Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam 6 miesięcznego goldena. Dwa dni temu znalazłam wychudzoną młodą kotkę i przyniosłam ją do domu. W tej chwili kotka jest w osobnym pomieszczeniu, ale wkrótce chciałabym zapoznać ją z psem i zobaczyć czy będą mogły żyć razem. Jak zaaranżować to pierwsze spotkanie?

Dodam tylko, że pies urodził się w domu z dwoma kotami i na własne oczy widziałam, jak się z jednym bawił jak był malutki. No ale teraz minęło już te 4 miesiące a pies waży 25kg i jest bardzo żywiołowy, kocha inne psy i z każdym by się bawił, dość niedelikatnie.
Kotki zaś nie znam, jest młoda, poniżej roku. Na plecach ma bliznę po ugryzieniu, więc może nie mieć ciekawych doświadczeń z przeszłości. Jak słyszała psa zza drzwi to na niego burczała.

Guest Maryl
Posted

[quote name='kavala']Mam 6 miesięcznego goldena. Dwa dni temu znalazłam wychudzoną młodą kotkę i przyniosłam ją do domu. W tej chwili kotka jest w osobnym pomieszczeniu, ale wkrótce chciałabym zapoznać ją z psem i zobaczyć czy będą mogły żyć razem. Jak zaaranżować to pierwsze spotkanie?

Dodam tylko, że pies urodził się w domu z dwoma kotami i na własne oczy widziałam, jak się z jednym bawił jak był malutki. No ale teraz minęło już te 4 miesiące a pies waży 25kg i jest bardzo żywiołowy, kocha inne psy i z każdym by się bawił, dość niedelikatnie.
Kotki zaś nie znam, jest młoda, poniżej roku. Na plecach ma bliznę po ugryzieniu, więc może nie mieć ciekawych doświadczeń z przeszłości. Jak słyszała psa zza drzwi to na niego burczała.

A masz może klatkę wystawową?
Jeżeli tak, to może wsadź do niej kota i wpuść do pomieszczenia psa, niech się powąchają.
Przez kraty kot raczej psu nic nie zrobi.
Albo weź psa na smycz i wpuść kota do pomieszczenia w którym jest pies - niech sobie trochę pochodzi. Powtarzaj to codziennie, aż w końcu kot przyzwyczai się do obecności psa.

Posted

ja nic nie robie ,tylko obserwuje ,czy kot ma mozliwosc ucieczki w razie niebezpieczenstwa,ze strony psa.Pies z kotem nie musza sie kochac,kazdy i tak ma inne interesy ,ale musza sobie z drogi schodzic.nawet jak pies dostanie pazurami po nosie jest dobra nauka na przyszlosc,ze nalezy ignorowac kota.kazdy i tak bedzie mial inne sciezki.wazne jest ze musimy miec oczy i uszy otwarte,zeby kot mial mozliwosc spokoju i ucieczki,zeby jedzenie stalo w innych miejscach.Moje psy w domu akceptuja koty ,ale na dworze jak kot biegnie to je zawsze gonia,ale kot i tak jest szybszy i u mnie sa drzewa na ktorym moze odczekac .
Moje psy w domu wylizuja kotu ,uszy i pod ogonem ,ale jak kot ma dosyc to pokaze ,ze ma ich dosyc

Posted

xxxx52 napisał(a):
nawet jak pies dostanie pazurami po nosie jest dobra nauka na przyszlosc,ze nalezy ignorowac kota

Tego jednak się boję, bo wiem, że po zadrapaniu przez kota mogą powstać bolesne i trudne do wygojenia ropnie. Kot też może zadrapać psa w oko i tragedia gotowa. Wolałabym ich "na żywioł" nie puszczać.

Maryl napisał(a):
A masz może klatkę wystawową?

Takiej klatki niestety nie mam, ale mam kontenerek do przewożenia kota, może być?

Posted

Przede wszystkim STOPNIOWO. Nie radziłabym przy pierwszym kontakcie wzrokowym dopuścić do obwąchiwania.
Druga sprawa to na początku zapoznawania kot nie powinien mieć możliwości swobodnego poruszania się- większość psów nakręca nie tyle sam kot co to, że ucieka. Z drugiej strony kot umieszczony w klatce zapewne nie będzie rozumiał, że jest tam bezpieczny a raczej że nie może uciec co samo w sobie go stresuje. I nie muszę przecież mówić że pierwszy nieudany kontakt może bardzo później skomplikować oswajanie .Warto więc uzbroić się w cierpliwość
Pomysł z klatką lub kontenerkiem dobry ale ja bym to troszkę "rozbudowała" w czasie:
1/ pierwszy etap czyli zwierzęta oddzielone w różnych pomieszczeniach oswajają się ze swoją obecnością , poznają zapachy - to jak rozumiem juz jest realizowane i bardzo dobrze
2/ kolejny etap widzę tak , że kot umieszczony w klatce, kontenerku zostaje wniesiony do pomieszczenia ( na razie bez psa) i umieszczony gdzieś wysoko ( na szafie , półce itp) tak aby później z tego miejsca widział psa od góry a pies nie miał możliwości sięgnąć do klatki. Zostawiamy tam kota na dłuższą chwile aby miał czas oswoić się z sytuacją , obejrzeć pomieszczenie. Ważne aby kot w momencie wprowadzenia do pomieszczenia psa był max zrelaksowany.
I teraz mozna wprowadzic pieska do pomieszczenia. Najlepiej jak psiak jest bezposrednio po porządnym spacerze, nieco zmęczony , solidnie wybiegany. Zaopatrujemy sie w cos co zwykle przykuwa uwage psa ( ulubiona zabawka , smaczki...) . Chodzi o to aby pies na początek miał mozliwośc zobaczyc klatke z kotem ale żeby jednoczesnie max odwrócic jego uwagę od kota. Dlatego nie pokazujemy mu klatki - jak sam zauważy i będzie sie np. koniecznie chciał tam dostać to nie karcimy a staramy się go skupic na sobie ( smaczek zabawka). Krótko mówiąc na tym etapie staramy sie zobojętnić psa na klatkę z kotem. Wazne abysmy sami też starali sie tak zachowywac jakby kota nie było - nie patrzeć w tamtą strone , nie zagadywac do kota itd. . Takie postepowanie spowoduje że kot ma mozliwośc oswoic sie z widokiem psa, jego sposobem poruszania się i ocenic psi "zasięg" ( koty szybko "łapią" jakie miejsca w pomieszczeniu są poza psim zasiegiem i później traktują je jak bezpieczny azyl - a to w najgorszym razie gdy sie nawet nie pokochaja umożliwia bezpieczną koegzystencję)c
3/ gdy już osiągniemy stan w którym pies nie reaguje ekscytacją na widok kotka ( a może być do tego potrzebne kilkukrotne powtarzanie etapu 2) można spróbować klatkę zestawić niżej tak aby potencjalnie zwierzeta mogły sie z bliska obejrzeć i powąchać. Jednak trzeba to robic bardzo uważnie - jakakolwiek lękowa reakcja kota czy zbytnia ekscytacja psa powinna natychmiast przerwac tę próbę i wracamy do etapu 2
4/ Jeśli obwąchiwanie i spotkanie "nos w nos" przy osłonie klatki przebiegło przyjaźnie można spróbować spotkania "na wolności". Kota sadzamy w bezpiecznym ( poza zasięgiem psa) miejscu- np tam gdzie na etapie 1 umieściliśmy klatę i wprowadzamy do pomieszczenia psa.
I teraz mamy sytuację w której tak na prawdę zobaczymy czy oswajanie przebiegło z sukcesem. W wersji super optymistycznej kot po chwili zejdzie do poziomu psiaka a może nawet pozwoli na bezpośredni kontakt. W wersji też rokującej pokojową przyszłość kot zostanie spokojnie "na galerii" i stamtąd będzie obserwował co robi psiak . A piesek zajmie się jakąś fascynującą ( mam nadzieję:eviltong:) zabawą z człowiekiem zamiast "polować na uciekającego króliczka"

Powodzenia:lol:

Posted

Moje koty wsadzic do klatki to tak jak by wsadzic tygrysa .nie ma mowy.Moje koty 3 kazdy o innej psychice.jeden z Turcji bedzie gonil psa,drugi polozy sie pod nosem psa i bedzie czekal na lizanie,3 typowy pokojowiec na widok psa ucieka gdyz oddany byl od rodziny co pies go ugryzl i nigdy nie byl na dworze.
takze co kot ,tak jak i pies maja rozna psychike i regoly nie zawsze pasuja.

Posted

Taks, dziękuję za tyle cennych rad :) Pierwsze spotkanie psa i kota już za nami :) Zrezygnowałam z klatki, bo kot źle znosi władanie do kontenerka i już przy tym samym się stresuje i miauczy żeby go wypuścić. Wzięłam go na kolana i usiadłam w pokoju w którym nie było psa. Kotka od razu się zwinęła w kłębek na kolanach i mruczała. Wtedy mąż wprowadził Froda na smyczy. Podszedł z nim (stopniowo) na odległość metra i kazał mu warować. O dziwo kot ani się nie ruszył z moich kolan, ani nie przestał mruczeć. Pies był bardzo podekscytowany, ale ani razu nie zaszczekał, machał tylko ogonem. Poleżeli tak sobie koło siebie kilkanaście minut. Frodo oczywiście co chwila próbował się zbliżyć, ale uznaliśmy, że to za wcześnie. Nie było żadnej agresji, ze strony ani psa ani kota. Myślę, że to dobry początek. Będziemy to powtarzać kilka razy dziennie i nagradzać Froda smaczkami, aby mu się dobrze kojarzyła obecność kota a kot oswoił się z obecnością psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...