Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Times New Roman]Ten psiak zapewne przeszedł wiele...wypatrzyła go znajoma na trasie do pracy. Wychudzony, zarobaczony, zakrwawiony. Wsadziła do samochodu i tak mamy pod opieką Marleya.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Miał nieskończoną ilość pcheł, wszoł i jakis innych robactw, w ranach larwy much. Miejscowi chłopi nie ukrywali, że przeganiali go z pól, ale czasem ktos rzucił mu chleb. Podobno potracił go samochód.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Marley jest umieszczony w awaryjnym dt, w każdej chwili kolega może zadzwonić, że praca wzywa i dt nie ma.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Ogromna prośba pomóżcie nam znaleźć mu dom. Jest intensywnie ogłaszany, niestety brak zupełny zainteresowania...byc może będzie potrzebny inny dt/ hotelik.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Oto Marley
[/FONT]

Uploaded with ImageShack.us

  • Replies 60
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tekst do ogłoszeń:

Marley ma ok 9 mies, wyglądem przypomina bernardyna bądz moskiewskiego stróżującego. Zoztał znaleziony w stanie skrajnego wyczerpania na ulicy.
Obecnie przebywa w domu tymczasowym w Starachowicach.
Marley jest kontaktowy i przyjazny,kocha ludzi. Jest również czujny. Widać, że ma zadatki na psa stróżującego.
Wkrótce będzie zaszczepiony i wykastrowany.
Szukamy mu odpowiedzialnego i kochającego domu, mającego odpowiednie podejście do rasy.
Warunkiem adopcji Marleya jest podpisanie umowy adopcyjnej.
Zastrzegam sobie prawo wyboru adoptującego.
Kontakt w sprawie adopcji Marleya:
tel: 721-503-332 lub 535-194-226
e-mail: aniaparys@op.pl

Posted

Ewelinka on się kręcił na drodze do Ostrowca- okolice Stykowa, Bożenie przemknął przed oczami a w drodze z pracy zatrzymała się poszła w pola i go znalazła. Chyba musiał go ktoś wywalić bo ludzie ze wsi mówili, że pojawił się miesiąc wcześniej.
Ten kolega u którego jest nie miał nigdy psa, ale jest nim zauroczony. Marley boi sie jednak facetów.

Posted

Ania102 napisał(a):
Ewelinka on się kręcił na drodze do Ostrowca- okolice Stykowa, Bożenie przemknął przed oczami a w drodze z pracy zatrzymała się poszła w pola i go znalazła. Chyba musiał go ktoś wywalić bo ludzie ze wsi mówili, że pojawił się miesiąc wcześniej.
Ten kolega u którego jest nie miał nigdy psa, ale jest nim zauroczony. Marley boi sie jednak facetów.


Aniu pytam dlatego, że jak jechałam w zeszłym tygodniu na chrzciny mignęło mi coś przy drodze w tym typie..byliśmy już spóźnieni z całą rodziną, więc nawet nie było jak się zatrzymać, a jak wracałam to go nie widziałam :-( stał wtedy z jakimiś ludźmi to może jednak był z nimi...tyle,że to było na drodze do końskich.

Niemniej jednak przepiękny z niego chłopak! da radę cyknąć mu jeszcze jakieś zdjęcia? :oops:

Posted

Tak, ma zdjęcia zaraz wkleję, będą również nowe. Do tej pory Marley był na wątku agi38 jednak jego sytuacja z dt jak pisałam jest niepewna więc w razie czego będę zbierać deklaracje, chociaż mam nadzieję że dom się znajdzie w miare szybko.

Niestety nie mogę wkleić zdjęć teraz bo internet zamula.

Posted

Marley jak się okazało po trzymaniu go w domu zachowuje ładnie czystość, umie dać łapke i nie bierze niczego ze stołu, za to z ręki chętnie.
Kolega znalazł kilka ran świadczących o postrzeleniu:-( ale dowiemy się dokładnie we wtorek, na razie Marley dostawał antybiotyk.
Za leczenie dziękuję w jego imieniu Nadji89, został umówiony już na kastrację, szczepieniami zajmiemy się później.
Dzwiniłam dzś do Bożeny niestety nie było żadnego telefonu w jego sprawie:-(

Posted

Dorabiam psiakowi ogłoszeń.Głównie Radom,ale i Kraków.
31lipca majowa jedzie ze Skarżyska do Wieliczki-może gdyby był fajny domek,to by się Marley zabrał.

Bardzo przypomina mi jednego moskiewskiego stróżującego,który znalazł DS błyskawicznie-chyba w 3dni.Na pewno jemu też się poszczęści:-)

Posted

Dziś dzwonił Pan o Marleya najpierw do Bożeny później do mnie, ma go jutro zobaczyć.(z okolic) Jeśli zgodzi się na kastracje, wizytę i umowe to może wyjdzie coś z domku ale przez tel niechętny względem kastracji.
A dt w każdej chwili może stracić.
Dzięki Zuzka za ogłoszenia, proszę też o dalsze bo to pilna sprawa.
Śmiesznie jest teraz u mojego kolegi, bo Marley wchodzi na górę, jednak boi się zejść na dól i trzeba go znosić (schody są krete i strome)

Posted

Ania, nie wiem czy dobrze, ale robie mu na Warszawe.
http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-MARLEY-mlody-lagodny-pies-mieszaniec-w-typie-bernardyna-W0QQAdIdZ300592983
Pomyślałam,że skoro dt taki niepewny, to transport gdyby był fajny domek jakoś się pokombinuje może....?:oops:
Zresztą jak ludzie by byli spoko to sami po niego przyjada, albo zwrócą kasę.
Po moja kociczkę,zwykła buraskę przyjechali z Krakowa i jeszcze szczeniaka do innego domku zabrali.:lol:
Dopisałam w treści,że zachowuje czystość i nie kradnie ze stoła ;)
Trzymam kciuki.:loveu:

Posted

Dzięki savahna, z transportem nie będzie problemu bo Bożena by go zawiozła gdyby się coś w okolicach Warszawy albo w Warszawie znalazło, a i Nadja pewnie by pojechała ewentualnie gdzieś.
Dziś ma jakiś facet przyjechać ale jestem sceptycznie nastawiona.

Posted

Byle gdzie to lepiej go nie wydawać.:roll:
Można jak coś zrobić mu nowe fotki sklecić inny tekst , przekształcic nieco imię i robic nastepne ogłoszenia...
Zeby psinka na łańcuch nie trafiła albo jako reproduktor skoro facet nie chce kastracji...
Trzymam kciuki za jedynie trafną decyzję.;)

Posted

Facet zrobił na mnie złe wrażenie, ogólnie to chyba my na nim też:) Szuka psa żeby szczekał i tyle, za to dostałby jeść.

Marley ma w środę kastrację, niestety z popędem u niego ciężko, nawet względem Artura jest nachalny:evil_lol:

Posted

Jak sie takiego niuńka ratuje to człowiek by chciał dla niego domu z sercem wielkim,żeby był kochany i w ogóle.
Pies do pilnowania to nic złego,w schronisku pewnie by jakiegoś wybrał.Ważne,żeby nie łańcuch ...
Marley lepszego domku szuka.;)

Posted

Ania102 napisał(a):
Facet zrobił na mnie złe wrażenie, ogólnie to chyba my na nim też:) Szuka psa żeby szczekał i tyle, za to dostałby jeść.

Marley ma w środę kastrację, niestety z popędem u niego ciężko, nawet względem Artura jest nachalny:evil_lol:



bernardyny raczej nie są szczekliwe

Posted

Tak nawiasem mówiąc to nie bardzo rozumiem jaką rolę stróżującą pełni pies szczekający (najczęściej na łańcuchu albo w kojcu).
Pies szczeka - Pan śpi...
Już chyba lepiej alarm sobie założyć, jeść nie trzeba dawać...:cool3:
Czekamy na super domek dla Marleya

Posted

tam gdzie ja mam działke pies który nie szczeka ginie ...poprostu ato uciekł ato zdechł bo był chory dziwe ???

ten dziad nie uznaje psa który spi i nie szczeka

moja mała dianka jest taka małpą szczekliwą że mamy jej czasem dość potrafi szczekac cały dzień

dziad był u nas kilka razy abysmy mu ja dali do budy bo ona taka szczekliwa (mala sunia ale ratlerek )

ale usłyszał że ona jest bezcenna za żadne pieniadze itd na marginesie zdechłego psa bym mu nie dała nie mówiąc o zywym ...

a na sterylizacje powiedział było dać jej w nos i wziąśc sobei psa jak nie chcieliscie młodych anie tyle kasy płacić !!!!!

ot takie tanie rozwiązanie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...