anetek100 Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 to ja może dodam na allegro ze w woj.dolnoslaskim kurcz enie dodałam tej informacji..przepraszam Quote
Anula Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 anetek100 napisał(a):to ja może dodam na allegro ze w woj.dolnoslaskim kurcz enie dodałam tej informacji..przepraszam Anetko daj spokój niech tak zostanie i tak bardzo dużo mi pomagasz. Quote
anetek100 Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 dopsialam,że preferowane domki z woj.dolnoslaskeigo:) i jest czwarty obserwator Quote
leni356 Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Anula napisał(a):Ja wykupując ogłoszenia na bazarku prosiłam aby były na woj.dolnośląskie a tu Państwo dzwonili z mazowieckiego no może przez allegro wypatrzyli PONika.W naszym i ościennych byłabym w stanie dowieźć PONika do nowego domku,natomiast do Warszawy to kawał drogi i nie wiem.Transport będzie drogi.Wynika z tego,że Państwo nie zwrócą za przywiezienie psiaka a więc trzeba będzie zbierać na transport.Zaraz będę szukać kogoś do sprawdzenia domku. A dlaczego nie zwrócą za transport? Jeśli nie mają funduszy to czy będą o niego odpowiednio dbać? Quote
Anula Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 leni356 napisał(a):A dlaczego nie zwrócą za transport? Jeśli nie mają funduszy to czy będą o niego odpowiednio dbać? No nie wiem tak napisała Budrysek,że trzeba szukać transportu i zbierać na transport. Quote
jofracy Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Jeśli się mogę wtrącić... PONik jest na tyle "atrakcyjnym" psiakiem, że można mu wybrać domek, który nie będzie stawiał warunków... Na pewno w okolicy tych państwa jest jakiś inny psiak w potrzebie np w schronisku, a w PONika zostało włożone tyle starań i okazał się takim pieskiem, że nie trzeba mu na cito szukać domu, ponieważ na pewno bliżej i z równie dobrymi warunkami znajdzie się inny, a ewentualne pieniądze przeznaczone na tak daleki transport można by przeznaczyć na kolejną biedę. Poza tym decydując się na psa trzeba się liczyć z kosztami. Zwrot za paliwo na taką odległość wydaje mi się oczywisty... Ale to wszystko, to tylko zdanie osoby zupełnie postronnej... Quote
Bogusik Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 jofracy napisał(a):Jeśli się mogę wtrącić... PONik jest na tyle "atrakcyjnym" psiakiem, że można mu wybrać domek, który nie będzie stawiał warunków... Na pewno w okolicy tych państwa jest jakiś inny psiak w potrzebie np w schronisku, a w PONika zostało włożone tyle starań i okazał się takim pieskiem, że nie trzeba mu na cito szukać domu, ponieważ na pewno bliżej i z równie dobrymi warunkami znajdzie się inny, a ewentualne pieniądze przeznaczone na tak daleki transport można by przeznaczyć na kolejną biedę. Poza tym decydując się na psa trzeba się liczyć z kosztami. Zwrot za paliwo na taką odległość wydaje mi się oczywisty... Ale to wszystko, to tylko zdanie osoby zupełnie postronnej... Calkowicie zgadzam sie z Twoja opinia!Piesek ma byc dowieziony na miejsce...to juz i tak wiele wiec przynajmniej zwrot kosztow paliwa.Jezeli sa to ludzie o innym zdaniu to uwazam ze trzeba by bylo sie zastanowic nad tym czy piesek bedzie mial ten 100% dobry domek?!Czy jestes osoba postronna czy nie to nie istotne.To nie jest PW i kazdy moze na niego wejsc i podzielic sie swiom zdaniem! Quote
anetek100 Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 ja mam na tymczasie sunię 3 miesięczną wyżełkę..ludzie aż z Tychów chcą po Nia przyjechać do samego domu...ale mowilam,że moge do warszawy dowieźc, powiedzieli,że będzie im łatwiej,bo musieliby znaleźc nocleg...zatem jeszcze wizyty przedadopcyjnej nie było, ale juz zrobili na mnie dobre wrażenie pod chociaż tym względem:)Brutusik ma 4 obserwatorów zatem na bank jeszcze ktoś będzie dzwonił...albo zapytać wprost, czy istnieje możliwość dołożenia się do tranbsportu,bo często wolontariusze to ludzie młodzi niepracujący, suzkający pracy, "zapsieni" i musza szukac pomocy pod tym względem,poza tym zanim sie uzbierze minie trochę..tak zawsze mówię i wtedy ludzie sie deklarują czy dadza radze, czy nie:) Quote
pikola Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 jofracy napisał(a):Jeśli się mogę wtrącić... PONik jest na tyle "atrakcyjnym" psiakiem, że można mu wybrać domek, który nie będzie stawiał warunków... Na pewno w okolicy tych państwa jest jakiś inny psiak w potrzebie np w schronisku, a w PONika zostało włożone tyle starań i okazał się takim pieskiem, że nie trzeba mu na cito szukać domu, ponieważ na pewno bliżej i z równie dobrymi warunkami znajdzie się inny, a ewentualne pieniądze przeznaczone na tak daleki transport można by przeznaczyć na kolejną biedę. Poza tym decydując się na psa trzeba się liczyć z kosztami. Zwrot za paliwo na taką odległość wydaje mi się oczywisty... Ale to wszystko, to tylko zdanie osoby zupełnie postronnej... Popieram... Quote
Poker Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 jofracy napisał(a):Jeśli się mogę wtrącić... PONik jest na tyle "atrakcyjnym" psiakiem, że można mu wybrać domek, który nie będzie stawiał warunków... Na pewno w okolicy tych państwa jest jakiś inny psiak w potrzebie np w schronisku, a w PONika zostało włożone tyle starań i okazał się takim pieskiem, że nie trzeba mu na cito szukać domu, ponieważ na pewno bliżej i z równie dobrymi warunkami znajdzie się inny, a ewentualne pieniądze przeznaczone na tak daleki transport można by przeznaczyć na kolejną biedę. Poza tym decydując się na psa trzeba się liczyć z kosztami. Zwrot za paliwo na taką odległość wydaje mi się oczywisty... Ale to wszystko, to tylko zdanie osoby zupełnie postronnej... Zgadzam się w 100%. Zawsze się pytam czy mogą pokryć koszt transportu ewentualnie się dołożyć, jeżeli nie mogą sami przyjechać. Szczerze mówiąc to tylko 1.sunię wyprawiłam okazją , ale i tak DS musiał podjechać 100 km na miejsce przekazania. Po inne sunie ludzie przyjeżdżali np.Z Makowa Podhalańskiego, Wodzisławia, Będzina, Mysłowic , itp, itd i było dla nich oczywistym ,ze jeżeli chcą tego psa , to powinni go odebrać. Czasami ktoś nie ma samochodu, wtedy powinien pokryć koszty transportu. Quote
Anula Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 No a dzisiaj Kochane Cioteczki przed spacerkiem PONik bez problemowo dał sobie nałożyć nowe szeleczki no i proszę bardzo tak jak pisałam wcześniej tylko czas zrobi swoje no i proszę bardzo PONik w nowych szeleczkach.Dla porównania stare i nowe szeleczki aby mój post nie był gołosłowny. Quote
pikola Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Anula Ty masz jakas cudowna moc w sobie:loveu:Jaki on jest piekny:loveu::loveu::loveu: Quote
magenka1 Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Anulo te Twoje tymczasowicze są identyczne wszystkie piękne :) Quote
BUDRYSEK Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 nikt nie mowil, ze Panstwo nie doloza sie do transportu jezeli wizyta bedzie ok to sami przyjada po Pona Pan wezmie jeszcze tydzien urlopu zeby lepiej sie poznac Quote
Anula Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 magenka1 napisał(a):Anulo te Twoje tymczasowicze są identyczne wszystkie piękne :) Ja kocham kudłacze no i niestety,każdy kudłacz co przybywa do mnie musi być obciachany a ja tak kocham czesać,nawet mam sto tysięcy różności do czesania no ale się nie da.Jedynie na suni Cecylce mogłam się trochę wyżyć pod koniec pobytu u mnie.Każdy centymetr włosa każdego tymczasowiczka bardzo mnie cieszy,obserwuję jak odrasta i nabiera faktycznej barwy, zaczyna lśnić, a szczególnie to widać w słońcu.PONikowi na razie tylko lśnią skarpetki i są piękne.PONik nie ma tendencji do brudzenia się,jego skarpetki są zawsze śnieżno białe.Już w perspektywie czasu wyobrażam sobie jaki to będzie piękny pies o długiej sierści i niesamowicie lśniącej.Jest piękny a z biegiem czasu jeszcze będzie piękniejszy. Quote
Anula Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Dzisiaj były z wizytą moje wnusie,PONik szczęśliwy wnusie też. Quote
anetek100 Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 super,że piesek lubi dzieci....no i że dzieci są ze zwierzętami,że mają z nimi kontakt od małego Quote
docha Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Anula, czy Ty jesteś pewna, że budrysek przekazał tego samego co w schronisku, b. groźnego psa? Quote
BUDRYSEK Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 [quote name='docha']Anula, czy Ty jesteś pewna, że budrysek przekazał tego samego co w schronisku, b. groźnego psa? nie bardzo tylko bardzo , bardzo groznego ;) a ten maluch tez moze udawac PONika? ;) Uploaded with ImageShack.us Quote
Anula Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 docha napisał(a):Anula, czy Ty jesteś pewna, że budrysek przekazał tego samego co w schronisku, b. groźnego psa? A no właśnie sama się zastanawiam! Myślę,żę PONik był bardzo zestresowany na samym początku w schronisku stąd to jego było takie zachowanie.Już jak jechał z Budryskiem zachowywał się jak przylepka a teraz cudo a nie pies. Quote
docha Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 pewnie go dodatkowo bolała skóra od skołtunienia włosa. Quote
junoo Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Pięknie się zmienił PONek :D Taki jest uśmiechnięty :) Bardzo się cieszę :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.