Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Odnaleziony przez właścicieli wrócił do domu.

Ricco to śliczny pinczerowaty piesek, pięknie zbudowany, o sportowej sylwetce.
Jest jeszcze młodziutki, ma około roku i jak to dzieciak rozrabia trochę i kocha zabawy. Szybki, energiczny, bedzie wspaniałym towarzyszem dla wysportowanej i energocznej rodziny i świetnym kompanem do zabaw z dziećmi. Może mieszkać z innym psem zaś jego myśliwski charakterek raczej nie nadaje się do obcowania z kotami.
Przebywa w przytulisku w Boguchwale k/Rzeszowa.
Tel.606262450
mail becia66@onet.eu



















Posted

[quote name='Dzika_Figa']To ja sobie zapisuję i będę robić plakat.

Ja chyba zwariuję, przymierzałam się do tego wątku od kilku dni, prosiłam cię wczoraj Dzika_Figo o przeróbkę zdjęć i zadałam roboty, sama resztę zdjęć opracowałam, wkleiłam go na stronę kundelka i wlaśnie założyłam wątek....- a przed chwileczką dosłownie miałam telefon z przeprosinami że tak póżno dzwonią i że wypatrzyli przed chwilką na kundelku ,,swojego psa'' który im zaginął 3 tygodnie temu. Nie wiem czy się śmiać czy płakać, mają jutro przyjechać do przytuliska i go oglądnąć czy aby na pewno to ten. Mieszkają w Kielanówce, ja nie wiem skąd Ricco przywieżli, a za pożno już żeby dzwonić do Magdy. Jesli Ricco jest ich psem to chyba jest to najkrótszy wątek na dogo. :cool3:

Posted

To ja tu budzik nastawiam na 4 rano, żeby ogłoszenia porobić, a tu takie numery:shake::evil_lol:....trzymam z całych sił oby to byli właściciele Rico:kciuki::kciuki::kciuki:

Posted

Podczas wizyty w NIKA ZOO Ricco wykazywał wielkie zainteresowanie świnkami, chomikami i szynszylami. Ustawiał sie w pozycji do ataku więc sadzę że koty też nie byłyby przy nim bezpieczne. W końcu to jakaś tam mieszanka psa myśliwskiego. Mieliśmy ubaw bo podskakiwał przy tym tak śmiesznie, przyczajał się....
A poza tym to wielki słodziak.













Posted

Florentynka napisał(a):
I co i co?


na razie nic bo dopiero na godz.16 jestem umówiona w przytulisku. I nastawiona bojowo, okazało się że biedak w ,,domu'' jest uwiązany do budy i ciągle się im zrywa. Niby dziewczyna mowi /18 lat/ , że chodzi z nim na długie spacery bo mieszkają pod lasem ale wcześniej mieszkali gdzie indziej i on biegał luzem po ogrodzie. Teraz przeprowadzili sie do nowego domu i nie mają jeszcze ogrodzenia więc go wiążą przy budzie. Oj, niemile bedzie to nasze spotkanie. Mają zapłacić za jego pobyt w przytulisku 130 zł / do gminy/ to chyba im na psiaku zależy, niemniej pyskówka będzie.
On biega luzem po przytulisku i jak pomyslę że go zabiorą i uwiążą gdzieś tam, to serce mi pęka. Będzie ze mną Agula to uświadomimy trochę tych buraków.

Posted

Rico pojechał do domu i wcale nie jestem z tego zadowolona ani szczęśliwa, już wolałabym żeby siedział u nas i znalazł super domek, a tak żal mi go i tyle. I wcale nie chce mi się o tym pisać....nie lubię takich sytuacji....:(

Posted

majuska napisał(a):
Do domu pewnie nie będa chcieli wziąć:roll:

Facet powiedział, że nie po to dom budował, żeby w nim trzymać psa!!! Jakoś nie mogę przeżyć naszego Rico, wiedząc że on tam przy budzie, a mógłby sobie biegać wolno u nas w przytulisku i na pewno znalazłby super dom :(

Posted

Ricco niby wrócił do swoich ale nie zmieniam tytułu bo różnie może być. Dziwni ludzie, najbardziej z odnalezienia psa cieszyla się ich 18-letnia córka, reszta jakaś taka kołkowata. Zrobiłyśmy wykład odnośnie opieki nad psem, Agula ostro reprymendowała wszystkich za nieodpowiedzialność i zaniedbanie . W domu u nich pies być nie może bo nie po to go burak budował, tego by jeszcze brakowało żeby w domu koń i krowa spali, a on w oborze. Tego typu gatki. Żona była trochę zawstydzona sytuacją ale widac, że słucha się męża. Na dodatek jeszcze przyjechała z Krosna p.Ewa z boksią Gapą i z satysfakcją obwieściłyśmy, że ten duży pies mieszka w bloku i jakoś nie ma problemu.
W końcu pojechali, a my z Agulą miałyśmy moralnego kaca, że nie taki domek wymarzyłyśmy dla Ricco. :shake:
Co prawda na drugi dzień dziewczyna do mnie dzwoniła i zapewniała cała w skowronkach że Ricco spał w domu i jest całkiem grzeczny ale nie wiem na ile im tej ,,opieki'' wystarczy.












Poza tym okazało się, że Ricco nie ma książeczki bo nigdy nie był u weta, nigdy nie był szczepiony ani odrobaczony bo słyszeli że przed ukończeniem roku psa się nie odrobacza. O odpchleniu czy kleszczach nie wspomnę, tragedia jaka ciemnota.
Nie wiem ale mam przeczucie że na tym nasza przygoda z Ricco jeszcze się nie skończyła. :shake:

Posted

Do ciężkiej cholery...naprawdę , powinny być egzaminy na właścicieli psów. Z podstawowych wiadomości dotyczących opieki nad psem. W zasadzie , teoretycznie przynajmniej, brak opieki weterynaryjnej może być podstawą do odebrania zwierzęcia. Flaki mi się przewracają, jak pomyślę ile zwierząt żyje pod czułą opieką takich buraków.

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Tak, Florentynko, masz rację.

A z drugiej strony żal mi tej dziewczyny, bo widać, że lubi psa. Tylko skąd ma wiedzieć co i jak jak ma takie super wzorce?

Wzorce, wzorce, psiamać. telewizja jest, gazety są, internet jest. Edukacja szkolna powszechna i obowiązkowa też jest... Chyba dobrze by było, gdyby się różne fundacje/organizacje prozwierzęce zabrały za jakąś akcję edukacyjną w szkołach. Trzeba odburaczać póki młode, bo potem już za późno...

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...