DONnka Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Witaj Bambulu kochany, ale z Ciebie model ;) Dołożę ze dwa z tych ostatnich roześmianych zdjęć Bambula do jego ogłoszenia, które zrobiłam Mu na OwP. W przyszłym miesiącu zasponsoruję chłopakowi chyba pakiet ogłoszeń, bo ja ciągle tylko obiecuję i obiecuję a czasu mi brak :oops: Quote
Agata Balu Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Podpiszcie petycję: http://www.petycje.pl/petycja/7740/roztrzaskanie_glowy_psa_malo_okrutne_???_strzelce_opolskie_.html Quote
Merys Posted August 24, 2011 Author Posted August 24, 2011 [quote name='Agata Balu']Podpiszcie petycję: http://www.petycje.pl/petycja/7740/roztrzaskanie_glowy_psa_malo_okrutne_???_strzelce_opolskie_.html podpisalam i rozsylam dalej. Quote
DONnka Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 [quote name='Agata Balu']Podpiszcie petycję: http://www.petycje.pl/petycja/7740/roztrzaskanie_glowy_psa_malo_okrutne_???_strzelce_opolskie_.html PETYCJA PODPISANA :) W górę Bambulu słodki :loveu: Czy mogłybyście ciotki wysłać mi na PW namiary na ten hotelik w Brzyściu ??? Jest sunia bezdomna w Hodyszewie (woj. podlaskie), która trzeba jak najszybciej umieścić w bezpiecznym miejscu www.dogomania.pl/threads/213309 Zajrzyjcie do Niej !!! Quote
Martika&Aischa Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Takie fotki naprawdę cieszą ......śliczny psiak :) Quote
terier Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Bambulek jest bardzo grzeczny przy zakrapianiu :) W najbliższych dniach obejrzy go wet. Przez zamieszanie związane z przeprowadzką zapomnieliśmy powiadomić, że chłopakowi się karma kończy :( bardzo przepraszam i mam pytanie czy będzie miał swoją karmę? Quote
warsawmoo Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 terier napisał(a):Bambulek jest bardzo grzeczny przy zakrapianiu :) W najbliższych dniach obejrzy go wet. Przez zamieszanie związane z przeprowadzką zapomnieliśmy powiadomić, że chłopakowi się karma kończy :( bardzo przepraszam i mam pytanie czy będzie miał swoją karmę? Już Ci napisałam na pw, kochana. Do góry mój ulubieńcu! Hoooop! Quote
Kocurek Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Bambulku wskakuj na pierwsza co by cioteczki widzialy:) Quote
Aki Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 [FONT=Calibri]Witajcie. Od niedawna pomagam przy opiece nad psami w hotelu. Poznałam też Bambu. Chłopak zmienia się z dnia na dzień. Biega swobodnie po całym terenie, bez problemu wchodzi na swoje miejsce. Gdy pojawiamy się w pobliżu robi wszytsko, by zwrócić na siebie naszą uwagę, ale to jest takie radosne przywoływanie [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Calibri] . Jest pogodny i wesoły. Przybiega na zawołanie [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Calibri], chętnie i delikatnie podejmuje smakołyki. Gdy widzi znajome osoby to cieszy się z daleka, macha ogonem, przybiega się przywitać i trochę nadstawia się do głaskania. Ostatnio nawet zainteresowała go piłeczka, pobiegł za nią, ale nie bardzo wiedział co dalej z nią zrobić :roll: No, ale to akurat nic dziwnego. Bambu praktycznie nie reaguje na inne psy, nie zaczepia, tylko spokojnie patrzy. Jak któryś przebiega obok jego wybiegu i zaczyna szczekać – to Bambu tylko spokojnie stoi i patrzy.... aż po chwili tamten się uspokaja i odchodzi. Rewelacyjny widok[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J [/FONT][/FONT][FONT=Calibri]Dzisiaj Bambu był na umówionej wizycie u weterynarza. Z niewielką pomocą wszedł sam do auta, położył się i tak sobie spokojnie leżał przez całą drogę :multi::multi::multi: Gdy dojechaliśmy na miejsce bez problemu wyskoczył z auta, nie był w ogóle zestresowany ani przejazdem, ani nowym miejscem. Zastanowił się trochę nad wejściem do budynku, w którym mieści się gabinet – ale jak go zawołałam wszedł bez problemu. Na weta praktycznie nie zareagował, nawet jakiś mały smakołyk wziął. Warknął kilka razy, gdy weterynarz zaczął oglądać jego chore oczko. Ale to było ostrzeżenie, nie drgnął nawet, nie chciał nic zrobić. Myślę, że sam fakt zbliżającej się do niego twarzy obcego człowieka i patrzenia mu prosto w oczy był dla niego zbyt intensywnym przeżyciem. Dopiero w tym momencie założyłam mu kaganiec [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Calibri] Stał spokojnie, kilka razy machnął łapką, żeby go zdjąć . Przez cały czas uspokajałam go głaskaniem, a on rewelacyjnie się temu poddawał. Tyle na temat zachowania Bambu. A oto wynik dzisiejszej wizyty u weta: [/FONT][FONT=Calibri]Okazało się, że forma fizyczna Bambu jest na tyle dobra, że kastrację można przeprowadzić natychmiast i tak też się stało[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Calibri] Weterynarz stwierdził, że nie ma sensu poddawać go narkozie kilka razy, więc zoperował także narośl, którą Bambu miał w tym chorym oczku /w kąciku/. Stwierdził, że Bambu musiał doznać kiedyś urazu, gdyż brakowało mu małego kawałka powieki – co prawdopodobnie powodowało stan zapalny oka. Znalazł też na szyi i łapce Bambu guzki, które usunął. Bambu zniósł operację bardzo dobrze. Jest już w hotelu, odpoczywa w spokoju i zbiera siły. Był już na króciutkim spacerze. Teraz smacznie śpi. A najfajniejsze jest to, że gdy do niego poszłam, otworzył oczka, przebudził się i zaczął machać ogonem[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Calibri] Kochany psiak.[/FONT] [FONT=Calibri]Pan doktor bardzo dokładnie obejrzał Bambu, gdy ten był w narkozie. Wyczyścił mu uszka. Przepisał dla Bambu : Povidon PvJ /do smarowania końcówek uszu/ oraz Atecortin /do oczka/. Całkowitykoszt dzisiejszej operacji to 100zł, koszt w/w maści podam jutro, koszt dojazdu do weta 12zł. Proszę o info czy wet ma wystawić bezpośrednio fakturę na fundację? [/FONT] Quote
bico Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Dzięki Aki za pomoc przy Bambu i za obszerną relację:lol: Co do faktury, tu musi się wypowiedzieć MaDi. Ja się cieszę, że Bambu ma dobrą opiekę, jest zdrowy, a zabiegi przebiegły szybko i prawidłowo:multi: Quote
terier Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Bambu czuje się bardzo dobrze, grzecznie chodzi w kołnierzu i nawet nie próbuje go zdjąć :) Dostaje antybiotyk w zastrzykach i podczas zastrzyku zachowuje się wręcz wzorowo :) coś niesamowitego, ja tylko stoję obok niego i go głaszczę, w tym czasie Aki robi zastrzyk, a Bambu stoi grzecznie i w zasadzie w ogóle nie zwraca uwagi na zastrzyk, grzeczny jak aniołek :) podobnie jest przy zakrapianiu oczka. Aki nawet zrobiła zdjęcie jak grzecznie stoi, jak będzie miała chwilkę to na pewno je wrzuci i sami zobaczycie jaki Bambulek jest grzeczny przy zabiegach :) Quote
MaDi Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Wow, ale się działo, macie złotego lekarza;) Fakturę poprosimy na fundację. Dziękujemy za wspaniałą opiekę. Quote
Aki Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 [quote name='terier']... podobnie jest przy zakrapianiu oczka. Aki nawet zrobiła zdjęcie jak grzecznie stoi, jak będzie miała chwilkę to na pewno je wrzuci i sami zobaczycie jaki Bambulek jest grzeczny przy zabiegach :) Terier w akcji zakraplania Bambulowych oczu: Quote
warsawmoo Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Ojej, ojej, ojej, terier mnie męczył od trzech dni na pw o tych nowościach, a ja nawet nie miałam czasu wejść na dogo... A tu TAKIE zamiany:crazyeye:. To cudownie, że udało się to wszystko razem załatwić, mam tylko nadzieję, że z tymi guzkami nie będzie jakichś dodatkowych sensacji .. :shake: ufffff No to już po wszystkim. Jajków ni ma to i chłopaka można do domku nowego wydawać. Tylko gdzie on?! Gdzie on?! Dziewczyny! Jesteście wspaniałe! :loveu: Mizianki dla mojego dzielnego Bambu! Quote
warsawmoo Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Oj co się dzieje? Gdzie te wszystkie ciotki poszły? :scream_3: halooooooo Bambu na pierwszą! Quote
bela51 Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Dawno mnie nie było i Bambulka. Tak sie ciesze, ze chłopak szczęsliwy w Brzysciu i chyba juz całkiem zdrowy. Quote
Agata Balu Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Nie odzywam się tu zbyt często, ale śledzę pilnie. Warto! Pouczająca lektura: "Jak z psa zagrażającego ludziom zrobic psa przyjaciela". Warto ten temat zadedykować pseudo "behawiorystom" którzy, chyba gdzieś na początku tematu, się wypowiadali że to przypadek beznadziejny. Podziwiam Waszą determinację! Uratowaliście wspaniałego psa!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.