Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 975
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no dobra, ja mam 26 lat i jestem już w połowie siwa, a moja sunia odziedziczyła to po mnie i miała siwy pyszczek w wieku roku...
A tak na serio, to ja oceniam Finka na góra 8 lat. Jego wygląd oddaje złe warunki, w jakich całe życie spędził: dlatego jest kościotrupem, dlatego ma zęby w złym stanie...
ok, to ja jestem już na posterunku i odwiedzę jutro Finka. i skontaktuję się Kingą, co z nim dalej robimy. Jak oceniacie szanse dla Finka na dobre traktowanie (odżywianie) w schronie?

Posted

Marnie oceniamy, ale co robić.... Ten pies chyba nie nadaje się do mieszkania w bloku, po opuszczeniu klatki notorycznie obsikuje ściany lecznicy..., no i kto weźmie chorego psa..., to tylko my takie "głupie" jesteśmy.... Marnie to widzę... Jeszcze mi coś do głowy przyszło.... Sprawdzę.... Ale nadziei dużej to ja nie mam...:shake: Do tej pory za jego pobyt+leczenie (antybiotyk ileś tam dni) + odrobaczenie wisimy ok. 400 zł. Jak na mój gust, to nie jest źle z tą kasą, jak za prawie 2 tyg. pobytu... Byłam u niego wczoraj.... Spacerowaliśmy sobie troszkę... To fajny psiak, ale gdzie znaleźć mu dom na jaki zasługuje: z duża ciepłą budą, dużym ogrodem i odpowiednią dietą...

Posted

gdgt napisał(a):
no dobra, ja mam 26 lat i jestem już w połowie siwa, a moja sunia odziedziczyła to po mnie i miała siwy pyszczek w wieku roku...


No dobra już dobra :evil_lol: , tak tylko palnęłam że ma 8 bo mordka siwa. Ile ma naprawdę to trudno powiedzieć, ale na pewno staruszkiem nie jest, to pies w sile wieku.
Finek do góry!

Posted

loozerka napisał(a):
A czy wiecie o nowwopowstającym przytulisku pod Wagrowcem?

to byłby bardzo dobry pomysł, ale Wągrowiec znajduje się 2002-50 km od W-wy. Gdybyśmy go tam umieściły, nie miałybyśmy mu ja szukać domu i nadzorować adopcji.
Ja też jeszcze sprawdzę jeden mój kontakt, ale widzę marne szanse...:shake:

Posted

własnie dzwoniłam do weta i okazuje sie, ze finek jest w swietnej formie, wesoły, chciałby już biegac i się bawić. Jest już "do odbioru". ehhh, tylko gdzie ja mu znajdę teraz miejsce do zabawy?
pees. jadę dziś do niego i załawiam tańszą karmę...

Posted

[quote name='loozerka']A czy wiecie o nowwopowstającym przytulisku pod Wagrowcem? Tam wprawdzie sie dopiero buduje, ale Magdina, ktora jest blizej twórców tego miejsca, pisala gdzies, ze psiaki w pilnej potrzebie być moze zostaną juz teraz przyjęte. KOszt pobytu tam psa to ok 200 - 250 zł miesiecznie, to nieporównywalnie mniej niz kazdy inny hotel nastawiony na zysk.
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34690

Loozerko - jak zwykle w gorącej wodzie kąpana.
Mają być miejsca - również to czytałam, ale jakoś nawet tym z Wąsoszek nie bardzo do tej pory chcą użyczyć. Moze coś się zmieniło - postaram się przeczytać dzisiaj, ale taka była w sprawie tamtych psiaków odpowiedź.

Bardzo proszę Wszystkich na Dogo o pomoc dla Finka !!!!!!!
Ten psiaczyna nie powinien wracać do schroniska !!!!

Ledwo przeżył !!!! Jeszcze nie jest z nim dobrze !!!! Wymaga stałegoleczenia nerek i odpowiedniego żywienia !!!!!
W schronisku nie przeżyje !!!

Konieczna pilna pomoc finansowa !!!!!!!!!

Posted

przyjacielu, ja watku wągrowieckiego nie sledze, ale raczej czytam posty Magdiny gdzieniegdzie i wiem, ze oferowala pomoc w naglych przypadkach, przy psach potrzebujących pilnej pomocy. NIe wiem, czy Fina mozna do takich zakwalifikować - ale kontakt wskazac warto, bo potem się mogloby okazac, ze coś z tego mogło wyjśc. Przeciez ja ich na podróz nie umawialam, raczej wskazalam kierunek, mozliwosc.
Nie ma mozliwosci, by wszyscy wszystkie watki czytali, wiec trzeba sobie informacje przekazywac i tyle :)
A że w gorącej wodzie- to insza, inszosc :D. Ze mnie taki troche slomiany ogien, wiec dopoki mam ten plomien, musze z niego korzystac :D

Posted

Korzystaj Loozerko - dużo dobrego wynika często z Twojego ognia !!!!

Co do przytuliska - czytałam chyba trzy dni temu. Nie jestem dobrze wgryziona w wątek, ale wtedy dla psiakow z Wąsoszek odpowiedź była delikatnie mówiąc dziwna. Zaraz się dokształcę, bo jeszczenie miałam kiedy.

A Finek naprawdę bardzo potrzebuje pomocy Dogo !!!!!!
On nie ma już czasu !!!!! Musi opuścić lecznicę !!!!!!

Posted

znalazłam tę odpowiedz i w sumie to dokładnie oddaje istotę mojej wiedzy o Wągrowcu. Oni tam niedawno przeniesli sie na ten teren, wszystko jest w budowie, a w ogle jest to inicjatywa prywatna, dopiero załatwiaja, z tego co wiem, rejestrację fundacji. I od razu było mowione, ze przyjmowanie psiaków będzie odpłatne, bo onie nie maja zadnych zrodel finansowania. Tyle, ze ta odpłatnosc ma pokrywac koszty utrzymania, co jest duuuzo tansze niz w innych przypadkach. Magdina mowila tez, ze na tym etapie- poniewaz wszystko jest budowane, remontowane, mozna przyjmowac tylko psy w skrajnej potrzebie.
W tej sytuacji odpowiedz w sprawie psów z Wąsoszek - jest dla mnie jak najbardziej zrozumiala, przyjecie psow w takiej ilosci i bez żadnego zaplacza finansowego- jest dla nich niemozliwe. Co innego pojedyncze, pilnie potrzebujące psy, na ktorych utrzymanie coś wpłynie.

Posted

byłam przed chwilą u finka. Niestety nic mu na wadze nie przybyło, ale za to humor ma szampański. I ciągle niestety jest głodny.
Kupiłam mu następne opakowanie karmy ale uzgodniłam z wetem, że od czasu do czasu Fin będzie dostawał gotowane jedzenie, żeby odciążyć nieco budżet (karma jest strasznie droga). To gotowane jedzenie ma zawierać minimalną ilość mięsa, najlepiej kurczaka, mięso ma być tylko dla smaku, a poza tym ryż i marchewka.
Byłam z nim na spacerze, wyszłam też z Rudim, który jest wspaniałym psem - jest życzliwy i sympatyczny wobec otoczenia, wszystkich psów i ludzi, a do tego bardzo posłuszny: mimo że siedział cały dzień w klatce (i nieco ją zabrudził bo nikt nie zareagował), to na spacerze szedł przy nodze i nie ciągnął.

Posted

darczyńcy z AFN też bardzo dziękuję.
Łącznie z moimi 100zł które są na koncie stowarzyszenia jest już 205zł, no ale rachunek na tatarkiewicza zostanie uregulowany w całości. To na razie tyle. Z ogłoszeń niestety nikt nie dzwoni...

Posted

Na razie rachunku nie uregulowałam (ale na pewno to zrobię - wstępny szacunek kosztów wynosi 400 zł), jednak dopóki nie znajdziemy Finkowi taniego tymczasu, nie mogę zabrać go z lecznicy. A szkoda, bo pobyt w lecznicy jest droższy niż w tanim hotelu, poza tym FIn siedzi w małej klatce cały dzień...
Dlatego błagam - czy ktoś ma na oku tani tymczas dla Fina? Tani, czyli taki max do 400 zł miesięcznie. Ja szukam, ale wszystkie są w cenie 450-600zł. No i czy ktoś mógłby dołożyć się do takiego tymczasu? ja chyba nie mogę wyłożyć całych 400zł miesięcznie.

Posted

ronja napisał(a):
przecież nie zostaniesz z opłaceniem hotelu sama

może i 450 :-(
to nawet nie chodzi o to,czy ja zostanę z Finkiem sama. Raczej bardziej się martwię tym, że nie mam co z nim zrobić. On z tej lecznicy powinien już dawno wyjść. Od tygodnia nie przytył ani pół kg i nie wiem, dlaczego.
Szukam tymczasu, ale nic się nie trafia. A to jest duży pies, który powinien siedzieć w kojcu (ciągle szuka jedzenia :shake:).
Myślałam, że można go odwieźć do schroniska z zapasem karmy, ale nie mam absolutnej gwarancji, że będzie dostawać wyłącznie tą karmę, albo że ta super droga lecznicza karma nie zostanie jednego dnia rozdysponowana wszystkim psom w schronie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...