Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='gosiaczek1984']wiesz Bambu jest dla mnie kimś więcej niż tylko psem,cały czas obwiniam się za uspanie swojego psa(chociaż wiem,że inaczej nie mogło być)ale to mnie męczy do dziś nie mogę się z tym pogodzić,dlatego obiecałam sobie ,że dam szczęście psu starszemu,żeby poczuł jak wygląda kochająca go rodzina,tak jak miał mój Maksiu,miał wszystko w dosłownym tego slowa znaczeniu i chce,żeby Bambu miał to samo,bo życie go nie oszczędzało,mój najukochńszy Maksiu żyl tylko 6 lat,i miał raj na ziemi,a Bambu nie miał tego przez tyle lat,dlatego teraz będzie miał cudowne i jak najdłuższe życie.
Cieszą takie słowa:)


[FONT=Lucida Grande]Ludzie, nim odejdą zapisują w testamencie swój dom i wszystko co mają, tym którzy zostają . Gdybym mógł swoimi łapkami zrobić tak samo, moja Ostatnia Wola wyglądałaby tak :[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]- mój szczęśliwy dom[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]- moją miseczkę i posłanie[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]- kolana, na których kładę głowę[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]- ręce, które głaszczą[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]- głos, który mnie woła[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]- serce, które mnie kocha[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]zapisuję w Ostatniej Woli głodnemu, chudemu, smutnemu przerażonemu Psu w Potrzebie .[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]Kochany Człowieku ! Twoja miłość to wszystko co mam, więc gdy odejdę nie mów " już nigdy nie pokocham innego psa " lecz wypełnij mój Testament i daj wszystko co miałem komuś, kto tego bardzo potrzebuje ![/FONT]
[FONT=Lucida Grande]Twój Pies[/FONT]

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

gosiaczek1984 napisał(a):
czy myślisz,że waga 43 to za dużo jak na niego

Na pewno:) Chodzi głównie o stawy...i serce. Normą jest chyba 35, ale Bambu jest trochę większy niż zwykły O.N.:) Zobaczysz jak będzie przy 39. Z takim futrem sprawdza się namacalnie - żebra powinny być wyczuwalne, ale nie odstające.

gosiaczek1984 napisał(a):
trzymam jeszcze kciuki za Monę,bo ona też ujęła moje serce

A kim jest Mona?:roll: Domyślam się, że psem:)

Posted

[quote name='Maciek777']Cieszą takie słowa:)


[FONT=Lucida Grande]Ludzie, nim odejdą zapisują w testamencie swój dom i wszystko co mają, tym którzy zostają . Gdybym mógł swoimi łapkami zrobić tak samo, moja Ostatnia Wola wyglądałaby tak :[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]- mój szczęśliwy dom[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]- moją miseczkę i posłanie[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]- kolana, na których kładę głowę[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]- ręce, które głaszczą[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]- głos, który mnie woła[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]- serce, które mnie kocha[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]zapisuję w Ostatniej Woli głodnemu, chudemu, smutnemu przerażonemu Psu w Potrzebie .[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]Kochany Człowieku ! Twoja miłość to wszystko co mam, więc gdy odejdę nie mów " już nigdy nie pokocham innego psa " lecz wypełnij mój Testament i daj wszystko co miałem komuś, kto tego bardzo potrzebuje ![/FONT]
[FONT=Lucida Grande]Twój Pies[/FONT]

Piękne słowa,ja musiałam do tego dojrzeć prawie 2 lata,dokładnie tak mówiłam,że nie pokocham innego psa,że nie mogę mieć innego,dlatego też jest moja kochaniutka freteczka,ale w końcu do tego dojrzalam,chociaż i tak codziennie łzy mi lecą za Maxem,każde wejście do mojej mamy,to straszny ból dla mnie,on zawsze czekał na mnie witał,dltego tak bardzo wzruszam się jak Bambu mnie tak wita,serce mi się raduje ze wzruszenia,wiem,że może to głupie,ale wszystko po maksiu leży schowane miski na stojaku,smycz,pasek(Bambu ma kupiony taki sam ,ale nie po Maksiu),posłanie i wiele innych rzeczy,Bambusiowi kupiłam wszystko nowe,bo wiem,że nie potrafiłabym patrzeć na te rzeczy i Bambu ma wszystko nowe,a takie same.

Posted

[quote name='Maciek777']Na pewno:) Chodzi głównie o stawy...i serce. Normą jest chyba 35, ale Bambu jest trochę większy niż zwykły O.N.:) Zobaczysz jak będzie przy 39. Z takim futrem sprawdza się namacalnie - żebra powinny być wyczuwalne, ale nie odstające.


A kim jest Mona?:roll: Domyślam się, że psem:)mona to zagłodzony owczarek,dziewczyny też go wzięły z interwencji http://www.dogomania.pl/forum/threads/235925-Zag%C5%82odzony-do-granic-mo%C5%BCliwo%C5%9Bci-owczarek-niemiecki/page18

Posted

gosiaczek1984 napisał(a):
Piękne słowa,ja musiałam do tego dojrzeć prawie 2 lata,dokładnie tak mówiłam,że nie pokocham innego psa,że nie mogę mieć innego,dlatego też jest moja kochaniutka freteczka,ale w końcu do tego dojrzalam,chociaż i tak codziennie łzy mi lecą za Maxem,każde wejście do mojej mamy,to straszny ból dla mnie,on zawsze czekał na mnie witał,dltego tak bardzo wzruszam się jak Bambu mnie tak wita,serce mi się raduje ze wzruszenia,wiem,że może to głupie,ale wszystko po maksiu leży schowane miski na stojaku,smycz,pasek(Bambu ma kupiony taki sam ,ale nie po Maksiu),posłanie i wiele innych rzeczy,Bambusiowi kupiłam wszystko nowe,bo wiem,że nie potrafiłabym patrzeć na te rzeczy i Bambu ma wszystko nowe,a takie same.

W końcu się udało. Widzę, że Bambu jest dla Ciebie (jak sama wspomniałaś) kimś wyjątkowym i dobrze, że trafił do Ciebie. Czekał na taki dom aż się doczekał:)

Posted

Maciek777 napisał(a):
W końcu się udało. Widzę, że Bambu jest dla Ciebie (jak sama wspomniałaś) kimś wyjątkowym i dobrze, że trafił do Ciebie. Czekał na taki dom aż się doczekał:)


wiem,że to zabrzmi pesymistycznie,ale chyba z pierwszą adopcją tak miało być,żeby mógł trafić do mnie

Posted

[quote name='gosiaczek1984']mona to zagłodzony owczarek,dziewczyny też go wzięły z interwencji http://www.dogomania.pl/forum/threads/235925-Zagłodzony-do-granic-możliwości-owczarek-niemiecki/page18
No tak, z banerku...

[quote name='gosiaczek1984']wiem,że to zabrzmi pesymistycznie,ale chyba z pierwszą adopcją tak miało być,żeby mógł trafić do mnie
Nie lubię stwierdzenia "tak miało być", ale faktycznie w tym przypadku nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:)

Posted

Maciek777 napisał(a):
No tak, z banerku...


Nie lubię stwierdzenia "tak miało być", ale faktycznie w tym przypadku nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:)


oczywiście to tylko w tym przypadku,myślę,że u mnie ma lepiej niżby miała w poprzedniej adopcji gdyby tam został

Posted



Zaglądam do Bambula prawie codziennie, sprawdzam ja się ma.. Czytam i czytam posty gosiaczka i łza kręci się w oku - jest cuuudnie! Jednak to zdjęcie mnie rozwaliło do reszty.. Pamiętam gromadkę ludzi przed kliniką, w dniu, kiedy go przywieźliśmy - nikt nie chciał do niego podejść, nikt nie odważył się go dotknąć. Pamiętam, jak potem z duszą na ramieniu wchodziłam po niego do klatki, by wyprowadzić na krótki spacer. Wiedziałam, że muszę być tam codziennie, by oswajać go z ludzką ręką ... A dzisiaj? Fotka mówi sama za siebie! Gosiaczek, dziękuję :loveu:

Posted

Witam,dzisiaj spokojny dzień u Bambulka,spacerki w deszczu,poźniej wycieranie mojego futerka,bo zleksza zmokłem,ale jak fajnie mnie Panci wyczochrała ręcznikiem,super sprawa możemy codziennie chodzić w deszczu:))))

Posted

Maciek ,a powiedz mi jakie komendz zna Bambu,na pewno siad i podaj lape,a jeszcze
Cos?pytam sie,zeby mu przypomniec,zeby nie zapomnial,jak mu sie daje jedzenie to odrazu siada i sam lape daje bez komendy he he taki madry piesek

Posted

gosiaczek1984 napisał(a):
Maciek ,a powiedz mi jakie komendz zna Bambu,na pewno siad i podaj lape,a jeszcze
Cos?

Nie przypominam sobie żeby jeszcze coś znał:) Masz okazję czegoś go nauczyć;)

Posted

No to relacje przejażdżki do mojej mamy i Misia(przyszły współlokator Bamba).Kiedy otworzyłam mu drzwi,żeby wsiadł do auta to się zawinął i poszedł do furtki,ale powoli wrócił i wsiadł do auta spokojnie,pojechaliśmy,tam mama czekała na mnie z Misiem,poszliśmy na spacer,oby dwa były na smyczy oczywiście było warczenie itp(większe ze strony Misia)jak już doszłyśmy w pola trzeba był coś zadziałać,żeby się zaprzyjaźniły,pierwszy krokiem jakim podjęłam to puściłam Bambu ze smyczy szedł za mna nawet nie patrzył na Miśka,po chwili moja mama powoli puściła Miśka ze smyczy,biegały obok siebie,ale na początku nie zwracały na siebie uwagi,póżniej już brykali razem,chociaż byli zazdrośni o siebie ,jak Bambu podlatywał do mojej mamy to Misiek odrazu leciał i powarkiwał na niego,a jak Misiek był przy mnie to Bambu leciał już do mnie i odganiał Miśka ode mnie,ale było naprawdę ok,biegali razem,a ja z nimi,później grzecznie razem wracali,moja mama odprowadziła Misia do jego ala domku,i pojechałyśmy do niej,i tak właśnie zastanawiam się czy w poprzedniej adopcji w ogóle Bambu wychodził na dwór,bo okazało się,że on nie umie wchodzić i schodzić po schodach,musiałam go uczyć jak się wchodzi,bo on nie umiał pokonać nawe jednego schodka do mojej mamy,wręcz potwornie się bał,póżniej nie umiał zejść i nawe nie chciał ,bo to dla niego była nowość,to jak on w ogóle tam wchodził i wychodził przez miesiąc czasu będąc tam,nawet nie myśleć jak to musiało wyglądać,w domu u mamy he he oczywiście przy lodówce koczował,spokojnie wsiadł z powrotem do auta,myślę,że już nie będzie się bał.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...