Gasnik Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 madzia i medor napisał(a):Cześć Siss:loveu: :loveu: :loveu: :lol: A propo pracy, to dziś mój szef zgodził się, żeby Medor przychodził ze mną do pracy:p :p :p Tak sobie strzeliłam, przekonana, że się nie zgodzi (to super gość, bardzo wyluzowany, ale mimo wszystko myślałam, że na taki układ się nie zgodzi) , a tu zaskoczenie, mówi; ,,Że jeżeli pies jest łagodny, to on nie widzi problemu":p :multi: No ale jest jeszcze kadrowa (ja siedzę w sekretariacie, po jednej stronie biuro prezesa, po drugiej jej):roll: No więc jej mówię, że od jutra Medor przychodzi ze mną do pracy, ona przybiega i ,,naprawdeę Panie prezesie, przecież to sekretariat, nie pasuje", a prezes i tak swoje:p :multi: :multi: Ona się tylko uśmiechnęła, ale potem na osobności mówi do mnie, żebym psa nie przyprowadzała, bo to jest ważna firma i blee, blee. Prezes wychodząc już, mówi ,,To aMgda jutro Cię z psem widzę;) ":p , ja mówię, że raczej nie, bo Pani E. się nie zgadza, on tylko na to ,,Ona ma gówno do gadania jeszcze ją na godzinny spacer z nim wyśle":diabloti: :diabloti: :eviltong: :evil_lol: Madzia, a gdzie Ty pracujesz?? :) Quote
Jagoda1 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Witamy Gastonki i ślemy buziaki:loveu: :loveu: :loveu: Quote
DORRAG Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Cześć Kasiu:multi: :multi: madzia i medor napisał(a): A propo pracy, to dziś mój szef zgodził się, żeby Medor przychodził ze mną do pracy:p :p :p Tak sobie strzeliłam, przekonana, że się nie zgodzi (to super gość, bardzo wyluzowany, ale mimo wszystko myślałam, że na taki układ się nie zgodzi) , a tu zaskoczenie, mówi; ,,Że jeżeli pies jest łagodny, to on nie widzi problemu":p :multi: No ale jest jeszcze kadrowa (ja siedzę w sekretariacie, po jednej stronie biuro prezesa, po drugiej jej):roll: No więc jej mówię, że od jutra Medor przychodzi ze mną do pracy, ona przybiega i ,,naprawdeę Panie prezesie, przecież to sekretariat, nie pasuje", a prezes i tak swoje:p :multi: :multi: Ona się tylko uśmiechnęła, ale potem na osobności mówi do mnie, żebym psa nie przyprowadzała, bo to jest ważna firma i blee, blee. Prezes wychodząc już, mówi ,,To aMgda jutro Cię z psem widzę;) ":p , ja mówię, że raczej nie, bo Pani E. się nie zgadza, on tylko na to ,,Ona ma gówno do gadania jeszcze ją na godzinny spacer z nim wyśle":diabloti: :diabloti: :eviltong: :evil_lol: Gdzie można znaleźć takich szefów:crazyeye: Ja też chce:placz: :placz: Quote
Wyjątek Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Ja miałam takiego:D Jak pracowałam przez miesiąc w wakacje w biurze firmy z art biurowymi to byłam tam co dzień z Otisiastym :D Tyle, że on miał wtedy raptem 3 miesiące:roll: Quote
drzalka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 witamy:loveu: .. o jeju madzia.. ale masz prace.. z psem calyc zas .. łał:crazyeye: :multi: Quote
Medorowa Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Gasnik napisał(a):Madzia, a gdzie Ty pracujesz?? :) W firmie produkcyjno - handlowej:p DORRAG napisał(a): Gdzie można znaleźć takich szefów:crazyeye: Ja też chce:placz: :placz: W Złotoryi:p drzalka napisał(a):witamy:loveu: .. o jeju madzia.. ale masz prace.. z psem calyc zas .. łał:crazyeye: :multi: :multi: :multi: :multi: Wyjątek napisał(a):Ja miałam takiego:D Jak pracowałam przez miesiąc w wakacje w biurze firmy z art biurowymi to byłam tam co dzień z Otisiastym :D Tyle, że on miał wtedy raptem 3 miesiące:roll: Super:p mam nadzieję, że to wypali, bo jak Pani kadrowa za bardzo się uprze, to nici:roll: :roll: I mam nadzieję, że Ciapek będzie umiał się zachować:razz: :diabloti: ;) :evil_lol: Quote
Kate I Luka Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Heeej :) Madzia... aleś mnie zszokowała :crazyeye: Super szefa masz. Już widzę Medzia siedzącego z Tobą w sekretariacie :p Dobrze, że Twoj się zachować umie, bo Gaston by się nie nadawał. Trochę mi go żal teraz, bo od wyjazdu Łukasza będzie siedział po 9 godzin sam w domu :-( :-( :-( Trzeba będzie robić dużo dłuższe spacerki rano, i po pracy. Całe szczęście, że już coraz dłużej jasno jest, a lada dzień zmieniamy czas. Będę wracała jeszcze jak jasno będzie, to bez problemu będziemy spacerować, biegać i trenować.... Co nam innego pozostanie :-( No nic... doła ciąg dalszy. W pracy kolejny dzień bez wymiany zdań, poza gadkami z klientami. Ale dziś odwiedziła mnie moja ulubiona klientka, starsza Pani, która wykupuje bilety lotnicze do Niemiec, do córki. Poklachałyśmy sobie znów na różne tematy, a Pani już stojąc przy drzwiach na całe biuro powiedziała, że lubi do mnie przychodzić na pogaduszki, i córka też prosiła by mnie pozdrowić, i przekazać że jak tylko będzie w Polsce to wpadnie. Współpracowniczkom uśmiechy od razu z face`ów znikły :diabloti: :diabloti: :diabloti: im tak nikt nie mówi :eviltong: [SIZE="1"]A pozatym: ZOSTAŁY 2 DNI i 3 NOCE :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
Medorowa Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Kasieńko, sama się zszokowałam:multi: :multi: mam nadzieję, że P. E. mi nie zepsuje planów:mad: :angryy: Widać, jesteś naprwdę dobrą pracownicą, lubianą przez ludzi (u nas to rodzinne:diabloti: :diabloti: ):cool3: Sama zobaczysz jak ten czas szybko zleci i znów będziecie razem:p Quote
zuzolandia Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Witanko kochaniutka;-) .......no niektorzy maja fajnie hehe ja tez moge zabierac Zozolka do pracy ;-) co zreszta widac na fotach eheheh ... Tosienka ta preguska ktora juz za TM praktycznie wychowała sie u mnie w pracy eheheh....... Badz dobrej mysli złociutka ....miesiace szybko biegna .ani sie obejrzysz a juz bedziesz wylatywac do łukasza !!!! Buziaczki przesyłamy .... Quote
Wyjątek Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Kasieńko rozumiem Cie. Bo mój TZ jak wyjeżdżał na tydzień czy na dwa to juz nie wiedziałam co ze soba zrobić... Ale dacie radę. Szybko minie i znów bedziecie razem :D Quote
Iza i Fidel Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 madzia i medor napisał(a): ,,To aMgda jutro Cię z psem widzę;) ":p , ja mówię, że raczej nie, bo Pani E. się nie zgadza, on tylko na to ,,Ona ma gówno do gadania jeszcze ją na godzinny spacer z nim wyśle":diabloti: :diabloti: :eviltong: :evil_lol: Madzia,ale masz dobrze ! Moj szef (hihihi) nie pozwala mi z psem do pracy przyjezdzac.Zreszta moj Fidel bardzo mi Gastona przypomina.On sie nie nadaje miedzy ludzi (Kasiu,tylko sie nie pogniewaj!) Magda,a brzydala swego nie bierzesz? :razz: Quote
DORRAG Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Kate I Luka napisał(a): A pozatym: ZOSTAŁY 2 DNI i 3 NOCE :placz: :placz: :placz: :placz: Kasiu nie płakaj:glaszcze: Quote
Medorowa Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Iza i Fidel napisał(a):Madzia,ale masz dobrze ! Moj szef (hihihi) nie pozwala mi z psem do pracy przyjezdzac.Zreszta moj Fidel bardzo mi Gastona przypomina.On sie nie nadaje miedzy ludzi (Kasiu,tylko sie nie pogniewaj!) Magda,a brzydala swego nie bierzesz? :razz: :zly7: :zly7: Ja Ci dam brzydala;) Dinka nie brałam, bo po pierwsze pewnie narobił by to, co robi pod rybnym;) :evil_lol: :evil_lol: No i byłam dzisiaj z Medkirm w pracy:p :p Ale nie całe osiem godzin. Szef się w nim zakoffałł i zabrał mi go do siebie do biura:roll: :roll: :evil_lol: No, ale P.E. się go bała, bo na nią szczekał, ale nic dziwnego, jak ona wchodziła i się czaiła, a jak on się tylko ruszył to odskakiwała z piskiem:angryy: :angryy: Ale wkońcu pies wyczuwa złych ludzi:diabloti: No to go zaprowadziłam do domu, choć mój "szefu" bardzo protestował:p A potem mnie jeszcze raz po niego wysyłał, ale już nie poszłam, bo nie miałam kiedy:roll: :p :p Cześć Kasieńko:p :p Quote
drzalka Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 wow , madzia.. super masz szefa :D...nalegam o założenie galerii medorka :D:D Quote
Medorowa Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 drzalka napisał(a):wow , madzia.. super masz szefa :D...nalegam o założenie galerii medorka :D:D Galeria będzie, napewno:p :p Nie wiem tylko czy w tym miesiącu, czy w przyszłym, to zależy od tego, kiedy będę Medka - Fredka kastrować:roll: :p Quote
zuzolandia Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Witanko i buzianko Gastusiowa panienko ;-) Quote
Kate I Luka Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Witajcie Wyjątki, Zuzolki, Dorrcie, Drzalki, Fidelki, Medorki, Gaśniczki :multi: :multi: :multi: :multi: Madzia, SUPER że Medzio wpadł w oko szefowi ;) Mam nadzieję, że mu się spodobało i będziesz mogła go zabierać częściej ze sobą. Izuś - nie mam się o co gniewać... dobrze wiem, że mamy w domu małego oszołoma :painting: My już ostatni etap przygotowań. Ostatnie pranie w pralce, schabik na drogę się piecze, zakupy z polskim prowiantem prawie porobione, walizki na środku pokoju. Gaston chyba na swój sposób czuje, że coś się święci, bo miłość do TZcika wybuchła z podwójną mocą. Łukasz teraz sprząta w aucie pod oknami, a Gaston ma zawału dostać wyglądając za nim przez okno. Łazi za nim wszędzie, całują, i ściskają się bez granic. Nawet ja nie mam takich czułości okazywanych :mad: :mad: Kupiłam dziś dla Ukochanego talizmanik na wyjazd - srebrnego aniołka, który będzie go chronił :cool3: PS. Dziś w pracy szefowa się do mnie odezwała. Wyskoczyła z tekstem: Czy Ty aby w ciąży nie jesteś, bo dziwnie się ostatnio zachowujesz, blada jesteś, markotna, stale osłabiona... Na moje : NIE... 3 razy powtarzała pytanie: CZY ABY NA PEWNO. Bo przecież chyba wiesz Kasia, że sezon wczasowy mamy w pełni i teraz nie czas na ciąże. Wiesz, że w zime jest po sezonie, i mało klientów, więc wtedy jest czas na takie decyzje. Myślałam, że padnę...:laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: Quote
zuzolandia Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Ja nie mogeeeeeeeee ...powalające teksty ma ta Twoja szefowaaaa;-) łokropne te babsko !!!! hehehe ..pierwszorzedna heksen ;-) Quote
Kitka20 Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Kate I Luka napisał(a): Witajcie Wyjątki, Zuzolki, Dorrcie, Drzalki, Fidelki, Medorki, Gaśniczki :multi: :multi: :multi: :multi: Madzia, SUPER że Medzio wpadł w oko szefowi ;) Mam nadzieję, że mu się spodobało i będziesz mogła go zabierać częściej ze sobą. Izuś - nie mam się o co gniewać... dobrze wiem, że mamy w domu małego oszołoma :painting: My już ostatni etap przygotowań. Ostatnie pranie w pralce, schabik na drogę się piecze, zakupy z polskim prowiantem prawie porobione, walizki na środku pokoju. Gaston chyba na swój sposób czuje, że coś się święci, bo miłość do TZcika wybuchła z podwójną mocą. Łukasz teraz sprząta w aucie pod oknami, a Gaston ma zawału dostać wyglądając za nim przez okno. Łazi za nim wszędzie, całują, i ściskają się bez granic. Nawet ja nie mam takich czułości okazywanych :mad: :mad: Kupiłam dziś dla Ukochanego talizmanik na wyjazd - srebrnego aniołka, który będzie go chronił :cool3: PS. Dziś w pracy szefowa się do mnie odezwała. Wyskoczyła z tekstem: Czy Ty aby w ciąży nie jesteś, bo dziwnie się ostatnio zachowujesz, blada jesteś, markotna, stale osłabiona... Na moje : NIE... 3 razy powtarzała pytanie: CZY ABY NA PEWNO. Bo przecież chyba wiesz Kasia, że sezon wczasowy mamy w pełni i teraz nie czas na ciąże. Wiesz, że w zime jest po sezonie, i mało klientów, więc wtedy jest czas na takie decyzje. Myślałam, że padnę...:laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: Kasiu a może jednak:evil_lol: :evil_lol: i nasze będą rówieśnikami:diabloti: Quote
drzalka Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 heehee, ja cie.. ale masz szefową nono.. a jak sie o ciebie martwi ;d;d Quote
e.v.a Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Kate I Luka napisał(a): My już ostatni etap przygotowań. Ostatnie pranie w pralce, schabik na drogę się piecze, zakupy z polskim prowiantem prawie porobione, walizki na środku pokoju. Gaston chyba na swój sposób czuje, że coś się święci, bo miłość do TZcika wybuchła z podwójną mocą. Łukasz teraz sprząta w aucie pod oknami, a Gaston ma zawału dostać wyglądając za nim przez okno. Łazi za nim wszędzie, całują, i ściskają się bez granic. Nawet ja nie mam takich czułości okazywanych :mad: :mad: :shake: no co ty chcesz... Tz cala milosc i peszczoty na psiaka teraz przelal ... a y myslalas ze jeszcze ciebie bedzie sciskac i taki etam??:evil_lol: czesc:multi: Quote
bonita Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Cześć Córcia wpadam się przywitać i znikam, bo póżno :) Quote
Alicja Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Kasiu ....nie smutkój ...ten czas szybko minie.....:loveu: Ciekawa jestem miny szefowej jak dostanie papiery na biurko;) Quote
Jagoda1 Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Kate I Luka napisał(a): Dziś w pracy szefowa się do mnie odezwała. Wyskoczyła z tekstem: Czy Ty aby w ciąży nie jesteś, bo dziwnie się ostatnio zachowujesz, blada jesteś, markotna, stale osłabiona... Myślałam, że padnę...:laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :diabloti: :diabloti: :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.