gdgt Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 to jej jeszcze zapytam, od kiey piesem ma te wymioty (tak mniej więcej)? będę musiała powiedzieć to wetowi. Quote
esperanza Posted November 13, 2006 Author Posted November 13, 2006 Nie wiem, jak długo są te wymioty. Prawdopodobnie przynajmniej od 2 tygodni. Quote
zasadzkas Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Trzymam kciuki żeby się udało go przywieźć i żeby psiak wyzdrowiał. Quote
ronja Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Chudzielec już w lecznicy. To przekochany psiak, spokojnie przespał całą podróz przy moich nogach, wtulając głowe do drapania i głaskania. Jest przeraźliwie chudy. waży zaledwie 23 kg - wg wetów jest wycieńczony i odwodniony. dostał kroplówke i ma mieć zrobione badania. oprócz tego jest zapchlony i zarobalony też pewnie. pracownik powiedział mi, ze w jego kupie była folia, ale wet twierdzi, ze ten stan jest nie od tego, że folie by przetrawił, a jeśli byłoby to coś z zapchanymi jelitami to pies zwijałby się z bólu, a Chudzielec jest w miarę żwawy. Martwi mnie jeszcze to , że to stary pies - wet powiedzial, że ma najmniej 10 lat. Kto przygarnie na resztę życia takiego nieboraka? On niekłopotliwy jest i tak mało wymagający - po prosty trochę kocyka w kąciku i głaskanko:-( Quote
ronja Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 starym zwyczajem wozimy żarełko - dzis zawiezie gdgt prosimy o odwiedziny ze zmielonym kurczakiem, ryżem i marchewką i z łyżeczka siemienia lnianego (przez pierwszy tydzień) Zbieramy również pieniądze na leczenie Chudzielca. i może ktos ma pomysł na jakieś przyzwoite imie dla niego? Quote
ronja Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 zapomniałam: Bardzo ważne - pies bedzie w lecznicy nie dłużej niż 2 tygodnie. potrzebujemy pilnie domu tymczasowego, albo stałego. nie możemy pozwolic, by wrócił do schroniska. Quote
gdgt Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Ja mam pomysł na imię: Kostek, od tych kości sterczących... Gar kurczaka już się gotuje. Quote
ronja Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 kostek juz jest w schronisku - też mozna mu policzyć kosteczki... Quote
anula1959 Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Co masz na myśli pisząc , że jest już w schronisku , to nie ma go w lecznicy? Quote
anula1959 Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Już rozumiem , sorry............:oops: Quote
pidzej Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 mi do niego pasuje Kajko...albo...Natan.. takiego tu chyba jeszcze nie było. Albo Inu. z japońskiego- pies. Quote
gdgt Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Jakkolwiek się nazywa, śmierdziel dostał dziś zastrzyki podskórne, a może na noc dostanie regularną kroplówkę. Jedzenie normalne dostanie najwcześniej jutro wieczorem, jak wszystko pójdzie dobrze, więc na razie nie trzeba gotować - zapas starczy do czwartku. Ja jutro pojadę go wyprowadzić. Dziś na spacerze zrobił piękną kooopkę. Neurotycznie szuka czegoś do jedzenia, i ma mnóstwo energii. Nie zachowuje się jak zagłodzony bidul, który nie ma na nic siły. Ale chudy jest okropnie. Quote
ronja Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 i jeszcze ma arytmię serca. dla mnie to moze się nazywać Natan, ale gdgt jest jego główną opiekunką, więc Ty, gdgt wybierz imię Quote
AśkaK Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 A czy weci chociaż jakoś wstępnie przypuszczają, co może być powodem wymiotów? Może on ma alachazję przełyku (chyba tak to się pisze). I przy odpowiednim karmieniu sobie radził, a w schronisku już nie... Bardzo się cieszę że jest już bezpieczny, wielka buźka dla Was dziewczyny i dla pani Józi, że zgodziła się psa przywieźć.:loveu: Quote
ronja Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 ja mu dałam garstkę suchego w schronie - nie zwymiotował. skad to wycieńczenie - nie wiadomo, będą badania, zobaczymy. tylko, gdzie my go umiescimy za 2 tygodnie. spokoju mi to nie daje. Quote
gdgt Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 no właśnie lekarze nie śpieszą się ani z diagnozą, ani z rozplanowaniem leczenia. Byłam tam niedawno i nic się nie dowiedziałam. Quote
AśkaK Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Na pewno jak wróci do schroniska, to szybko znów będzie w takim stanie jak teraz.:-( Quote
ronja Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 AśkaK napisał(a):Na pewno jak wróci do schroniska, to szybko znów będzie w takim stanie jak teraz.:-( Asia, tfu, nawet tak nie myśl.:mad: On nie może wrócić do schroniska - trzeba szukac mu tymczasu gdzie się da Quote
AśkaK Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Tymczasie, znajdź się, bardzo prosimy.:oops: :oops: :oops: Quote
Milady Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Arytmia pewnie z wycieńczenia. Moja Bajka z tego samego schronu w anaogicznym stanie też niby miała arytmie, po odkarmieniu wszystko jest w jak najlepszym porządku :) trzymam kciuki i... gdzie wpłacać te obiecane? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.