zuzolandia Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 WITAMY KASIENKO W DOMCIUUUUUUUUU !!!!!! BUZIOLKI!!!!! Quote
Medorowa Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Witaj Siostrzyczko:loveu::loveu::loveu: Super, że pobyt się udał:p Quote
Agniest Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Hej :multi: pewnie zapracowana jesteś, bo tu nie zaglądasz......... Pamiętaj : praca nie zając ;) Quote
zuzolandia Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 WITANKO;-) ..niby jest ale JEJ ni ma ???? ;-) Quote
Kate I Luka Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 Kobity jestem... wczoraj się upisłam, i szlag trafił wszystko. Komp mi się zresetował. Tak się wkurzyłam, że już nie miałam ochoty drugi raz pisać. Ogólnie jestem nerwowa, w pracy nerwowa sytuacja, ścięłam się zaraz pierwszego dnia po powrocie z szefową, bo wróciłam a biurko zawalone robotą, którą mogły zrobić one, ale że mają lewe ręce do roboty to nie zrobiły. Już się nie przejmując niczym wykrzyczałam jej swoje, ona mnie zwyzywała od: księżniczek na ziarnku grochu. Debilka, co to ma wspólnego z pracą? Co za głupi babsztyl!!! Póki co trzyma mnie przy "życiu" świadomość że jeszcze tylko troszeczkę i już tu pracować nie będę. Pozatym Gasinka coś nie tak jest, tata do niego wpadł po pracy, a w misce nie zjedzona kama, a na spacerku idzie jakby się tabletek na uspokojenie najadł, a nie jak zwykle - szapranie i ciągnięcie. Pozatym wcina trawę :shake: Mam nadzieję, że to jakaś chwilowa niedyspozycja.... Quote
e.v.a Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 ojj biedny Gastus :shake: moze brzusio go boli haha moja Tigra caly czas je trawe - bo lubi :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: a co do pracy to olej ta babe:eviltong: albo olej prace:eviltong: i tez miej 2 lewe rece:p Quote
zuzolandia Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 ta szefostwo to nieciekawa instytucja ehehheheh;-) ..ale trzymaj sie ...masz swietlana przyszłosc przed soba wiec sie nie przejmuj ..;-) Gastus pewnikiem z brzuszkiem cosik ma ....Zuzolka tez wczoraj trawsko zarła .....albo moze jedza na deszcz????? eheh taka sobie wymyslna teoria ......buziaczki przesyłamy!!! Quote
e.v.a Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 [quote name='zuzolandia']ta szefostwo to nieciekawa instytucja ehehheheh;-) ..ale trzymaj sie ...masz swietlana przyszłosc przed soba wiec sie nie przejmuj ..;-) Gastus pewnikiem z brzuszkiem cosik ma ....Zuzolka tez wczoraj trawsko zarła .....albo moze jedza na deszcz????? eheh taka sobie wymyslna teoria ......buziaczki przesyłamy!!! ty wiesz ze cos w tym moze byc:hmmmm: Tigra im wiecej je tym bardziej ostatnio pada:roll: :evil_lol: Quote
Medorowa Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Pracą się nie przejmuj - jeszcze trochę i będziesz miała z głowy:p A dla Gastusia mizianko:loveu::loveu::loveu: Quote
ferraribox Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 :loveu: :loveu: :loveu: Dawno mnie tu nie było! Kasiu,witam Was cieplutko:lol: :lol: :lol: Jak czuje się mój wnusio? Quote
e.v.a Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 witanko Kasiusiu:loveu: i Gastusiu:loveu: jak sie maluszek czuje?? Quote
Kate I Luka Posted May 13, 2007 Author Posted May 13, 2007 Hejka:) My przelotem u rodziców, to szybko donoszę: Gastusia niedyspozycja była tylko chwilowa. Jak wróciłam do domku , to po osowiałym psiaku nie było śladu, znów witał mnie podskakujący i tańczący boxio. Wieczorem wtrąbił podwójną wprost porcję karmy. Wczoraj niesety znalazłam kleszcza u Gastka. Jeszcze bardzo malutki, więc chyba po porannym buszowaniu w trawie się przyczepił. Szybko mu usunęłam, choć nie powiem że bez problemu. Nie dał się położyć, i potwornie się natrudziłam zanim się zmęczył, i padł z wywalonym jęzorem na kafelkach w łazience. Wtedy ja myk - i już po kleszczu. Wkurzyłam się trochę o tego kleszcza bo jakieś 3 tyg temu kropiłam mu kark tymi kroplami przeciwkleszczowymi, i psinco :angryy: Mam nadzieję, że to pierwszy i ostatni raz. Po obiadku spadamy do naszego domku, i na długi spacerek po parku. Dziś u nas prześliczna pogoda, ciepło na krótki rękaw. A na jutro zapowiadają do 30 stopni :crazyeye: Pozdrowionka dla Was Kobitki, miłego weekendziku życzę, odpoczywajcie przed kolejnym tygodniem pracy. Jutro do Was pozaglądam, jak durna szefowa nie będzie mi z za ramienia zerkała :mad: Quote
Kitka20 Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 [quote name='Kate I Luka']Hejka:) My przelotem u rodziców, to szybko donoszę: Gastusia niedyspozycja była tylko chwilowa. Jak wróciłam do domku , to po osowiałym psiaku nie było śladu, znów witał mnie podskakujący i tańczący boxio. Wieczorem wtrąbił podwójną wprost porcję karmy. Wczoraj niesety znalazłam kleszcza u Gastka. Jeszcze bardzo malutki, więc chyba po porannym buszowaniu w trawie się przyczepił. Szybko mu usunęłam, choć nie powiem że bez problemu. Nie dał się położyć, i potwornie się natrudziłam zanim się zmęczył, i padł z wywalonym jęzorem na kafelkach w łazience. Wtedy ja myk - i już po kleszczu. Wkurzyłam się trochę o tego kleszcza bo jakieś 3 tyg temu kropiłam mu kark tymi kroplami przeciwkleszczowymi, i psinco :angryy: Mam nadzieję, że to pierwszy i ostatni raz. Po obiadku spadamy do naszego domku, i na długi spacerek po parku. Dziś u nas prześliczna pogoda, ciepło na krótki rękaw. A na jutro zapowiadają do 30 stopni :crazyeye: Pozdrowionka dla Was Kobitki, miłego weekendziku życzę, odpoczywajcie przed kolejnym tygodniem pracy. Jutro do Was pozaglądam, jak durna szefowa nie będzie mi z za ramienia zerkała :mad: Hej Kasiu moja też ostatnio złapała dwa kleszcze też ją skropiłam u weta kropelkami a wet powiedział, że jest możliwość, iż Tekla złapie kleszcza ale mam się nie przejmować bo on uschnie i sam odleci cały razem z główką. Może w waszym przypadku jest tak samo. Pozdrowionka i mizianka dla Gasia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.