Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Druga Pytia mam nadzieję, ze ma domek, bo jak byłam w lecznicy to jakaś dziewczyna powiedziała, ze jej siostra wzięła ze schroniska identyczną sunię :evil_lol: .

Więc trochę zdjęć świątecznych (ale nie wiem jakich bo niby była Wielkanoc a jakoś mi bardziej Boże Narodzenie pasowało :diabloti: )



tu mi się zeza zrobiło troszkę :evil_lol: :



I ciagle macham tymi uszami, co się w ogóle wyleczyć nie chcą:


Ale w sumie to ten śnieg to może i fajna rzecz:




A tu Panią zaganiam do budy, mniech se troche posiedzi i odpocznie :evil_lol:

Posted

No jakbym ni ewiedziała że na Boże Narodzenie nie miałaś Pytii to bym pomyślała że znalazłaś stare zdjecia i je wkleiłaś. No bo ani żonkili, al\ni bazi, ani jajek tylko choinki. Dziwny ten Białystok...

Posted

biedna ta Pytia na tym Dalekim Wschodzie...:shake:

u nas by sobie poleżała na wybiegu, kosteczki powygrzewała w słoneczku, wiosnę by powdychała ... :p

- a u was co - zamiecie, zawieje śnieżne - i nawet do budy schowac sie nie można :niewiem: - bo pani własnym ciałem szczelnie zasłoniła wejscie... :shake:

Posted

sie w koncu wiosna zrobila sie w tym Bialymstoku?:cool3:
A co do uszu, co to nie chca sie wyleczyc - nie czyscic! Wpuszczac krople i masowac, masowac kilka razy dziennie. Moj klapciaty Hipis ma z uszami spokoj od czasu jak go wzielam i wg weta wlasnie dlatego, ze masuje, a nie czyszcze!:lol:

Posted

[quote name='karina1002']Ja już nie czyszczę, tylko masuję. Może za mało masuję, nie wiem. Jutro idziemy do weterynarza i będziemy dalej coś z tym robić :))

może obetnijcie te uszy? - i będzie po problemie... :p

Posted

[quote name='Ela_and_Krzys']ten Wasz snieg wielkanocny naprawde robi wrazenie

ale Pytia nawet na sniegu zadowolona :)
super widok :)

Już jest wiosna, nawet lato :p .
A Pytia cały czas zadowolona. Nie wiem z czego ona się tak cieszy :).
Bardzo lubi jeździć samochodem, mimo że obija się na tym tylnym siedzeniu o okna - jest stanowczo za lekka. Jonatan waży 40 kg więc jak się położy to nim tak nie rzuca, a Pytia wazy 29 i na każdym zakręcie trochę ją tarmosi :eviltong: . Poza tym chyba też lubi prowadzić samochód (choć jej jeszcze nie pozwoliłam :evil_lol: ) bo tylko otworzy się drzwi do samochodu a ona myk i na siedzeniu przy kierownicy siedzi:))

W piątrek byliśmy na pierwszych poważnych badaniach.
Obejrzane zostały babskie sprawy od środka (z powodu tej cieczki 8-tygodniowej :)) i okazało się, ze jest stan nzapalny. Dostała tabletki dośrodkowe :evil_lol: (sama wkładam :p ).

Zrobione zostały dwa zdjęcia kręgosłupa. Niestety zdjęcia wykazały, ze kręgosłup jest do wymiany. Ponieważ nie pamiętam nazwy tej choroby :oops:, kartkę zostawiłam w domu, napiszę jutro co to jest :p (chyba, ze Kinga napisze, bo ona wie). W kazdym razie nie do wyleczenia, tylko tabletki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Na razie nie wzięlismy żadnych tabletek bo została pobrana krew.

Do uszu zajrzeliśmy i tam ciągle jest kopalnia, więc nic nie robimy. Poczekamy jeszcze tydzień i w następny poniedziałek weźmiemy wymaz. Musimy odczekać aż leki przestaną działac, żeby wynik był jak najbardziej prawdziwy. (A na pierwszej wizycie od razu mówiłam, zeby pobrać wymaz, ale wet powiedział, ze nie trzeba. Dlatego wet został zmieniony).

Pobrana została krew - pod kątem sterylki. Złe są wyniki wątrobowe. Oczywiście dokładne wyniki zostawiłam w domu, więc nic mądrego nie napiszę :eviltong:. Jutro idziemy na USG. Dostaliśmy trochę tabletek (też nie pamietam jakie - rozpiska w domu :eviltong:) na poprawę pracy wątroby. W związku z tym sterylka na razie odpada, musimy podleczyć wątrobę i dopiero wtedy leki na kręgosłup.

Reszta badań (krtań) przy sterylce - ale to sa mało ważne rzeczy więc później.

A oto moje spostrzeżenia:
Ja w życiu nie miałam zrobionych tyle badań co ona :crazyeye: !!! I nie wiem czy robić :p , bo jeszcze co wylezie ....

Za dwa lata będę znachorem zwierzęcym :evil_lol:

Jonatan + Pytia - przekrój wszystkich chorób psich :evil_lol:

Posted

[quote name='karina1002']Już jest wiosna, nawet lato :p .
A Pytia cały czas zadowolona. Nie wiem z czego ona się tak cieszy :).
....
A oto moje spostrzeżenia:
Ja w życiu nie miałam zrobionych tyle badań co ona :crazyeye: !!! :evil_lol:

no ja też nie wiem, co jej tak wesoło :crazyeye:

- ta Karina to ją medycznie zamęczy :diabloti: - a jak jej walnęła narkozę, to Pytia nie mogła sie ocknąć :shake:

no i Pytia schudła u Kariny :diabloti: - to chyba pierwszy przypadek, zeby pies po schronie schudł u właściciela :mad:

a najbardziej to ja sie obawiam, ze jak Pytia wzorem innych starszych pań ( nie uwłaczając starszym paniom) zasmakuje w chodzeniu po lekarzach - to i zacznie symulować rózne choroby... które się leczy BARDZO ODPŁATNIE :roll:

... no i Karina, która przedwczoraj poinformowała mnie, ze wykańcza poddasze - za pół roku albo za dwa lata poinformuje mnie, że chciała wykonczyć poddasze :oops: ( w domyśle: a kasa się rozeszła na wiadomo-co) :oops:

a z kręgosłupem to Pytia ma spondylordozę i spondyloardozę - tak przynajmniej Karina mi napisała :roll:

widzisz, Karina - to wy obie z Kasie mozecie sobie podac ręce, jeśli chodzi o koszalinskie okazy zdrowia :oops:

( więc ja :scared: )

Posted

[quote name='kinga']no i Pytia schudła u Kariny :diabloti: - to chyba pierwszy przypadek, zeby pies po schronie schudł u właściciela :mad:

No kicha jak nie wiem co. Ale Pani weterynarz powiedziała, że jeszcze ma tkankę tłuszczową na łapach i ciężko nawet jest pobrać krew, więc jeszcze ma z czego schodzić :eviltong: . Tylko muszę uważać, bo ją odchudzę za mocno, to jeszcze Kinga zabierze do schronu na dotuczenie a mnie obsmaruje w internecie, ze głodzę psy :evil_lol:

[quote name='kinga']
a z kręgosłupem to Pytia ma spondylordozę i spondyloardozę - tak przynajmniej Karina mi napisała :roll:

I chyba coś ci napisałam jakieś głupoty bo w necie wszedzie jest spondyloza :evil_lol: . Jak widać, nie potrafię nawet przepisać z kartki :oops:. Sprawdze w domu :evil_lol: .

Posted

wiem co Pytia moze miec z watroba, ale poniewaz przez 11 lat szpikowalam suczke lekarstwami antypadaczkowymi 2 razy dziennie:shake: , to na watrobe po prostu oslonowo podawalam Sylimarol, taki zwykly ludzki i dzialalo. Do tego sylimarol jest niedrogi ;)

Posted

[quote name='samoglow']wiem co Pytia moze miec z watroba, ale poniewaz przez 11 lat szpikowalam suczke lekarstwami antypadaczkowymi 2 razy dziennie:shake: , to na watrobe po prostu oslonowo podawalam Sylimarol, taki zwykly ludzki i dzialalo. Do tego sylimarol jest niedrogi ;)

Zobaczymy dokładnie jutro na USG. Nie chcę gdybac, najlepsze są przygotowania:
1. od wczoraj dostaje espumisan, żeby wszystkie gazy wyszły:).

2. ma być na czczo, co nie będzie trudne, bo ona rano nie chce jeść. Własnie, Kinga, w schronisku była karmiona pewnie raz dziennie, nie?

3. Ma być nie wysikana!! Jak to Pani weterynarz powiedziała, nie wiem jak to zrobic, może z domu na rękach do samochodu, zeby nie zdążyła kucnąć :)). A przed lecznicą to samo - na rączkach, żeby nie kucnęła :evil_lol: . Nie mam pojęcia jak to mi wyjdzie ale będzie musiało wyjść.

Posted

[quote name='karina1002']

3. Ma być nie wysikana!! Jak to Pani weterynarz powiedziała, nie wiem jak to zrobic, może z domu na rękach do samochodu, zeby nie zdążyła kucnąć :)). A przed lecznicą to samo - na rączkach, żeby nie kucnęła :evil_lol: . Nie mam pojęcia jak to mi wyjdzie ale będzie musiało wyjść.

aż sie uśmiechnęłam z zachwytu, jak sobie wyobraziłam jutrzejszy poranek :p

( ja z kolei stanęłam kiedyś przed dylematem pobrania moczu Drachmy - na szczęscie wet miłosiernie poradził, zeby pobrać go chochlą do zupy :p ... a rzecz działa się w terenie gęsto zabudowanym :oops: )

.... a swoją drogą - no powiedzcie sami, czy ta Karina nie maltretuje Pytii? :crazyeye: - już nawet sikać rano jej nie pozwala :shake:

Posted

[quote name='kinga']
a z kręgosłupem to Pytia ma spondylordozę i spondyloardozę - tak przynajmniej Karina mi napisała :roll:


Kinga, w encyklopedii nie ma takich wyrazów, więc to ja napisałam co chciałam.
Od niedawna mam astygmatyzm, więc to pewnie dlatego :p .
Wywal tego sms-a :)

Posted

Chyba Paulina masz rację. Najgorsze jest to, ze w schroniskach to pewnie połowa psów to mniej więcej w takim samym stanie zdrowia jest. Pewnie najlepszą metodą jest jak najszybsze znalezienie domu psom świeżo przybyłym do schroniska ale to jakieś takie mało realne.

A ja w domu przeczytałam jeszcze raz kartkę z chorobami: spondyloza i spondylartroza (Kinga, nie wiem jak ja to czytałam ale przeczytałam i napisałam to po swojemu :oops: ).

Wyniki wątrobowe: ALT (GPT) - 160 (norma 37); Gamma GT 28 (norma do 25). Dokładnie nie wiem co to znaczy. Dostaje wit. B, Hepatil, Essentaile Forte.

I tu ciekawostka: pierwszy raz widzę psa, który z taką chęcią je tabletki :). Dziś rano jak wypadła wit. B, to Pytia ją zlizała sobie z podłogi :-o . Chyba nie ma kubeczków smakowych, (inaczej to ja sobie tego wytłumaczyc nie potrafię :evil_lol: ) bo normalny pies by sobie poszedł i jeszcze by się ucieszył, że udało się nie zjeść wszystkiego :evil_lol: .

Posted

Kinga, z tą chochlą i moczem to jako dowcip dla psiarzy :evil_lol:
Ja używam chochli jako profesjonalnego czerpaka protozoologicznego :cool1:

Karina, ale Ci sie pies trafił: tabletki zlizuje!
ten ALAT kiepsko wygląda...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...