DORRAG Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Cześć Kasiu:p Daj troszkę zdjeć Gastonka...Prosimy:cool3: Quote
Kate I Luka Posted July 25, 2007 Author Posted July 25, 2007 Hej dziewczyny :) Jestem w domku, biegam , kupuję, załatwiam pakuję a w między czasie przytulam się z Gastkiem :loveu: Nadrabiamy 2 miesiące, już zapomniałam , że z niego taka przytulanka jest. Już jutro wyjeżdżamy w drogę powrotną. Jako, że w tą sronę jednak zauważyłam, że trochę kiepsko jechałoby mi się samej z psem plus 3 bagażami, tata zadecydował, że pojedzie ze mną, pomoże mi w transpocie, i po kilku dniach wróci do Polski. Ma teraz urlop , więc może sobie na to pozwolić. W tą sronę jadąc mieliśmy małe komplikacje - podczas jazdy po Anglii odpadła przednia tablica rejestracyjna i na granicy Francuz nie chciał nas przepuścić. Jako, że kierowcy busa ani słowa po angielsku, 6 innych pasażerów również nic nie kumało - jak zwykle ja musiałam się tłumaczyć celnikowi, że tablica odpadła po drodze, że to przypadek, itd. Przez 10 min gościa błagałam, by jednak nas nie zawracał, aż w końcu uległ :cool3: Koło 9tej rano byłam w domku, tata zszedł na dół z Gastkiem , przez 5 sekund pies był bardziej zaaferowany całym busem i ludźmi z niego patrzcymi, ale po chwili spojrzał na mnie i zaczął swój taniec radości :multi: Teraz nie opuszcza mnie ani na krok, nawet do ubikacji musi wchodzić ze mną. Jak sie ubieram i wychodzę do sklepu, to płacze pod drzwiami. Pewnie pamięta okres pakowania się 2 miesiące temu, walizki a potem zniknięcie pańci. Teraz już pojedzie ze mną :loveu: Obkupiłam się w woreczki śniadaniowe, które będą służyły za "zbieracze" po Gatusiu :evil_lol: Na drogę Gaś już ma przygotowany prowiant, oraz 5 litrów wody. Jutro wet by załatwić ostatnie sprawy związane z jego wyjazdem, ostatnie wpisy do paszportu i w nocy/nad ranem wyjeżdżamy. W sobotę nad ranem powinniśmy być już u siebie. Fotek nie mam, bo nawet nie mam kiedy ich teraz robić. Mama znów chodzi markotna, bo się do Gastka przyzwycziła, a teraz zostaną sami z tatą :roll: A tak wogóle, to w Anglii stale nadal pada :shake: Powodzie i podtopnienia na porządku dziennym. Nie wiem czy jeszcze jutro wskoczę, bo mam jeszcze kilka spraw do załatwienia, jeśli nie będę to do usłyszenia i zobaczenia z Anglii :hand: :hand: :hand: Quote
ferraribox Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Kate I Luka napisał(a):Hej dziewczyny :) Jestem w domku, biegam , kupuję, załatwiam pakuję a w między czasie przytulam się z Gastkiem :loveu: Nadrabiamy 2 miesiące, już zapomniałam , że z niego taka przytulanka jest. Koło 9tej rano byłam w domku, tata zszedł na dół z Gastkiem , przez 5 sekund pies był bardziej zaaferowany całym busem i ludźmi z niego patrzcymi, ale po chwili spojrzał na mnie i zaczął swój taniec radości :multi: Teraz nie opuszcza mnie ani na krok, nawet do ubikacji musi wchodzić ze mną. Jak sie ubieram i wychodzę do sklepu, to płacze pod drzwiami. Pewnie pamięta okres pakowania się 2 miesiące temu, walizki a potem zniknięcie pańci. Teraz już pojedzie ze mną :loveu: Nie wiem czy jeszcze jutro wskoczę, bo mam jeszcze kilka spraw do załatwienia, jeśli nie będę to do usłyszenia i zobaczenia z Anglii :hand: :hand: :hand: Kasiu cieszę się, że mój wnusio ma taką pańcię.Życzę szerokiej drogi i czekam na wieści z domku[koniecznie fotki]:loveu: Quote
e.v.a Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 szczesliwej drogi Kasienko:multi: czekamy na was z Gasiem:loveu: Quote
teqquila Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Ksiu super ze juz jestescie razem :) i zyczymy szczesliwej drogi :) Quote
Alicja Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Kasieńko ...szczęśliwej , bezpiecznej drogi .....no i nareszcie razem z Gastusiem:loveu: Quote
zuzolandia Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Witanko;-) .nio to do zobaczenia z Anglii juz w pełnym komplecie ;-) Quote
Jagoda1 Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Szczęśliwej drogi, fajnego masz Tatę, pozdrów Go:loveu: . Cieszę sie, że juz razem...:lol: Quote
a_ga.isk Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Długo mnie nie było a teraz wchodzę i widzę że wy już razem ;) Nie wiem czy jeszcze jedziecie czy nie w każdym razie dojedźcie w jednym kawałku i szczęśliwie ;) Mam nadzieję że teraz to jakieś foteczki Gastonka w nowym domku ? ;) Quote
DORRAG Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Kasiu czekamy na Ciebie i na wiadomości Jak mineła podróż:p Quote
Kitka20 Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Hej Kasieńko my też się cieszymy że jesteście z Gastkiem razem i pozdrawiamy odezwijcie się jak będziecie dali radę. P.S. masz świetnego tatę pozdrów go Quote
Kate I Luka Posted July 28, 2007 Author Posted July 28, 2007 Hej Kobitki, dojechaliśmy koło 9tej rano umęczeni potwornie podróżą. Gastek przeżywał ogromnie, nic przez całą podróż nie jadł, tylko pił. Kupiłam mu na drogę jakieś specjalne feromony polecone przez weta, które pozwalają psu znieść lepiej nowe sytuacje, i wyciszają. Ale na niego to chyba nie do końca działało, więc musiałam mu dać tabletki na uspokojenie, bo szalał w busie, i chciał biegać między wszystkimi pasażerami. Na granicy bez problemów, sprawdzili tylko czipa i paszport i życzyli szerokiej drogi i udanego pobytu w Anglii. Na promie zostałam z Gasinką w busie,nie wychodziłam na pokład, co prawda nielegalne to było, ale nikt z obsługi mnie tam nie widział. W sumie Gastek chyba nawet nie poczuł, że płyniemy, spał cały czas. Teraz pies padnięty odpoczywa, ja zaraz też do łóżka odespać. Łukasz szczęśliwy, że pies wreszcie z nim, cieszyli obydwoje się na swój widok ogromnie. Już mam zapowiedziane, że jak będzie nam we trójkę w nocy za ciasno to mam iść na inne łóżko, a chłopaki zostają razem :diabloti: Teraz mój Gasinek wygląda tak (przytył u rodziców 3 kilogramy :evil_lol: ) Jutro wkleję więcej fotke, teraz uciekam odespać i się wreszcie odstresować. Dziękuję Kochane za wszystkie ciepłe słowa :loveu: Quote
a_ga.isk Posted July 28, 2007 Posted July 28, 2007 Jak dobrze że dojechaliście ;) Na granicy zazwyczaj nie ma problemów, nam nawet jeszcze nigdy chipa nie sprawdzali ;) Apropos jak długo jechaliście? I dobrej nocki :] Quote
Kate I Luka Posted July 28, 2007 Author Posted July 28, 2007 No właśnie w cholerkę długo, bo z powodu Gastka długie przerwy robiliśmy. Do Polski jechałam 23 godziny, teraz 31 :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: 2 noce zarwane, bo wyjazd z Katowic mialam o 2giej w nocy , a mieli być po nas koło 24tej, więc już spać się nie kładłam, jechaliśmy, potem cały dzień, o 1 w nocy wjazd na prom, i potem znów podróż aż do 9tej :shake: Umęczyłam się ogromnie, dobrze, że już to mam za sobą. Quote
teqquila Posted July 28, 2007 Posted July 28, 2007 Kasiu fajnie ze juz jestescie wszyscy razem !! a Gastek rzeczywiscie przytył :evil_lol: :evil_lol: Quote
a_ga.isk Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Kate I Luka napisał(a):No właśnie w cholerkę długo, bo z powodu Gastka długie przerwy robiliśmy. Do Polski jechałam 23 godziny, teraz 31 :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Ooo to faktycznie długo... my zwykle (autem) jedziemy około 13 godzin, a busem tak z 16... chociarz raz zabłądziliśmy, wyjechaliśmy nie na tej granicy i jechaliśmy 36 godzin:cool1: Quote
Alicja Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 :multi::multi::multi:wspaniale że jesteście już razem:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: http://img165.imageshack.us/img165/5521/aalt1.jpg Quote
Medorowa Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Kate I Luka napisał(a): Już mam zapowiedziane, że jak będzie nam we trójkę w nocy za ciasno to mam iść na inne łóżko, a chłopaki zostają razem :diabloti: Buhahahaaa:evil_lol::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.