Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='understandme']A ja myślałam że z 8 :D[/QUOTE]
Do tego stopnia jeszcze nie zwariowałam, chociaż chwilami mam ochotę na kolejne prosię, szczególnie gdy zobaczę jakies cudo :loveu:
[quote name='omry']Ale super :)
A co jest na spodzie? Jak to sprzątasz?[/QUOTE]
Na dnie jest linoleum, wyciągam szybę, wybieram żwirek, klatkę wycieram małym mopem, wycieram do sucha i wsypuję nowy żwirek ;)

Posted

dzięki :)
moja pierwsza świneczka zachowywała się jak piesek, przychodziła na zawołanie ( lepiej niż Jetsan :evil_lol:) a jak nie przyszła to się przynajmniej odzywała, chodziła za mną...
Biegała po całym mieszkaniu :) Nie niszczyła, nie brudziła aż tak jak te moje baby. Już jej z nami nie ma.... Odeszła dzień przed odwiedzeniem miesięcznego Jetsanka w hodowli....

Dzisiaj ładna pogoda, zimno ale słonecznie, a ja wyjeżdżam i zdjęć nie zrobię :(
Łapa już ma się dobrze :)

Posted

[quote name='Mysia_']
omry, do policji? W Policji i w SM (a tam już w ogóle) to chyba sama barany są :roll: wszelkie moje kontakty z tymi ludźmi wspominam średnio przyjemnie - czepiają się pierdół, a poważne sprawy w duoopie mają :shake:[/QUOTE]

O to mam w zanadrzu opowieść spod Kielc całkiem budującą. Moja koleżanka pruła drogą szybkiego ruchu i zobaczyła na przeciwnej stronie zwłoki psa, który - jak jej się wydawało - ruszył głową. No to wrócili z mężem - chociaż nawrotka była 10 km dalej, zaparkowali najbardziej nieprzepisowo jak się da, wstrzymali ruch na jednym pasie i okazało się, że faktycznie pies żyje. 4 godziny wydzwaniali po Kilcach (schronisko - wiadomo, ale też inne TOZY i wszystkie możliwe organizacje zwierzęce, weterynarze) i nikt im nie chciał pomóc. A oni się brali tego psa ruszyć. No to ona w końcu zadzwoniła na policję. Pierwszy policjant chciał zbyć, ale drugi, zapytał tylko gdzie to wszystko się dzieje i powiedział, że przyjedzie na pewno, ale że to potrwa. Faktycznie trwało jeszcze godzinę ale przyjechał z weterynarzem, po którego pojechał 30 km. Psiak uratowany. To wszystko było miesiąc temu.
Wczoraj koleżanka przywiozła tego psa (staruszka, co nie mieszkał w domu na pewno) do Katowic i jej kot z padaczką zamiast natychmiast paść w spazmach - jest zachwycony. Pies sygnalizuje, że chce siku jakby całe życie w mieszkaniu żył. Wszystko zapowiada się na mega happy end i policjant miał w tym spory udział! :)

Posted

[quote name='Bjuta']To świnkowe mieszkano wygląda troszkę jak szopka bożonarodzeniowa! :)[/QUOTE]
hehe, na to bym nie wpadła! :)

Dzisiaj pod domem przyczepił się do nas piesek, wystraszony, biegał, kogoś szukał, wlazł za nami na ogród, ale się wystraszył psa i uciekł :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...