tygra Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 szczerzujek - słodziutki :) wiesz co lubię Quote
Kate I Luka Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 tygra napisał(a):Kto adoptował Kwaziego? Bardzo mi się podoba i dobrze że już w schronie nie jest :) Kwazuś aktualnie jest u Oli w Katowicach. Od tygodnia, a już przybiera na wadze, zaleczają mu się strupki... Dobrzeje chłopak :multi: :multi: :multi: Quote
tygra Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Kwazi ma czadowe uchole, Tygra też czasem dziwnie układa ale on ją przebija. Na fotkach przy Gastonku to drobniutki, ale jak sie go podtuczy to super będzie chłopak :) Quote
Imbirka Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 no tak, pańcia ewidentnie kupiła zamały pontonik:mad::evil_lol:;) Quote
Kate I Luka Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 [quote name='Imbir1'] no tak, pańcia ewidentnie kupiła zamały pontonik:mad::evil_lol:;) dajcie spokój, pół pokoju zajmuje... a na dodatek musi był na razie w dużym pokoju, bo jak wstawiliśmy do małego, gdzie poprzedni Fredek miał swoje leżajsko, to Gastek nawet tam nie spojrzał... chciał stale być przy nas i tak mu zostało :p Quote
leemonca Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 To się ciesz, że wogóle chce na nim spać :diabloti:, Haker ma fajne legowisko i nawet nie chce popatrzeć w jego stronę :diabloti:, kładzie się tylko jak się na nas obrazi :diabloti: Quote
keleris Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 no a jak nie ma jak sie posciskac z kumplem hehhe cudniasty ten wasz faflun :loveu: :loveu: :loveu: pozdrawiam Quote
Kate I Luka Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Dzieńdoberek wszystkim odwiedzającym Muszę pochwalić naszego fafluna za wczoraj... Został w domu sam na 4 godzinki, i jak wróciłam, to jedyne co było nabrojone to 1 gazeta w strzępach :p A jak na Gastka to już mały sukces. Nie wiem czy spowodowane to było tym, że Łukasz przed wyjsciem dlugo go głaskał i mówił jaki grzeczny ma być jak nas nie będzie :cool3: , czy też może tym, że zostawiliśmy mu duuuużą kość do obgryzania. Aczkowlwiek kość była tylko częściowo ponadgryzana, więc nie było to jego jedyne zajęcie. W każdym badź miałam wczoraj milusią niespodziankę po powrocie z pracy, i dużo zbierać nie musiałam. Cudny piesio :) Quote
Iza i Fidel Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Hejka,i ja tu zajrzalam z ciekawosci co to za Gastonek:) Kasia,cudniastego masz boksia !! Jakie ma slodkie to biale znaczenie ! Bedziemy wpadac - podoba nam sie tu :) Quote
Kate I Luka Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 [quote name='Iza i Fidel'] Kasia,cudniastego masz boksia !! Jakie ma slodkie to biale znaczenie ! Bedziemy wpadac - podoba nam sie tu :) dziękujemy, dziękujemy :lol: Quote
Imbirka Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Ej, to faktycznie robicie postępy:lol: Imbir też ostatnio siedział 2 godzinki i nic nie zniszczył, spał sobie:lol: Quote
DORRAG Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Widzisz bo Gastonek to bardzo mądry chłopak wystarczyło mu tylko powiedzieć żeby był grzeczny i prosze jakie rezultaty, tylko jedna stargana gazeta i to na pewno przez przypadek:lol: Pozdrawiamy :p Quote
Medorowa Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Gratulujemy postępów:multi: :multi: i proszę wymiziać za to od nas Gastonka:loveu: :loveu: Quote
teqquila Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 dobrywieczor !! i od nas prosze wymiziac:) teraz my tez bedziemy wpadac :) do Was !! Gastonek chcial sobie troche poczytac :) sparwdzic co w swiecie slychac:) superowe zdjecia a model jeszcze bardziej superasny Quote
Kate I Luka Posted November 23, 2006 Author Posted November 23, 2006 Wiatmy Gastonek wymiziany... a przyda mu się to teraz, bo mamy kalekę w domku :-( Gastek gdzieś zrobił sobie krzywdę, i palec u nogi, ten osobny co jest u góry ma obolały... Ma pęknięcie i zaczerwienienie, dziś był u wetki, niestety boli go potwornie, więc podczas badań o mało jej nie ugryzł :shake: Piszczy jak tylko próbuje się go dotknąć w to miejsce, a musimy robić okłady z rivanolu... Mam nadzieję, że szybko da się to zaleczyć, bo przy robieniu okładów to prawdziwa bitwa wprost jest, nawet we dwójkę nie dajemy rady z wyrywającym się psem. Biedactwo nasze Kochane Quote
Alicja Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 :shake:o bidulek ... a nie ma złamanego paluszka albo co... wycałuj i wymiziaj chłopaka :loveu: A foty z Kwazikiem fajne ...tylko trochę niewyraźne ;) Quote
Kate I Luka Posted November 23, 2006 Author Posted November 23, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']:shake:o bidulek ... a nie ma złamanego paluszka albo co... wycałuj i wymiziaj chłopaka :loveu: A foty z Kwazikiem fajne ...tylko trochę niewyraźne ;) nie, to nie złamanie, tylko tak między paluszkiem, a resztą łapki, tak w tym zgięciu ma jakieś pęknięcie... tak mu skóra pękła, jest cała czerwona i obolała :placz: :placz: :placz: Mizianki przekazane... teraz śpi na fotelu i trawi kolacyjkę :p Quote
Imbirka Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Buziaczki dla Gastonka:loveu:, malutki kochany zrobił sobie kuku:shake:, pewnie jeszcze do tego panikuje, znając naturę bokserków:roll: biedulek:loveu: Quote
Alicja Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 [quote name='Imbir1']Buziaczki dla Gastonka:loveu:, malutki kochany zrobił sobie kuku:shake:, pewnie jeszcze do tego panikuje, znając naturę bokserków:roll: biedulek:loveu: :razz:otóż to....właśnie teraz o tym pomyślałam Ja sobie chwaliłam Alumspray , dzieła super na wszelkie rany Quote
teqquila Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 biedny Gastonek taka krzywde sobie zrobil to od nas prosze przekazac mizianko i caluski :) i zeby wszytsko szybko sie zagoilo!! Quote
tygra Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 jaki śliczny, bidulek jak dziś łapka się czuje? Quote
Kate I Luka Posted November 24, 2006 Author Posted November 24, 2006 Oj kiepsko nadal... pół nocy nieprzespałam, bo Gaston piszczal... Chodzić mu ciężko, cały czas łapke unosi. Martwię się, bo nie daje sobie robić okładów, a wetka powiedziała, że jak mu do tegodnia nie przejdzie, to trzeba będzie mu wyrywać paznokieć, bez znieczulenia oczywiście :nerwy: :nerwy: :nerwy: :nerwy: :nerwy: Wczoraj kolację zjadł ładnie, ale dziś już coś nie chce. Mam nadzieję, że nic poważnego z tego nie wyniknie:sadCyber: Quote
Imbirka Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 uuuuuuuu, bidulek:shake: :loveu: , trzymajcie się, musi być dobrze Quote
Shetanka Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Napewno będzie dobrze.Masz pięknego pieska.Trzymam kciuki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.