Guest Kamcia_14 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 [quote name='Kate I Luka'] o rety, dziś jest 11 do wygrania? Zaraz wypędze TZcika nadać kupon :) Dziewczyny, trzymajcie kciuki za naszą wygraną, a każdy wasz psiak zostanie obdarowany :cool3: :cool3: :cool3: Ja i Bonita wygramy :eviltong: . Będziemy mieć po 5.5 mln :cool3: Chyba że ty też chcesz wygrać :evil_lol: . W takim razie trzeba wygraną dzielić na trzy części :eviltong: Quote
Kate I Luka Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 [quote name='Kamcia_14']Ja i Bonita wygramy :eviltong: . Będziemy mieć po 5.5 mln :cool3: Chyba że ty też chcesz wygrać :evil_lol: . W takim razie trzeba wygraną dzielić na trzy części :eviltong: O tak, jeśli macie już pewne wyniki, to piszę się na podział :evil_lol: Heloo Fidelki i Fioncie :multi: :multi: :multi: Quote
Alicja Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 :razz:hey kto ma te dobre numery ....ja też bym kilka złotych potrzebowała;) Quote
tygra Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 cześć Kasiu :) ja też z chęcią bym cóś wygrała Quote
Kate I Luka Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 Jestesmy w szoku....Gaston bawił sie ze mna zabawkami...upadł na bok...złamał żebro!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Szybko bo w 15 minut dotarlismy do lekarza,ale poza opatrunkiem uciskowym nic nie mozna zrobic....Nawet jesli zebro przebije płuco.....tylko wtedy do uspienia!!!!!!!!!Jak na razie chyba wszystko jest ok....tak stwierdził lekarz....Mamy prosbe....ktoś cos nam powie na temat takich uszkodzen ciała????Kasia pojechala do apteki po tabletki uspokajace dla Gastusa zeby spał i sie nie ruszał sie zbytnio.... Quote
tygra Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 o kurcze przykro nam że się połamał Gastuś, niestety nie pomogę - nic nie wiem. U ludzi zazwyczaj tylko środki przeciwbólowe dają i kazą ruch ograniczyć. Quote
Guest Kamcia_14 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 O matko :-o :-o . Gaston złamał żebro ????!!!!!!! . Ale wierzymy że nic poważnego się nie stanie . Trzymamy kciuki :thumbs:. 3majta się :buzi: Quote
dbsst Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 o kurde strasznie mi przykro trzymajcie sie cieplutko :glaszcze: :glaszcze: niestety u psa tak jak i u człowieka nie zakłada sie opatrunku gipsowego na połamane żebra tak jak mówi tygra tylko środki i ostrożność ono jest złamane na 100% czy tylko pęknięte strasznie mi przykro dzieciaki :shake: co za pech :shake: Quote
tygra Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 jeśli złąmane a nie pęknięte to bardzo uważac bo przy nadmiernym ruchu może uciskać płuco Quote
Kate I Luka Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 Złamane w 100%....Oczywiscie ze bedziemy uwazac....jest ryzyko chyba przebicia pluca.....czy juz nie?Dzwonimy gdzie sie da...ale nikt nic nie wie.... Quote
Alicja Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 :shake:o cholerka .....mam nadzieję że wsio będzie dobrze ....znaczy się MUSI być dobrze:kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki:cała nasza rodzinka zaciska kciukasy;) Czy wet zrobił RTG?? Quote
Kate I Luka Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 Stwierdził ze nie ma takiej potrzeby oraz to ze Gaston nie nadaje sie na rtg.... Quote
DORRAG Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 O matko biedny Gastuś:shake: ,ale na pewno wszystko będzie dobrze. Quote
Alicja Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 [quote name='Kate I Luka']Stwierdził ze nie ma takiej potrzeby oraz to ze Gaston nie nadaje sie na rtg....:shake:cholerka ....a dlaczego sie nie nadaje:cool3:.....w razie czego to Brynów jest całodobowy ...mam nadzieję ze nie będzie potrzeby ... A jak długo takie zioberko sie zrasta:razz: Quote
Kate I Luka Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 [quote name='Alicjarydzewska']:shake:cholerka ....a dlaczego sie nie nadaje:cool3:.....w razie czego to Brynów jest całodobowy ...mam nadzieję ze nie będzie potrzeby ... A jak długo takie zioberko sie zrasta:razz: wlaśnie na Brynowie byliśmy.... nie nadaje się, bo ledwie opatrunek szlo mu założyć. Gaston to nadpobudliwiec. Z tym, że teraz leży na kanapie, jakby czul że coś jest nie tak. Łukasz teraz dzwoni jeszcze do lecznicy, bo takie lezenie do Gastona jest niepodobne, i martwimy się czy to czasem nie jakieś krwotoki wewnętrzne... Masakra. Gdyby się okazało, że są uszkodzenia wewnetrzne, to ratunku nie ma. Możliwe by było, że we Wrocławiu by go zoperowali, ale to musiałby być ekstremalny wyczyn. Otwierania klatki piersiowej w celu np zszycia płuc u psów WOGÓLE się nie przeprowadza. O MATKO chyba zaraz zawału dostanę. Czy to nigdy nie może być normalnie???!!! Quote
Kate I Luka Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 Mamy obserwować fafle. Póki są różowe, jest ok, gdyby były białe - krwotok... I DO UŚPIENIA. Około 2 tygodni - to czas do takiego lekkiego zrośnięcia.Dobrze że Łukasz bierze dodatkowe L4(Nadal jest chory), bo przecież sam zostać nie może. Quote
Alicja Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 [quote name='Kate I Luka']Mamy obserwować fafle. Póki są różowe, jest ok, gdyby były białe - krwotok... I DO UŚPIENIA. Około 2 tygodni - to czas do takiego lekkiego zrośnięcia. Łukasz bierze dodatkowe L4, bo przecież sam zostać nie może.:shake:jesu Kasieńko trzymam kciukasy z całych sił ... A czy to żeberko jakieś tak ruchome jest albo coś .....pierwszy raz sie z tym spotkałam więc nie gniewaj sie ze tak pytam .....:cool3: Quote
Guest Kamcia_14 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Mamy obserwować fafle. Póki są różowe, jest ok, gdyby były białe - krwotok... I DO UŚPIENIA. Dziewczyno zrozum że żadnego krwotoku nie będzie !! Masz myśleć pozytywnie czyli że Gastonek za miesiąc będzie jak nowo narodzony !! Quote
Imbirka Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 łooooo, matko, Kasia trzymamy kciuki, rety to aż nieprawdopodobne:cool3: dziewczyny mają rację, na złamane żebra tylko bandaż uciskowy, środki przeciwbólowe i ograniczenie ruchu:shake: Quote
Kate I Luka Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 To bylo tak, że Gaston bawiła się zabawką, skoczył, i upadł na bok. Zapiszczał, i przestał się bawić tylko zaczął odchrząkiwać. Ale po chwili znów chciał się bawić. Tylko Łukasz zauważył, że te żeberko bardziej mu odstawało - widac było wygięcie na boku. No i jak zmacaliśmy - faktycznie było ruchome. Wtedy pędem do weta. Quote
dbsst Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 o cholera....................... trzymajcie się strasznie Wam współczuje. :shake: ale wierze, że dobrze się skończy Quote
bonita Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 O rany ale się porobiło:shake: . idę poczytać od początku. Quote
Jagoda1 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Gasiu, moje kochane żywe sreberko, nie strasz cioci i kuzynki:mad:!. Przesyłamy dobre mysli, musi być dobrze!!!! Quote
Agnieszka PPP Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Gaston trzymaj sie :loveu: :loveu: będzie dobrze!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.