zuzolandia Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 witaneczko Kasiulko!!!!!! wstaw no fotki udomowionego domku ;-) i Gastusia naturalnie ;-) ehheehhe buzioleeeeeeeeeeee Quote
Kate I Luka Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 [FONT="Tahoma"]Witaneczko dogopsiapsiółki :multi::multi::multi: Obiecałam, a nie dałam, ale dzis dam :cool3::cool3::cool3: Gastuś w kilku odsłonach :p:p:p kanapowo - nerwowy, że ma pozować ;)[/FONT] Quote
Kate I Luka Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 [FONT="Tahoma"]Gastuś w oknach na wszystkie strony :cool3:[/FONT] [FONT="Tahoma"]żeby nie było - okna były przecierane w środę... przed nosem Gastka nie ma ratunku...[/FONT] Quote
Kate I Luka Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 [FONT="Tahoma"]i Gastuś w drzwiach wejściowych :p oraz nasza naklekja ostrzegawcza :cool3::cool3:[/FONT] Quote
Imbirka Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 http://images23.fotosik.pl/89/d91b54be55c6a27f.jpg :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::diabloti::diabloti::diabloti: czyżbyście zostali obszczekani?:cool3::diabloti: Quote
e.v.a Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 http://images12.fotosik.pl/110/da5589972413223d.jpg :lol::lol::lol::lol: witanko:multi: Quote
zuzolandia Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 http://images27.fotosik.pl/89/59bd63a9a4196494.jpg NA PIERSZY RZUT OKA TO MYSLALAM ZE GASTUS PRZEZ PRYZMAT PRALKI PATRZY EHEHEH potem doczytalam ehehehehehh buzioleeeeeeeeeeee Quote
Alicja Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 [FONT=Arial]Kasiu ....gratulki..:multi::multi::multi::multi:. wiem jak czekałas na prackę ....to i tym bardziej się cieszę [/FONT] Quote
furciaczek Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 No nie moge jaka mina:evil_lol: http://images25.fotosik.pl/88/0383137b39eb1c27.jpg Quote
agbar Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 buhahahhaaha....Gastus i nalepka DANGER!!!!:evil_lol: swietne foty:multi: Quote
zuzolandia Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 dobrywieczorek prawie angole ;-) heheheheheheh Quote
Jagoda1 Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Barczysty Gasio... http://images12.fotosik.pl/110/da5589972413223d.jpg Quote
Kaśka (Hasta) Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 czesc Kasiu! co slychac w sasiedztwie? :) masz genialnie przyozdobione psia slina szyby :evil_lol: no i szczerze zazdroszcze ogrodka... pozdrawiamy!!! Quote
ferraribox Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Po długiej przerwie czas na odwiedzinki:lol: Mizianko dla wnusia.Pozdrowionka dla pańci:loveu::loveu::loveu: Quote
Imbirka Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 helloł zapracowana Kasiu:multi::multi::multi: Quote
Kate I Luka Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 [FONT="Tahoma"]Hejka... Ja znów tylko na chwilkę, ale nie z powodu zapracowania, ale z tego, że mam szpital w domu... Kilka domów dalej na naszej ulicy posesji strzeże amstaf. Kilka razy przechodząc tamtędy zauważyłam, że pies jest agresywny, rzuca się do ogrodzenia jak chodzą przechodnie, a gdy kiedyś widzieli się z Gastkiem o mało się nie pogryźli przez metal. Ale niestety wczoraj rano Łukasz poszedł z Gastkiem na spacer, i przechodzili obok. Tamten pies nie wiedzieć jakim sposobem wydostał się zza ogrodzenia, i zaatakował potwornie Gastka wbijając mu się w łapę z siłą czołgu. Łukasz próbował ich rozdzielić, i też mu się oberwało. Tamtem terminator mimo ciosów Łukasza, który nic innego nie mógł przecież zrobić - dopiero po jakiś 5 minutach popuścił szczękościsk na łapie Gastka, i kłapnął Łukasza. Gaston ma 5 dziur poważnych w łapie, Łukasz 3 ślady po zębach w ręce. Jedna rana aż do mięsa... Przybiegli do domu, ja prędko na policję, zgłoszenie przyjęte, potem biegiem do weta, opatrznie ran Gastkowi - podobno takich pogryzień się nie szyje :niewiem: więc dziury cały dzień i całą noc krwawiły, dostał mega antybiotyki i środki przeciwbólowe, zostały wykluczone jakieś pęknięcia kości czy naderwanie mięśni. Potem biegiem z TZtem na pogotowie, u niego też się podobno tego nie szyje :niewiem: , ale opatrzryli mu to takimi specjalnymi plastrami, które zwężają rane na zasadzie szwów... No i zastrzyki przeciwtężcowe- wczoraj, za miesiąc i za 2 miechy. Jutro rano TZ na kontolę do przychodni a popołudniu jak wrócę z pracy- z Gastkiem. Nerwy mam jak cholera, od wczoraj policja nas zwodzi, że przyjadą za godzinę, za dwie, itd żeby spisać raport:angryy:. Nie zostawimy tego tak, żeby pies napadał na przechodzących ludzi i taką jatkę urządzał. Nie wiem co by było gdybym była to ja, pewnie odgryzł by Gastonowi nogę w tak morderczym uścisku:angryy:[/FONT] Quote
Jagoda1 Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Kasiu, współczuję Wam:crazyeye:, to okropne! Zaciskam kciuki, żeby niie bolało. Po ugryzieniu, a właściwie po wbiciu psich kłów nie zakładają szwów (mam coś takiego za sobą:shake:), tylko przy szarpanych ranach szyją. Nie mniej to b. boli i dosyć długo się goi, bo to są dość głębokie rany. A policja jaka szybka... Quote
Imbirka Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 o kurcze, ale historia, wracajcie do zdrowia i nie dajcie się:cool3: Quote
Kaśka (Hasta) Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 uuu bardzo przykre... mam nadzieje ze szybko wroca do zdrowia. ja bym pozwala wlasciciela tamtego psa; na 99% pies jest ubezpieczony od odpowiedzialnosci cywilnej (takie ubezp. mojego psa wynosi np. 2 mln funtow); nie pomoze to juz odniesionym ranom, ale mozecie dostac spore odszkodowanie; zycze im zdrowia, a Tobie cierpliwosci... Quote
drzalka Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Witamy, uu trzymamy kciuki, zeby wszystko się zagoiło, i żeby wymierzyc sprawiedliwość właścicielom tego psa :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.