Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zawszewarto probowac !!!!

Gabi rozlizuje sobie nadgarstek - od jutra zaczynam dawac przeciwzapalne. Boje sie ze rozwale gabi zoladek ale nie moge doposcic zeby z powrotem lapa wygladala tak samo jak na poczatku

W tygodniu umawiamy sie do doktora Niziolka na kontrole - konczy sie vetmedin wiec czas zdecydowac czy podajemy dalej w takich samych dawkach czy zmniejszamy no i jak serducho nadwyrezone operacja sobie radzi

  • Replies 213
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hejka

Wizyta u doktor Karas-Teczy jutro o godzinie 20 - Gabi rozlizala lape - Doktor Olkowski sugeruje ze to wian stawu w stanie zapalnym - zrobilismy rtg nadgarstka i jest jakas katastrofa
Ale trzeba wiedziec jak amasc no i wykluczyc nawrot ropowicy
Kontrola u kardiologa doktora Niziolka wq piatek o godzinie 12 :)

Posted

Dwa dni temu Gabi zaczela pokaszliwac myslalam ze w zwiazku z pogoda troche sie podziebila, poszlam dzsiaj do swojej kolezanki weterynarz na wyspowej 8 na zaciszu zeby posluchala Gabi , pobrala krew
Kolezanka nie mogla sie doslyszec zadnych szmerow oskrzelowych wiec zrobilamm rtg pluc - nie ma watpliwosci Gabisi ama nowotor pluc - rozsiany jednen najwiekszy znajduje sie nad sercem
Jestem tak wstrzasnieta ze nie wiem co pisac - przed operacja byl robiony rentgen - nie bylo nic zupelnie nic
Doktor olkowski mowi ze niesiety czesto guzy pluc nie sa widoczne jesli sa bardzo male =- operacja poprostu ruszyla lawine
Gabi ma 40 stopni temperatury, nie umie jej zbic ponizej 39.5 dostal aantybiotyk forcid 312 steryud encorton, kroplowke narazie pod skore jutro przeklujemy sie do zyly
Jesli nie zareaguje n aleki rokowania sa bardzo zle
Nie mam juz lez wyplakalam na dzisiaj wszystko
To cholernei cholernie niesprawiedliwe
Tego sie nie robi po takich ciezkich przejsciach malej Gabi jak znalazla dom cieplo i milosc
Widac na gorze ktos znowu zaspal jesli wogole istnieje

Posted

gdybym umiala klnac...ZAKLELABYM JAK SZEWC

smutno mi...

mam NADZIEJE, ze zareaguje na leki... choc diagnoza jest przatlaczajaca...

Gabi...malutka...jestem z toba

Posted

Iwonko ..czytam to co napisalas ..i serce mi zamarlo ..:-(..Gabuniu kochana ...Tyle bidula przeszla ,wycierpiala i dalej cierpi :-(:-(...Nie ma sprawiedliwosci :shake::shake:Jedynym pocieszeniem jest fakt ,ze ma wspaniala opieke i duzo milosci ...Jestem myslami z Wami .........Boze nie rob nam tego ...

Posted

Biedna Gabi tyle wycierpiała, strasznie mi smutno :-(.
Czarna ando pamiętasz "naszą" Afrunię? dała radę przeżyć prawie 4 miesiące po operacji - to takie niesprawiedliwe... trzymajcie się .

Posted

Iwonka wybra sobie cieżki kawalek chleba. nie pamietam ilu psiakom pomogła godnie prześć za TM. Ale to jest bardzo trudne, bolesne.
Iwona wiesz ze podziwiam Cie za to co dla nich robisz

Posted

[quote name='bela51']Gabrysia nie żyje ....:-(:placz:
Iwonka, wejdzie poźniej na watek i napisze wiecej. :-(
Żegnaj biedna, cudna sunieczko...:-([/QUOTE]
O boże :( weszłam tu z nadzieją że przeczytam dobre wieści :( Gabrysiu kochana :(:(:(

Posted

Gabuniu kochana .:placz::placz::placz:...Aniolku malutki ...biegaj sobie ....po teczowych laczkach ....Jestem zrozpaczona ..:-(:-(:-(..Iwonko tak mi przykro ....:sad:.

Posted

[FONT=georgia,palatino]To tylko pies, tak mówisz...
Tylko pies
A ja Ci powiem
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
a kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy Tobie jest psie niebo
Z Tobą zostaje jego dusza..
[/FONT]
[FONT=georgia,palatino][/FONT]

Posted

W piatek bylam z Bisia w Milanowku -nie moglam uwierzyc w diagnoze wiec szukalam potwierdzenia zapalenia pluc, ropnia, wyrzucalam sobie ze moze za dlugo Bisia spacerowala przeciez tydzien temu bylo dobrze - zadnych objawow- nie zrobilabym operacji gdybym nie miala potwierdzenia ze w rtg jest czysto.Niesiety doktor Olkowski potwierdzila diagnoze ktora byla dla mnie najwiekszym psikusem Pana Boga z ktorym sie spotkalam -= rozlegly guz w oklicach oskrzeli przy wejsciu do tchawicy -3,3 cm drugi w okilicy 6 kregu 1,7 Te guzy widoczne na zdjeiciu - Doktor powiedzial ze nie wiedomo jak mocno sa rozlane i jak mocno naciekaja. Gabi od dwoch dni walczyla z dusznoscia , stracila apetyt temperatura 40 stopni schodzial tylko przy podawaniu sterydow oraz tolfedyny.
Doktor powiedzial ze probujemy ograniczyc stan zapalny ktory mogl zaostrzyc stan - podawalam biotrakson dozylnie, przy podawaniu kroplowek Bisia sie podduszala wiec nie moglam dawac za duzo
W wynikach badan znowu anemia, hematokryt niski wiec kroplowki w wiekszej ilosci rozwodnily by krew bardziej
Natomiast brak leukocytozy - nieznacznie podwyzszone leukocyty do 14 brak cholernych palek wskazujacych na stan zapalny - nie wiem co sie stalo zupelnie nie wiem - jestem tak bezsilna wobec tego co mialo miejsce ze mam pustke - zupelna pustke Postanowlismy z doktorem dac Gabi 24 godziny i zobaczyc jak zareaguje na leki - wieczorem przed wczoraj bylo ok ! znowu wrocil apetyt znowu Bisia zaczela podskakiwac po swojemu jak maly konic - w nocy dusznosc wrocila - Gabi nie chciala lezec na poslanku ani na lozku schodzial i szukala zimnych miejsc zeby bylo latwiej oddychac. Rano przestala jesc temperatura wrocila.
Gabi odeszla wczoraj o 16 - uspilam ja sama , odeszla spiac - cichutko bez bolu i w cieple - za duzo miala w zyciu bolu i cierpienia aby konczyc je cierpiac bez sensu.
Gdzie byl Bog podzczas zycia Gabi ? gdzie ? jak mogl pozwolic na to aby tak krotko Gabi mogla poczuc cieplo i milosc a potem znowu w bolu jej to zabrac ? znowu zaspal - ostatnio ciegle spi !!!
Nie moge przestac plakac - to najstraszniejsza durnowata smierc jaka widzialam a widzialam ich naprawde wiele
Podjecie tej decyzji bylo najokrotniejsza i zarazem jedyna jaka moglam zrobic - nie moglam pozwolic aby Gabi powoli umierala duszac sie
To byl jeden z wspanialszych przyjaciol z jakim zetknal mnie los - cudny psiak cudny charakter - gdyby to byl kot to rzeklabym kolejny Czepiak a Czepiaki niesiety umieraja- za strasznie im na tej ziemi i ja je rozumiem dobrze - Beka wiesz o czym mowie ....- dziekuje ci Bisiu ze wybralas mnie na swojego przyjaciela ktory przeprowadzil cie na druga strone - tak mi przykro ze z przyjaciela stalam sie twoim aniolem Smierci - tak bardzo chcialabym wierzyc ze tam cos jest i ze kiedys spotkam sie ze swoimi zwierzakami bo mam ich tam wiele...ale coraz trudniej mi wierzyc

Bisia z Toba odeszly Anioly ......Tak bardzo mi jej brakuje

dziekuje wam wszystkim ktorzy kibicowaliscie Gabi dziekuje za pomoc - przepraszam ze mi sie nie udalo ..

Posted

Czarna ando zrobiłaś wszystko co mogłaś aby pomóc Gabuni :( niestety czasami przegrywamy tą nierówną walkę :( Bardzo Ci współczuję....
Wierzę że Gabunia już szczęśliwa i wolna od bólu biega z innymi psiakami za TM ....I tam się wszyscy spotkamy. Do zobaczenia dzielna sunieczko.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...