Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja tez ni ejestem przekonana do tych kagancy i moim zdaniem sa malo poreczne . my mamy skorzany ( ale juz go ni enosimy bo wyrosla z niego Tigra ) nowy kupimy w nowym roku jak pyszczek sie zagio :)

Posted

Tak, ten chyba najlepszy i najwygodniejszy. Trzeba by było Gastonowi takie coś sprawić, ale po pokazie w zoologicznym przy próbie nałożenia haltera - obawiam się, że kaganiec by sie u nas nie sprawdził :roll:

Posted

Kate I Luka napisał(a):
Tak, ten chyba najlepszy i najwygodniejszy. Trzeba by było Gastonowi takie coś sprawić, ale po pokazie w zoologicznym przy próbie nałożenia haltera - obawiam się, że kaganiec by sie u nas nie sprawdził :roll:

im wczesniej przyzwyczaisz psa tym lepiej :)
sa sytuacje i miejsca gzdie trzeba obowiazkowo miec kaganiec

Posted

evaxon napisał(a):
im wczesniej przyzwyczaisz psa tym lepiej :)
sa sytuacje i miejsca gzdie trzeba obowiazkowo miec kaganiec


Wiem, dlatego poki co Gaston podróżuje tylko autem, a w miejsca publiczne nie chodzi.... Zreszta, Gaston był wychowywany na wsi, w ogrodzie. Jak przyjechał do nas to ulice, i auta, ruch taki nawet nie w pełni miastowy, bo meszkamy w takiej "leśniej" i spokojnej dzielnicy był dla niego szokiem. Nie wyobrażam sobie Gastka w centrum np Katowic, gdzie jeżdżą autobusty, tramwaje i pełno ludzi chodzi. Pies chyba by dostał zawału :cool3:

Posted

Kate I Luka napisał(a):
Wiem, dlatego poki co Gaston podróżuje tylko autem, a w miejsca publiczne nie chodzi.... Zreszta, Gaston był wychowywany na wsi, w ogrodzie. Jak przyjechał do nas to ulice, i auta, ruch taki nawet nie w pełni miastowy, bo meszkamy w takiej "leśniej" i spokojnej dzielnicy był dla niego szokiem. Nie wyobrażam sobie Gastka w centrum np Katowic, gdzie jeżdżą autobusty, tramwaje i pełno ludzi chodzi. Pies chyba by dostał zawału :cool3:

:evil_lol: moja tez "wieśniara" spod Tomaszowa mazowiedzkiego .. do centrum miasta tez zadko chodzimy ale ulice auta i takie tam nie sa jej obce ( bo nie mieszkamy na odludziu)

Posted

hejka, a Imbirek jest obierzyświat:evil_lol: jedyny problem mieliśmy ze schodami ruchomymi w metrze w Warszawie:cool3:, nie dosyć, że cały ruch zatarasowaliśmy to ja prawie szpagat zrobiłam, żeby go namówić do wejścia na te schody:cool3::evil_lol:
W sumie to ja jestem pełna podziwu dla niego, jeździ ze mną wszędzie i nie panikuje:evil_lol:

Posted

Moja to już całkiem wiesniara, mieszkamy na wsi i Kana pochodzi ze wsi:) Jak jadę do rodziców do Jeleniej, to pies naprawdę tak wystraszony jak rzadko. My tez mamy kaganiec kichę, jak byłam z Kaną na zastrzyku antyk. to ludzie mijali nas bokiem, wystraszyłam sie że zaraz napotkam straż miejską, weszłam do zoologicznego i dokonałam strasznego zakupu-innych kagańców nie było:( (pobliskie miasto, to też właściwie wieś:p )


Posted

[quote name='majoka']Moja to już całkiem wiesniara, mieszkamy na wsi i Kana pochodzi ze wsi:) Jak jadę do rodziców do Jeleniej, to pies naprawdę tak wystraszony jak rzadko. My tez mamy kaganiec kichę, jak byłam z Kaną na zastrzyku antyk. to ludzie mijali nas bokiem, wystraszyłam sie że zaraz napotkam straż miejską, weszłam do zoologicznego i dokonałam strasznego zakupu-innych kagańców nie było:( (pobliskie miasto, to też właściwie wieś:p )



Tygra jest mieszczuchem a i tak na początku panikowała na odgłosy ruch miejskiego, teraz jest ok. My mamy kaganiec który wygląda jak micha :)
też metalowy ale typowy dla boksera znaczy krótki i szeroki jak micha właśnie:evil_lol:

Posted

Cześć śpiochy...
Ja dziś ledwie żywa jestem... Głowa mi pęka, pół nocy nie spałam, tylko się męczyłam... Dziś opuchnięta cała jestem, i do dupy...
Przyszłam do pracy i się okazało, że szanowna koleżanka wzięła resztkę mleczka do kawy.... i dla mnie nie zostało, a nawet nie chce mi sie iść kupić, tak mnie łeb napieprza......

Posted

:cool3:współczuję Ci serdecznie bo wiem jak to jest jak łepetyna łupie a trzeba w pracy siedzieć:shake:

Ozzy też jeszcze nie jechał autobusem , pociągiem ...ale pociągi zna bo kilka metrów od domu mamy nitkę towarową wiec czasem liczymy wagony;), nawet nie boi sie jak nam zatrąbią klaksonem ze spalinówy:evil_lol:

Posted

Kitka20 napisał(a):
Tak bez urazy mi się nie podoba ten kaganiec jakiś taki ogromniasty w porównaniu do pyszczka i główki

A jaki chcesz mieć kaganiec :cool3: ? przylegający ?

A kaganiec ten nie uciska. Jest duży co jest jego zaletą. A czy jest poręczny to zależy od nas. Mi się go dobrze nosi w ręce. A co ważne psu też jest w nim dobrze, dziwne, ze cieszy się jak go biorę.

Posted

A propos mojego podpisu:

Skopiowane z wątku Kwazia:

Paola06 napisał(a):
Dzisiaj znowu malo brakowało a zwierzyniec by się powiększył..........
W skrócie.
Od 3dni widywałam chodząc na kurs w cetrum Katowic-pięknego boksia baz opieki,dzisiaj nie wytrzymałam i zapytalam w sklepie pod którym go widywałam :czyj on jest?.Okazalo się że przesiaduje bez właściciela i miejscowi menele juz mieli na chrapkę..
Nie namyślając się wiele,odpiełam z torebki ramiączko i .....trafił do PUMCI z dogo,która już wcześniej gościła go u siebie...:(:(
A mu jedziemy z Amikat w niedzielę sprawdzić domek dla Kwaziulka.
Oj,oj:lol::lol:


A piesio przesiedział teraz u mnie w pracy jakiś czas... Uruchomiłam wszelkie kontakty... ale nic. Wszyscy zapsieni, albo totalne negatywy do psów :angryy:
Piesek śliczny, cudowny. Ułożony, położył się na podłodze, leżał, wąchał choinkę i bombki.... Ślicznie się cieszy jak tylko sie do niego zagada...
Boshe co za ludzie z tych ludzi... Jak można się nie interesować tym , że pies znika z domu na kilka dni?......

Posted

Kate I Luka napisał(a):
A propos mojego podpisu:

Skopiowane z wątku Kwazia:


A piesio przesiedział teraz u mnie w pracy jakiś czas... Uruchomiłam wszelkie kontakty... ale nic. Wszyscy zapsieni, albo totalne negatywy do psów :angryy:
Piesek śliczny, cudowny. Ułożony, położył się na podłodze, leżał, wąchał choinkę i bombki.... Ślicznie się cieszy jak tylko sie do niego zagada...
Boshe co za ludzie z tych ludzi... Jak można się nie interesować tym , że pies znika z domu na kilka dni?......


O mój Boże kolejny boksiu szukający domku:shake:

A dzisiaj moja siostra opowiadała mi że spodkała dziewczyne która miała na rękach malutkiego bokserka i chodziła po domach bo chciała go sprzedać. Dostała Go na mikołaja od chłopaka ale rodzice się nie zgodzili.

Posted

Cimi napisał(a):
A jaki chcesz mieć kaganiec :cool3: ? przylegający ?

A kaganiec ten nie uciska. Jest duży co jest jego zaletą. A czy jest poręczny to zależy od nas. Mi się go dobrze nosi w ręce. A co ważne psu też jest w nim dobrze, dziwne, ze cieszy się jak go biorę.


Np ten drugi był lepszy zresztą ja tylko wyrażam swoje zdanie. :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...