Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Muszę chyba uważniej pisać :grins:

Biedny, ja jeszcze bardziej, bo mi nerwy puszczają.

Eee, Arni za pierwszym razem wbiegał w slalom doskonale.
Teraz czasem mu się zdarzy ominąć słupek, a jak go chcę poprawić to jest strach, bo źle zrobił, a on przecież nie może, bo wtedy pańcia nie będzie zadowolona.
Co za jełop :evil_lol:

Ulewa taka, że bez kajaka nie wychodź :loveu: już nam zalało piwnicę.

Posted (edited)

[quote name='Illusion']Z tymi nerwami to też, dlatego mam drugiego pieseła :evil_lol:.[/QUOTE]

Trzeci nie wchodzi w grę :eviltong:

Angi, moja ulica to potok, nie było nawet kawalka, gdzie woda nie płyneła :P na ogródku pole ryżowe, a w piwnicy basen.

Edited by Naklejka
Posted

Na razie nie pada, w nocy też nie szalało! Ufff.
Nie ma nic gorszego niż nocne ratowanie piwnicy przed całkowitym zalaniem. (W piwnicy mamy pralkę, zamrażalkę, szkoda sprzętu)

Slalom znów.
Na początku na smaczki, zeby się przekonał znów do niego. Szło powoli, ale bez tragicznych błędów i zawiasów.
Przeplatane trochę sztuczkami, by piesek się nie znudził i się nakręcił. Chwila przerwy.
Próba z pokonywaniem slalomu na zabawkę. No i było całkiem fajnie, bez gaszenia się. Szybko i chętnie wbiegał w slalom.
Wbiega w slalom sam z siebie. O, tyczki, to w nie wbiegnę! Co z tego, że nie chciałam by to robił.
Trochę frisbee też się udało zrobić, technikę skoku poćwiczył również. A jakie flipy robił, OMG! :loveu: Wykorzystałam chwilowe nakręcenie pieseczka.
wow, Arnik chętniej się bawi, chętniej goni zabawki (co wykorzystuję podczas nakręcania). Wystarczy trochę dysk pociągnąć po ziemi, poruszać nim, nie pozwolić złapać, uciekać, poprzepychać się z psem i gotowe, pies się nakręca. A potem pozwolić złapać, poszarpać się i rzucić, pies leci ile sił w nogach.

Posted

Nie chciało mi się iść na nudny spacer, wyciągnęlam rolki!
Wieki nie jeździłam, ale sie dygałam :P Ale na nowiutkim asfalcie jeździł się świetnie :D Tylko szkoda, że go tak niewiele, jedna prosta ściezka :<

a Arniczek w ogóle nie ciągnął i biegł obok :)

Posted

A w Łodzi od rana było oberwanie chmury! Od kilku godzin już nie pada i znowu nie ma czym oddychać...

Za to Łódź prawie jak Zabrze: https://www.facebook.com/lodz.hipsterem.miast/photos/a.215280975234998.46728.215079371921825/669158666513891/?type=1&relevant_count=1 :D

Od jakiegoś czasu marzą mi się rolki, ale ciągle nie wiem czy to dobry pomysł. Wiadomo, że sama sobie jeździć nie będę, a w mojej okolicy nie mam fajnych warunków na jazdę z psem.

Posted

Jutro ma być upał :(
Coś słyszałam w TV, że ulewy były i w innych częściach Polski. Pora kupić kajaki!
Te rolki mam od dziecinstwa, a jeździć też nie mam gdzie, półtora kilometra ścieżki może w parku jest...

Posted (edited)

Jetsan od trzech dni nic nie je...

edit.
dzisiaj nawet nie ruszył dosmaczanej, namoczonej karmy.
Jeśli jutro nie ruszy to nie wiem co zrobię. Zdechnie z glodu, albo mu łeb ukręce.

Edited by Naklejka
Posted

Moja też nie je jak jest upał, ale nigdy nie głodziła się dłużej niż dzień i mokrą karmę zawsze zjadała.
A teraz, mimo upałów, od kilku dni ma szalony apetyt, jestem w lekkim szoku i próbuję nie karmić jej co 5 minut :eviltong:

Daj nam jutro znać co z Jetsankiem.

Posted

W czwartek i piątek skwaru nie było, a wtedy odmówił jedzenia.
Zdarzało się, że nie jadł dzień, dwa, ale nie tak długo. Czasem zjadał połowę porcji.
Zostawiłam wczoraj na noc miskę na dworze, nic nie ubyło.
Był trochę markotny, nastraszył nas, ale wczoraj wieczorem biegał, kopał dół i zapierał się przed zamknięciem w kojcu, a i chciał zeżreć pieska, dzisiaj obszczekiwał ludzi.
No trochę szybko się męczy, bo ledwo wraca ze spaceru wieczornego, ale to pewnie przez temperaturę i futro. I on ma tak praktycznie zawsze.
Dzisiaj zjadł aż jednego krakersa. Chrupka z ręki wziął, przegryzł i wypluł.
Pije tylko wodę, aż się upomniał o wypuszczenie na dwór(tak mu się sikac chciało :P ), trochę chłodniej już było i nawet grzmoty mu nie przeszkadzały (boi się).

Posted

Ja też miałam tak z Tiną jak miała z 1,5-2lata. Potrafiła przez tydzień zjeść 2-3 porcje karmy. Zabieranie 15min po postawieniu miski nie pomagało. Jak ominęła 3 posiłki to 4 i tak ledwo skubnęła, ale miała energię na ominięcie 2 pozostałych. I nie zdechła z głodu :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...