Imbirka Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Gastonki, a gdzie wy jesteście????????? Quote
mar....ka Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 No ładnie, ja wróciłam a Was nie ma.... Quote
Medorowa Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Siostra WRACAJ:placz: :placz: :placz: :eviltong: Quote
Kate I Luka Posted February 3, 2007 Author Posted February 3, 2007 Hej Dziewczyny... Nie mam dziś czasu na dogo, bo znów w domu mamy szpital:shake: :shake: :shake: Ja wychodzę z grypy,choć teraz kaszel potworny mnie męczy i mam sobie płuca wypluć, TZcik od wczoraj gorączkuje, całą noc mi charczał i chrapał nad uchem dusząc się przez katar... No i Gastek też niedobrze... W nocy wymiotował zółcią :shake: potem w ciągu dnia raz też. Cały dzień leży osowiały, nawet się napić nie chciał. Przed chwilą ugotowałam rosołek i mu dałam z odrobinką makaronu. Zjadł połowę, a po chwili znów chodził jakby miał zwrócić. Teraz się położył. Kochaniukie, serdeczne podziękowania za oddane na nas głosy :Rose: :Rose::thumbs: Gratulacje dla Julii i Imbirka, oraz Ewci i Tigerki:Rose: :klacz: :klacz: :klacz: Dla Mamci i różowego Dikusia również :klacz: I wogóle dla Wszystkich:klacz: Pozatym serdeczne życzenia dla Rocznego Hakerka:tort: :BIG: :new-bday: Dzis dogo nie oblecę, więc hurtem załatwiam wszystko :cool3: Buziaki, i do usłyszenia, zobaczenia, napisania :bye: :bye: :bye: :bye: :bye: :bye: :bye: :bye: Quote
Imbirka Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Kasia trzymajcię się i kurujcie szybko bo trzeba skończyć z tym szpitalem radykalnie:cool3::evil_lol: Quote
Medorowa Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Ojjjj, to szybkiego powrotu do zdrowia życzę Wam chorowitki:cool3: Quote
zuzolandia Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 No tak jak nie urok to sra.......a ......a zeby sie te pieronskie chorobska wyniosly stad raz i na zawsze......Moja Zuzolka tez jakos pd 2 dni nic nie je......nie wymiotuje ale ma dosc luzny stolec.....zobaczymy czy to sie zmieni po weeku ....jak nie to znow do weta ....matyldooooo..... Buziaczki i wracajcie WSZYSCY szybko do zdrowka ;-) Quote
mar....ka Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Też się dołączam - zdrowiejxcie i to szybko. Walentynki naprawdę super!!! Quote
bonita Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 My też zdrowia dużo życzymy całej rodzince. Quote
Jagoda1 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 "Gastonki", trzymajcie się, kurujcie, wkrótce wiosna:lol:! Quote
Imbirka Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 cześć Gastonki, jak tam dzisiaj szpitalik się ma? Quote
Medorowa Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Doberek Siostrzyczko:cool3: :cool3: :loveu: Jak się dzisiaj czujecie:roll: Quote
DORRAG Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Zdrowiejcie nam szybciutko Gastonkowa rodzinko:p Quote
e.v.a Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 czesc Gastusie powrotu do zdrowia :cool3: p.s- nie gotuj rosolu dla chorych:shake: chory nie moze jesc ciezkich , tlustych potraw:shake: cos leciutkiego trzeba gotowac:razz: :p Quote
Kate I Luka Posted February 4, 2007 Author Posted February 4, 2007 :multi: Witamy :multi: Dzięki za życzenia zdrówka :loveu: U nas dziś minimalna poprawa, przynajmniej jeśli chodzi o Gastona. Już bryka i szaleje ze swoimi zabawkami, więc chyba mu lepiej. TZcik nadal w łóżku - juz bez gorączki ale osłabiony i z katarem i kaszlem. Ja kaszel nadal :shake: Jutro musiałabym iść już do pracy bo tam już szału dostają, że mnie tyle czasu nie ma. Ale nie wiem sama co robić, bo jeszcze trochę ze mną źle. PS. Ewciu - rosołek był chudziutki, taki dietetyczny :p Quote
Imbirka Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 To dobrze, że już troszkę lepiej u was:lol: Ja też bym miałą problem czy iść do pracy czy jeszcze troszke wydobrzeć, u mnie też jest straszny kocioł:cool3: Quote
Alicja Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 [quote name='Kate I Luka']:multi: Witamy :multi: Dzięki za życzenia zdrówka :loveu: U nas dziś minimalna poprawa, przynajmniej jeśli chodzi o Gastona. Już bryka i szaleje ze swoimi zabawkami, więc chyba mu lepiej. TZcik nadal w łóżku - juz bez gorączki ale osłabiony i z katarem i kaszlem. Ja kaszel nadal :shake: Jutro musiałabym iść już do pracy bo tam już szału dostają, że mnie tyle czasu nie ma. Ale nie wiem sama co robić, bo jeszcze trochę ze mną źle. PS. Ewciu - rosołek był chudziutki, taki dietetyczny :p :cool3:pójdziesz niedoleczona i jeszcze w większe choróbsko się wpędzisz ....:shake: Quote
mar....ka Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 To dobrze, ze u Was już lepiej. Może Gastonek sie wczesniej śniegu nażarł. A z tą pracą to zawsze taki dylemat. Quote
Kate I Luka Posted February 4, 2007 Author Posted February 4, 2007 [quote name='Alicjarydzewska']:cool3:pójdziesz niedoleczona i jeszcze w większe choróbsko się wpędzisz ....:shake: oj tata dzwoni 3 razy na dzień i mi to samo powtarza... ale wiecie jak to jest z pracą... nikt za mnie tego nie porobi, a do 5tego muszę faktury powystawiać... niestety... w dzisiejszych czasach nawet chorować się nie da :angryy: Quote
Medorowa Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Widzisz siostra, jedyne wyjście to wygrać w toto-lotka:cool3: :cool3: :evil_lol: Ale jak już wygrasz, to pamiętaj o rodzinie:grins: Quote
Jagoda1 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Kate I Luka napisał(a):Jutro musiałabym iść już do pracy bo tam już szału dostają, że mnie tyle czasu nie ma. Ale nie wiem sama co robić, bo jeszcze trochę ze mną źle. Nie ma ludzi niezastąpionych, najważniejsze zdrowie:mad: :mad: :mad: Quote
teqquila Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 witanko chorowitki szybkiego powrotu do zdroffka :) Quote
Kate I Luka Posted February 4, 2007 Author Posted February 4, 2007 [quote name='madzia i medor']Widzisz siostra, jedyne wyjście to wygrać w toto-lotka:cool3: :cool3: :evil_lol: Ale jak już wygrasz, to pamiętaj o rodzinie:grins: Sister Sister, przydało by się jak nic... a ludzi do obdzielenia ile by się znalazło :cool3: [quote name='AgusiaTerierka']Nie ma ludzi niezastąpionych, najważniejsze zdrowie:mad: :mad: :mad: niby tak... ale takie mam układy w pracy, że nikt mojej roboty nie tknie. Chyba pójde tylko zrobić swoje, i wracam [quote name='teqquila']witanko chorowitki szybkiego powrotu do zdroffka :) Hej Justynko, ale eksperymenta czynisz z avkiem. A Tysio na co jednym to piękniejszy :loveu: PS. Widzę że udało Ci się namówić Bibrową na Katowice ;) Nie ma nowych fotek, wstawię dzisiejsze szybko zrobione. Gastek wieczorem znów zwymiotował. Nie wiem co się dzieje :-( Quote
Alicja Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 :shake:może to gardziołko u Gastusia ...psiaki przy chorym gardle często wymiotują ...no chyba że znów jakiś wirus:angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.