diabelkowa Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Nie to nie jakis plagiat tematu. Od pierwszych dni jak przyszedl do mojego domu moj pies zaczynalismy sie szkolic siad itd. Przyszla kolej na komende chodz tu (byla do mnie ale musielismy ja zmienic bo pies mnie olewal) chce zeby moj pies reagowal na nia 100/100 razy a on ma z tym problem. Przez pol roku probowalismy na 10 metrowce i co ??? s zczerze ? nic!! owszem przychodzi jak nie ma co innego doroboty ale jak idzie gdzies nawet daleko pies to nie mam jak go zainteresowac! smakolyki? niee juz nie zabawki tez nie aport tym bardziej patyki odpadaja. jaka kolwiek proba odwrocenia uwagi to bylo dno... Na 10 m zmuszalam psa zeby przyszedl przy innym psie wolalam chodz tu jak nic to go przyciagalam i jak byl przy mnie to go chwalilam ale on to mial gdzies lecial dalej za psem myslalam ze jak bede tak robic przez dlugi okres czasu to sie wreszcie skapnie a on niee ... Tzn on wie o co chodzi ale za chiny nie chce tego wykonac czasem przy innych komendach typu przynies rznie glupa (ale nie o tym chcialam).Bawie sie z psem proboje byc dla niego atrakcyjna czasem nawet w srodku jakiejs zabawy swietnej uslyszy szczek to juz go nie ma ... Umawiamy sie na spotkania z innymi psami by szkolic logana i to wyglada mnie jwiecej tak : przychodzimy daje sie przywitac loganowi troszke sie daje pobawic i cwicze komendy i jak sa psy caly czas to owszem wykonuje je i powooli zaczyna je olewac ale jak przyjdzie ktos z zewnatrz to ma mnie w dupie :/ idziemi sie szkolic na terenie szkoly (mojej bylej) i tam to jest takim murkiem ogrodzonym ktory mozna przeskoczyc . Gdy tylko jakis pies przejdzie to albo szczekanie albo hop i juz mnie nie ma :// a najlepsze dzisiaj mi uciekl to wolam go i uciekam w druga strone hop jestem za murkiem i kucam zeby mnie nie bylo widac. Czekam 5 min nic... ide go szukac gwizdze itd w koncu sie pojawia wie ze zle zrobil uszy po sobie i sie kladzie wyraznie glosem mu pokazalam ze mi sie to nie podoba wiedzial to i chodzil slicznie za mna .... mowie no spoko idziesz bez smyczy zobaczymy idzie tak ze 100 metrow do takich schodow i co nage pies zryw ucieka ja w druga strone przyszedl tam jak przychodzil pokazalam ze mi sie to nie spodobalo pies uszy po sobie przyszedl - pochwala idziemy dalej znowu uciekl przychodzi uszy po sobie .... Wrrr on wie ze zle robi a mimo to dalej tak robi co ja mam zrobic ;((( juz czasem mam taka depreche z tego powodu pies wychodzi 4 razy dziennie rano czasem z nim biegam wieczorem zawsze o 16 go szkole a on i tak ma mnie gdzies ;(((( co mam robic z takim psem ??? a ha moj pies ma 16 mies... Quote
olekg89 Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Jak pies wraca to po jakiego ****a pokazujesz ,ze ci się to nie podoba?! Użyj mózgu jakbys wracała do domu i dostawała opier... to by ci się niechciało wracać no nie? Nawet jak wróci po 10 godzinach masz go chwalić! nastepnym razem wróci szybciej! I smakołyki!Smakołyki smakołyki! Pochwała słowna do niektórych psów nie przemawia i wróć do linki zaczyna iśc w inną strone nadepnij na linkę i zawołaj!I nie trzyamj linki w ręce tylko puśc luźno po ziemi. A tak ogółem takich tematów było 1000 Quote
Marta i Wika Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Próbowałaś warunkowania klasycznego? http://www.dogs.gd.pl/kliker/praktyka/przychodzenie.html Nie musisz używać klikera jeśli nie używasz, może być słowo. I NIGDY nie krzycz/nie karć psa kiedy do Ciebie przyjdzie! Chocby nie wiem jak dlugo nie przychodzil. Przyjście do Ciebie ma sie ZAWSZE wiazac z czyms przyjemnym. Nie wolaj psa do rzeczy nieprzyjemnych. Ja np. nigdy nie zapinam na smycz od razu po przywolaniu, zawsze najpierw nagradzam, odczekuje chwile i dopiero zapinam. Quote
nathaniel Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Diabełkowa tyle razy Ci mówili,że nie masz go karać za to. Nagradzaj, kary tutaj nie pomogą. Czy istnieje cos do żarła co uwielbia, szczeka przy tym jak mu to dajesz? Jeśli tak to niecht o będą smaki/zabawki tylko na dworek i tylko za to, że przyjdzie. Quote
diabelkowa Posted November 15, 2006 Author Posted November 15, 2006 zawsze jak wracal dostawal smaczki i mase pochwal ale nic sobie z tego nie robil stwierdzil po co mam od razu wracac jak i tak dostane cos dobrego... Quote
nathaniel Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Może za szybko podnosisz wymagania? Przez pół roku na lince, nagle bez w świecie gdzie pełno zapachów ? Mój pies chodził na 2 smyczkach razem złączonych-przez całą zimę i wiosnę a teraz na jednej. To nic, że się ciora. Na polach sobie go puszczam bez smyczki, ale głuchnie, więc dalej lata ze smyczą. Do skutku trzeba i zaparcia. Quote
Marta i Wika Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Aha, diabełkowa - nigdy nie wołaj psa, kiedy wiesz (lub przypuszczasz) że do Ciebie nie przyjdzie. W ten sposób ćwiczysz go w nieprzychodzeniu. Wystarczy zawołać raz - on słyszy na pewno. Powtarzanie przywołania (czy jakiejkowiek komendy) sprawia, że traci ono moc i znaczenie. Pies uczy się, że z tego słowa nic nie wynika, a powinien mieć skojarzenie: "do mnie" (albo imię, albo co tam masz) = super nagroda! Ale fajnie że mnie wołają, to znaczy że będzie coś super! Wiesz, że są psy, które WYMUSZAJĄ przywołanie? :-) Tzn. udają że uciekają, żeby je zawołać i nagrodzić? :-) Quote
diabelkowa Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 ludzie ale ja to wiem jak go raz zawolam i nic to ide po niego przyprowadzam go i chwale ... wczoraj bylo bardzo fajnie nie liczac jednego incydentu ale to nie wina psa akurat ... Quote
Agnisia =) Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 A pies wie, kiedy ma dostac jedzenie? wilaj zawsze przed jedzeniem, przed spacerem, przed przyjemnosciami. Quote
Koma Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Przede wszystkim nie spuszczaj go ze smyczy, jeśli wiesz że mogą być problemy z przyjściem do Ciebie. Skoro kiedyś chodził na lince, a teraz go spuszczasz, to znaczy że zrobił duże postępy skoro się jej pozbyłaś? Jeśli nie (a z tego co piszesz tak wynika) to nie rozumiem dlaczego to robisz? Na twoim miejscu zaczęłabym jeszcze raz od początku- wymyśl nową komendę na przychodzenie, bierz linkę, zabawki i smakołyki. Znajdź jakieś miejsce w którym nie ma wielu rzeczy które mogłyby go rozproszyć, i tam z nim ćwicz. On musi się skupić na Tobie. wykonuje je i powooli zaczyna je olewac Żadnym szkoleniowcem nie jestem, ale wydaje mi się że ćwiczenia nie powinny być zbyt długie, aby nie znudziły psa ;) Quote
diabelkowa Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 teraz juz wiem beda krotsze i ciekawsze. Spuscilam go bo przez pewien okres sluchal sie swietnie jak go puscilam to sie popsulo no teraz znowu 10 m idzie w ruch i chyba jeszcze dlugo tak pozostanie .... Quote
nomu Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Ja ci poradze, żebyś nie nadużywała nigdy komendy. Ja uczyłam mojego psa "do mnie". I po paru sesjach kiedy pies ładnie przychodził, prawie zawsze, pokazałam rodzicom, jakiego to mamy grzecznego pieska. I co? Rodzicom tak się spodobało, że wołali "do mnie" kiedy tylko się dało. A jaki tego efekt? Pies nawet nie drga uchem na tą komende. :( Quote
diabelkowa Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 skad ja to znam... dlatego ja nigdy nie pokazuje rodzica co pies umi pozniej teksty typu : wiesz jaki on madry normalnie zrobil to i to ... wrr ciagle wychowanie psa tworzy spiecie u mnie w domu bo ja jak widze ze cos daje super efekty to mowie zeby costam robili a jak widze ze lepsze efekty daje nie zrobienie czegos to mowie im tez a pozniej rodzice oburzeni ze czego to ja nie wymysle itd :/ im sie nie da wytlumaczyc wrr nawet mnie nie sluchaja tylko w polowie zdania przerywaja a potem wychowanie psa jest takie trudne... pies wychodzi 4 razy dziennie w tym raz z rodzinka wrr pies juz lajtowo moglby wychodzic 3 tylko jak go przyzwyczaic do takiego chodzenia ?? bo nie chce zeby ktokolwiek poza mna z nim wychodzil... wiec jak przyzwyczaic psa do zadszego chodzenia na dwoor ? Quote
nomu Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Ahh ci rodzice. Moi potem mają jakieś "ale" że pies nie słucha ich i nie przychodzi na zawołanie. A można im tłumaczyć i tłumaczyć. :/ A co do spacerków, niech sobie chodzi 4 razy. Albo pomału przesuwaj godziny spacerow aż bedziesz miała 3 razy. :) Quote
betty_labrador Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 ufff... to ja mam szczescie-moi rodzice nie psiza sie na zaden spacer z psem(chyba ze mnie nie ma dluzej w domu to ich poprosze, to czasem wyjada), ale ogolnie powiedzieli ze boja sie spuscic psa ze smyczy bo ucieknie im, lub bedzie ciagnac na smycz-w ten sposob sama wyprowadzam Tosce :loveu: Quote
diabelkowa Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 aa normalnie jakie logan zrobil postepy ja nie wiem jak to sie stalo czy to chwilowe czy nie. Ograniczylismy kontakty z psami i jest o wiele lepiej np wczoraj cwiczylismy posluszenstwo bawilismy sie i agility na placyku zabaw to wszystko razem i sluchal sie w 95% a przecietnie wynosilo to 50% jestem taka z niego dumna :))) mam nadzieje ze to nie jest tylko chwilowe bo teraz widze ze ciezka praca sie poplacila Quote
Agnisia =) Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 brawo!!! to teraz tylko zeby go nie zniechecici pracowac systematcznie dalej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.