Negri Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 Dałam do schronu i swojego meila, bo na koma mnie złapać jest ciężko:evil_lol: Quote
Negri Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 znowu podnoszę;) Oj Wipku coś małe zainteresowanie Twoją psią duszyczką:-(:-(:-( Quote
Tuuli Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Negri napisał(a):Oj Wipku coś małe zainteresowanie Twoją psią duszyczką:-(:-(:-( Tak nie może być!!!:mad: ;) Piesek jest naprawdę uroczy. Nie można pozwolić, żeby się marnował:shake: . Specyficzny charakter? Ciągle wystraszony? Nie merda ogonkiem? Biedny, musiał wiele przejść, a teraz dopadła go psia depresja. Ale wystarczy trochę popracować nad nim, a na pewno zacznie zmieniać swoje zachowanie. Nieraz ta "praca" ogranicza się jedynie do... zabrania psiaka do domu. A wtedy postępy widać baaardzo szybko. Pies poczuje, że nic mu nie grozi i bardzo szybko zacznie wyrażać swoją wdzięczność:loveu: . Jestem pewna, że ogonek pójdzie w ruch:mdrmed: I to nie tylko teoria, ale takie zmiany miałam okazję obserwować w praktyce:multi: Trzymam kciuki za taki obrót sprawy:thumbs: Quote
Negri Posted November 18, 2006 Author Posted November 18, 2006 Oj to prawda.... psiak wiele przeszedł:-( świadczy o tym chociażby to, że został oddany przez właściciela w tak okropnym stanie........:placz: Naprawdę nie wiem jak był traktowany, że tak się zachowuje:shake: Quote
Negri Posted November 18, 2006 Author Posted November 18, 2006 I jak zwykle podnoszę:eviltong: Już za kilkanaście godzin pójdziemy na spacer:multi::evil_lol: Quote
la_pegaza Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 był dziś w wyborczej ze ślicznym zdjęciem :happy1: Quote
Tuuli Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Wciąż trzymam kciuki za Wipka:thumbs: . Może dzięki ogłoszeniu będzie jakiś odzew. A tymczasem chętnie poczytam relację ze spacerku:painting: , mając przy tym nadzieję, że dowiemy się również o postępach w "resocjalizacji":razz: Quote
Negri Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 Cieszę się, że zdjęcie było w gazecie choć szczerze mówiąc nawet go nie widziałam:oops: Co do spaceru to powiem szczerze, że wyszła jedna wielka lipa:placz: Rano gdy przyszłam zostałam "zawalona" pracą i nie było mowy o spacerach. Dopiero później do niego poszłam. Psiak wcisnął się w kąt i przywitał mnie pięknym szczekaniem, warczeniem i pokazaniem kompletu zombków. Zrezygnowałam z prób wyciągnięcia go z myślą, że uaktualnię stronę i do niego wrócę..... Oczywiście nie starczytło mi czasu:shake::placz: Mam straszne wyżuty sumienia wobec niego:-( Jutro jadę odebrać koszatniczki to może się uda go wyciągnąć.... Quote
Tuuli Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Ja również dołączam się do "przypomnień" i zachęcam do ponownego przyjrzenia się tej ślicznej mordce ze zdjęcia:loveu: . Nie pozwólmy go skreślić tylko ze względu na trudne zachowanie. To przecież wina człowieka... Ale to również człowiek może wszystko naprawić... Quote
Koperek Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Kastracja zawsze się przydaje:lol: , choć nie jest pewne, że psu w tym wieku to pomoże. Poza tym on nie próbuje dominować, czy być agresywnym! On po prostu mial GLUPIEGO wlaściciela!:angryy: Dzisiaj nawet, kiedy chcial wyjść na spacer, to chcial mnie 'zagadać', żeby tylko go nie zostawić:lol: Spokojnie dal sobie zapiąć obróżkę i smyczkę- bez jednego warknięcia! Możliwe, że nie umie zostawać sam w domu- o tym mówil gość, który go przyprowadzil- ale to jest wszystko do nadrobienia. Oczywiście jest pieskiem z charakterkiem, ale porównajmy to do teriera:eviltong: , który również ma swój temperament. Jeszcze dodam, że jest bardzo ladnym, proporcjonalnym, o pięknym umaszczeniu "maluchem":razz: Quote
Tuuli Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 Kastracja? No co Wy tacy radykalni:evil_lol: Taki przystojny i gorącokrwisty z niego facet:razz: Tak poważnie, to rzeczywiście z opisu jego zachowania wynika, że tego typu ingerencja zupełnie nie jest konieczna. Zresztą zdaje się, że już było na początku wspomniane, że źródłem "agresji" jest raczej strach. No i "głupi właścieciel"...:lmaa: Nie znam psiaka osobiście, ale wciąż się upieram, że najskuteczniejszym sposobem na "ujarzmienie" jego trudnego charakterku jest praca nad nim. Tak, aby zyskał poczucie pewności, że nie wszyscy ludzie są źli i żeby nie czuł się ciągle w stanie zagrożenia. Czasami naprawdę niewiele trzeba... Jednak zdaję sobie sprawę, że w schronisku jest mnóstwo potrzebujących ciepła psiaków i trudno poświęcić wiele czasu akurat temu jednemu. Pozostaje wyczekiwać nowego, tym razem rozsądnego właściciela:calus: Quote
Koperek Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 A jak się Wipek dzisiaj najadl, to wyglądal jak beczulka na szpileczkach:haha: No stal się po prostu normalnie odżywianym psiakiem...;) Żebyście widzieli, jak on się domaga spacerku i jak ladnie stoi, kiedy mu się obróżkę zapina:lol: Co prawda nie zdobylam się jeszcze na turlanie się z nim po trawie:razz: , ale wszystko pomalu!:lol: Jest naprawdę ladnym i przystojnym pieskiem (ma śliczne umaszczenie!). Na spacerze natomiast musi wszystkie wyższe przedmioty od niego samego "zaznaczyć":p Quote
Negri Posted November 22, 2006 Author Posted November 22, 2006 Koperek dzięki, że się włączyłaś w ten wątek:loveu: Powiem szczerze, że naprawdę chciałabym popracować z tym psiakiem ale autentycznie nie mam jak:-( Do schroniska dojazd zajmuje mi 1,5 godziny, kończę szkołę o 17, a na sobote, niedziele mam tyle zadane, że jak mi się uda wyskoczyć do schroniska to jest normalnie sukces...:-( Także dzięki wielkie Koperek:calus: Quote
Koperek Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 Nie ma za co! Absolutnie!;) Traktuję to jak narmalną robotę, a to, że się czasami urabiem po pachy... no trudno:p Jeżeli widzę, że za którymś razem kolejny pies "wychodzi" z glupich zachowań przez to, że ma kontakt z czlowiekiem (tzn. ze mną:eviltong: ), to warto się po te "pachy" urabiać!:lol: Quote
Paola06 Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 A my z Kwaziem u kolegi w odwiedzinkach:):):):):) Quote
Negri Posted November 24, 2006 Author Posted November 24, 2006 Wipku, piękności jesteś w gazecie wrocławskiej!! Może ktoś Cię uratuje;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.