyć, że u nas nie można warczeć :p Quote
PaulinaT Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 A... może Marley musi się nauczyć, ze jak Seta warknie to trzeba jej ustąpić? :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.