Tweety Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 jechalismy jednym samochodem, Macius z przodu ja z Miaucikami z tyłu. Ale mizialam go po pysiu a Miauciki też pewnie gdzies w międzyczasie dotykałam. Quote
Isabel Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Ale szczepione były, więc niebezpieczeństwo zarażenia niewielkie. Oby!!! Quote
fona Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 A sońka jak w ogóle po powrocie Miaucików? przypomniala juz sobie? Quote
Tweety Posted October 11, 2007 Author Posted October 11, 2007 Sońka myje je na potęgę ale karmienia koniec, wykopuje je łapkami jak sie ustawiaja do ciumkania:evil_lol: Ale ciągnie je nadal, takie duże kociuchy a takie mamincycki:razz: Quote
Isabel Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Mój Teoś chociaż ma już 3 lata nadal ciumka moją rękę. Żeby tylko ciumkał i mlaskał, ale on pracuje przy tym łapkami (czytaj pazurkami)! Wet powiedział, że to choroba sieroca i że to mu już tak zostanie. No i zostało! Quote
Tweety Posted October 11, 2007 Author Posted October 11, 2007 to tak jak Mańica, którą miałam na tymczasie, ona tak ciumkała ludzkie uszy ale też ugniatała przy tym jak się tak zapamiętała w tym ciumkaniu:evil_lol: Quote
Tweety Posted October 11, 2007 Author Posted October 11, 2007 Maciuś niestety chwilkę temu umarł :placz::placz::placz: Quote
fona Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Tweety napisał(a):Maciuś niestety chwilkę temu umarł :placz::placz::placz: O losie... Maciusiu ["]........... Quote
Isabel Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Maleństwo, nie nacieszył się nawet życiem...:placz::placz::placz: Quote
Tweety Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 Maciuś był dorosłym kotem ale dość młodym, nie mogę w to uwierzyć, że już go nie ma:placz: Quote
Isabel Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Myślałam, że to maluszek, bo takie najczęściej zapadają na panleukopenię. Biedactwo...:-( Quote
Tweety Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 Miauciki oczywiście spędzają czas na rozrabianiu lub wtulaniu się do cioci Soni. Wczorajsze polowanie na robalki zakończyły się następująco: straty w robalkach - 0 szt, straty w kotach - 0 szt straty w mieniu - jeden szklany marynarz, prezent na 18-stkę od TŻ Czas akcji - godz. 01:35 :diabloti: Quote
Tweety Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 a ja przed chwilą wróciłam z jednym z Miaucików, który miał kontakt z Maciusiem, tym co zmarł na panleukopenię, od weta. Był dziś jakis taki byle jaki, nie bardzo jadł, koopka nie taka jak trzeba, kichał tak, że aż smarkał na wszystko. Na szczęście na razie wygląda to na zwykłe przeziębienie, z tym, że miał iść jutro do domu i znowu o tydzień muszę przesunąć wydanie. Ale przestraszył mnie porządnie Quote
Isabel Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Miauciku, nie strasz nas, katarek możesz mieć, bo to normalne na jesień, ale absolutnie nic więcej. A może on tak specjalnie, żeby jeszcze pobyć u Ciebie? Quote
Tweety Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 tak cos myslę, że ciotka Sonia podpowiedziała mu, że to sprawdzony sposób:evil_lol: Quote
Tweety Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Psotek nieżle, zwlaszcza jak ugotowałam pysznościowego kurczaczka z ryżem i marchewką, miła odmiana po puchach. Nażarły się jak bąki. Myslałam, że sie zdrzemną wcześniej niz normalnie ale one , w ramach walki z nadwagą, właśnie spalają to co zjadły. Pierwsza w nocy a tu szał ciał i uprzęży:mad: Quote
Isabel Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Kochane maluchy, najważniejsze, że zdrowe! Quote
Tweety Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 no i stało się, bazyl w nowym domu, tam będzie teraz rozrabiał, podkradał i żebrał:diabloti: (a ja idę sobie popłakać za moim Bazyniem :placz:) Quote
Isabel Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 A mnie się też tak jakoś smutno zrobiło, Bazylek miał tu od początku swoje miejsce na wątku Sonii, pisz przynajmniej co u niego słychać w nowym domku. Quote
Tweety Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 A Sońcia umyła go przed wyjściem aby był elegancki chłopak. Przytuliła go mocno łapusiami. Bazylek ponoć najpierw się bawił a pźniej troszke płakał:shake: Bazyl-żebrak:oops: Nowa opiekunka Bazylka, ma dla niego wózek dla lalek Quote
Isabel Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Mam nadzieję, że dzieci nie będą Bazylka za bardzo tłamsić. Oczywiście panikuję, bo na pewno poinstruowałaś wszystkich w nowym domu co do zachowania wobec kota i vice versa. Quote
Tweety Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 domek jet forumowy tzn z miau. Mama tych dzieciaków wie o wszystkim. inna rzecz, że Bazyl przyzwyczajony do miętoszenai, bo moja Monika uwielbiała grac z nim w "piotrusia", zapraszac go na herbatkę no i wozic w wózeczku Quote
Isabel Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 To świetnie, ale i tak wieści o Bazylku pożądane. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.