Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 575
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

anetek100 napisał(a):
to ja może dodam na allegro ze w woj.dolnoslaskim kurcz enie dodałam tej informacji..przepraszam


Anetko daj spokój niech tak zostanie i tak bardzo dużo mi pomagasz.

Posted

Anula napisał(a):
Ja wykupując ogłoszenia na bazarku prosiłam aby były na woj.dolnośląskie a tu Państwo dzwonili z mazowieckiego no może przez allegro wypatrzyli PONika.W naszym i ościennych byłabym w stanie dowieźć PONika do nowego domku,natomiast do Warszawy to kawał drogi i nie wiem.Transport będzie drogi.Wynika z tego,że Państwo nie zwrócą za przywiezienie psiaka a więc trzeba będzie zbierać na transport.Zaraz będę szukać kogoś do sprawdzenia domku.


A dlaczego nie zwrócą za transport? Jeśli nie mają funduszy to czy będą o niego odpowiednio dbać?

Posted

leni356 napisał(a):
A dlaczego nie zwrócą za transport? Jeśli nie mają funduszy to czy będą o niego odpowiednio dbać?


No nie wiem tak napisała Budrysek,że trzeba szukać transportu i zbierać na transport.

Posted

Jeśli się mogę wtrącić... PONik jest na tyle "atrakcyjnym" psiakiem, że można mu wybrać domek, który nie będzie stawiał warunków... Na pewno w okolicy tych państwa jest jakiś inny psiak w potrzebie np w schronisku, a w PONika zostało włożone tyle starań i okazał się takim pieskiem, że nie trzeba mu na cito szukać domu, ponieważ na pewno bliżej i z równie dobrymi warunkami znajdzie się inny, a ewentualne pieniądze przeznaczone na tak daleki transport można by przeznaczyć na kolejną biedę. Poza tym decydując się na psa trzeba się liczyć z kosztami. Zwrot za paliwo na taką odległość wydaje mi się oczywisty...
Ale to wszystko, to tylko zdanie osoby zupełnie postronnej...

Posted

jofracy napisał(a):
Jeśli się mogę wtrącić... PONik jest na tyle "atrakcyjnym" psiakiem, że można mu wybrać domek, który nie będzie stawiał warunków... Na pewno w okolicy tych państwa jest jakiś inny psiak w potrzebie np w schronisku, a w PONika zostało włożone tyle starań i okazał się takim pieskiem, że nie trzeba mu na cito szukać domu, ponieważ na pewno bliżej i z równie dobrymi warunkami znajdzie się inny, a ewentualne pieniądze przeznaczone na tak daleki transport można by przeznaczyć na kolejną biedę. Poza tym decydując się na psa trzeba się liczyć z kosztami. Zwrot za paliwo na taką odległość wydaje mi się oczywisty...
Ale to wszystko, to tylko zdanie osoby zupełnie postronnej...


Calkowicie zgadzam sie z Twoja opinia!Piesek ma byc dowieziony na miejsce...to juz i tak wiele wiec przynajmniej zwrot kosztow paliwa.Jezeli sa to ludzie o innym zdaniu to uwazam ze trzeba by bylo sie zastanowic nad tym czy piesek bedzie mial ten 100% dobry domek?!Czy jestes osoba postronna czy nie to nie istotne.To nie jest PW i kazdy moze na niego wejsc i podzielic sie swiom zdaniem!

Posted

ja mam na tymczasie sunię 3 miesięczną wyżełkę..ludzie aż z Tychów chcą po Nia przyjechać do samego domu...ale mowilam,że moge do warszawy dowieźc, powiedzieli,że będzie im łatwiej,bo musieliby znaleźc nocleg...zatem jeszcze wizyty przedadopcyjnej nie było, ale juz zrobili na mnie dobre wrażenie pod chociaż tym względem:)Brutusik ma 4 obserwatorów zatem na bank jeszcze ktoś będzie dzwonił...albo zapytać wprost, czy istnieje możliwość dołożenia się do tranbsportu,bo często wolontariusze to ludzie młodzi niepracujący, suzkający pracy, "zapsieni" i musza szukac pomocy pod tym względem,poza tym zanim sie uzbierze minie trochę..tak zawsze mówię i wtedy ludzie sie deklarują czy dadza radze, czy nie:)

Posted

jofracy napisał(a):
Jeśli się mogę wtrącić... PONik jest na tyle "atrakcyjnym" psiakiem, że można mu wybrać domek, który nie będzie stawiał warunków... Na pewno w okolicy tych państwa jest jakiś inny psiak w potrzebie np w schronisku, a w PONika zostało włożone tyle starań i okazał się takim pieskiem, że nie trzeba mu na cito szukać domu, ponieważ na pewno bliżej i z równie dobrymi warunkami znajdzie się inny, a ewentualne pieniądze przeznaczone na tak daleki transport można by przeznaczyć na kolejną biedę. Poza tym decydując się na psa trzeba się liczyć z kosztami. Zwrot za paliwo na taką odległość wydaje mi się oczywisty...
Ale to wszystko, to tylko zdanie osoby zupełnie postronnej...


Popieram...

Posted

jofracy napisał(a):
Jeśli się mogę wtrącić... PONik jest na tyle "atrakcyjnym" psiakiem, że można mu wybrać domek, który nie będzie stawiał warunków... Na pewno w okolicy tych państwa jest jakiś inny psiak w potrzebie np w schronisku, a w PONika zostało włożone tyle starań i okazał się takim pieskiem, że nie trzeba mu na cito szukać domu, ponieważ na pewno bliżej i z równie dobrymi warunkami znajdzie się inny, a ewentualne pieniądze przeznaczone na tak daleki transport można by przeznaczyć na kolejną biedę. Poza tym decydując się na psa trzeba się liczyć z kosztami. Zwrot za paliwo na taką odległość wydaje mi się oczywisty...
Ale to wszystko, to tylko zdanie osoby zupełnie postronnej...

Zgadzam się w 100%. Zawsze się pytam czy mogą pokryć koszt transportu ewentualnie się dołożyć, jeżeli nie mogą sami przyjechać.
Szczerze mówiąc to tylko 1.sunię wyprawiłam okazją , ale i tak DS musiał podjechać 100 km na miejsce przekazania.
Po inne sunie ludzie przyjeżdżali np.Z Makowa Podhalańskiego, Wodzisławia, Będzina, Mysłowic , itp, itd i było dla nich oczywistym ,ze jeżeli chcą tego psa , to powinni go odebrać.
Czasami ktoś nie ma samochodu, wtedy powinien pokryć koszty transportu.

Posted

No a dzisiaj Kochane Cioteczki przed spacerkiem PONik bez problemowo dał sobie nałożyć nowe szeleczki no i proszę bardzo tak jak pisałam wcześniej tylko czas zrobi swoje no i proszę bardzo PONik w nowych szeleczkach.Dla porównania stare i nowe szeleczki aby mój post nie był gołosłowny.

Posted

magenka1 napisał(a):
Anulo te Twoje tymczasowicze są identyczne wszystkie piękne :)


Ja kocham kudłacze no i niestety,każdy kudłacz co przybywa do mnie musi być obciachany a ja tak kocham czesać,nawet mam sto tysięcy różności do czesania no ale się nie da.Jedynie na suni Cecylce mogłam się trochę wyżyć pod koniec pobytu u mnie.Każdy centymetr włosa każdego tymczasowiczka bardzo mnie cieszy,obserwuję jak odrasta i nabiera faktycznej barwy, zaczyna lśnić, a szczególnie to widać w słońcu.PONikowi na razie tylko lśnią skarpetki i są piękne.PONik nie ma tendencji do brudzenia się,jego skarpetki są zawsze śnieżno białe.Już w perspektywie czasu wyobrażam sobie jaki to będzie piękny pies o długiej sierści i niesamowicie lśniącej.Jest piękny a z biegiem czasu jeszcze będzie piękniejszy.

Posted

docha napisał(a):
Anula, czy Ty jesteś pewna, że budrysek przekazał tego samego co w schronisku, b. groźnego psa?


A no właśnie sama się zastanawiam!
Myślę,żę PONik był bardzo zestresowany na samym początku w schronisku stąd to jego było takie zachowanie.Już jak jechał z Budryskiem zachowywał się jak przylepka a teraz cudo a nie pies.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...