Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dureń :P
Nie umiem nakręcić go ładnie na zabawki, kiepsko aportuje... O ile z frisbee jest bardzo fajnie, to już np. z piłkami nie... Leci po piłkę, w połowie się zatrzymuje i koniec zabawy :roll:
Muszę chyba kupić mu jakieś fajne zabawki do przeciągania i aportowania, ale nie wiem jakie :lol: Ja tylko parę razy zabawki psom kupowałam i zazwyczaj to były sznury...

Posted

To nic nie daje ;) Przynosi zabawkę, szarpanko, szybki rzut i tak w kółko, o ile się nie zatrzyma biegnąc za piłką... :roll: Albo ją upuści i przyjdzie bez niej atakować mnie...

Posted

Talucha napisał(a):
:evil_lol:

A uczyłaś go aportu na 2 piłki? U mnie się sprawdziło :)


Mnie tą metodę znajoma doświadczona szkoleniowo podsunęła, dopiero raz dziś spróbowałam i było całkiem całkiem ! Z młodą mam ten problem ,że chętnie biegnie po aport,ale już przynieść nie przynosi, trawka taka kusząca i pachnąca a ona będzie do mnie wracać... Mamy egzamin PT za niecałe 2 tygodnie, więc tonący brzytwy się chwyta i jestem skłonna wszystkiego spróbować byle przyniosła. Olewam już kwestię regulaminu, najważniejsze ,żeby poszła i przyniosła,bo usiąść z aportem w pysku nie usiądzie i tak.
W ogóle to muszę kupić piłki na sznurku dwie, żeby się dało szarpać , bo jedną miałam i parę dni temu zepsuła na amen.

Posted

Arni jak złapie piłkę to raczej przynosi i oddaje ją bez problemu. Tylko on biegnie po aport i w drodze się zatrzymuje i stoi... Wtedy go olewam.
Trochę bawię się z nim w domu piłka tenisową. Na dworze ostatnio rzucałam mu piłkę przez cały ogrod, a jak z nią wracał to chowałam się za dom, uciekałam.

Posted

Jak nie wraca to właśnie warto uciekać albo mieć psa na lince, wtedy można nakierować go na właściwą drogę :)
Byłam kiedyś na wykładach p. Zofii Mrzewińskiej i fajnie pokazała jak można szczeniaka nauczyć aportu.
Lasti raczej normalnie biegnie po piłkę, ale bywa problem z powrotem właśnie (nad czym ciągle pracujemy) ale z nim znowu nie mogę za długo bawić się w aportowanie, bo jemu to się po prostu szybko nudzi i dupa.

Posted

Ale on WRACA, tylko zatrzymuje się czasem biegnąc po piłkę i stoi i się gapi. Jak go pogonię, to czasem po tą piłkę poleci i z nią wróci, czasem spierdzieli, bo myśli, że oberwie.

Posted

Naklejka napisał(a):
Ale on WRACA, tylko zatrzymuje się czasem biegnąc po piłkę i stoi i się gapi. Jak go pogonię, to czasem po tą piłkę poleci i z nią wróci, czasem spierdzieli, bo myśli, że oberwie.


a masz wyuczone, ze jak rzucałaś zabawkę to mówiłaś np. aport czy przynieś?

mi szkoleniowiec poradził, abym za każdym razem jak rzucam zabawkę to mówiła aport i potem cała reszta....

no i teraz jak rzucę a pies albo nie zauważy, bo coś.. albo po prostu leży zabawka to mówię do Sonii przynieś i przyniesie.. do G. mówię aport i też kuma o co caman....

na zlocie tez tak było robione.. pies rozproszony, aport rzucony do wody.. i pokazanie psu i aport.. pies poleciał i przyniósł...

nie wiem na jakiej zasadzie Wy działacie....

Posted

Chantell napisał(a):

Kikutek zarośnięty :P
kalyna napisał(a):
a masz wyuczone, ze jak rzucałaś zabawkę to mówiłaś np. aport czy przynieś?

mi szkoleniowiec poradził, abym za każdym razem jak rzucam zabawkę to mówiła aport i potem cała reszta....

no i teraz jak rzucę a pies albo nie zauważy, bo coś.. albo po prostu leży zabawka to mówię do Sonii przynieś i przyniesie.. do G. mówię aport i też kuma o co caman....

na zlocie tez tak było robione.. pies rozproszony, aport rzucony do wody.. i pokazanie psu i aport.. pies poleciał i przyniósł...

nie wiem na jakiej zasadzie Wy działacie....

Nie mam komendy i nie mam zamiaru wprowadzać, to zabawa, nie posłuszeństwo. W tym drugim przypadku potrzebna byłaby komenda, więc sobie psuć nic nie chcę.
Arni wie co znaczy weź, wskazuję zabawkę i ją podnosi. Ale on ma zwiechy i boi się wszystkiego co do niego mówię, ale jak jakimś cudem podniesie tą piłkę, trzęsąc dupą ze strachu, to potem jest już w porządku, jest fajnie, bawimy się dalej :roll:
Ja nie lubię używać komend, ja mówię do psów, a one wiedzą o co chodzi. Może tak się nie powinno robić, ale nie umiem inaczej, pies to nie maszyna :eviltong:

Posted

Naklejka napisał(a):
Nie mam komendy i nie mam zamiaru wprowadzać, to zabawa, nie posłuszeństwo. W tym drugim przypadku potrzebna byłaby komenda, więc sobie psuć nic nie chcę.
Arni wie co znaczy weź, wskazuję zabawkę i ją podnosi. Ale on ma zwiechy i boi się wszystkiego co do niego mówię, ale jak jakimś cudem podniesie tą piłkę, trzęsąc dupą ze strachu, to potem jest już w porządku, jest fajnie, bawimy się dalej :roll:
Ja nie lubię używać komend, ja mówię do psów, a one wiedzą o co chodzi. Może tak się nie powinno robić, ale nie umiem inaczej, pies to nie maszyna :eviltong:


Ale to nie chodzi o to, ze pies chodzi jak maszyna...
G. aportu regulaminowo nie przynosi.. Sonia tym bardziej.

Zdarzyło mi się z razy czy dwa, że wyrzuciłam zabawkę i nic nie powiedziałam i G. czekał na słowo aport.. jak mi się przypomniało to goopek poleciał po zabawkę....

No ja mam taką metodę i wymyślili to mądrzejsi ode mnie a nie ja ;)

Posted

Jak juz mam robic aport, to tylko regulaminowo. Przy zabawie pies działa sam i nie potrzebne komendy, szczegolnie ze nie lubię ich używać.
Komenda i tak pewnie wiele nie da, bo i tak się wyłamie, problem leży w psychice...

Posted

Męczenie aportu dalej trwa i póki rzucałam na kostce było ok, jak leciało kajś dalej to zdarzały się zwiechy, ale po komendzie "weź" z wielkimi oporami podnosił piłki i przychodził.
Muszę kupić piłki na sznurkach, takie są fajniejsze :)

Głosujemy na psitula! (3 od góry) http://www.furkidz.eu/
Mamy dużo pływających psiaków, a obroży mało, one bardzo szybko się niszczą... Pomóżcie nam wygrać! :)

Posted

Ja z Tori całe życie gadałam :) Ona nie wiedziała w ogóle, co to jest komenda i dlaczego ja w ogóle miałabym mieć jakieś dziwne rozkazy :evil_lol:
Tyle, że to był bardzo mądry pies, z którym dogadywałyśmy się cudownie. Do niej mówiłam pełnymi zdaniami, a ona wszystko rozumiała. WSZYŚCIUTKO.
Niestety, nie z każdym psem tak można. Teraz mam trzy psie gamonie i mogę sobie gadać :diabloti: Bez komend nie wiem, jak miałabym z nimi funkcjonować.

Posted

No właśnie, Jetsan nie wie w sumie co to komendy, wie co to siad, łapa i wystarczy :eviltong:
On wszystkiego nauczył się, bo do niego gadałam i dalej gadam :)
A Arni... no cóż, nie jest zbyt mądry, chociaż czasem mnie zaskakuje :lol:

Jutro akcja, spędzę cały dzień na mrozie :evil_lol:

Posted

Naklejka napisał(a):
No właśnie, Jetsan nie wie w sumie co to komendy, wie co to siad, łapa i wystarczy :eviltong:
On wszystkiego nauczył się, bo do niego gadałam i dalej gadam :)
A Arni... no cóż, nie jest zbyt mądry, chociaż czasem mnie zaskakuje :lol:

Jutro akcja, spędzę cały dzień na mrozie :evil_lol:

Nie marudź :evil_lol:

Posted






Jakieś zdjęcia z tej sesji chcę wywołać w dużym rozmiarze u fotografa, ale nie wiem które... Chyba te w lesie, we mgle i ten portrecik Jetsana, co wrzuciłam na samym początku :)

Posted

Angi napisał(a):
ja mam większego i owłosionego :evil_lol:

Wiem i mam dla niego kaganiec i szelki :p
Malgoska napisał(a):
piekna rodzinka:)
ale nie widzę wszystkich zdjęć:(

Dzięki!
Nie widać zdjęć z powodu picasy, będą nowe ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...