Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Tulka']Ani trochę, my tez ocenimy fundusze i na pewno coś prześlemy, więc będę się odzywać[/QUOTE]

Ali będzie bardzo, bardzo wdzięczny. Jeśli go nie uratujemy, to grozi mu powolna śmierć w schronie :(

  • Replies 259
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochane cioteczki,
na chwilę obecną zdjęć brak, ale napiszę co ogólnie u Dosi, otóż tak:
Dosia jest na diecie, bo tego kochanego ciałka jednak trochę za dużo :), nie, nie spokojnie całkowicie tłuszczyku na zimę jej nie pozbawimy. Dosia, no cóż nie zbyt zachwycona z faktu odchudzania, bo toż jedzenie to jej ulubione zajęcie, ale mama twarda jest nie możemy pozwolić, by laleczce siadały stawy i serducho było tłuszczykiem przeciążone:) długim spacerom nie ma końca, ale tu nie ma problemu, bo księżniczka lubi długie spacerki. Przy okazji ścieramy pazurki, które też są w miarę długie (już i tak krótsze niż były), ale jednak, mimo że przycięte to i tak szoruje, więc dużo po chodniku chodzimy, na przemian z lataniem za piłeczką. Dodatkowo Dosia dostaję na stawy Caniviton Forte Plus.
Zapraszam również na Dosi stronę, na forum astowym http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=71&t=6413&p=161483#p161483
są również zdjęcia, ewentualnie proszę o skopiowanie tutaj.
Pozdrawiamy, łapa dla ciotek od Dosi

  • 2 weeks later...
Posted

Kochane cioteczki,
Póki co zdjęć brak, natomiast chciałabym poinformować co u Dosi. Otóż u niej wszystko w należytym porządku.Zdrówko dopisuje, apetyt, o tu zawsze będzie dopisywał , zabawą z bratem bliźniakiem nie ma końca. Ostatnio było małe TOW i wszystko było by fajne, gdyby "nie ukradli" Pańci ręcznika i na nim się nie wyżywali Nero zawsze jak wracamy do domu, wita nas z kapciem w pycholu, no zdejmuj buty i papusie na nogi a kochana gwiazdeczka podłapała i przychodzi z drugim. No pieseczki o pańcię i pańcia dbają . Wkrótce na pewno wrzucę zdjęcia.

Posted

fonia123 napisał(a):
jesienne śpiochy :)

W takie dni, to ostatnio najlepsze zajęcie :)
Proszę cioteczki spójrzcie Nerowski pitulony do Dosi, a księżniczka.....pychol na podusi obowiązkowo :D

  • 1 month later...
Posted



Re: 10 letnia rodowodowa...podbiła wszystkie serca! ma DS!

przez Tulka » 27 gru 2011, 22:42
Witajcie,

Pisze choć uwierzcie mi, że nie jest to dla mnie łatwe, a łzy ciekną mi ciurkiem po policzku.

Niestety muszę wyjechać za granicę, tam są moi rodzice, którzy mieli ciężki wypadek, tato nie żyje, a mama jest w śpiączce. Moim Nerem zajmą się nasi przyjaciele, ale nie wiem co mam zrobić z Dakotą. Nie wiem ile tam spędzimy czasu, miesiąc, dwa.....Potrzebuję pomocy. Nie chcę oddawać Dakoty, bo ją kocham i strasznie się do niej przywiązałam, ale też nie możemy ich zabrać. Pytałam wszystkich, nikt nie może wsiąść Dakoty do siebie z moich znajomych. Myślałam o jakiś kochających ciotkach, które zechciałyby zająć się Daki do mojego powrotu z Kanady. Jestem w stanie przesyłać na karme dla niej pieniądze. Błagam o pomoc, jest to dla mnie strasznie bolesne, ale na prawdę nie mam wyjścia.

Przepraszam Dakote, bo nie chcę jej złamać serduszka, ale ona na pewno nie zrozumie, dlaczego znowu ktoś ją zostawił, ona nie rozumie, że to na trochę, a może i rozumie??? już sama nie wiem, bol jest nie do opisania. Co ja mam robić?? unikam jej wzroku, jak i Nera.

Proszę oszczędzić mi obwiniania o nie odpowiedzialności, bo ja też nie wiedziałam, że stracę tatę a mama będzie walczyła o życie. Wtedy nigdy nie zdecydowałabym się na mojego Nera a tym bardziej na ranienie ponowne Dakoty.

Prosze o zrozumienie i postawienie się w mojej sytuacji, ale przede wszystkim o pomoc!!!! Do schronu, nie pozwolę jej wrócić, o nie, proszę o pomoc tymczasową, nim ja nie wrócę, ale na prawdę nie wiem, czy to będzie kwestia tygodnia, miesiąca.....
Deklaruję pomoc finansową i stały kontakt .

To jest treść maila, jaką wyslałam w połowie grudnia, do dziewczyny, która zajmowała się Dakota w schronisku, ale cisza.

Dakota, może do końca roku zamieszkać u mojej koleżanki, ale co potem.....? Ja 02.01 wracam na tydzień do Polski, proszę o POMOC tymczasową. Jestem dostepna do 02.01 tylko na forum i mailowo martus.szulc@op.pl
Nie ukrywam, że super by było gdyby pomógł nam ktoś z Warszawy!!!

PRZEPRASZAM
bardzo to przykre, że ta informacja nie pojawiła się na forach gdy właścicielka prosiła o pomoc.
sytuacja jest dramatyczna! dakota potrzebuje tymczasowego domu na miesiąc, dwa lub kilka!

Posted

[quote name='agaga21']bardzo to przykre, że ta informacja nie pojawiła się na forach gdy właścicielka prosiła o pomoc.
sytuacja jest dramatyczna! dakota potrzebuje tymczasowego domu na miesiąc, dwa lub kilka!


bardzo przykre jest to, ze ja zajmowalam sie adopcja Daki i nic o tym nie wiedziałam?
wystarczył sms...

zaraz napisze do Niej

Posted

Dziewczyny, proszę trzymajcie mocno kciuki, ja jestem uparta i zrobię wszystko, żeby moja Dosia nie wróciła do kojca. Moja koleżanka z pracy (bardzo dobra koleżanka) wynajmuje z mężem mieszkanie. Niestety właściciel owego mieszkania, nie zgadza się na żadne zwierzęta, a ona bardzo chciała by mi pomóc. Więc mówię, że jeśli chce mi a przede wszystkim Dakocie pomóc, to na czas mojego pobytu za granicą, mogą mieszkać u mnie, bez żadnych opłat i kosztów, byleby zajęli się Dośką. Tam, żeby nie stracić mieszkania będą opłacali, a u mnie za darmo mieszkali, dobre rozwiązanie? Do piątku mam dostać odpowiedź zwrotną.

Posted

Tulka napisał(a):
Dziewczyny, proszę trzymajcie mocno kciuki, ja jestem uparta i zrobię wszystko, żeby moja Dosia nie wróciła do kojca. Moja koleżanka z pracy (bardzo dobra koleżanka) wynajmuje z mężem mieszkanie. Niestety właściciel owego mieszkania, nie zgadza się na żadne zwierzęta, a ona bardzo chciała by mi pomóc. Więc mówię, że jeśli chce mi a przede wszystkim Dakocie pomóc, to na czas mojego pobytu za granicą, mogą mieszkać u mnie, bez żadnych opłat i kosztów, byleby zajęli się Dośką. Tam, żeby nie stracić mieszkania będą opłacali, a u mnie za darmo mieszkali, dobre rozwiązanie? Do piątku mam dostać odpowiedź zwrotną.


trzymam kciuki!!!! musi sie udac!

Posted

Tulka napisał(a):
Dziewczyny, proszę trzymajcie mocno kciuki, ja jestem uparta i zrobię wszystko, żeby moja Dosia nie wróciła do kojca. Moja koleżanka z pracy (bardzo dobra koleżanka) wynajmuje z mężem mieszkanie. Niestety właściciel owego mieszkania, nie zgadza się na żadne zwierzęta, a ona bardzo chciała by mi pomóc. Więc mówię, że jeśli chce mi a przede wszystkim Dakocie pomóc, to na czas mojego pobytu za granicą, mogą mieszkać u mnie, bez żadnych opłat i kosztów, byleby zajęli się Dośką. Tam, żeby nie stracić mieszkania będą opłacali, a u mnie za darmo mieszkali, dobre rozwiązanie? Do piątku mam dostać odpowiedź zwrotną.


trzymam z całej siły :kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...