Jump to content
Dogomania

Saba i Nero - czyli dwa podpalane poczwarki :)


Recommended Posts

Posted

Talia napisał(a):
Sama pisałaś, że miała szczeniaki...
Nie obecnie nie mam tymczasowicza, ale przez mój dom przewinęło się sporo psów z ulicy którym szukałam domów. Niestety mam z tym problem, bo moja suka nie toleruje większości psów w domu.

Też miałam dwa razy :) szczeniaka mixa onka ERNIEGO :)
potem się przywinęła ruda suczka w typie husky, tylko z zakręconym ogonkiem - Nuka :)
mam jeszcze gdzieś ich zdjęcia.. potem wstawię :-P

Talia napisał(a):
Co do wnyków to bardzo mi przykro. Koniecznie dopilnuj żeby głośno z tą sprawą było i dopilnowali kto to zrobił. Niestety jak sama tego nie dopilnujesz to nie masz pewności, że coś ruszy... Często to jest zaniedbywane.

Podałam to do naszej gazety "Echo Turku".. obiecali, że wydrukują. :)

  • Replies 615
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

aganela napisał(a):
Nero-szczylkowi rób dużo zdjęć,bo taki okres 'słodkiego szczeniaka' bardzo szybko mija..ja też uwielbiam szczeniaki onka,ale szkoda ,że szczeniakowy okres trwa tak krótko..z drugiej strony dorosłego psa łatwiej opanować niż szalone szczenię,tak uważam.;)


Oooj jego zdjęć mam dwa pendrive'y po 4 GB :D
i nadal się kolekcja powiększa :)
zależy jak się tego dorosłego psa wychowywało.. Bo moja koleżanka ma onka krótkowłosego i go jest baardzo trudno opanować.. wyrywa się, nic nie umie, nie akceptuje innyc psów.. Wybrała złą rasę na pierwszego psa.

Posted

Joann napisał(a):
U ciebie można w lesie pościć psa luzem?

Tak :) pod warunkiem, że napewno nie upoluje czegoś.. ja mam sabę zawsze na oku, nie oddala się na więcej niż 10 metrów :)

Posted

Raczej nigdzie w lesie nie można puszczać psa luzem. Ja czasami puszczam, ale mój w ogóle na zwierzęta nie zwraca uwagi biegnie raczej tylko po ścieżce. Takie wnyki, to wielkie niebezpieczeństwo, dobrze, że nic jej się nie stało.

Posted

Myslę że większość psów pogna zwierzynę leśna... mój głupol też, nie zawsze da się przy tym odwołać dlatego w lesie używamy 15 metrowej linki. Chyba że to lasy miejskie gdzie spotkanie zwierza graniczy z cudem (jak las w Poznaniu np.)
wówczas podczas zabaw z psami jest puszczana, wiem że to też ryzyko ale tak na prawdę ryzyko wszędzie czycha;).

Co do sterylki. Wiesz co się dzieje z tymi szczeniakami? Sprawujesz jakąś piecze nad ich losem? Masz jakąś pewność że nie wiszą na łańcuchach?

Nie krzycze na Ciebie tylko opowiadam jak to wygląda...mam do czynienia z takimi zwierzętami. Nie zniosła bym gdyby szczeniaki mojej suki cierpialy.

Moja jest wysterlizowana po 1 cieczce, przerobiłyśmy ciążę urojoną. Po sterylce nie ma żadnej urojonej, zachowuje się normalnie, nie ma cieczek, nic jej nie jest.

Nigdy nie miałam zamiaru rozmnażać psów bez żadnej ewidencji czy kontroli (dobrze tu się sprawdzają rodowody bo łatwo namierzyc właścicieli)

A sterylizowałam dlatego że:
1. Mam husky-wada rasy- skłonnośc do ucieczek, choć tego nigdy nie zrobiła to jednak jesteśmy zabezpieczone że nikt jej nie porwie do rozmnażalni, że nie wróci z niespodzianką...
2. U poprzedniej suki przerobiłam ropomacicze, suczka cierpiała, odeszła :( dzieki sterylce zmniejszam ryzyko przerabiania tego scenariusza drugi raz....
3. Nie ma cieczek- nie ma plamienia, może się bawić zawsze i wszędzie z każdym psem, nikt ją nie napastuje nie gwałci...

A jeśli chodzi o opiekę, moja sucz też lubi szczyle, szczeniakowi pozwala na wiele, wiele więcej niż dorosłemu psu ale to nie znaczy że chce je co roku rodzić.

Tak na prawdę porody co roku lub nie daj Boże co cieczkę, wykańczają Ci suczkę a każdorazowe zabieranie jej szczeniąt w wieku kilku tygodni jest według Ciebie ok?

dla niej na pewno nie;) To ty lubisz szczeniaki a nie Twoja suka, ona na bank po jakiś 4 tygodniach ucieka od nich....


*************

Jeśli masz jakieś pytania co do sterylki, jakieś wątpliwości czy coś to pytaj;) Wiedza nic nie kosztuje a ja na Ciebie na bank nie naskocze bo myślę że nie robisz tego celowo. :)

Posted

Falkaa napisał(a):
nasi leśnicy przymykają na to oko, pod warunkiem, że psy nie gonią ani atakują zwierząt ani nie hałasują :)

a co z myśliwymi?
bo sporo czytałam o ich nadużyciach :(

Posted

[quote name='sunshine']Myslę że większość psów pogna zwierzynę leśna... mój głupol też, nie zawsze da się przy tym odwołać dlatego w lesie używamy 15 metrowej linki.

Co do sterylki. Wiesz co się dzieje z tymi szczeniakami? Sprawujesz jakąś piecze nad ich losem? Masz jakąś pewność że nie wiszą na łańcuchach?

Tak na prawdę porody co roku lub nie daj Boże co cieczkę, wykańczają Ci suczkę a każdorazowe zabieranie jej szczeniąt w wieku kilku tygodni jest według Ciebie ok?

dla niej na pewno nie;) To ty lubisz szczeniaki a nie Twoja suka, ona na bank po jakiś 4 tygodniach ucieka od nich....


*************

Jeśli masz jakieś pytania co do sterylki, jakieś wątpliwości czy coś to pytaj;) Wiedza nic nie kosztuje a ja na Ciebie na bank nie naskocze bo myślę że nie robisz tego celowo. :)



Co do ganiania jestem pewna w 100%, że nawet jeśli Saba wystartuje, to ja głośno krzyknę i ona od razu zawróci ;) Co do tego nie mam wątpliwości ;)
A pewnie bardzo dobrze wiesz.. husky jak to husky.. Bardzo niezależny pies..
***
Saba raz szczenięta miała.. Od razu po wydaniu ich do domów, poszła na sterylkę.
Szczeniaki Psotki zawsze trafiają do znajomych, i dość często je widuje :) a suka średnio co dwa lata rodzi jedno szczenię..
I Psotka ma już umówiony zabieg na wtorek :)
A co do jej szczeniaków, których miała 3 ( i to juz ostatnie:)), to zawsze wydajemy w wieku 8 tygodni.
***
A moje pytanie, to:
Czy po sterylce jest możliwość wystąpienia ropomacicza?

Posted

kalyna napisał(a):
a co z myśliwymi?
bo sporo czytałam o ich nadużyciach :(

myśliwych jest tu bardzo mało, i nie zaglądają często, raczej wyjeżdżają do większego lasu obok..
Ale właśnie ostatnio kłusownicy rozłożyli tyle wnyków..
Zapuścili się do naszego małego lasku z tym cholerstwem, bo dość duże stado saren przeprowadziło się na te tereny..

Posted

Należy ustalić z wetem aby usunął macicę czyli fachowo wykastrował sukę.
Wówczas ropomacicze nie ma na czym wystąpić bo macicy nie ma;) Czytałam gdzieś w internecie przed sterylką Shiry o przypadku wystąpienia ropomacicza na kikucie po macicy, ale nie jest to potwierdzone no i według mnie musiał to być błąd weta, czyli potocznie "odciął" ją w złym mijscu. Tak wygladały osądy młodych weterynarzy.

bądź co bądź o czymś takim w realnym świecie w życiu nie słyszałam:P

P.S jest "fajna strona" na necie z historiami psów postrzelonych przez myśliwych...tragedia:/
Dla nich to sport..:(

Posted

a może raczej przez kłusowników?
Myśliwi mają pozwolenie do polowania, a kłusownicy nie..

Ja widziałam stronkę w internecie, gdzie są przypadki zagryzień leśnych zwierząt przez psy..
Najczęściej ofiarami są sarny, a mordercami owczarki niemieckie lub ich mieszańce..
Te zdjęcia tam.. Masakra. m.in dlatego wszyscy są tak wyczuleni na odstrzelanie tych wałęsajacych się(i nie tylko) psów.

Posted

a mi się wydaje, że właśnie przez to, że mają pozwolenia czują się nie karalni. bo gdy pies jest ileś tam metrów od zabudowania domów mieszkalnych to mogą zastrzelić, a często słyszałam, że jest tak, że pies biega sobie luzem przed właścicielem. Było nawet głośno o niektórych perełkach :(
a kłusownicy swoją drogą :(

Posted

A propós ropomacicza..
Dziś byłam u weta, na szczepieniu Nero, oraz aby zamówic zabieg i musiałam czekać na naszą panią weterynarz, gdyż miała operację ropomacicza u jakiejś suczki.
Wyszła z sali operacyjnej w całych zakrwawionych rękawiczkach i fartuchu i zaczęła kogoś wołać do pomocy, bo rana operacyjna suczki strasznie krwawiła.. do tego jeszcze pani weterynarz zacięła się skalpelem.. :shake:
Byliby tą suczkę wyleczyli, ale pomimo doprowadzania krwi, wykrwawiła się bidulka :-( Podobno dlatego, że była anemiczką ale czy ja wiem..
Szkoda suczki.. Piękny posokowiec :(

Posted

kalyna napisał(a):
a mi się wydaje, że właśnie przez to, że mają pozwolenia czują się nie karalni. bo gdy pies jest ileś tam metrów od zabudowania domów mieszkalnych to mogą zastrzelić, a często słyszałam, że jest tak, że pies biega sobie luzem przed właścicielem. Było nawet głośno o niektórych perełkach :(
a kłusownicy swoją drogą :(

to jest moim zdaniem chore..
jeśli nie ma dowodów, że pies od długiego czasu się wałęsa, to nie powinni mieć prawa odstrzelać takich zwierząt, tymbardziej jeśli nie są agresywne lub mają choćby obrożę i adresówkę. Powinni placić za takie coś wysokie grzywny, powinno im się odebrać pozwolenia do myślistwa i powinni zapłacić odszkodowanie rodzinie postrzelonego psa..

Posted

DZISIAJ DOSŁOWNIE ZASYPIĘ WAS LAWINĄ ZDJĘĆ :evil_lol:


[quote name='Falkaa']Też miałam dwa razy :) szczeniaka mixa onka ERNIEGO :)
potem się przywinęła ruda suczka w typie husky, tylko z zakręconym ogonkiem - Nuka :)
mam jeszcze gdzieś ich zdjęcia.. potem wstawię :-P

A więc wstawiam ! :D

ERNI:


NUKA:



:)

Teraz wam pokażę zdjęcia, na których udało mi się uchwycić, jak Sabinka włazi na drabinę :) Niestety ona robi to baardzo szybko, i zdjęcia, które pokazują jak schodzi, niestety nie mam :shake:

Wchodzi:


Weszła :lol::


Teraz wam pokażę naszą prowizoryczną hopkę, jaką jest przewrócony stół :D Sabcia uwielbia skakać :loveu:




I jeszcze dwa zdjęcia Nerusia, bo się ich tak domagacie :loveu::loveu:




I wszystkie 3 szkraby razem:loveu::



I mam jeszcze prośbę..
Doradźcie mi w sprawie avataru. :D
który najładniejszy?
-Ten w sygnaturce,
-Ten:

-Czy Ten:


:???:


Pozdrawiam:sweetCyb::calus:

Posted

Nuka ale była ruddaa:) No i Saba super ma umiejętności. Ja swoją Sabę 'dostałam'gdy była dorosła,miała z rok i łatwiej mi było u niej wyegezkwować coś niż u szczeniaka,który się wydaje 'taki słodziak' i wszystko chce mu się wybaczyć.A ta koleżanka z onkiem niech zacznie go powoli uczyć i dużo z nim ćwiczyć,mi to najlepiej wychodzi smakołykami i chwaleniem, bo szkoda takiego młodego psa 'by się zmarnował' .
a obrazki wstaw najpierw jeden,a potem drugi i zdecyduj który ładniejszy.:)

Posted

spróbowałam z moim z drabiną ;] całkiem nieźle mu poszło, za 2 razem wszedł;] tylko że ja mam metalową i sie ślizgał i to go trochę zniechęcało, jak pojadę na wieść to spróbuje z drewnianą. fajna sztuczka

Posted

Joann napisał(a):
spróbowałam z moim z drabiną ;] całkiem nieźle mu poszło, za 2 razem wszedł;] tylko że ja mam metalową i sie ślizgał i to go trochę zniechęcało, jak pojadę na wieść to spróbuje z drewnianą. fajna sztuczka


no na metalowej nam nie szło zbyt , od razu sie zniechęcała, ale na drewnianej popyla równo :D

Posted

kalyna napisał(a):
ale cwaniara z niej :) moje to w życiu nie weszłyby na drabinę :lol: no i skacze tez ładnie :)
no i Nero :loveu:


dziekujemy !! :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...