Kate I Luka Posted December 6, 2006 Author Posted December 6, 2006 niki_ill napisał(a):Hejka Oj dawno. Mialam klopoty ze zdrowkiem i jakos malo ochoty do siedzenia przy kompie. No, ale juz jest w miare oki :multi: No tak, przecież nawet w szpitalu byłaś. Dobrze, że już lepiej... Agniest napisał(a):hej ! oglądam i oczom swoim nie wierzę .... przecież to Beta moja kochana na tych fotkach ....... wykradliście moje zdjęcia czy co ? :evil_lol: A tak poważnie, Beta jak była szczeniakiem była identyczna ! Śliczny ten wasz Gastonek ! ;) Ps: mam nadzieję, że z tym pogryzieniem to nic poważnego Hihi, buziaki dla starszej "siostrzyczki"... AgusiaTerierka napisał(a):Cóż, CHOJRAK, to CHOJRAK:evil_lol: ... No tak... chojrak na maxa... Anecioreczek napisał(a):co jak co ale chopak ma temperament:):) jak coś to :mad: zawsze i wszedzie :P Napewno nic mu nic jest ;) Leży biedak, chyba obolały, bo nawet mne nie witał tak jak zawsze po powrocie z pracy. No i odkryliśmy, oprócz 2 dziur w szyji dziurę w faflu i w policzku pod okiem... Oj było starcie na maxa :shake: evaxon napisał(a):czesc:multi: Hej Ewka ;) Quote
Alicja Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 :shake:o rany przykre takie psie starcia ...co do leków to chyba lepiej zapobiec ewent. zakażeniu i podawać co trzeba , a Lakcit przy antybiotyku koniecznie mizianko dla Gastonka Quote
Kate I Luka Posted December 6, 2006 Author Posted December 6, 2006 Tak, tak, dostanie co ma przepisane. Tylko jak mu podamy ten rozwodniony lakcid? Chyba strzykawką prosto do gardziołka. Dzieki Aluś za mizianki :) Quote
Jagoda1 Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Trzymaj się biedny, obolały Gastusiu :calus:.Wyobrażam sobie, co przezyliście:shake: . Lakcid podawałam swojej, polewając np. mięsko:cool3:. Pozdrawiam, a od Kiri 'lizki" dla Kuzynka:lol: . Quote
tygra Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Keflex to antybiotyk dość silny- Tygra też go brała, Metronidazol to też ludzki lek, ale nie pamiętam na co, lakcid przy tej ilości leków niezbędny na pewno. Życze szybkiego powrotu do zdrowia psiulowi a tu jest słodziutki Quote
DORRAG Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Cześć Kasiu:p Co tam u mojego kochanego Gastonka- jak sie czuję? Ucałuj Go od Ciotki:cool3: i niech szybko sie wszystkie rany goją. Quote
Imbirka Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 witajcie:multi::multi::multi::multi:, oj, nie dobrze, nie dobrze:shake: widze, że Gastonek stara się sprawdzać swoje siły, to samo mam z Imbirem, wczoraj dał popis na przejściu dla pieszych:cool3: tyle, że u mojego jednak nie jest to takie groźne starcia. Gastonku ale narozrabiałeś:shake: kuruj się teraz kochanie. Kasia, napisz co z Gastonkiem Quote
Kate I Luka Posted December 8, 2006 Author Posted December 8, 2006 [quote name='AgusiaTerierka']Trzymaj się biedny, obolały Gastusiu :calus:.Wyobrażam sobie, co przezyliście:shake: . Lakcid podawałam swojej, polewając np. mięsko:cool3:. Pozdrawiam, a od Kiri 'lizki" dla Kuzynka:lol: . [quote name='DORRAG']Cześć Kasiu:p Co tam u mojego kochanego Gastonka- jak sie czuję? Ucałuj Go od Ciotki:cool3: i niech szybko sie wszystkie rany goją. [quote name='evaxon']czesc jak sie czujemy :razz: [quote name='AgusiaTerierka']Jak się czuje Gaston? [quote name='Imbir1']witajcie:multi::multi::multi::multi:, oj, nie dobrze, nie dobrze:shake: widze, że Gastonek stara się sprawdzać swoje siły, to samo mam z Imbirem, wczoraj dał popis na przejściu dla pieszych:cool3: tyle, że u mojego jednak nie jest to takie groźne starcia. Gastonku ale narozrabiałeś:shake: kuruj się teraz kochanie. Kasia, napisz co z Gastonkiem [quote name='tygra']jak się czuje nasz zawadiaka Witajcie wszystkie :) Przepraszam, że wczoraj nie zajrzałam, ale niestety nie miałam wczoraj wogóle czasu. Tata miał urodzinki, i imprezowaliśmy od rana (miałam wolne od pracy :multi: ) , a wieczorkiem szliśmy na super imprezkę w stylu lat 70-tych, 80-tych. Było ekstra, wróciliśmy w środnu nocy, i przysypiam aktualnie w pracy. Gastuś- wczoraj odzyskał trochę sił, na spacerku na jaki poszliśmy z Łukaszem będąc u rodziców o mało nam rąk nie powyrywał z zawiasów - tak szalał na nowym terenie :painting: A na imprezie dostało mu się nawet trochę rarytasów jedzeniowych :eating: :sabber: Tyle tylko, że ma już ukróconą wolność.... Juz nie bedzie biegal bez smyczy, nawet jesli w poblizu nie ma nikogo... No niestety... Nie mozemy sie wzajemnie narazac na takie akcje, bo az strach pomyslec co moglo sie wydarzyc:shake: :shake: :shake: Cały czas myślimy o szkoleniu dla Gastona, ale niestety, czasowo nie ma jak i kiedy, już wspominałam, ze Lukasz pracuje w soboty i niedziele, ja w soboty tez, no i nie ma za bardzo kiedy. Ale jutro Łukasz jedzie z naszym nadpobudliwcem na indywidualne zajecia do profesjonalnego tresera... Zobaczymy co powie, i jaki to bedzie mialo wplyw na Gastona. Quote
Jagoda1 Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Gastuś to żaden "napobudliwowiec" - Kiri to dopiero wulkan, gejzer, tornado. Szkolę ją i efekty są - mam b. mądrego szkoleniowca, który rozumie boksery i nie tłamsi temperamentu. Dzięki jego wskazówkom jest już całkiem nieźle. To moja trzecia bokereczka, ale temperament Kiri ma za wszystkie trzy:evil_lol:, takie "trzy w jednej". Cieszę sie, że skończyło się dobrze. Quote
DORRAG Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Cześc Kasiu , ja tylko na chwilę wpadłam i zaraz lecę. Widze że wczoraj imprezowałaś:cool3:( a jak tam główka- boli:cool3: :evil_lol: .) No i najważniejsze że z Gastonkiem lepiej:multi: . Quote
Medorowa Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Dzień dobeerek:lol: :lol: :lol: Moja mama ostatnio prawie straciła palca rozdzielając Medorka z innym psem:shake: Quote
Kate I Luka Posted December 8, 2006 Author Posted December 8, 2006 Hej Aga, Doragg, i ciocia Madzia, co się dawno na dogo nie pojawiała :cool3: Quote
Alicja Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 No proszę Gaston już w formie;) Miejmy nadzieję,że wizyta u szkoleniowca pomoże , bo dla boxia uwięź to tragedia , trzeba będzie szukać jakiegoś odludzia do biegania;) Quote
Kate I Luka Posted December 8, 2006 Author Posted December 8, 2006 Cześć Ewa, zaraz lece do Ciebie zobaczyć co z Tigrulą po zabiegu :D Witaj Alu, no tak, boksiu nie wybiegany to tragedia. Ale w razie czego , jak przez miesiąc po przyjściu do nas gdy się wzajemnie poznawaliśmy - będzie biegał na 10 metrowej lince .... bezpieczniej, i pobiegać się da. Quote
Kate I Luka Posted December 8, 2006 Author Posted December 8, 2006 Błądziłam po omacku, i trafiłam do galerii AgusiTerierki, a tam fotki kuzyneczki Gastusia: i tu kuzyneczka Kiri z terierką Agusią A jest osobna galeria Kirulki? Quote
leemonca Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 dzieńdoberek!!! ale śliczne towarzystwo :loveu: Quote
Kate I Luka Posted December 9, 2006 Author Posted December 9, 2006 Dzień dobry wszystkim odwiedzającym. I miłego weekendu ;) Niestety, ja znów w pracy Quote
Cimi Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Kate I Luka napisał(a):Cały czas myślimy o szkoleniu dla Gastona, ale niestety, czasowo nie ma jak i kiedy, już wspominałam, ze Lukasz pracuje w soboty i niedziele, ja w soboty tez, no i nie ma za bardzo kiedy. Ale jutro Łukasz jedzie z naszym nadpobudliwcem na indywidualne zajecia do profesjonalnego tresera... Zobaczymy co powie, i jaki to bedzie mialo wplyw na Gastona. Do jakiego szkoleniowca się wybieracie :cool3: ? Quote
Kate I Luka Posted December 9, 2006 Author Posted December 9, 2006 Na Muchowiec, do Fryca. Zajęcia indywidualne, akurat Łukasz jest tam z Gastkiem. Zobaczymy.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.