DORRAG Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Cześć:p Super że Gastuś już dobrze się czuje:multi: :multi: U nas dzisiaj pogoda też piękna :multi:cały dzień byliśmy na polku z przerwami na jedzenie:evil_lol: Quote
gosikf & dogs Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Witam! Apropo kleszczy to dzisiaj mojej Azuni wyciągałam kleszcza zza ucha!:angryy: A obróżka na szyi. Ja już nie wiem, obroże nie działają, kropelki też... Dobrze, że Gastonek zdrowy;) Widocznie miał widzimisie z tym trawskiem. Żeby było śmieszniej moje też ostatnio żarły trawe niczym krowy. Pozdrawiam Quote
Alicja Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 :multi::multi::multi:witaj Kasiu Ozzy skropiony jest Frontlinem , wczepionych nie znajduje na nim kleszczy ale spacerowiczów owszem:diabloti: Quote
Kate I Luka Posted May 14, 2007 Author Posted May 14, 2007 Kurcze... Dziś rano Gasik znów mi zwymiotował. Nie wiem w czym rzecz, bo wczoraj wieczorem dostał normalną porcje jedzonka, a rano nie zdążyłam nawet jeszcze mu nic dać... Już się denerwuję czy to czasem nie z tego kleszcza, choć pierwszy raz wymiotował dzień wcześniej niż kleszcza znalazłam, a był taki malutki, że nie sądzę by był już w nim od dnia poprzedniego... Zostawiłam mu 2 miski wody tylko, tata zajrzy do niego po 14stej to zobaczymy czy wszystko z nim ok.... Quote
agbar Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 czesc Kasiu...co z tymi psami kurcze, Dili wczoraj zezarl chyba tone trawy, caly dzien nim rzucalo i pol nocy, ale biedny nie umial zwymiotowac....teraz w koncu spi ale cala noc wedrowal i nie spal a ja razem z nim.... Quote
e.v.a Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 a moze jakas psia grypa jelitowa??:shake: biedne psiaczki:shake: trzymamy kciuki zeby Gasio szybko do zdrowka wrocil :) Quote
Kate I Luka Posted May 14, 2007 Author Posted May 14, 2007 Tata zajrzał do Gastka, wody nie tknął, na spacerze wcina trawę. Cholerka jasna pieknie się porobiło.... Quote
Alicja Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Kasiu Ozzy też wczoraj i dzisiaj jadł trawe i wymiotował .Ja myślę ze moze to mieć związek z tą zmianą pogody....Ozzy zjadł przed chwilą żarełko:razz: Quote
e.v.a Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 jedza trawe te wasze psy bo jedzenia nie dostaja:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
niki_ill Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Witam i zycze zdrowka dla Gastka :) W koncu pogoda fajna, choc teraz u nas sie na burze zapowiada:shake: Pozdrawiam z calym stadem Quote
Medorowa Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Mój żre trawę codziennie, w ilościach przerażających:mdleje: Ale nic mu nie jest na szczęście:p:p Dużo zdrówka dla siostrzeńca:) Quote
Imbirka Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Witaj Kasiu i Gastonku:multi::multi::multi: kurcze te cholerne kleszcze, Imbir jeszcze nie miał w tym roku, za to ja tak:angryy: Quote
agbar Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Imbir1 napisał(a):Witaj Kasiu i Gastonku:multi::multi::multi: kurcze te cholerne kleszcze, Imbir jeszcze nie miał w tym roku, za to ja tak:angryy: hmm..u nas to samo...ja mialam Dilski nie....czuje sie atakowana:evil_lol: aaa no i dzien dobry Kasiu:) Quote
Imbirka Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 dealer napisał(a):hmm..u nas to samo...ja mialam Dilski nie....czuje sie atakowana:evil_lol: aaa no i dzien dobry Kasiu:) moja szefowa, spędziła wczoraj kilka godzin na pogotowiu, miała kleszcza do wyciągnięcia, wbił jej się pomiędzy półdupkami:diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
agbar Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Imbir1 napisał(a):moja szefowa, spędziła wczoraj kilka godzin na pogotowiu, miała kleszcza do wyciągnięcia, wbił jej się pomiędzy półdupkami:diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol: widze ze nie bylo ci jej zal :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Imbirka Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 dealer napisał(a):widze ze nie bylo ci jej zal :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: wcale, a wcale, uśmiałam się jak nigdy dotąd:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: to są tak zwane skutki uboczne majówki:p Quote
teqquila Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Witajcie Gastonki :) Julia to gdzie ona siadala :D :diabloti: hm.. moze na czym :diabloti: Quote
Imbirka Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 teqquila napisał(a):Witajcie Gastonki :) Julia to gdzie ona siadala :D :diabloti: hm.. moze na czym :diabloti: podobno siedziała pod dębem:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::p:p Quote
zuzolandia Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Dziendoberek kofffaniutkaaaaaaaa !!!!!!! Najwidoczniej kleszczc wiedział co robi ehehe ....wlazł szefowej do dooopki eheeh......ciekawe na co liczył ;-) A moze tak w celu zabezpieczenia siem wylac na siebie taki psi preparat eheheh ....u nas na szczescie te wredoty jakos tak nie atakuja ..a my bardzooooo duzooooooo po lesie chodzimy ;-) puk puk odpukac ;-) ..... buziaczki Quote
Kate I Luka Posted May 15, 2007 Author Posted May 15, 2007 Imbir1 napisał(a):moja szefowa, spędziła wczoraj kilka godzin na pogotowiu, miała kleszcza do wyciągnięcia, wbił jej się pomiędzy półdupkami:diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol: hahaha, ale się uśmiałam :evil_lol: Witajcie :multi: Gastek dziś zjadł normalnie, na spacerku zachowywał się ok, nie skubał trawki. W nocy rozpychał się niesamowicie, zasypiałam na miejscu z brzegu, obudziłam się wciśnięta pod ścianę, a Gasik z brzegu, z łepkiem na mojej poduszce :cool3: Cwaniak jeden. Dziś nasza bezdomna podwórkowa kotka, która mieszka obok naszego biura się rozmnożyła. Urodziła chyba 6 maluszków. Niestety, okropni ludzie którzy maja obok sklep chcą małe pousypiać:placz: :placz: :placz: żeby nam tu zgraja kotów nie biegała ... Nie wiem gdzie zadzownić, żeby kotki ocalić :-( Quote
izka Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Witam bokserowa Rodzinkę :lol: Zdrówka Tobie Kasiu zycze i Gastonkowi:lol: Quote
a_ga.isk Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Witam ;) Co ja widzę czyżby Gastonek chorował? Nie dobrze... życzymy mu zdrówka dużo... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.