Kate I Luka Posted July 9, 2007 Author Posted July 9, 2007 O tym, że Anglia to dziwny kraj już kilka razy mówiłam. Jeżdżą tu "na opak" , kierownice nie tam gdzie trzeba... do tego nawet przystanki stoją tyłem do jezdni :razz: A tu wczorajsza Kasia, udziela się na dogo :) Quote
Kate I Luka Posted July 9, 2007 Author Posted July 9, 2007 Ostatnio na spacerze "spotkaliśmy" Hummera z Texasu... Auto jak czołg... Nasz kombik przy nim wyszedł jak 126p :lol: Przygotowuję obiadek :) i zakupy na targu Quote
Gasnik Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Hej Kasiu, nie chcę Cie martwić, ale nie sądzę, że pozwolą Ci zostać w aucie, na promie. Może pogadajcie ze znajomym o tunelu. My z psem jechalismy tunelem i cenowo wyszło nas to samo, co za prom (jechalismy 3 osoby i pies). Co do Gastka natomiast, radziłabym jednak zostawiac go samego w domu. Będziecie mieć problem w Anglii, obydwoje pracujecie praktycznie cały dzień, do tego mieszkacie w wynajętym mieszkaniu. Wiesz, co sie będzie działo jak nagle będziesz chciała go zostawić samego po tym, jak przez kilka tygodniu nie zostawał nawet na moment sam?! W UK w ogóle polecam Wam zainwestować w klatkę, jeśli jeszcze nie macie. Jak Gastek wpadnie w szał to się nie wypłacicie. Widze, że podobne te nasze dziki są :) Na psa, który nie lubi zostawać sam jest jedna rada-zostawiać go samego, jak najwięcej. Ozzy już ładnie zostaje. W klatce, ale i tak się cieszę bo nawet w klatce potrafił rozrabiać (poprzednią rozwalił ;)) A dodam, że był przyzwyczajany do klatki. Jednak po tym, jak spędził z Rodzicami 3 tygodnie w czasie, kiedy ja przyleciałam tutaj do Michala, to był koszmar. Pies u nich nie był sam nawet przez moment. Po prostu tak sobie wszystko zorganizowali, że pies nie zostawał sam. I jak nagle ja wróciłam i chciałam go zostawić to koszmar. Rozwalanie klatki, szczekanie, wycie. KOSZMAR. Od nowa cały proces zapoznania z klatką itd. Sorki, jeśli Ci psuje humor :) Jednak myślę, że lepiej, żebys zdawała sobie sprawę z tego, co Cię może czekać. Quote
Kate I Luka Posted July 9, 2007 Author Posted July 9, 2007 Gaśnik... no właśnie znajomy, który ma tą firmę przewozową mówił, że często zostają kierowcy w autach. Ogólnie zalecenie jest takie , że należy wychodzić - bo na promie są kawiarnie, restauracje, kasyna... słowem - kasa... Ale On sam kiedyś zostawał w aucie i spał. Nie jest to może legalne, ale jak poprostu nie wyjdziesz to nikt się nie skapnie. A koło się ogólnie zamyka - nie chcę Gastka tam zostawać, przeciez w aucie inni pasażerowie będą mieli swoje rzeczy, za które nie chciałabym odpowiadać. Co do zostawania Gastka... tu sprawa się jeszcze bardziej komplikuje. Podejrzewamy, że u Gastona teraz się troszkę pozmieniało... Niestety, kupilismy go jako rocznego psa. Przez rok wychowywali go inni ludzie, potem przyszedł do nas. Związał się bardzo z Łukaszem, a potem Łukasz wyjechał. Zostałam ja, chodził za mną jak w cień, a tu nagle znów zmiana - jest u rodziców... Wiem, że musi się to fatalnie na nim odbić, i podejrzewam, że to też jeden z efektów dla których Gastek teraz tak panicznie boi się zostawać sam. Jeśli chodzi o życie tutaj potem - to chcę znaleźć potem tylko jakiś part time. 4-5 godzin max, tym bardziej, że Łukasz pracyuje po 10 godzin na dzień. Pozatym, dla Gastka przygotowujemy specjalny pokoik w którym będzie zostawał. Mamy tutaj taki 1 niewykorzystany pokoik, 2-3,5 metra w którym teraz stoi tylko deska do prasowania i wieszak na pranie. W tym pokoiku będzie zostawał, już mamy materacyk dla niego. Szczekać nigdy nie szczekaa, ani nie wył, więc myślę, że z tym problemu nie powinno być. Nie wiem, cała reszta będzie wychodziła potem na bierząco. Poki co, chciałabym mieć już to wszystko za sobą... Quote
Gasnik Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Oj u nas bardzo podobnie, tyle, że mamy Ozzika od maleńkiego, ale troszkę za wcześnie go dostaliśmy, potem stosowaliśmy sie do różnych durnych zaleceń... Efekt taki, że mamy psa, który kocha za bardzo :) Tutaj bardzo się usamodzielnił, bo pracujemy więc zostaje sam, nie na długo, ale często w ciągu dnia na różne okresy czasu i to mu pomogło. Niestety Ozzik do PL wraca kilka tygodni wczesniej niz my, więc obawiam się, że to sie troche u Rodziców zepsuje znowu, ale damy im zalecenia, jak mają go zostawiać i w ogóle, i może nie będzie tak źle. Najważniejsze, to go zostawiać :) Quote
e.v.a Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 jak tak czytam i czytam to jestem szczesliwa ze ni musze zamykac Tigry w klatce bo jest grzeczniusim boxiusiem i nic a nic nie niszczy a jak wychodzimy z domu to idzie spac:razz: Kasiusiu to ja mam pomysła:evil_lol: zabierz mnie do siebie ja sie Gasiem zaopiekuje:diabloti: Quote
Imbirka Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Kasiu, faktycznie macie problem, ja Was rozumiem bo mój Imbir też nieźle demoluje. Teraz jestem cała szczęśliwa, ze nauczył się zostawać w klatce i już w niej nie rozrabia, ale co niszczył to już jego:shake: Quote
mar....ka Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 hej Kasiu, my też mamy klatkę, ale Kana nie potrafi w niej zostawac. Nieźle ją już swoją drogą rozbroiła. Jak chcemy ją w kaltce zostawic, to oprócz zasuwy wiązemy ją dookoła drutem, Kana ma trzęsawkę, tragedia. Zawsze jest to jakieś wyjście. o tyle dobrze, ze mamy ten dawny gospodarski kurnik, tam Kana się dobrze czuje, a my się nie stresujemy ze coś zdemoluje. Muszę jednak powiedziec, źe ostanio Kana zostaje coraz częściej sama w domu (bez klatki) i nic nie demoluje. Chyba z tego wyrosła. Zanim wrócę z pracy, to teściowa wypuszcza ja na siq, a potem wpuszcza do mieszaknia i ta siedzi. Nie odważyłam się jednak zostawic sama w domku nad morzem:evil_lol: Quote
Kate I Luka Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 [quote name='Gasnik']Efekt taki, że mamy psa, który kocha za bardzo :) oj... tak jakbym o nas czytała :shake: [quote name='evaxon']jak tak czytam i czytam to jestem szczesliwa ze ni musze zamykac Tigry w klatce bo jest grzeczniusim boxiusiem i nic a nic nie niszczy a jak wychodzimy z domu to idzie spac:razz: Bo Tigerka chyba w genach po swojej Pańci odziedziczyła ten nawyk spania :eviltong: Kasiusiu to ja mam pomysła:evil_lol: zabierz mnie do siebie ja sie Gasiem zaopiekuje:diabloti: Ewcia, pakuj się już :multi: [quote name='Imbir1']Kasiu, faktycznie macie problem, ja Was rozumiem bo mój Imbir też nieźle demoluje. Teraz jestem cała szczęśliwa, ze nauczył się zostawać w klatce i już w niej nie rozrabia, ale co niszczył to już jego:shake: kurcze, że nasz się nie chciał do klatki przekonać :shake: [quote name='majoka']hej Kasiu, my też mamy klatkę, ale Kana nie potrafi w niej zostawac. Nieźle ją już swoją drogą rozbroiła. Jak chcemy ją w kaltce zostawic, to oprócz zasuwy wiązemy ją dookoła drutem, Kana ma trzęsawkę, tragedia. Zawsze jest to jakieś wyjście. o tyle dobrze, ze mamy ten dawny gospodarski kurnik, tam Kana się dobrze czuje, a my się nie stresujemy ze coś zdemoluje. Muszę jednak powiedziec, źe ostanio Kana zostaje coraz częściej sama w domu (bez klatki) i nic nie demoluje. Chyba z tego wyrosła. Zanim wrócę z pracy, to teściowa wypuszcza ja na siq, a potem wpuszcza do mieszaknia i ta siedzi. Nie odważyłam się jednak zostawic sama w domku nad morzem:evil_lol: to tak jak Gaston... delirka na maxa jak wchodził do klatki :evil_lol: Nie wiem, trzeba będzie nad nim tu trochę popracować. Może w tym pokoiku się zaaklimatyzuje :roll: Właśnie przeglądałam zdjęcia, i aż mi łezki poleciały... Już tak bardzo tęsknię. Nawet Łukaszowi już o tym nie mówię, bo przecież on Gastka już od kwietnia nie widział, i tylko załamany chodzi, że pewnie pies go już wcale nie pozna... moja kruszynka :-( tak daleko ode mnie :-( Quote
e.v.a Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Kate I Luka napisał(a): Ewcia, pakuj się już :multi: słyszycie słyszycie jade do Kasi:multi::multi::multi::multi: nie smutaskuj sie:shake: niedlugo bedziesz miec Gasia przy sobie:loveu: i mnie:loveu: Quote
Jagoda1 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Z akceptacją klatki rzeczywiscie bywa różnie. Chciałam Kiri przyzwyczaić, pozyczyłam od Asi Gastonowej i mój małpiszon wylazł (wyszłam na chwilę). Asia zdziwiła sie, bo ma trzy psy i zaden nie wydostał się.:razz: W kupionej klatce Kiri spała, jak była otwarta, kiedy zamykałam szalała, pokaleczyła sobie mordkę, gąbkę pocięła na kawałki... Bałam sie, aby łapa nie utknęła w podłodze klatki, aby nie zrobiła sobie krzywdy. W rezultacie klatkę zabieramy na wystawy, chętnie w niej siedzi (bo mo wokół ludzi). Z klatki w mieszkaniu zrezygnowałam, zostawała w jednym pokoju, zawsze "coś" wymyśliła. Teraz Sunia nic nie broi (odstukać!!!) gdy zostaje sama, ale zawsze myślę "po psiemu", co może wpaść w zęby. Z pewnością Gastek będzie na poczatku wszystko przeżywał, ale stopniowo przywyknie, będzie doroślał. Ważne, ze będzie juz z Wami.:loveu: Quote
Alicja Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 [quote name='evaxon']łeee to kiepsko ja ni eprzepadam za oliwkami ..ale owoce morza ..mmm uwielbiam :loveu: :razz:brrrrrr też nie cierpię oliwek ...owoce morza lubiam:eviltong: śliczny Gastuś:loveu::loveu::loveu: Quote
ferraribox Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Kasiu myślę,że nie będzie tak źle.Ten pomysł z oddzielnym pokojem jest super.Moje boksie tez mają swój pokój:lol: Ani Gaston,ani Koka nie znały klatki.Za to ile nerwów kosztowały mnie powroty do domu[zdemolowanego]tylko ja wiem.Nomi wychowała się w katce i traktuje ją jako swoje miejsce.Po spacerze zawsze wchodzi do klatki i tam odpoczywa,tam też spi.Ale do klatki była przyzwyczajana od 8 tygodnia. Sądzę.że doskonale sobie poradzisz.:lol: Trzymam kciuki. Quote
ferraribox Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Kasiu myślę,że nie będzie tak źle.Ten pomysł z oddzielnym pokojem jest super.Moje boksie tez mają swój pokój:lol: Ani Gaston,ani Koka nie znały klatki.Za to ile nerwów kosztowały mnie powroty do domu[zdemolowanego]tylko ja wiem.Nomi wychowała się w katce i traktuje ją jako swoje miejsce.Po spacerze zawsze wchodzi do klatki i tam odpoczywa,tam też spi.Ale do klatki była przyzwyczajana od 8 tygodnia. Sądzę.że doskonale sobie poradzisz.:lol: Trzymam kciuki. Quote
Imbirka Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Witaj Kasiu:multi: Imbira przyzwyczajałam do klatki jakiś czas, musiał kojarzyć klatkę z czymś przyjemnym, wkładałam mu zabawki, smaczki, gryzaki i michę ze smakołykami. Teraz jak wychodzę to wchodzi już sam, może bez zbytniej euforii ale nie muszę go tam wpychać. Oczywiście micha na zachęte w klatce stoi i tak się nią zajmuje, ze nawet czasami nie zwraca uwagi, ze wyszłam. Sąsiedzi mi donoszą, ze siedzi cicho:cool3: tylko jak się zorientuje, ze mnie nie ma to kilka raz szczeknie:cool3:. Jak wychodzę na krótko to siedzi bez klatki, ale na dłuzej - to mu nie wierzę, zbyt dużo narozrabiał wcześniej:roll: Quote
ferraribox Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 :loveu: Doberek Kasiu:multi: :multi: :multi: Quote
Jagoda1 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Witaj, masz piękny banerek, "malowany tęsknotą"...;) Quote
e.v.a Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 ferraribox napisał(a):Witamy się:multi: i my tez:multi: Quote
Kate I Luka Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 Eloo everybody :multi: 2 dni mieliśmy bez deszczu, Kasia się wczoraj cieszyła...i co? I dzis padało :shake: Teraz troszkę słońce wyszło, ale na jutro to już całkowite pogorszenie pogody zapowiadają. Ciekawa jestem średniej temperatury lipca w Anglii. Ile będzie? jakieś 13-15 stopni chyba :roll: Dostałam filmik z Gastusiem :loveu: Mój mały głupolek Quote
bonita Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Kate I Luka napisał(a):Eloo everybody :multi: 2 dni mieliśmy bez deszczu, Kasia się wczoraj cieszyła...i co? I dzis padało :shake: Teraz troszkę słońce wyszło, ale na jutro to już całkowite pogorszenie pogody zapowiadają. Ciekawa jestem średniej temperatury lipca w Anglii. Ile będzie? jakieś 13-15 stopni chyba :roll: Dostałam filmik z Gastusiem :loveu: Mój mały głupolek Witaj córcia :) Nie przejmuj, u nas pogoda podobna jest:p, ponad tydzień już leje:p a zimno jak fix Teraz będę oglądać filmik z moim wnusiem głupolkiem:loveu::evil_lol: Quote
Kate I Luka Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 Zobaczcie filmik... The Most Amazing Dog! http://www.youtube.com/watch?v=qLXHvBFG-CI&mode=related&search Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.