samoglow Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 lód, wiosną kawałek drewna do żucia, a co latem? jagódki i trawki. Na jesieni - rzecz jasna grzyby! Zdrowa, wegetarianska dieta!:evil_lol: Kasie napisał(a):A swoją drogą to biedny ten Jonatan. Mogłabys mu dac cos bardzie "psiego" do jedzenia. No i jak Ci nie wstyd tak publicznie się "chwalić" ze przymuszasz psy do jedzenia drzewa...;) :evil_lol: Quote
karina1002 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 No ale popatrz jak dobrze mu ta dieta służy i jak dobrze wygląda :) Quote
karina1002 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Cholera, chyba sie udało: http://www.youtube.com/watch?v=2OblEWeTK7Y powiedzcie czy widzicie !! Quote
kinga Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: karina, matko - czym żeż ty ją naszprycowałaś, ze ona taka żywiołowa? :crazyeye: a ogon Pytii na szóstkę :loveu: a Kariny znajomość techniki - że wstawiła filmik- też na szóstkę :loveu: Quote
samoglow Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Karina, Tyjakas wrozka jestes. Pies w Koszalinie byl jasnowlosy, teraz jest ciemnowlosy. W Koszalinie podobno ledwo zyl, a tutaj podskakuje...czary jakies czy co?:evil_lol: I ten ogon.........:loveu: [quote name='karina1002']Cholera, chyba sie udało: http://www.youtube.com/watch?v=2OblEWeTK7Y powiedzcie czy widzicie !! Quote
Kasie Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 E tam ciemnowłosy... Karina wyłączyła swiatło coby nie widać było że Pytia nie jest pięknie wyszczotkowana ;) Quote
karina1002 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Kasie napisał(a):E tam ciemnowłosy... Karina wyłączyła swiatło coby nie widać było że Pytia nie jest pięknie wyszczotkowana ;) wyszczotkowana.... hmmm.... własnie z tym szczotkowaniem to mam problem, bo ona ma strasznie śmieszną sierść. Szczotki Jontana przelatują przez siersć nic nie zdejmując i nic nie wyczesując. Mam jakby grzebień - zero ściągania i taką szczotkę z wygiętymi drutami - też zero włosów zebranych. Więc albo nie trzeba jej szczotkować albo mam złe grzebienie :) Quote
Kasie Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Chcesz powiedzieć, ze Twoja Pytia sie nei leni? Że nie masz kłaków w domu? Ani w cukierniczce ani na talerzu? Karina, wymienimy się? Quote
karina1002 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Kasie napisał(a):Chcesz powiedzieć, ze Twoja Pytia sie nei leni? Że nie masz kłaków w domu? Ani w cukierniczce ani na talerzu? Karina, wymienimy się? Mam, Jonatana :diabloti: Ale Pytii sierści walającej się jeszcze nie widziałam, to fakt. Hmmmm, faktycznie to dziwne. A są rasy, którym sierść nie wychodzi? Quote
karina1002 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Kasie napisał(a):Tak, np ja teraz.:evil_lol: :evil_lol: Quote
kinga Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 obawiam się, ze radość twoja Karina będzie krótka :p sa rasy, które nie gubią kłaków, ale głowę dam, ze Pytia do takich nie należy :evil_lol: ( bo to takie, które się obcina, albo szorstkowłose, które się skubie ;) ) ale Pytia moze np. tylko 2 razy w roku gruntownie zmieniać swą szacowną szatę ;) - bo w koncu była JASNOWŁOSA na zdjęciach, prawda? :oops: ...no była... :mad: Quote
karina1002 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 kinga napisał(a):ale Pytia moze np. tylko 2 razy w roku gruntownie zmieniać swą szacowną szatę ;) - bo w koncu była JASNOWŁOSA na zdjęciach, prawda? :oops: ...no była... :mad: Ja tam nie wiem czy była .....:diabloti: Może to był fotomontaż :) Quote
karina1002 Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 To wam trochę poopowiadam o tej, co to niby ledwie żywa była. No więc w niedzielę, jak widać na zdjęciach, przyjechała znajoma z dziećmi. Więc je oprowadzam po domu (bo to w sumie świeży dom) i mówię: psy na górę nie wchodzą. Po czym idziemy na górę, a za nami ....... Pytia :evil_lol: . Jak dobra Pani Domu oprowadziła wszystkich po pokojach na górze i zeszła. A ja się dziwiłam, co te koty tak żrą tą sucha karmę .....:mad: No i wczoraj załatwiła Robertowi nowiusieńkie buty ecco :-( . Nie był zadowolony. A w sumie to nie była jej wina. Po prostu skoczyła z radości na Pana i pazurem przecięła w poprzek skórę. Beznadziejnie to wygląda. A że droogie pierońsko, to drugich raczej nie kupimy.. To jest jedyna szkoda na razie jaką zrobiła i to przez przypadek. Dla tych, co jej nie wzięli ze schroniska: żałujcie, bo tak spokojnego psa to ja dawno nie widziałam. :lol: Quote
karina1002 Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 I jeszcze pytanie do Kasie: jak załadowałas Aszota i Lincolna do swojego super dużego wozu?? Wczoraj pojechalismy po piwo do sklepu (7 km) no i mówie do swoich: Aszot i Lincoln się zmieścił do wy tez się zmieścicie do Focusa. No i się zmieścili. Jonatan się rozwalił na całym siedzeniu a Pytia półdupkiem siedziała na końcu i chyba tylko sobie myślała: kiedy w końcu dojedziemy spowrotem do domu?:evil_lol: Wygodnie raczej im nie byo, tzn. Pytii nie było bo Jonatan to miał lux :) Quote
Kasie Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Ja otwieralam drzwi i mówiłam wsiadać. I wsiadały. Przeważnie Aszot kładł sie pierwszy na siedzeniu a na niego wchodził Lincoln który wciskał się od strony oparcia. I tak jechaliśmy, oba leżały. Tylko bardzo sapały. Chyba im gorąco było... Quote
kinga Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 u nas moze nie było tak ekstremalnie - bo skoda kombi, ale jeździliśmy codziennie prawie w składzie: 2 x dorośli 2 x dzieci ( jedno dośc duże) 1 x bernardyn 2 x dosc duże psy ( ok. 30 kg) ludzie opowiadali potem często, ze najlepiej było, jak zaczynalismy wysiadać: wysiadaliśmy... :crazyeye: i wysiadaliśmy... :crazyeye: i ciągle wysiadaliśmy...:crazyeye: a ta skoda z zewnątrz wcale nie wyglądała na taką z gumy... :shake: :evil_lol: Quote
PaulinaT Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Nooo w mojej skodzie (favorit :razz:) jeżdżą regularnie moje czipsy, czasem Lala na przednim siedzeniu ale nie zawsze. Wtedy w trójkę się umieją zmieścić na tylnej kanapie. Raz jechałyśmy z kumpelką w góry to jechały autkiem moim 2 suczki cane corso i szarpejka no i my dwie ;) Ale rekord pobiłam gdy wywoziłam z domu do mojej mamy czinkusiem zastępczym (jak jeden niedobry pan wymusił na mnie pierwszeństwo z bardzo niemiłym dla aut skutkiem) : 4 psy i 3 koty :razz: ...bo u mnie był remont i lakierowali podłogę... Quote
kinga Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 a wniosek z tego taki: Karina, jakiego psa ci przywieźć, zebyś mogła bić nasze rekordy zapsienia w samochodach? :eviltong: Quote
kiwi Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 a kto z was wiosl 3 osoby i nie znajace sie 3 psy w fiacie panda? z totalnie zajetym bagazem bagazniekiem? :D albo kto wizol 4 psy w tym dwa owczarki renault clio w 3 osoby na dodatek? :D wszytko bezdomne sie nawzajem zaczepialo, smierdzialo i jechalo do weta. wiec jeszcze pawiki byly :D Quote
kinga Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 [quote name='kiwi']a kto z was wiosl 3 osoby i nie znajace sie 3 psy w fiacie panda? z totalnie zajetym bagazem bagazniekiem? :D albo kto wizol 4 psy w tym dwa owczarki renault clio w 3 osoby na dodatek? :D wszytko bezdomne sie nawzajem zaczepialo, smierdzialo i jechalo do weta. wiec jeszcze pawiki byly :D kiwi - :crazyeye: ty to światowa kobieta jesteś :crazyeye: jak żyję nie napatoczyłam sie na owczarka renault clio :shake: - ale to chyba dlatego, ze na prowincji żyję...:oops: Quote
kiwi Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 hahahahhah hahahahahahaha hahahahahahahhahah zapraszamy do krakowa :D :roflt: Quote
PaulinaT Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Kiwi jesteś miszcz... a ja cichcem :scared: Quote
kiwi Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 paulina, jak nam raz straz miejsca zalozyla blokade za parkowanie na inwalidzie, to jak nas zobaczyli jak wyhcodzimy z lecznicy z psami pokrojonymi na prawo i lewo, slepym i nie chodzacym owczarkeim, we 3 i w 3 psy to tylko zapytali "jak wy je tam wieziecie" :D i pouczyli :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.