Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Przed chwilą, łamAga napisał:

ooo i do tego dorzuce jakiegoś gumowego psa i będzie sweet :D

tak hihi :D

czyli myszor bedzie chyba u mnie na jesien dopiero, bo nie wiem komu to ewentualnie podrzucic.. 

Posted
3 minuty temu, angineuuka napisał:

tak hihi :D

czyli myszor bedzie chyba u mnie na jesien dopiero, bo nie wiem komu to ewentualnie podrzucic.. 

Do jesieni przynajmniej bedziesz miała czas żeby mu jakąś wille naszykować :D ;)

Dobranoc ;)

Posted
6 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

Na mysz to ucieszyłby się mój kocur :D

moje też ;) 

Moja mama stwierdziła że mysz nie, czy nie pamiętam jak mielismy myszy, ze smierdziało blabla. Tak, miałam epizod z myszami i średnio go wspominam xd ahaha


i znowu wróciłam myslami do bojownika.. ;P 

Posted

A królikaa nie chcesz? Ostatnio mam fazę na uszate, ale wiem, że moja alergia to nie wybaczy. Pal sześć, że właśnie będę wynajmować ze znajomą, która ma króla :D

Posted
2 minuty temu, Tyś(ka) napisał:

A królikaa nie chcesz? Ostatnio mam fazę na uszate, ale wiem, że moja alergia to nie wybaczy. Pal sześć, że właśnie będę wynajmować ze znajomą, która ma króla :D

Miałam do tamtego roku królki. Niestety odeszły już za TM, klatkę sprzedałam. Nie mówiąć juz, ze też mam alergię :P 

Posted
Przed chwilą, angineuuka napisał:

Miałam do tamtego roku królki. Niestety odeszły już za TM, klatkę sprzedałam. Nie mówiąć juz, ze też mam alergię :P 

Naszemu się odeszło parę lat temu (w 2013 jakoś?), ale klatka nadal jest. Po chomikach klatki również są. Jakoś nie mogę się tego wyzbyć, więc sobie leżą na szafie i czekają na lepsze czasy :D

Posted
Przed chwilą, Tyś(ka) napisał:

Naszemu się odeszło parę lat temu (w 2013 jakoś?), ale klatka nadal jest. Po chomikach klatki również są. Jakoś nie mogę się tego wyzbyć, więc sobie leżą na szafie i czekają na lepsze czasy :D

też mam różne klatki, muszę się ich wyzbyć :p jeszcze co do myszy.. to ni uja nie wiem jak samemu zrobić pokrywę.. mam tą od rybek, ale się udusi pewnie :P Faktycznie, wziecie bojownika to bylby mniejszy problem xd (gdybym miała drugą pompke, zarówkę w pokrywie, kamyczki na dno..)

Posted
Przed chwilą, Tyś(ka) napisał:

Niestety nie znam się, więc nie doradzę. Do myszy nigdy mnie nie ciągnęło, już wolę prześmieszne chomiki :D

na chomisia mam za małe akwa :D poza tym, to też dziwnie wspominam xD  

W sumie kokoszki bym chciała.. ale ebane siano :C 

Posted
5 minut temu, angineuuka napisał:

na chomisia mam za małe akwa :D poza tym, to też dziwnie wspominam xD  

W sumie kokoszki bym chciała.. ale ebane siano :C 

czemu dziwnie wspominasz? :D
Kosze są mega, znajoma a 6 + 2 szyszki, znaczy się z szyszek została już jedna. Ale kosze bardzo mi się podobają.
No ale właśnie - siano + gryzonie. :<<<

Posted
Przed chwilą, Tyś(ka) napisał:

czemu dziwnie wspominasz? :D
Kosze są mega, znajoma a 6 + 2 szyszki, znaczy się z szyszek została już jedna. Ale kosze bardzo mi się podobają.
No ale właśnie - siano + gryzonie. :<<<

Bo mi uciekł z akwa i chyba go zjadł kot :P Na dodatek dostał imię Śmiech, a po jakimś czasie nowi sąsiedzi się pojawili.. o tym samym nazwisku :D 

No siasno mnie dusi.. tak jak świnki morskie :( wiadomo, mogłby by być w innym miejscu jak kroliki no ale.. 

Posted

O matko... hahaha :D To mój Jakuza raz nawiał z klatki i przyniosła nam go kocica w zębach... krzyknęłam, ona puściła. Myślałam, że on martwy, a on chwilę poleżał rozplaszczony (zawsze się rozplaszczał :D) i za chwilę biegał wszędzie, głupi miał szczęście :D
To straszne. Chwilami mam dość tej alergii na wszystko.

Posted
Przed chwilą, Tyś(ka) napisał:

O matko... hahaha :D To mój Jakuza raz nawiał z klatki i przyniosła nam go kocica w zębach... krzyknęłam, ona puściła. Myślałam, że on martwy, a on chwilę poleżał rozplaszczony (zawsze się rozplaszczał :D) i za chwilę biegał wszędzie, głupi miał szczęście :D
To straszne. Chwilami mam dość tej alergii na wszystko.

Misia mi kiedyś kiedyś chomika tak popluła i omlemlała w ryju, ze myslalam ze martwy ;p a tylko udawał :D 

Posted
Przed chwilą, Tyś(ka) napisał:

Hahha :D mówiłam, że chomiki są śmieszne :D

A odkąd ma Marta swoje to mi znowu narobiła smaka, no ale odpada. Nie przy tym kocie. I nie w tym wcieleniu.

Marta niech nadrabia :D na szczęscie pod chomisia mam za małe akwa :D bo tam minimum to 60x40 cm, ja mam 60x25.. a u jednego samca myszki minimum to 50x30 :D na myszowej grupie powiedzieli ze ok, na chomiczej to nie pyknie. Ale w sumie chomisie są lepsze, no ale xd

Posted
8 minut temu, Aleksa. napisał:

Ja to myszy bałabym się, chomików chyba też już się boję :D chyba minął mi ten etap ;p 

a czego to się bać :D

Jezu.. ale się z Comy zrobił złodziej to glowa mała ;/ 

Posted
Dnia 27.07.2017 o 13:17, Tyś(ka) napisał:

Właśnie też nie wiem. Myszy tylko w legendzie zeżarły Popiela :D Są niegroźne.
 

Co ukradła? :D

kradnie wszystko co jest jedzeniem. Wkurwia mnie na nowo ten pies. ;/

Posted
2 godziny temu, łamAga napisał:

chcesz Qwendi i Tamirę na tydzien ? pokochasz Come :P

Ja nie twierdze ze jej nie kocham, wiec nie wmawiaj mi :P wkurw nie równa sie faktowi, ze jej nie kocham. ;) 

Ale no wkurwia. Zaczęła kraść jedzenie jeszcze bardziej, grzebać w śmieciach.. Nie mówiąc już o jej lękach, które na nowo wróciły.. strasznie boi się nowych miejsc -_- nie wspominajac o hałasie, jednak to się cały czas boi. Myślisz sobie ze zrobiłaś z nią jakis krok w przód, a tu suprajs - ponownie kilka kroków w tył. Ja na prawdę brałabym ją na wyjazdy, ale no nie da się. Chociaż w porównaniu do tego co było jak ją wziełam, to jest troche lepiej :). Nie zatrzymuje mi się tak często na zasadzie "pierdole, ja się boje, niech mnie auto jebnie, albo se pitne'  jak zatrzymujemy się bo auto, albo 'mame, boje się pasów, śmieci, życia w centrum' Serio, ten kundel mnie wiele nauczył. Przede wszystkim, ze nie warto brać dorosłęgo psa nie wiedząć o nim nic. Taa, to było mega nie mądre z mojej strony wtedy. Co jakis czas z nia wychodzę "pracować", a to pod stadionem, a to jakąś impreze ktoś na osiedlu robi. Teraz tour de pologne będzie mi jechało pod domem (serio serio, nie mieli gdzie jeździć.. będą jechać około 18, a od 5 rano ulice zamknięte <3 ) i zastanawiam się, czy ją zabrać tam i pochodzić z nia, poćwiczyć. ( jakieś 100 metrów musze isc, moze mniej nawet) . 

Na prawdę, momentami ten pies mnie zaskakuje. A to kota potarmosi, pobawi się nawet, ucieknie z auta xD 

. Grzeczniutka jest często, budzi cię jak chce siku rano, lize wtedy, cieszy się.( W sumie ona często liże jak coś chce, nigdy inaczej :D ) No ale teraz wylazłam w z wanny i wlazłam w siurki. Jej siurki. Uciekła pod kanape jak mnie zauwazyła i wyglądała jakbym jej wjebać miała kablem.. Nie wiem co tutaj się zadziało, mam nadzieje ze się nie zaziębiła bo wtedy serio przestane kochać (żart, zeby sobie jakiś debil nie wziął na poważnie tego)

 

Serio, ten pies wiela mnie nauczył. Mieliśmy podbijać wystawy, a jednak walczymy z lękami. Przez nią inaczej patrzę na adopcje psa. 

No i  nadal zdarzy sie jej oszczekiwac psy, ludzi. I nie ma tutaj jakiegos wiekszego haczyka, zebym wiedziala ze bedzie to wlasnie teraz. :/ 

 

 

 

 

duzo by tu pisać, ale nikt tego nie czyta to już skończę xD

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...