Vutz Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Dziewczyny pomóżcie tej suni... proszę... wyrzucona z samochodu czeka na swego pana dokładnie w tym miejscu, w którym to zrobił... wykopała jamę w ziemi i tam mieszka czekając... to stara suka, w schronisku nie ma szans... chwilowo dokarmiają ją pracownicy przy firmie, przy której ją wywalili... wiem jednak, że już dzwonili do schronu i lada moment mają ją zabrać... być może już jutro, najpóźniej wtorek... pomóżcie. Czarodziejka by ją wzięła, ale deklaracje... zajrzyjcie tam chociaż, proszę. http://www.dogomania.pl/threads/2116...a-szybka-pomoc Quote
Vutz Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Przepraszam, ale muszę wycofać się z jakiejkolwiek pomocy - właśnie dowiedziałam się, że mój bratanek nie żyje... Quote
inga.mm Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Matko Boska, co za tragiczny wątek. Vutz - trzymaj się. Jesteśmy z Tobą w tych ciężkich chwilach Quote
_Mona Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Biedna sunieczka, nie ma końca tego beztialstwa i wysokich kar dla sprawców. Zaznaczam wątek... Quote
DONnka Posted July 24, 2011 Author Posted July 24, 2011 Podnoszę Małgosię w ten smutny czas :shake: Co się dzieje, tyle tragedii naraz - najpierw cioteczka mariamc traci kogoś bliskiego, a teraz cioteczka Vutz. Tak mi przykro :-( Quote
Irvette Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 masakra.......... biedna sunia........................ cioteczki mariamc i Vutz trzymajcie się co za wątek..... tragiczny...........tragedia za tragedią Quote
ewa36 Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Dziewczyny, nawaliłam. Nie zdiłam dziś dotrzeć do apteki po leki dla niuni. Zrobię to w późniejszym czasie. Możecie mi jeszcze coś dopisać na pw co potrzeba korzystając z obsuwu. Quote
ewa36 Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Marycha35 napisał(a):Ludkowie Kochani wiem, że duża grupa osób nie jest zwolennikiem Fundacji Mrunio, ale oni wraz z lekarzami z Kliniki, z którą współpracują uratowali życie Kubusia. Poparzonego przeokropnie!!!! Fundusze płynęły szeroką rzeką do Mrunio, również od Dogomaniaków. Sprawa była bardzo nagłośniona, pomagali znani i lubiani: Justyna Steczkowska, Andrzej Rosiewicz, itd. Mrunio dziękowali już za pieniądze, kasiorrry było aż za dużo. Zapytajcie, może pomogą, jak nie finansowo to chociaż wiedzą, doświadczeniem w takich wypadkach. Najważniejsza sunia, animozje w takim wypadku na plan dalszy niechaj brykną.... Popieram rękami i nogami ! Quote
aldira Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 rany sie goja? sunia czuje sie lepiej? wogole co slychac o niej? Quote
Felka z Bagien Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Marycha35 napisał(a):Ludkowie Kochani wiem, że duża grupa osób nie jest zwolennikiem Fundacji Mrunio, ale oni wraz z lekarzami z Kliniki, z którą współpracują uratowali życie Kubusia. Poparzonego przeokropnie!!!! Fundusze płynęły szeroką rzeką do Mrunio, również od Dogomaniaków. Sprawa była bardzo nagłośniona, pomagali znani i lubiani: Justyna Steczkowska, Andrzej Rosiewicz, itd. Mrunio dziękowali już za pieniądze, kasiorrry było aż za dużo. Zapytajcie, może pomogą, jak nie finansowo to chociaż wiedzą, doświadczeniem w takich wypadkach. Najważniejsza sunia, animozje w takim wypadku na plan dalszy niechaj brykną.... Marycha świetny pomysł.Nikt nie będzie Ci utrudniał nawiązania kontaktu z Fundacją Mrunio.Próbuj:loveu:. Trzymam kciuki! Quote
juliaikamil Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 tak mi przykro, co się dzieje....?! a jak Małgosia? Quote
Guest Elżbieta481 Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 W pomoc Małgosi ma być zaangażowana Fundacja Mrunio-dobrze zrozumiałem? Prosze o krótką odpowiedż-tak czy nie? Waldemar Quote
Vutz Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 ewa36 napisał(a):Dziewczyny, nawaliłam. Nie zdiłam dziś dotrzeć do apteki po leki dla niuni. Zrobię to w późniejszym czasie. Możecie mi jeszcze coś dopisać na pw co potrzeba korzystając z obsuwu. w aptekach sieci "dbam o zdrowie" (internetowych zresztą) grassolin neutral 10x10cm (10 szt.) kosztuje 29,09zł. a te większe 10x20cm (30szt.) kosztuje 104,29zł. wydaje mi się, ze to sporo taniej niż w innych miejscach. Quote
malagos Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 waldi481 napisał(a):W pomoc Małgosi ma być zaangażowana Fundacja Mrunio-dobrze zrozumiałem? Prosze o krótką odpowiedż-tak czy nie? Waldemar Ja zrozumiałam, ze dobrze by było poprosić tę fundację o kasiorkę, bo zebrali dużo na poparzonego Kubusia.... A co to za sunia, która czeka w jamie, o której pisze Vutz? Podany lina się nie otwiera... Quote
bela51 Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 To bezimienna sunia DONka ktorą ktos wywalił z samochodu. Link jest w moim podpisie Quote
Felka z Bagien Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 DONnka,czyli jak zrozumiałam Małgosia jest w schronisku?Czy ma odpowiednią pomoc weterynaryjną tzn,środki przeciwbólowe itp.Pytam, bo nie wiem czym dysponujecie, a wiem jaka jest sytuacja w schroniskach.Bardzo ciężka,więc napisz jak jest z Małgosią,żeby było wiadomo czego potrzeba,czym dysponujecie.Nie jesteście na końcu świata i co najważniejsze nie jesteście SAMI. A tak przy okazji ,czy zwrócił się ktoś o pomoc do fundacji Mrunio?Bodajże Marycha 35 ma dobry z nimi kontakt. Kuba jest w Klinice Niedzielskich we Wrocławiu.Ale dostęp do informacji na temat postępów w leczeniu był i jest bardzo skąpy,więc trzeba liczyć na siebie w tej kwestii.To pewne. Quote
DONnka Posted July 24, 2011 Author Posted July 24, 2011 Felko z Bagien, ja tylko wynalazłam sunię i założyłam Jej tu wątek. Mieszkam na drugim końcu Polski, a ciotki ze Szczecinka, które się Nią opiekują znam tylko z dogo i owczarka. Wiem tyle, ile one napiszą. Kontaktuj się ze schroniskiem http://www.szczecinek-schronisko.com.pl/ lub bezpośrednio z cioteczką mariamc Quote
DONnka Posted July 24, 2011 Author Posted July 24, 2011 waldi481 napisał(a):W pomoc Małgosi ma być zaangażowana Fundacja Mrunio-dobrze zrozumiałem? Prosze o krótką odpowiedż-tak czy nie? Waldemar W poście bodajże #85 cioteczka mariamc napisała tylko, że w poniedziałek, czyli jutro skontaktuje się z lekarzem, który leczył poparzonego Kubę. Co do współpracy z Mrunio to na razie nic konkretnego nie wiadomo. Pojawił się taki pomysł, ale cioteczki ze szczecinka nie wypowiedziały się jeszcze na ten temat Quote
Kocurek Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Malgosiu zdrowia zycze,trzymaj sie sunieczko... Quote
ewa36 Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Vutz napisał(a):w aptekach sieci "dbam o zdrowie" (internetowych zresztą) grassolin neutral 10x10cm (10 szt.) kosztuje 29,09zł. a te większe 10x20cm (30szt.) kosztuje 104,29zł. wydaje mi się, ze to sporo taniej niż w innych miejscach. Dzieki ! To jest pomysł :) Quote
DONnka Posted July 24, 2011 Author Posted July 24, 2011 Kochane cioteczki ze Szczecinka, szepnijcie choć słówko, jak czuje się Małgonia. Jak się goją rany, czy ma gorączkę? Mam nadzieję, że bardzo nie cierpi. Trzymaj się Małgoniu! Uszy do góry! Są jeszcze dobrzy ludzie na świecie!!! Quote
Felka z Bagien Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 [quote name='DONnka']Felko z Bagien, ja tylko wynalazłam sunię i założyłam Jej tu wątek. Mieszkam na drugim końcu Polski, a ciotki ze Szczecinka, które się Nią opiekują znam tylko z dogo i owczarka. Wiem tyle, ile one napiszą. Kontaktuj się ze schroniskiem http://www.szczecinek-schronisko.com.pl/ lub bezpośrednio z cioteczką mariamc Weszłam na tę strone, ale nic konkretnego tam nie ma.Wierzę,że weci robią wszystko co w ich mocy. Czy ktoś już się odezwał do Mrunio z prośbą o pomoc? Quote
Vutz Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 [quote name='Felka z Bagien']Weszłam na tę strone, ale nic konkretnego tam nie ma.Wierzę,że weci robią wszystko co w ich mocy. Czy ktoś już się odezwał do Mrunio z prośbą o pomoc? MAŁGOSIA - Strasznie chce żyć, jest w schronisku w Szczecinku od 16.07.2011. Jest niezwykle cierpliwa, pozwala robić przy sobie wszystko bez cienia sprzeciwu. Zastrzyki, czyszczenie ran, kąpiele w roztworze jodyny. Merda ogonem i się cieszy. Nie straciła wiary w człowieka, mimo doznanych cierpień. Leczenie będzie długie i kosztowne, dlatego sunia Małgosia prosi o pomoc. Po wyleczeniu sunia będzie szukała nowego, dobrego domu. Czy to wina tego psa, że trafił na zwyrodnialców? Jak nazwać człowieka, który podpala psa żywcem? Prosimy o pomoc, o pomoc dla psa, któremu zły człowiek zgotował taki los. Sunia Małgosia przebywa w schronisku w Szczecinku pod opieką Szczecineckiego Stowarzyszenia Przyjaciół Psa , kota i nie tylko. Kontakt w sprawie informacji i adopcji: Tel. 519 102 889 Mail: schroniskoszczecinek@wp.pl Szczecineckie Stowarzyszenie Przyjaciół Psa , kota i nie tylko 78-400 Szczecinek ul. 1-go Maja 4/1 nr konta 08 1020 2791 0000 7602 0141 9365 Z dopiskiem „dla suni Małgosi” www.szczecinek-schronisko.com.pl Nie wiemy , kto podpalił Małgosię. Lezała na parkingu i odchodziła. Pierwsze dni były straszne. Nasz wet. senior , ponad 20 lat w zawodzie, jak skończył ją opatrywać w sobotę, puściły mu nerwy i wymiotował. Nadal nie jest dobrze , ale nie tak tragicznie , jak na początku. Cały czas odmaczamy i wycinamy spaloną skórę. Cały czas leci ropa z karku. Nie ma już temperatury ale...... Nadal rokowanie b. ostrożne. Karollek , adres do wysyłki Schronisko dla zwierząt 78-400 Szczecinek ul.Rybacka 7 Plastry bardzo potrzebne. mniej więcej tyle, co znalazłam na wątku na temat stanu małgosi. coś nowszego i aktualnego musi napisać mariamc opatrunki przeciw oparzeniowe grassolind neutral, sorbalgon, permafoam, hydrosorb, hydrosrb gel, atrauman, atrauman ag - to na początek... no i oczywiście pieniądze... Quote
inga.mm Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Vutz, jak się trzymasz? bardzo współczujemy Ci i jesteśmy z Tobą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.