Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pani Profesor napisał(a):
co Ty insynuujesz, nic takiego nie było :evil_lol::diabloti:


:diabloti::diabloti::diabloti::cool1:

a tak serio, jak pojadę to na jeden dzień :eviltong:

Posted

Angi napisał(a):
sądzę, ze by mnie nie wpuścili :eviltong:

Jak to wygląda z szelkami samochodowymi dla psów? moze miec swoje + ino pas?


To zdejmij dopiero na hali :eviltong:

wydaje mi sie ze musisz wtedy mieć secjalne szelki z uchwytami do pasów ;)

Posted

Angi, polecam nabyć szelki typowo samochodowe dla psa w komplecie z pasem do zapięcia ;)
Te szelki mają szerszy pas, który jest na klatce piersiowej psa i są mocniej szyte niż te "zwykłe" szelki :)

Posted

ja woziłam w zwykłych + pas dopóki nie poczytałam, że w razie wu są bezcelowe :cool3: bo i tak nie mają przeznaczenia do zapewnienia psu bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie - na zwykłych się bardziej pogruchota i nie ma możliwości ucieczki, a teraz Pat jeździ z tyłu luzem, bo się nauczył i jestem na etapie poszukiwania porządnych samochodówek jednak na te "wu" awaryjne.

Posted

Pani Profesor napisał(a):
ja woziłam w zwykłych + pas dopóki nie poczytałam, że w razie wu są bezcelowe :cool3: bo i tak nie mają przeznaczenia do zapewnienia psu bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie - na zwykłych się bardziej pogruchota i nie ma możliwości ucieczki, a teraz Pat jeździ z tyłu luzem, bo się nauczył i jestem na etapie poszukiwania porządnych samochodówek jednak na te "wu" awaryjne.

Właśnie też to wiem :roll:
tylko ona (Misia) nie usiedzi mi w aucie na miejscu :eviltong:
Ale najpierw się dowiem, czy jedziemy na pewno. i czy moge zabrac psa :razz:

Posted

Pat początkowo też wyglądał na takiego, co zepsuje mi krew nawet w podróży :diabloti: bo krótkie eskapady okraszone były jękami, darciem mordy, stresem i ruszaniem się przy najmniejszym odgłosie.
później odkryliśmy, że warto psa usadzić z tyłu, a nie z przodu między nogami pasażera :cool3:
no i przełom nastąpił w podróży 500km, gdzie skapitulował po godzinie i...zasnął.

od tego czasu uwielbia podróże, sam wskakuje, siada, później jak się znudzi to leży, ale generalnie jest ok, a początki wyglądały na nie do przebrnięcia ;)

Posted

żaden z moich psów nie ma problemu z jazdą. ;) jojczenia też nie ma :cool1:
Tylko Miś ma lekką podjarkę zmieniającym się otoczeniem. No i chce wystawiać łeb przez okno :cool1:

Posted

Mój cały czas miał podjarkę jak gdzieś jechał, o siedzeniu w nogach nie było mowy, bo cały czas chciał patrzeć przez okno siedząc na kolanach, no i masakrycznie sie wtedy kłaczył, wychodziłam wyglądając jakbym miała ubrane futro:eviltong: Ale przesiadł się do bagażnika i ma i widok, i grzecznie leży, a nawet śpi, tylko też nie wiedziałam, że są do tego specjalne szele, ja po prostu ubierałam zwykłe i przypinałam go. Nie wie ktoś czy drogie takie samochodowe?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...