Nutusia Posted July 21, 2011 Author Posted July 21, 2011 Przed chwilą dzwonił do mnie Doktor - mamy zielone światło na szukanie domu Felicjanowi. W lecznicy są dwie frakcje, jeśli chodzi o imię - jedna za Rudzikiem, druga (i chyba wiem kto do niej należy :razz: za... Rydzykiem :diabloti:). U nas jest Felicjan i niech tak zostanie! Otóż Felicjan z dnia na dzień coraz bardziej przypomina psa :multi: Może nie jest tak wylewny i tak kontaktowy jak jego poprzednik Steven :diabloti:, ale ładnie je, chodzi na spacerki, na których się załatwia bez pudła i nie brudzi w klateczce. Ostatnie ataki "paniki" były spowodowane bardzo bolesnym zastrzykiem, a następnie tym, że panie doktorki chciały mu włożyć obrożę przez głowę, zamiast rozpiąć i zapiąć, a on jednak okolice szyi ma jeszcze bolesne po tym pogryzieniu. Tak więc Ciotki (i ewentualnie Wujkowie, żeby nie było) - SZUKAMY FELKOWI DOMU!!!!!! A, i jeszcze z niusów - przychodzi nasz kochany Doktor rano do pracy, a pod drzwiami kartonik, a w nim... 2 cud urody szczenięta w wieku ok. 6 tygodni :crazyeye: Nio... Suczka już ma domek, o chłopaka się jeszcze biją :evil_lol: I kto mówi, że adopcje szczeniaków w miejscu stoją?!?!? :eviltong: Doktor nawet zaproponował, że jak mamy jakąś "ofertę" - potrzebne zdjęcie i będziemy "współpracować", bo on ma czasem zapytanie lub "zapotrzebowanie", tylko musi wiedzieć co mamy w ofercie ;) Niestety, ze starszymi gorzej, choć po wyadoptowaniu przez Doktorów łysego ratlerka alergika czyli Pięknego Romana oraz sparaliżowanej kotki Sprinterki wiem, że Doktory też cuda umią sprawiać :razz: Quote
mmd Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Obecnie w ofercie jest 3 miesięczna sucz, którą Santino wytrzasnęła - info u Rudiego :) Pewnie będziesz kolejny plakacik wieszać :diabloti: Quote
santino Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 mmd napisał(a):Obecnie w ofercie jest 3 miesięczna sucz, którą Santino wytrzasnęła - info u Rudiego :) Pewnie będziesz kolejny plakacik wieszać :diabloti: mmd, dziękuję Ci :) znalazłam już jej tymczas na miesiąc więc szybko trzeba jej znaleźć dom. Jak będę miała zdjęcia i więcej info to dam znać. mmd:loveu: Quote
santino Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 mmd napisał(a):Obecnie w ofercie jest 3 miesięczna sucz, którą Santino wytrzasnęła - info u Rudiego :) Pewnie będziesz kolejny plakacik wieszać :diabloti: A bo ja nie doczytałam powyższego psotu Nutusi!! Jest u nas w ofercie, jest :) Brać i to szybko!!!! Quote
mari23 Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 mmd napisał(a):Obecnie w ofercie jest 3 miesięczna sucz, którą Santino wytrzasnęła - info u Rudiego :) Pewnie będziesz kolejny plakacik wieszać :diabloti: ja też mam takową suczynke do adopcji.... ale daleko do Was :( i jeszcze ok. półtoraroczne sierotki dwie mam do adopcji.... i .... no dobra, wystarczy ;) Quote
Kociabanda2 Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 wczoraj u mnie na wątku Tripti wkleiła taką bidę: Przepraszam, że pytam, ale może Pani mogłaby nam kilka dni pomóc jako dom tymczasowy? tak na chwilę, bo sunia malutka i szczeniak, wiele jej do szczęścia nie potrzeba kawałek ogrodzonego podwórka na chwilę, tak żeby nie potrącił jej samochód, bo to małe głupie i lata na oślep, dziś do koleżanki do pracy przez otwarte drzwi w biurze przydreptała malutka sunia szczeniak, jeszcze mleczne ząbki, czy może ktoś miałby jakiś pomysł na nią? Tradycyjnie Mszczonów pod Warszawą.... Także jakby Doktory miały zapotrzebowanie to na pewno bid nie zabraknie... :( Quote
Ellig Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Ta sunia ma juz DT znalezione przez santino na FB. Quote
Ellig Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 mari23 napisał(a):ja też mam takową suczynke do adopcji.... ale daleko do Was :( i jeszcze ok. półtoraroczne sierotki dwie mam do adopcji.... i .... no dobra, wystarczy ;) O matko !!!!!!!!!!!!!!!!!!Ludzie to jest watek psa do adopcji a nie watek propozycji domow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Marii wybacz ale doktorzy nie zakladaja punktu adopcyjnego, to bylo tylko tak z humorem powiedziane, bo oni nie dosc ,ze lecza to jeszcze stac Ich na pozytywne myslenie, pozdrawiam:) Quote
edek Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Nutusiu masz bardzo fajnych tych weterynarzy :) żeby wszyscy tacy byli..... Quote
santino Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Witam wszystkich z "rana" ;) Nutusiu, mam nadzieję, że Felicjan dzisiaj lepiej się czuje. Napisz jak będziesz coś wiedziała. Miłego dnia!!!! Quote
Nutusia Posted July 22, 2011 Author Posted July 22, 2011 Muszę się wybrać do lecznicy i porobić mu nowe, lepsze zdjęcia. Ale jutro Doktor nie pracuje (teoretycznie!!!! :)). Chyba, że zmolestuję "drugą zmianę" - zobaczę jak mi się dzień ułoży. Quote
Nutusia Posted July 23, 2011 Author Posted July 23, 2011 Mam wieści - I TO JAKIE!!!! Psiak wrócił do siebie! Znalazł się właściciel! A było tak... Ludzie, którzy go wtedy po pogryzieniu przywieźli do lecznicy, zgodnie z obietnicą oplakatowali okolicę. Ogłoszenia były co prawda bez zdjęcia, ale z dokładnym opisem naszego Felicjana... Wczoraj Doktor odebrał telefon, że najprawdopodobniej to jest psiak z zakładu komunalnego czy czegoś w tej podobie (zapomniałam) i ma na imię Lukas :) Doktor podszedł do klatki, zawołał "Lukas" i stał się cud! Pies się zerwał na równe łapy, postawił uszka i zaczął wywijać ogonem! Ludzie chcieli po niego przyjechać, ale Doktor się nie zgodził i powiedział, że sam go zawiezie jutro (czyli dziś), bo chce się na 100% przekonać, że to nie jest żadna ściema, a przede wszystkim chce zobaczyć warunki, w jakich mieszka pies, którego właścicielem jest.. firma. No i dziś rano pojechał. Gdy podjeżdżali prawie na miejsce, Lukas o mało przez okno nie wyskoczył z radości! Wypuszczony z samochodu, w podskokach pognał na swój wybieg, wpadł do budki. Doktor mówi, że miejsce dla psa nie jest przypadkowe, jest bardzo porządne, porządnie zabezpieczone, ogrodzone, buda piękna, ocieplana. Na widok pracownika, o mało nie oszalał z radości - biegał, szczekał, łasił się... Pracownik mówi, że Lukas przybłąkał się do zakładu kilka miesięcy temu i został. Do tej pory nigdy nie uciekał. Tym razem dał dyla i nie reagował na wołanie... Podejrzewamy, że gdzieś w pobliżu musiała być sunia w rui i potem oberwał od "konkurentów". Doktor powiedział, że przydałaby się kastracja i - jak to Doktor - zaproponował, że pozbawi Lukasa klejnotów, gdy tylko całkiem przyjdzie do siebie i się wzmocni. Nie muszę dodawać, że Doktor nie upomniał się o żaden zwrot kosztów leczenia czy hotelowania Lukasa - tak bardzo był szczęśliwy, że "Rydzyk" odnalazł dom! O, i tak oto kończy się historia naszego Felicjana vel Lukasa - HEPPY ENDEM! :) Quote
wojtuś Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 Lukas Przyjacielu:loveu: Już nie uciekaj za suniami, pilnuj domku:):) Quote
Ellig Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 To byla najlepsza historia i opowiesc jaka wczoraj uslyszalam, takie swiatelko w tunelu.................... Quote
njangu Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Chłopak miał kupę szczęścia w nieszczęściu że trafiłna właściwych ludzi. Dziękujemy za dobre wiadomości :D Quote
mari23 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 mmd napisał(a):Cudowna historia :) jeden taki wątek z rana.... i już człowiek nabiera sił na tydzień cały.... hurrraaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Kociabanda2 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Cieszę się, że Lukas już u siebie :) Mam nadzieję, że Ci ludzie zdecydują się na usunięcie klejnotów Lukasa. Quote
santino Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Ja na dogo od rana i dopiero teraz czytam takie wieści :wallbash: Cuuuuuuuuuuuudowna wiadomość :sweetCyb: Naprawdę bardzo, bardzo się cieszę :cunao: Quote
Ellig Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Lukas wrocil a u mojej znajomej jest piekny 5 miesieczny spaniel bardzo spokojny z interwencji Azylu pod psim aniolem, jest wnetrem i ma tyko jedno O.Szukamy domu.Nutusia wysle Ci zdjecia na maila :) Quote
Nutusia Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 Dlaczego znowu chłopak, no?!?!?!?! Wysyłaj zdjęcia i krótkie info o tym marusiowym kłopociku - prześlę do Doktora (sam się prosił w końcu, tak czy nie?... :)) Quote
Ellig Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Juz wysylam, chlopak jest bardzo spokojny ma 5 miesiecy i nie zachowuje sie jak samiec:) Quote
Ellig Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Nutusia napisał(a):Dlaczego znowu chłopak, no?!?!?!?! Wysyłaj zdjęcia i krótkie info o tym marusiowym kłopociku - prześlę do Doktora (sam się prosił w końcu, tak czy nie?... :)) Jaki tam z niego chlopak, zachowuje sie jak baba zero reakcji na psy , tylko sie chce przytulac.............. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.