Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witamy :loveu:
Jest energiczny i to za bardzo:diabloti:, wżera porcję na prawie 80kg psa i jest za chudy :roll: Border collie może się schować, Jets biega prawie cały dzień i noc :evil_lol:
Zmienię mu karmę na jakąś dla psów aktywnych:eviltong:

Posted

ania >;17314042 napisał(a):
ale szaleją! :)
mama wytrzymuje? :evil_lol: nie ma jeszcze dosyć hotelowania? :evil_lol:

Wytrzymuje, ale czego się dla kasy nie zrobi :lol:

O no ma napady szału, na filmie cieszył się, bo znowu śnieg spadł, mam jeszcze jeden zimowy filmik, ale muszę go poszukać ;)

Jetsan je Joserę Festival, dostaje coś koło 600g(czasem i więcej) plus jakieś kości, kurze łapki, twaróg, ryż itp. ( taki śmietnik :lol:)

Posted

Jetsan też minimalnie przytył, ale ostatnio deszczowo było mniej ludzi na ulicy to i mniej biegał, bo on biega i obszczekuje, a jak nic się nie dzieje to biega po działce i sprawdza czy wszystko w porządku :lol:

Dorobiłam się.... cienia! Szira cały czas za mną łazi, gdzie ja tam i ona, siądę na kanapie, ona obok mnie nie podłodze, pójdę kajś- ona za mną, każde moje polecenie wykona, na spacerze gdy prowadzi ją mama ogląda się za mną, teraz ja ją prowadzę, mama Jetsana inaczej się plączą :P

Posted

Naklejka napisał(a):
Jetsan też minimalnie przytył, ale ostatnio deszczowo było mniej ludzi na ulicy to i mniej biegał, bo on biega i obszczekuje, a jak nic się nie dzieje to biega po działce i sprawdza czy wszystko w porządku :lol:

Dorobiłam się.... cienia! Szira cały czas za mną łazi, gdzie ja tam i ona, siądę na kanapie, ona obok mnie nie podłodze, pójdę kajś- ona za mną, każde moje polecenie wykona, na spacerze gdy prowadzi ją mama ogląda się za mną, teraz ja ją prowadzę, mama Jetsana inaczej się plączą :P


uważaj, bo jeszcze nie ze chce to swojego domku wrócić :evil_lol:

Posted

Nie zdziwiłabym się:laugh2_2::laugh2_2: Ogólnie czytałam że ruski wybierają sobie pana i bardzo się do niego przywiązują, chodzą krok w krok za nim itp:lol:

Posted

Naklejka napisał(a):
Nie zdziwiłabym się:laugh2_2::laugh2_2: Ogólnie czytałam że ruski wybierają sobie pana i bardzo się do niego przywiązują, chodzą krok w krok za nim itp:lol:


też gdzieś słyszałam o tym :diabloti::diabloti:

Posted

Dla mnie dziwne jest to, że te psy ( wczesniej golden teraz CTR) nie tęsknią za właścicielami, zachowują się jakby się u nas wychowali, cieszą na nasz widok, w domu zachowują się pewnie, chętnie wychodzą na działkę, spacery i nie ciągną w stronę swojego domu.... hmmm

Posted

Naklejka napisał(a):
Dla mnie dziwne jest to, że te psy ( wczesniej golden teraz CTR) nie tęsknią za właścicielami, zachowują się jakby się u nas wychowali, cieszą na nasz widok, w domu zachowują się pewnie, chętnie wychodzą na działkę, spacery i nie ciągną w stronę swojego domu.... hmmm


no to rzeczywiście dziwne... Ciekawe od czego to zależy :roll:

Posted

Od podejścia? U nas mają jak w domu :D Bałam się, że psy będą tęsknić, płakać, popadną w jakąś depresję, a tu nic! Pierwszy dzień trochę niepewnie, a potem już luz :D

Posted

Naklejka napisał(a):
Od podejścia? U nas mają jak w domu :D Bałam się, że psy będą tęsknić, płakać, popadną w jakąś depresję, a tu nic! Pierwszy dzień trochę niepewnie, a potem już luz :D


raczej mi chodziło o to, że jak zauważyłam w innych 'hotelikach' to własnie niektóre psy czują się świetnie tak jakby nic się nie stało i było super tak jak jest, a inne psiaki znoszą to fatalnie..:roll: Pewnie ma to też wiele wspólnego z ich wychowaniem i psychiką, np. wiem, że Lucjan w obcym miejscu by sobie poradził, ale moja Wika już nie :roll:

Życzę w takim razie samych nieproblemowych psiaków :cool3::loveu:

Tulko uważaj czy Ci ktoś nie zostawił jakiegoś psa, bo już był takie przypadki :diabloti::diabloti:

Posted

Mysia_ napisał(a):
Tulko uważaj czy Ci ktoś nie zostawił jakiegoś psa, bo już był takie przypadki :diabloti::diabloti:

Wiem, wiem, dlatego mam dane tych ludzi :D

Jetsana też nie mogłabym gdzieś zostawić, on jest strasznie do nas przywiązany.... W sumie to i tak nie znam osoby, która by się nim zajęła :lol:

Posted

Naklejka napisał(a):

Jetsana też nie mogłabym gdzieś zostawić, on jest strasznie do nas przywiązany.... W sumie to i tak nie znam osoby, która by się nim zajęła :lol:

Zawsze mam ten sam problem. Drobiażdżki różne to mogę mamie podrzucić, ale tybetana nie weźmie za nic. Poza tym Gjalpo silnie terytorialny, więc najlepiej na swoich śmieciach. W rezultacie, jak musimy gdzieś wyjechać to poszukujemy dogsiterki - desperatki. Jedną kiedyś znaleźliśmy - nawet sobie radziła, tyle że zgłupiała jak o 6 rano tybetaniszcze jej wlazło do łóżka.

Posted

Jets też jest bardzo terytorialny, nie wiem czy byłby zadowolony jak ktoś obcy łaziłby po domu.... Ale on do łóżek i na kanapy nie wchodzi :P
Babcia, która z nami mieszka boi się Jetsa.... Więc jej też go zostawić zbytnio nie możemy.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...