Jump to content
Dogomania

Saba i Nero - czyli dwa podpalane poczwarki :)


Recommended Posts

  • Replies 615
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

deer, Taak, tereny są świetne, tylko właśnie wykupił je już sąsiad weterynarz, i jest tam jedna wielka rozpierducha :D będzie tam ogólnoeuropejska hurtownia leków weterynaryjnych :D a naszczescie za cala budowa jest jeszcze duuużo spacerowych terenów ;)

Kasia, Opanowały opanowały :D całe szczęście, jak każę to grzecznie schodzą :cool3:

Posted

zajrzałam do twej galerii i o t co ujrzałam- dwa pieski na łące- jeden agresywny w kaganczyku, i na dwoch kolejnych dwa dominanty spia na kanapach :diabloti: :evil_lol:

słodkie :)

co do terenow-ludzie tak niszcza je ze szok :/

Posted

Betty, jaki agresywny?! mój pies to oaza spokoju :diabloti: :D
niszczą.. ale całe szczęście, zostawiają dla nas jakieś kawałki zieleniny.. chociaż to :shake: choć ja na brak terenów spacerowych to naprawdę, nie powinnam narzekać :evil_lol:

Onomato-Peja, ale to, że czyjeś, to znaczy że nie możesz się tam przejść z psem? U nas ludzie są tak tolerancyjni, że nawet można na legalu do cudzych sadów pod namioty iść i w nocy owocki wcinac :evil_lol: jeszcze rano właściciele z uśmiechem na ustach przyniosą nam śniadanie ! :D

Posted

Falkaa napisał(a):

Onomato-Peja, ale to, że czyjeś, to znaczy że nie możesz się tam przejść z psem? U nas ludzie są tak tolerancyjni, że nawet można na legalu do cudzych sadów pod namioty iść i w nocy owocki wcinac :evil_lol: jeszcze rano właściciele z uśmiechem na ustach przyniosą nam śniadanie ! :D


nic, tylko pozazdrościć :)

Posted

Falkaa napisał(a):

Onomato-Peja, ale to, że czyjeś, to znaczy że nie możesz się tam przejść z psem? U nas ludzie są tak tolerancyjni, że nawet można na legalu do cudzych sadów pod namioty iść i w nocy owocki wcinac :evil_lol: jeszcze rano właściciele z uśmiechem na ustach przyniosą nam śniadanie ! :D

Chyba muszę się przeprowadzić ;)

  • 2 weeks later...
Posted

Kaaasia napisał(a):
Niestety trzeba sobie gdzieś wszystko zapisywać na wszelki wypadek :shake:


ja sobie zapisuję wszystko na kompie i na dysku zewnętrznym... :)

Posted

Mam chwilkę więc podzielę się z wami choć częścią tego co się ostatnio dzieje, a dzieje się dużo :)
Mam zarówno dobre jak i przykre wieści.. Niestety.
A więc Drodzy, Kochani na początek (bo myślę, że na dgm to jedno z ważniejszych) pragnę powiedzieć, że jest z nami nowy koleega..
Tak. Duuży kolega.. Don? Kaukaz? nie wiadomo, rodzice pewnie tak, bo na taką mieszankę wygląda. Otrzymał zacne tymczasowe imię - Iwan. A co. Ba.. Nie bez powodu. Jak wieźliśmy go do domu, a w radiu rozbrzmiały "czarne oczy" objawił nam się rozsadzający bębenki, wspaniały wokal wielkopsa. Wykonał tę piosenkę lepiej niż oryginał, więc otrzymał imię po wokaliście :evil_lol:
Jak to było, pytacie zapewne.. No więc spacerek z Sabą, Nerką i Psotką w piękny słoneczny dzień. Tym razem, zapuściliśmy się przez miasteczko nad rzekę i jeszcze daalej dalej.. bo ja wiem. Z 10 km od domu napewno. Doszliśmy do lasu, ścieżki zwiedziliśmy, zakątki poodwiedzaliśmy, no i był tam. PRZYWIĄZANY DO DRZEWA. Ha, Oczywiście.. Historia jakich wiele. Przywiązany, ale nie na smyczy, a wnyką. Za przednią łapę. Niesamowicie przestraszony, skomlący na widok Psotki, a na widok cążkow do pazurów, którymi miałam zamiar wyplątać łapę z drutu zaczął odwalać niesamowite piruety. Wielki pies, nigdy wcześniej nie widziany, nie wiadomo czy szczepiony, w środku lasu.. Lepiej nie dac się ugryźć. Z pomocą smakołyków po około 40 minutach udało mi się zdobyć choć znaczne zaufanie psa i wyswobodzić go z drutu. Powarkiwał na Nera, ale dzielnie wykonywał moje polecenia, że nie wolno. ciekawy widok. Jego łapa we krwi, a Falka stoi z trzema wielkimi psami w środku lasu czekając na zbawienie.. Dobra dzwonimy. Tata na wieść o kolejnym tymczasowiczu od razu rozpoczął swoje kazania, ze nie ma mowy. Ale po długich błaganiach przyjechał. Wyszliśmy na drogę, i weszliśmy do samochodu z wieelkimi problemami. Widać, że pies nigdy wcześniej nie miał do czynienia z jazdą samochodem. Jakoś udało się upchać Nera do bagażnika, Sabę na przednie siedzenie, a ja i Iwan na tylnym. Całą drogę jechaliśmy w niezręcznej ciszy, a tata spoglądał na mnie co jakiś czas z mordem w oczach. Wiedziałam że niedługo mu przejdzie.. Zawsze przechodziło :) Zapodał radyjko, Planeta FM. Nasza konińska stacja z fajną muzyką i przyjemnym spikerem. Pierwsza piosenka, druga piosenka i tak jedziemy sobie nie odzywając się. Nagle w głośnikach słychać "Blaszany daszek tłucze deeeszcz.." Ten jak zawył, to aż Nerka w bagażniku zaszczekała. Falka ma atak serca, a tata wytrzeszcz oczu. Nagle wybuchnęliśmy śmiechem, a on tylko zamerdał ogonem. Tata się odezwał (szok :o) "-kto to śpiewa?" "-nieewiem.. Ivan i Delfin chyba" "-Rybą to ty chłopie nie jesteś. Komarenko może ci wokalu pozazdrościć" I już wiedziałam że wszystko będzie okej :) I znowu historia się powtarza, wywalamy naszą hołotę za płot i jedziemy jedną bramę dalej - do weta. Powitał nas tylko z uśmiechem i pytaniem "a ten skąd tym razem?" i pomarudził na nieodpowiedzialnych właścicieli... Opatrzył łapkę, testy krwi, wyciągnął parę kleszczy i wzmocnił 15-minutową kroplówą, bo skórę na grzbiecie można mu było zwijać jak dywan. Wiek ocenił na około 4-5 lat. Młody, piękny, oczywiście nie wykastrowany samiec. Pięknie dogaduje się z suczkami, na Nera powarkuje. Kotów NIENAWIDZI, o czym powiem jeszcze za chwilę.. Wracamy piechotą do domu, daliśmy mu jeść, z trudem wykąpaliśmy, a wieczorem zajęłam się pisaniem ogłoszeń. Kolejnego dnia rozwiesiłam. Zero odzewu, tylko pan, który zadeklarował się przyjąć psa, jeśli nie znajdzie się właściciel. Warunki u niego bardzo dobre, wiem, bo brał kiedyś szczeniaka po Psotce, jeszcze przed jej sterylką. Więc nawet wątku na dogomanii robić nie muszę, bo dom ma zapewniony (jeśli nie zgłosi się właściciel). Ale posiedzi jeszcze u nas trochę.. Chce sie nim nacieszyć i z nim popracować :loveu:
Poznaliście jego historię, czas go wreszcie zobaczyć. No to teraz kilka zdjęć naszego kolejnego tymczasowicza :loveu:









Kolejną, tym razem przykrą wieścią jest to, że straciliśmy naszego ukochanego Micka


  • Micuś był z nami 4 lata, również przygarnięty z ulicy, w tym samym roku, w którym przybyły do nas Psotka i Saba. Był, od kiedy były one i bardzo bylismy do niego przywiązani. Jak zginął? Otóż zagryzł go Iwan. Kiedy weszliśmy na podwórko, nawet nie zdążyłam go złapać. To wszystko działo się błyskawicznie, podbiegł potargał na boki, wypuścił i jak gdyby nigdy nic położył się parę metrów dalej. Micek już nie żył, weterynarz powiedział, że pękł mu kręgosług. Cicho i pusto będzie bez ciebie nasz zacny koteczku..
  • Będziemy tęsknić.


    Kolejną rzeczą na liście, którą chcę wam przedstawić jest to, że w nasze okno walnął szpak. A konkretnie mylady Szpaczyca. Złamała skrzydło, więc wet ją opatrzył, siedziała u nas w domu parę dni, nakarmiliśmy ją, napoiliśmy i wypuściliśmy na wolność :) Ale powiem wam, że takich dźwięków, jakie ona wydawała to jeszcze nie słyszeliście :D coś niesamowitego.. Taki niepozorny ptak, a potrafi nasladowac dźwięk np. robota kuchennego. Przyzwyczaiła się do ludzi, i sama siedziała nam na rękach, ale na wolności bedzie jej o wiele lepiej :)



    To juz koniec newsów na dziś :) Mam jeszcze kilka zdjęć mojej hołoty, ale to w kolejnym poście ;) Nie mogę przecież złamać regulaminu :diabloti:
    choć chyba juz o jedno zdjęcie przesadziłam.. Ale to ptaaak.. to się nie liczy..:roll: :evil_lol:

  • Posted









    no teraz, to już was tak zasypałam newsami i zdjęciami, że mogę uczyć nie na testy (wtorek, środa, czwartek) z czystym sumieniem, że nie odwiedzacie galerii na próżno :D piszcie, piszcie, pytajcie, piszcie, postaram sie odpowiadac w miare jak najszybciej :) tymczasem ja już ide spac i cały jutrzejszy dzień nauki przede mną.. Zapraszam i Dobranoc! :loveu:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...