Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja radość trwała krótko.
Dziś rano zjadła kilka kawałków kurczaka. Ryż jest beee, warzywa też są beee. Już nie wiem o co chodzi. Może ten typ tak ma i po prostu mało je.
Niestety nie jestem przyzwyczajona do psów mało jedzących (Jonatan je wszystko w każdej ilości byle mu tylko nałożyć:)) więc może tylko panikuję i nie powinnam się przejmować, jak zgłodnieje, to zje więcej?

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

masz dokładnie te same zmartwienia, co ja :cool3:

Drachma też ostatnio je tylko śniadania, bo wieczorem nie może się zdecydować, czy uczynić wysiłek i podejść do miski, czy też nie

na to tylko czyha Lipton - który po wrąbaniu swojej miski krąży cały czas mimochodem przy Drachmowej, patrząc tylko, czy ja się odwrócę. No - a jak się odwrócę, to on chyłkiem, chyłkiem - i i wydłubuje jej mięso z miski, i co lepsze rzeczy, drań jeden :mad:

a że Drachma , jak Pytia, ma w głębokiej pogardzie ryż i warzywa - więc rezygnuje w ogóle z głównego posiłku

no a ja oczywiście myślę, ze ona mi już schodzi z tego świata, ze tak nic nie je :roll: i nie je

ale - ale ;) : wet mi ostatnio powiedział, ze w jej wieku to nawet lepiej, jak się raz w tygodniu przegłodzi - :crazyeye: ?

...pozostaje nam martwić się i mieć nadzieję, ze suki wiedzą, co robią :razz:

Posted

Kinga, ja sobie mówię, ze Drachma ma tak samo :p i tak musi być.

A swoją drogą, to czym karmili moją Pytię w schronisku?? Samym mięsem, ze ona nic innego nie chce?

Wychodzi na to, że w schronisku jadła lepiej niż u nas :-(

Posted

karina1002 napisał(a):

A swoją drogą, to czym karmili moją Pytię w schronisku?? Samym mięsem, ze ona nic innego nie chce?

Wychodzi na to, że w schronisku jadła lepiej niż u nas :-(


no wiesz, kochana, nigdy nie jest za późno na poprawę :cool3: - przyjedź do nas w odwiedziny :lol: , zaprowadzę cię do schroniska na kurs kulinarny - panowie się ucieszą z pewnością, jak im w celach edukacyjnych wleziesz do kuchni :p

a póki co - bo pewnie szybko nie dojedziesz - podam ci przepis :p :

1. musisz wziąć taczkę - taką, jaką się używa do prac budowlanych
2. dopuszczalne wiadro metalowe
3. w/w naczynia należy napełnić breją koloru mało określonego, wpadającego ew. w lekki róż
4. konsystencja brei powinna być płynna, aczkolwiek coś ją powinno zagęszczać nieco - kasza plus Bóg-jeden-wie-co-jeszcze

caość należy chlusnąć do miski, odwrócić się na pięcie, nie baczac na to, czy potencjalny konsument jest zainteresowany posiłkiem, wychodzac z założenia, ze jeśli chce przeżyć - zainteresowany powinien być.

sprawdziło się w przypadku Pytii przez 4 lata?
sprawdziło.
:eviltong:

Posted

kinga napisał(a):
..........
3. w/w naczynia należy napełnić breją koloru mało określonego, wpadającego ew. w lekki róż
4. konsystencja brei powinna być płynna, aczkolwiek coś ją powinno zagęszczać nieco - kasza plus Bóg-jeden-wie-co-jeszcze
:eviltong:


ew. lekki róż miałam przyjemność zobaczyć w pierwszej koopie :evil_lol:

czyli powinna lubić buraczki :evil_lol:

Posted

karina1002 napisał(a):
Moja radość trwała krótko.
Dziś rano zjadła kilka kawałków kurczaka. Ryż jest beee, warzywa też są beee. Już nie wiem o co chodzi. Może ten typ tak ma i po prostu mało je.
Niestety nie jestem przyzwyczajona do psów mało jedzących (Jonatan je wszystko w każdej ilości byle mu tylko nałożyć:)) więc może tylko panikuję i nie powinnam się przejmować, jak zgłodnieje, to zje więcej?

Oj, kiwają nas te psiaki, aż miło.:eviltong: Nasz Lord (jest u nas 18 dni) przez pierwsze dni pożerał wszystko (aż miło było patrzyc),a Pancia w tej euforii przekarmiała piesia (efekt-fujjjjj,srujjjjjj).Teraz Lord sam sobie dozuje,tzn. cedzi przez zęby (ryż zostaje a mięso znika z michy) co zostaje (z mięska) zakopuje.Na suchą karmę patrzył jak na zjawisko, więc ja jak szalona biegałam po sklepach kupując po 0,5kg każdej aby psiakowi dopasowac (terroryzowałam sprzedawców,nakazując im opisywac woreczki) i Lordzik wybrał...z "górnej półki finansowej":grab:(i kto uwierzy,że w schronisku takie jadł)a że Pancia sprawiedliwa to reszta towarzystwa też takie dostała:placz:

Posted

Oj, szlachcianka z tej naszej Pytii, szlachcianka.

Pomyslałam sobie wczoraj, że skoro ona taka mięsna, wychowana na jedzieniu schroniskowym o zabarwieniu lekko różowym, to kupię jakąś zwykłą puszkę. Więc kupiłam - jakąś Puriny w zwykłym sklepie za 3 zł.
Wczoraj gotowane żarcie się skończyło, a ja zapomniałam ugotować (tak jakoś wyszło :)), to dziś rano do miseczki - końcówka ryżu, no i te mięsko z puszki, w których schowane leki były.

Pytia podeszła, powąchała, popatrzyła na mnie (w tym czasie Jonatan już zdążył pożreć całą swoją miskę), jeszcze raz powąchała, wzruszyła ramionami i odeszła :p .

Zanim zdążyłam zareagować kotka Ira pożarła kawałek mięsa z lekami Essentiale Forte (długośc tableki - 1,5 cm), co zrobiło na mnie wrażenie, bo tabletki na robaki są znacznie mniejsze a regularnie zostaję nimi opluta, jak próbuję je jej wcisnąć :mad:.

Obok stał na czatach Jonatan, bo może Pani nie zauważy i się uda zdobyć bonus :p .

Miska poszła na blat :)

Więc poszły psy na spacerek. Wiem, ze pieski powinny chodzić na spacerek przed jedzeniem, ale Jonatan doopy nie ruszy spod domu jak nie dostanie śniadania :evil_lol: więc ta opcja odpada.

W tym czasie zagotowałam mięso mielone psiakom więc wrzuciłam do miski Pytii łyżkę mięsa dla zapachu. Po spacerku Pytia łaskawie zjadła prawie wszystko :)

Jedno jest pewne: ona mnie wykończy z tym jedzeniem.

No i do dwóch dni Pytia ..... kopie doły w ..... domu. Kopie wykładzinę w sypialni, kopie doły na "swojej" kanapie (a ja się dziwiłam, czemu te narzuty tak poskręcane i czego ona się tak kręci). O co jej chodzi ?? :-o

W piątek idziemy do weterynarza obejrzeć uszy, wiec obetniemy jej szpony, bo jakieś długie :)

Posted

Angelika8 napisał(a):
i Lordzik wybrał...z "górnej półki finansowej":grab:


Angelika, nie przejmuj się, ja ostatnio wskoczyłam sama po karmę z najwyższej półki cenowej, bo po obliczeniu okazało się, że przy dobrej karmie daje się jej odpowiednio mniej i w efekcie przy moich pięciu psach i najdroższej karmie oszczędzam miesięcznie 100 złotych:cool3: policz dobrze

oczywiście to jest prawda w porównaniu z karmami z hurtowni zoologicznych itp, a nie z supermarketów:cool1:

Posted

tak jakoś 400 zł miesięcznie :cool1:

i to jest liczone na 4 psy (łącznie 123 kg wagi:cool3: ) , mała dzika Lusia jakoś się wyżywia tak "przy okazji" :p

na dużo tańszej karmie z hurtowni wychodziło 100 więcej :shake: bo trzeba ją było dawać dwa razy więcej

no i mam lepsze źródło, sprzedaż internetowa to zbawienie, można łapać promocje,na worku nawet 40 zł oszczędności i jak się zakupi od razu więcej ( w moim przypadku normalny miesięczny zakup) to dostawa kurierem gratis, więc się już tak nie nadźwigam i nie najeżdżę jak wcześniej

dodam jeszcze, że moje też nie bardzo chciały karmę suchą, ale jak dostaną rozmoczoną w ciepłej wodzie albo rosołku, to wsuwają aż miło

a Darma, domowy niejadek, jak mimo to czasem ma focha :roll: i kręci nosem, to jak kapnę do miski łyżeczkę oliwy, to też wymiecie michę :cool3:

Posted

Mnie sie wydaje, ze ona sobie szykuje gniazdo:cool3: Skonczyla sie cieczka i ona moze miec urojona ciaze niebawem. Zapytaj weta. Moja sunia tez tak miala:shake:

No i do dwóch dni Pytia ..... kopie doły w ..... domu. Kopie wykładzinę w sypialni, kopie doły na "swojej" kanapie (a ja się dziwiłam, czemu te narzuty tak poskręcane i czego ona się tak kręci). O co jej chodzi ?? :-o

W piątek idziemy do weterynarza obejrzeć uszy, wiec obetniemy jej szpony, bo jakieś długie :)[/quote]

Posted

samoglow napisał(a):
Mnie sie wydaje, ze ona sobie szykuje gniazdo:cool3: Skonczyla sie cieczka i ona moze miec urojona ciaze niebawem. Zapytaj weta. Moja sunia tez tak miala:shake:


samoglow, kochanie, ty mnie nie dobijaj :mad:.
Jeszcze mi (znaczy się Pytii :eviltong: ) tylko ciąży urojonej brakowało. Ech te baby.

Muszę ją ciachnąć do następnej cieczki. Wątrobo!! lecz się!! :evil_lol:

Posted

karina1002 napisał(a):
samoglow, kochanie, ty mnie nie dobijaj :mad:.
Jeszcze mi (znaczy się Pytii :eviltong: ) tylko ciąży urojonej brakowało. !! :evil_lol:



...i bedziesz miała urojone szczeniaczki? :crazyeye: :p
małe pyciątka? :loveu:

Posted

nie chcialam, nie chcialam Cie martwic, Karinko. To jest do przezycia, tzn. dla wlascicieli, bo jak sie sunie wtedy czuja to nie wiem:shake:
A takie urojone szczeniaczki sa zupelnie nieklopotliwe....:evil_lol:

Posted

dobrze rozumiem slowo "gabinet", to znaczy, ze suka ma ciagoty do "uczonych spraw".:razz: Czyli moze szczeniaczki beda wirtualne i bardzo madre:crazyeye:
Oj poszczescilo Ci sie Karinko, poszczescilo....:evil_lol:
Inna opcja to taka, ze jesli kopie w dywanie, nalezaloby sprawdzic czy gdzies gleboko nie lezy zakopany skarb...:-o
I pomyslec, ze to ja wypatrzylam sobie Pytie i tylko to 4-te pietro stanelo na przeszkodzie :shake: :-(

Posted

samoglow napisał(a):

I pomyslec, ze to ja wypatrzylam sobie Pytie i tylko to 4-te pietro stanelo na przeszkodzie :shake: :-(


kochana - ależ ja Ci znajdę w 5 minut tuzin psów, którym 4-te piętro nie stanie na przeszkodzie...:siara:

Posted

sie nazywa strzelic sobie samoboja....(to sie chyba pisze przez o, a nie przez U jak uje, co sie nie kreskuje?!) :cool3:

Kto pierwszy, ten lepszy....Hipis mial refleks....:lol:
Juz ja sobie wyobrazam te 2 psy na 36 metrach, plus TZ plus syn, nie wspominajac zolwi:evil_lol:

Pytia miala byc JEDYNA.

Hej, Kingula, a jak tam boksy dla 19 podhalanow?

Posted

[quote name='samoglow']
Hej, Kingula, a jak tam boksy dla 19 podhalanow?

ja tam nie mam tych 19 boksów :shake: , ale z tego, co wiem, Karina ma nieużywany kojec, z którego Pytia podkopem wychodzi - w sam raz dla Foresta...:siara:

ps: Karina!!! w tej chwili olśniło mnie, ach, jak olśniło :loveu:

przecież my wszystkie szukamy tymczasu dla Foresta, nawet częściowo odpłatnego, nawet z dowozem karmy :lol: - nawet do kojca ...:lol:

(problem jest tylko w tym,z e ja musiałabym wiedzieć, ze trafia on do osoby o wielkim sercu - ale jak kiedyś na wątku Pytii napisała Marka - takie biedaki, jak Pytia - trafiają zawsze do ludzi o największych sercach :loveu: )

Posted

kojec miesci sie na balkonie?
Ewentualne potrzeby fizjologiczne Forest zalatwialby do skrzyneczek z bratkami....:crazyeye:

Gdyby tak zalatwic Forestowi paszport, to moglby pojechac latem ze mna do Niemiec. Moze tam ktos by go pokochal, choc moje serce jest wieksze :-(, to powierzchnia zyciowa duzo, duzo mniejsza.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...